logo
Sobota, 30 maja 2020 r.
imieniny:
Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama, Jana, Joanny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Peter Malone i Rose Pacatte
Ewangelia w Hollywood
Edycja Świętego Pawła
 


Przewodnik po Piśmie Świętym dla miłośników kina

Tytuł oryginału: Lights Camera… Faith! A Movie Lover's Guide to Scripture. A Movie Lectionary - Cycle A
Przekład: Beata Śliwińska
ISBN 83-7168-923-3
© Daughters of St. Paul, 2001
© Edycja Świętego Pawła, 2004

format: 23x18 cm
320 stron
oprawa broszurowa


 

Żyjemy w czasach kultury filmowej. Chodzimy do kina, oglądamy filmy w telewizji, z kaset wideo, DVD… Czy chcemy tego, czy nie, filmy i ich tematyka są częścią naszego codziennego życia.
Oto słowa największego na świecie autorytetu wiary i moralności, a przy tym znanego poety i artysty, który chętnie ogląda filmy, a kilka jego utworów zostało sfilmowanych:

"Ludzie, stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, są w naturalny sposób wezwani do życia w pokoju i harmonii z Bogiem, z innymi, z samym sobą i z całym stworzeniem. Sztuka filmowa może stać się interpretatorem tej naturalnej skłonności i dążyć do tego, aby być powodem refleksji, wezwaniem do wartości, zaproszeniem do dialogu i jedności…

Kino cieszy się bogactwem języków, wielością stylów i rzeczywiście ogromną różnorodnością form narracji: od realizmu po bajki, od historii po science fiction, od przygody po tragedię, od komedii po prawdziwe życiowe historie, od filmów rysunkowych po filmy dokumentalne (…). Może przyczynić się do zbliżenia między ludźmi, do pojednania wrogów, promowania coraz większego szacunku w dialogu między różnymi kulturami".
(Jan Paweł II,
Przemówienie do uczestników Festiwalu dla Trzeciego Millennium, grudzień 1999 roku)


Przedmowa

Pierwszy film, jaki w ogóle zobaczyłem, to był King Kong. Przeraziłem się wtedy. Być może właśnie dlatego jako dziecko obejrzałem nie więcej niż tuzin filmów, choć żaden z nich nie zapadł mi w pamięć.
Z tego powodu, gdy jako młody człowiek zacząłem znów oglądać filmy, dokonałem wielkiego odkrycia. Jako studenta literatury szczególnie zajmowała mnie beletrystyka i jej zdolność przedstawiania stanów ludzkiego ducha oraz otwierania na zrozumienie siebie i innych za pomocą uczuć i zaangażowania emocjonalnego. Zacząłem podchodzić do kina w ten sam sposób, co do literatury, i wkrótce przekonałem się, że pociąga mnie Johnny Belinda, zachwyca Siódma pieczęć, inspiruje La Strada, współczucie wywołuje Smak miodu. Wiodłem z przyjacielem nieustanny spór na temat West Side Story: czy musical może być czymś więcej niż tylko rozrywką?

Kiedy zacząłem uczyć języka angielskiego w szkole średniej w Chicago, założyłem uczniowski klub filmowy - co miesiąc spotykaliśmy się na przeglądzie filmów i na dyskusji o nich. Mimo tego, że w klubie tym nie było muzyki i tańców, które są towarzyską atrakcją, comiesięczne spotkania przyciągały tłumy i czasem brakowało nawet miejsc siedzących. Patrząc wstecz, zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę zajmowaliśmy się poszukiwaniem sensu życia, określanym także jako duchowość.

W końcu postanowiłem zająć się filmami profesjonalnie i po szkole filmowej znalazłem się w Asyżu, pracując na planie filmu Franco Zeffirellego Brat Słońce, siostra Księżyc. Obserwowałem, jak Zeffirelli próbuje zainteresować szeroką widownię duchowymi poszukiwaniami św. Franciszka. I nagle olśniło mnie. Połączenie wiary i kina! To jest to! W końcu Kościół posługuje się sakramentami, które odbieramy wszystkimi zmysłami; posługuje się dramatyzacją w katechizacji, wizualnym pięknem witraży i siłą muzyki, aby przekazać swoje treści. A dlaczegóż by nie mógł posłużyć się filmem? Wierzymy w Boga, który przyjął ludzkie ciało, z całą jego sferą emocjonalną i fizyczną. Krótko mówiąc: wierzymy, że Chrystus jest Bogiem Wcielonym.

Książka ta prezentuje właśnie taki stosunek do filmów - jako do pewnego rodzaju wcielenia. Ojciec Peter Malone i siostra Rose Pacatte pokazują nam, w jaki sposób osoba oglądająca filmy może odnajdywać sens duchowy w rozrywkowej fabule. Nastawiając się na taki odbiór, jesteśmy poniekąd zobowiązani nie tylko do uważnego oglądania filmów, ale także do głębszego zrozumienia Ewangelii - jako współczesnych przypowieści.

Dzięki tej książce możemy odnieść nasze spotkania z niedzielnymi czytaniami do konkretnych filmów. Lektura ta wnosi znaczący wkład w renesans książek i związanych z nimi grup dyskusyjnych, dzięki którym nowe pokolenie widzów może odkrywać to, co Boże. Książka ta jest także jakby pomostem między wiarą i kulturą. Właściwe pytanie nie brzmi: "Czy mamy oglądać filmy?", ale: "Jak znajdować związek między filmami, które oglądamy, i naszymi przekonaniami religijnymi?". Mam nadzieję, że książka ta zapoczątkuje nową falę odkryć i dialogu we wspólnocie Kościoła.

FRANK FROST
ukończył Południowokalifornijską Szkołę Filmową. Był członkiem jury festiwalu filmowego w Wenecji i festiwalu filmów telewizyjnych w Monte Carlo. Jest współzałożycielem dorocznych Narodowych Rekolekcji Filmowych. Pracuje obecnie jako producent telewizyjnych filmów dokumentalnych.

Fragmenty tej książki posłużyły w naszym serwisie jako teksty rekolekcyjnych rozważań adwentowych w roku 2004.
ZAPRASZAMY!

 

 
Zobacz także
ks. Andrzej Draguła

Patrzymy na misterium Eucharystii z daleka, niby Mojżesz z Góry Nebo na Ziemię Obiecaną, z nadzieją jednak, że dane nam będzie do niej wkroczyć. Chciałbym Wam dziś powiedzieć o pragnieniu. Amélie Nothombe pisze tak: „Gdy przestajemy być głodni, zwie się to nasyceniem. Gdy przestajemy być zmęczeni, zwie się to wytchnieniem. Gdy przestajemy cierpieć, zwiemy to uśmierzeniem. Stan, w którym przestajemy odczuwać pragnienie, nie ma nazwy. Język w swojej mądrości pojął, że nie należy tworzyć antonimu pragnienia. Można ugasić pragnienie, lecz nie ma czegoś takiego, jak stan ugaszenia” (s. 41-42).

 
Przemysław Radzyński
Jeśli ktoś boi się, że zniknie jego aspekt osobisty, to jest to bardzo powierzchowne. Ze sztuką jest jak z miłością – im jest bardziej osobista, tym bardziej jest uniwersalna. Kiedy czynię gest prawdziwej miłości, należy on i do mnie, i do tego, do którego jest skierowany. Maryja jest Matką swojego Syna, ale też Syna Bożego. Przez to należy do wszystkich. Od kiedy moja sztuka stała się służbą, wielu rozpoznaje siebie w tym, o czym mówię.

O tworzeniu i odbieraniu sztuki sakralnej, modlitwie artysty i wchodzeniu w relację z Bogiem przez odbiorcę opowiada o. Marko Ivan Rupnik SJ, kapłan i artysta tworzący niepowtarzalne mozaiki na całym świecie, z rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
 
 
Marek Witkowski
Każdy człowiek ma różne predyspozycje do bliskości i dystansu. Wynikają one z jego wychowania, historii życia, z powołania, kultury, wykształcenia. Uczestników wspólnot modlitewnych łączy wiara i modlitwa, a bliskość z Jezusem zbliża ich także ku sobie. A jakie relacje ze wspólnotą buduje jej duszpasterz? Czy jest wyłącznie ojcem duchowym i przełożonym, czy oprócz tego wchodzi w relacje przyjaźni, stołowo-ogródkowe, a dzieci członków wspólnoty mogą go poprosić: „Wujku, weź mnie na barana”? 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー