logo
Środa, 20 lutego 2019 r.
imieniny:
Anety, Lecha, Leona, Eucheriusza, Ludmiły – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Henryk Zieliński
Europa jutra
Idziemy
 


Żyją wbrew prawdzie

W wielu europejskich krajach, gdzie chrześcijanie są jeszcze większością, demokratycznie wybrane władze już zakazują głoszenia wybranych fragmentów prawdy objawionej w Biblii. Wszystko po to, by nie psuć dobrego samopoczucia tym, którzy żyją wbrew prawdzie.

Przyszłość chrześcijaństwa w Europie stoi dzisiaj pod znakiem zapytania. Chrześcijańska Europa nieraz stawała na historycznym zakręcie, ale obecna próba może być groźniejsza od doświadczeń związanych z inwazjami islamu, bolszewizmu czy nazizmu. Zawsze bowiem łatwiej opierać się temu, co zagraża z zewnątrz, niż zmagać się z własnymi słabościami. A tym razem zagrożenia tkwią głównie w nas.

Zanurzeni w cywilizacji konsumpcji

Głównym problemem chrześcijaństwa w Europie jest dzisiaj tchórzostwo i duchowe lenistwo jego wyznawców, nazywane dla niepoznaki tolerancją albo polityczną poprawnością. Zanurzeni w cywilizacji konsumpcji, coraz niechętniej podejmujemy się świadczyć o wierze. Bo świadectwo kosztuje.

Prawda jest warta tyle, ile ktoś gotowy jest za nią zapłacić, zwłaszcza ten, kto ją głosi. A takich, co dla Ewangelii gotowi są narażać się na lekceważenie albo represje, jest coraz mniej. Stąd tak żarliwie hołdujemy idei niczym nieograniczonej wolności. Nawet wolności od Boga, bo ona zdaje się nas zwalniać z obowiązku świadectwa.

W wielu europejskich krajach, gdzie chrześcijanie są jeszcze większością, demokratycznie wybrane władze już zakazują głoszenia wybranych fragmentów prawdy objawionej w Biblii. Wszystko po to, by nie psuć dobrego samopoczucia tym, którzy żyją wbrew prawdzie. Za przyzwoleniem chrześcijańskiego społeczeństwa dyskryminuje się co odważniejszych chrześcijańskich polityków. Szykanuje się tych, którzy nie chcą ukrywać oznak swojej wiary jak nastolatki, które publicznie deklarują trwanie w dziewictwie do ślubu.

W imię politycznej poprawności zmienia się nazwy świąt, aby nie już było Bożego Narodzenia i Wielkanocy tylko święta zimowe i wiosenne. Równocześnie jednak londyński magistrat zakazuje rajcom przynosić kanapki na posiedzenia rady miasta, aby nie drażnić mających właśnie ramadan muzułmanów. Mniej więcej w tym samym czasie uznaje się w tejże Wielkiej Brytanii urzędową ważność wyroków zapadających w muzułmańskich sądach religijnych. I nikt jakoś nie mówi o klerykalizacji życia społecznego, bo muzułmanie potrafią bronić zasad islamu.

Dziedzictwo, w które wpisane jest chrześcijaństwo

Kolejny problem to demografia. Wskutek europejskiej dzieciofobii rdzenna ludność Unii Europejskiej do 2030 r. zestarzeje się i zmniejszy o mniej więcej 50 mln. Ich miejsce muszą zająć przybysze z zagranicy. Najprawdopodobniej będą to Azjaci, którzy już teraz najlepiej sobie radzą w naszych warunkach. Czy jednak staną się Europejczykami w sensie przyjęcia europejskiego dziedzictwa, w które wpisane jest chrześcijaństwo?

Przyszłość Europy może być pisana według scenariusza, który zrealizował się w przypadku rdzennych Egipcjan, nazywanych dzisiaj Koptami, zamkniętych w pilnie strzeżonych gettach przed muzułmanami, dzisiejszymi panami ich kraju, którzy za nic mają kulturę sięgającą czasów piramid. Ale może być również pisana według scenariusza, który zrealizował się w Rzymie. Tam, dzięki mądrości i wierze chrześcijan, w czasach papieża Leona Wielkiego barbarzyńcy zalewający dawne cesarstwo stali się spadkobiercami jego kultury, w tym również chrześcijańskiego dziedzictwa. To oni są dzisiaj Rzymianami.

Od nas zależy przyszłość Europy

Od autentyzmu naszej wiary i od żywotności naszej kultury zależy dzisiaj przyszłość Europy. Nade wszystko zaś od miejsca, które zajmuje w niej Chrystus, który jest kamieniem węgielnym naszej cywilizacji.

ks. Henryk Zieliński

 
Zobacz także
o. Marie-Jacques de Belsunce
Jak wejść w prawdziwe milczenie? Kiedy ono się zaczyna? Wtedy, kiedy zaczynamy wychodzić poza ruch, kiedy następuje pewien wewnętrzny spoczynek. Milczenie wiąże się z istotą żyjącą. W naturze, w czysto fizycznej przyrodzie, nie ma milczenia w ścisłym tego słowa znaczeniu. Morze stale się burzy, porusza, zawieruchy hałasują. To bardzo dziwne: milczenie zaczyna się od istot żyjących i to od tych najwyższego rzędu. Istotą w najwyższym stopniu żyjącą jest ten, kto kocha, gdyż jest on istotą duchową. 
 
ks. Jakub Kopystyński SCJ
W październiku Zbyszek powiedział: „Krysiu, jedźmy do Łagiewnik, bo tam są takie piękne Msze Święte”. Nie chciało mi się, ale mąż zachęcał: „Będzie kardynał”. A kardynała to jeszcze nie widziałam. I pojechaliśmy, ale ponieważ wyjechaliśmy dosyć późno, więc staliśmy w przedsionku. Drzwi były otwarte i zza tych ludzi zobaczyłam obraz Pana Jezusa i Jego oczy.

O niezwykłym spotkaniu i odkryciu Bożej obecności ks. Jakubowi Kopystyńskiemu SCJ opowiada pani Krystyna*.
 
Sławomir Rusin, Marcin Jakubionek
To prawda, w naszych czasach próbujemy wszystko analizować, sprowadzać do poziomu konkretu, ale uczymy się również interpretować głęboki sens narracji symbolicznych, jakimi są właśnie baśnie. Pierwotne myślenie, wspólne człowiekowi prehistorycznemu i współczesnemu, który głębiej doświadcza rzeczywistości, ma naturę symboliczno-obrazową. 

Z dr. Zenonem Waldemarem Dudkiem, psychiatrą, psychoterapeutą, rozmawiają Sławomir Rusin i Marcin Jakubionek
 
 
___________________
 
 reklama