logo
Środa, 02 grudnia 2020 r.
imieniny:
Balbiny, Ksawerego, Pauliny, Rafała, Bibiany – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Ireneusz Okarmus
Etyka a mass media
Wychowawca
 


 
 Wraz z rozwojem techniki komunikacji zmieniają się możliwości porozumiewania ludzi między sobą, co - obok niezaprzeczalnych korzyści - niesie ze sobą rozliczne duchowe zagrożenia i stwarza zupełnie nową przestrzeń działań człowieka, podlegających ocenie moralnej. Dlatego tak ważne wydaje się stwierdzenie ojców Soboru, którzy podkreślają, że „aby właściwie posługiwać się tymi środkami jest rzeczą zgoła konieczną, by wszyscy, którzy ich używają, znali zasady porządku moralnego i ściśle je w tej dziedzinie wcielali w życie”.
 
Jest wręcz truizmem stwierdzenie, że postęp w dziedzinie mass mediów służy człowiekowi. Dzieje się to na różnych płaszczyznach życia, a pozytywne skutki są łatwo zauważalne, choćby tylko w dziedzinie przekazywania informacji i komunikacji pomiędzy ludźmi. Ale to nie wszystko. Trzeba też zauważyć ogromny związek człowieka ze środkami przekazu, i to w ciągu całego życia człowieka. Oddziałują one na kilku płaszczyznach:
- informacyjnej: media informują o różnych wydarzeniach, przez co zbliżają ludzi do siebie tak bardzo, że świat staje się globalną wioską,
- edukacyjnej: przekazują i popularyzują wiedzę,
- opiniotwórczej: kształtują opinię publiczną w różnych dziedzinach życia, przekazują treści etyczne i o charakterze estetycznym;
- rozrywkowej: umożliwiają łatwy dostęp do kultury, również tzw. „wysokiej”.
 
To tylko najważniejsze funkcje środków przekazu, do których zaliczamy prasę, radio, telewizję, a ostatnio Internet. Już jednak to wystarcza, aby zobaczyć, jak wiele dobra przybliżają człowiekowi mass media, będąc jednocześnie dobrem samym w sobie.
 
Moralne fundamenty
 
Aby odkryć właściwy porządek moralny, trzeba zawsze pytać o to, czy każda z powyższych funkcji jest prawidłowo urzeczywistniana, tzn. czy w danej dziedzinie realizowana jest naczelna zasada moralna: czyń dobro i unikaj zła.
 
Według etyki katolickiej każdy człowiek nosi w sobie pragnienie szczęścia, które zawsze wiąże się z dobrem i jest nieskończone, tzn. że nie ma dobra przemijalnego potrafiącego zaspokoić całkowicie to pragnienie. Jedynym dobrem, które potrafi go zaspokoić jest dobro nieskończone, nieprzemijające, o najwyższej jakości, czyli Bóg. Dłatego w życiu dobrem dla człowieka jest wszystko to, co prowadzi do Boga w wieczności, który może dać człowiekowi szczęście największe, złem zaś jest to, co od Niego oddala na wieczność. To jest podstawowy porządek moralny z punktu widzenia celu ostatecznego w życiu człowieka. Do tego celu człowiek zmierza realizując podstawowe przykazanie miłości bliźniego, które wyrasta z naczelnej zasady etycznego personalizmu czyli stanowiska, według którego czyn w odniesieniu do drugiego człowieka jest moralnie dobry, jeśli stanowi akt afirmacji osoby ludzkiej dla niej samej, co wyraża się w poszanowaniu godności drugiego człowieka. To godność człowieka domaga się, aby liczyć się z jego prawami (np. prawo do życia, prawo do prawdy, do wolności wyrażania myśli, do prawdziwej miłości, do dobrego imienia, do wolności religijnej – to tylko niektóre prawa powiązane z mass mediami) i traktować go jako wartość najwyższą.
 
Trzeba zatem przyjrzeć się funkcjonowaniu mass mediów w każdej funkcji, by zobaczyć szczegółowo, w jaki sposób może nastąpić naruszenie porządku moralnego.
 
FUNKCJA INFORMACYJNA
 
Środki przekazu pełnią funkcję informacyjną. Pomiędzy nadawcą a odbiorcą środków przekazu rozgrywa się specyficzny dialog, podobny do tego, jaki dokonuje się w każdej normalnej rozmowie, gdy uczestniczą w niej dwa podmioty. Sytuacja dialogu spełnia funkcje komunikacji międzyludzkiej mającej na celu odsłonić jakąś prawdę przed drugim człowiekiem, i przez to zbliżyć się do niego.
 
 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Andrzej Sudoł SCJ

Pracując wiele lat z młodzieżą, często słuchałem ich problemów, które zwykle sprowadzały się do braku zrozumienia ze strony rodziców. Najczęściej nie poświęcali im oni wystarczająco dużo czasu, a jeśli już rozmawiali z dziećmi, okazywało się, że żyją w zupełnie innym świecie. Z tej racji młodym trudno było zaufać swoim rodzicielom, dlatego coraz częściej szukali innej osoby, by porozmawiać o trudnych dla nich tematach. Tymczasem rodzicom wydaje się najczęściej, że to właśnie młodzież jest trudna i żyje na „obcej planecie”. Powtarzają oni: „Dawniej tak nie było”. Czyżby „zapomniał wół, jak cielęciem był”?

 
Andrzej Sudoł SCJ
Nie ma drugiego takiego obrazu, przed którym z równą wiarą modliliby się katolicy na wszystkich kontynentach. Nie ma drugiego obrazu tak rozpoznawalnego. Ale nie ma też jednego obrazu Bożego Miłosierdzia… Wszystko zaś zaczęło się wcale nie w Krakowie, ale w Płocku, w piętrowym domu na skraju Starego Rynku. Tam właśnie w lutym 1931 r. s. Faustyna Kowalska zobaczyła Jezusa w białej szacie, wznoszącego prawą rękę w geście błogosławieństwa, a lewą dotykającego szaty na piersi w miejscu, z którego wychodziły dwa promienie. 
 
ks. Leszek Zioła SDB
Z danych policyjnych wynika, że w ostatnich latach obniżył się wiek nieletnich popełniających przestępstwa. Liczba tych przestępstw systematycznie rośnie. Jednocześnie widoczny jest proces brutalizacji popełnianych przez młodzież czynów karalnych. Dzieje się to w czasie, kiedy statystyki policyjne odnotowują spadek przestępczości ogólnej...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー