logo
Niedziela, 29 marca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Anna (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-04-12 17:14

Witam serdecznie i życzę wszystkim obfitości łask od Zmartwychwstałego, niech On uwalnia nasze dusze od lęku, abyśmy mogli prawdziwie kochać i żyć w radości.

Kult Miłosierdzia Bożego nie jest mi obcy. Wydawało mi się, że się tak wyrażę: wiem o co w tym chodzi, a tu nagle wczoraj uderzyły mnie poniższe słowa dotyczące Święta Bożego Miłosierdzia (z Dzienniczka św. Faustyny) Tak zupełnie niespodziewanie, kiedy przeglądałam wątki na forum ( wchodzę tu czasem, czytam) Słowa te zostały przytoczone przez Bognę w jednym z wątków i nie dają mi dzisiaj przez cały dzień spokoju.

"W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św. dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar..." (Dzienniczek, 699)

Czytam je i, Boże przebacz, ale nie dowierzam, nie rozumiem. Byłam chyba do tej pory kompletną ignorantką i nie zdawałam sobie sprawy z istoty tego święta...
Nie zdawałam sobie sprawy z tak wielu rzeczy...

Słowa: "dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar" - brzmią dla mnie jak niepojęte.
Proszę, nie zrozumcie mnie źle, ale nie dowierzam, przecieram oczy ze zdumienia, a wewnątrz mnie jakby coś drżało z niepokoju...

Proszę o modlitwę i o trochę światła. Czy mam rozumieć, że kto przystąpi w tym dniu do sakramentu pokuty - odpuszczone mu będą wszystkie dotychczasowe (z całego życia?) winy? Czy konieczne jest przystąpienie do spowiedzi dokładnie w tę niedzielę, czy można np. być u spowiedzi dzień wcześniej, aby w tym dniu być już w stanie łaski uświęcającej na Eucharystii...

Odpuszczenie win - też wydawało mi się do tej pory, że wiem co to znaczy, ale chyba już nie wiem...

 Re: Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Piotr (---.netia.com.pl)
Data:   2009-04-13 01:28

Tak jest. Dobrze kombinujesz. Dokladnie tak sw. siostra Faustyna od P. Jezusa uslyszala i tak zapisala. Dla mnie tez to jest niepojete. Bog swoja wielkoscia i wspanialoscia PRZEKROCZYL moj umysl. I pokazal mi wlasnie przez ta obietnice dana nam przez sw. Faustyne, jak malenki i jak ograniczony jest moj umysl i pojmowanie sprawiedliwosci Bozej. Choc wierze, ze Bog odpuszcza grzechy i nawet pozwala nam je odpokutowac juz tu, na ziemi, ale i w czysccu, to nigdy bym nie przypuszczal, ze Bog bedzie chcial dac nam TAKA LASKE. Po prostu.
Aby doznac odpuszczenia kar i win trzeba byc w stanie laski uswiecajacej, co do spowiedzi nie jestem pewien, ale jesli jest warunkiem koniecznym, to mozna ja odprawic kilka dni przed, lub kilka dni po (jak przy innych odpustach) - jednak - najwazniejszy jest stan laski uswiecajacej. I nalezy w te niedziele, za tydzien przystapic do komunii z wiara w oredzie o Milosierdziu Bozym i o tym, ze w te niedziele Bog kazdemu, kto Go poprosi w pokorze i przyjmie godnie komunie sw - przywraca stan jak z chwili zaraz po chrzcie sw. Dla mnie to jest trudne do pojecia, tylko "w druga strone" - jedni traca wiare, bo nie moga pojac Boga swoim rozumem, a ja czuje sie, jakby nauka o Milosierdziu Bozym byla dla mnie niepojeta i nie do zrozumienia. Ale to moje niepojecie nie oddala mnie od Boga, ono mnie do Niego zbliza. Ilekroc mysle o Bozym Milosierdziu i Jego litosci nad nami jestem jak oszolomiony. Bo otrzymujemy WIELKI DAR. Nie tylko dar zbawienia jako takiego, ale takze dar otrzymania tego zbawienia "za frajer", tylko dlatego, ze go pragniemy. I nie musimy nic robic, poza potwierdzaniem tego pragnienia cnotliwym zyciem i wiara w prawdziwosc objawienia danego sw. siostrze Faustynie. Oredzie o Bozym Milosierdziu uwazam za najwazniejsze oredzie, zaraz po Dobrej Nowinie gloszacej zbawcza smierc i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Bo ono daje nadzieje nie tylko na unikniecie piekla, ale takze na unikniecie kar doczesnych. Ono jest oredziem dla nas, grzesznikow, zebysmy nie bali sie do Boga pobiec i prosic Go o Milosierdzie. Nawet, gdyby nasze grzechy byly jak szkarlat - jak snieg wybieleja. Nie ma takiej zbrodni, ktorej Bog nie odpusci skruszonemu, ba nie ma takiego grzechu, za ktory Bog nie zechcialby darowac kary doczesnej, jesli Go kto o to z wiara i pokora, zalujac za niego, poprosi. Kiedys potrzebny byl zal doskonaly, zeby odpuscic kary doczesne. Dzis Bog widzac nasza nedze i niedole w tym swiecie - daje nam laski zalu doskonalego w zamian za zwyczajny zal, nawet niedoskonaly polaczony z wiara w Jego Milosierdzie.
Dlatego - biegnijmy wszyscy razem do Boga, ktory jest Miloscia milosierna po ratunek.
Kiedys zastanawialem sie, dlaczego Bog nie zbawil nas tylko swoim "chce", dlaczego Jego Syn musial umrzec na Krzyzu. Przeciez jest wszechmocny i to nie bylby dla Niego zaden problem "techniczny". Doszedlem do wniosku, ze czyms takim odebralby nam wolnosc a tym samym - mozliwosc kochania Go. Bo kochac moze tylko istota wolna. Ale darowac nam kary i zgladzic grzechy juz moze. Bo w ten sposob nie ogranicza naszej wolnosci (kazdy z nas musi Go o to dobrowolnie poprosic) a Jego Sprawiedliwosc jest tez doskonala. U Niego kazdy grzech musi byc odpokutowany i ukarany. Nie inaczej. Ale to juz zostalo uczynione. Ofiara Chrystusa jest kara i zadoscuczynieniem za nasze grzechy. To na Jej mocy mozemy Boga prosic o Milosierdzie i darowanie nam kar naleznych nam za nasz grzech. Nawet w Koronce mowimy "dla Jego bolesnej meki, miej Milosierdzie dla nas i calego swiata". Wielkosc Boga przerasta moje pojecie. Zdecydowanie. Kiedys w to wierzylem na zasadzie dogmatu, teraz to poczulem i zrozumialem. I to jest wlasnie cudowne. BOG JEST NIESAMOWITA MILOSCIA, DOBREM, MILOSIERDZIEM, RADOSCIA, NO, WSZYSTKIM, CO NAJWSPANIALSZE.

 Re: Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Renata (---.chello.pl)
Data:   2009-04-13 03:14

Skarbie Bóg dotrzymuje Swojego Słowa. W przeciwieństwie do człowieka. My z reguły obiecujemy przyrzekamy ale często zdarza się nam go nie dotrzymywać. Natomiast Bóg jak raz powie to nie po to by nas zwieść. Jak widzisz Aniu Bóg tak nas kocha, że pragnie za wszelką cenę nas pozyskać. Kara za grzechy to czyściec który nas czeka w większym lub mniejszym stopniu po śmierci, można powiedzieć że jest to konsekwencja grzechu. Natomiast darowanie nam w tym jednym szczególnym dniu jakim jest dzień Miłosierdzia to jeszcze jedna oferta zdobycia Nieba w jakże krótkim czasie, my tak szybko żyjemy i w tak zwariowanym pędzie, że nie zauważamy tego co proponuje nam Bóg, poprzez Jezusa Chrystusa. Nie na próżno mówi się że to jest dar na dni ostateczne. Wyobraź sobie, że nagle dziś Pan przychodzi tak jak jest to objawione w Piśmie Świętym i co zastaje? Ludzi bez możliwości odpokutowania w czyśćcu za swoje grzechy, jak myślisz po co stworzył nas Bóg? Czy po to by nas wszystkich potępić? NIE. Ale po to by nas wszystkich mieć w Królestwie Niebieskim byśmy mu śpiewali z miłością i wdzięcznością pieśni uwielbienia. Jak myślisz skarbie kto z nas będzie bardziej wdzięczny Bogu za łaskę darowania win i kar? Ten co mało zawinił w swym życiu, czy ten który nieustannie upada mimo, że w swym sercu pragnie więcej tego nie czynić ale jest tak słaby, że mu to nie wychodzi. Nie myśl moja droga, że to nieuczciwe co Bóg dla nas robi, bo możesz powiedzieć no dobra to ja od dziś będę kradł zabijał a raz w roku przystąpię do spowiedzi w dzień Miłosierdzia i tak będę w Niebie, no nie tu są postawione warunki i dobrze się wczytaj. Masz przystąpić do sakramentu pokuty i jeszcze mieć serdeczny - doskonały żal za grzechy a nie ot tak sobie, jak to bywa przy nie jednej spowiedzi. Mało kogo z nas stać na prawdziwie doskonały żal za grzechy. Z poważaniem, Stokrotka.

 Re: Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Bogumiła (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-04-13 03:31

Anno, a ja myślę, że niczego nowego się nie dowiedziałaś, tylko po prostu po raz pierwszy popatrzyłaś na ten temat świeżym okiem, i to wszystko. Tak wszyscy mamy. Tysiąc razy coś slyszymy od rodziców, a usłyszymy dopiero jak to samo powie przyjaciel. Tysiąc razy słuchamy fragmentu Pisma świętego, a nagle na jednej modlitwie zrozumiemy. Tysiąc razy słyszymy coś z ambony, na lekcji religii czy rekolekcjach, a ktoś powie raz i odkrywamy Amerykę. W ogóle nasza modlitwa to ciągłe "odkrycia". W taki sposób posuwamy się do przodu. Nie ma w tym nic złego, że nie wszystko rozumiemy od razu (patrz: Ewangelia z Wielkanocnej Niedzieli: Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma - J 20,9) . To właśnie dlatego trzeba słuchać różnych kapłanów, jeździć na różne rekolekcje, czytać różne książki, czytać po raz kolejny Pismo święte - bo nie wiemy, kiedy do nas dotrze i jakie słowa są potrzebne, żeby do nas dotarło coś naprawdę. Te "odkrycia" są ogromną łaską, są też dowodem na to, że tam, "w środku", żyjemy. To właśnie te odkrycia pomagają nam w drodze do świętości.

A konkretny problem?
Zupełne odpuszczenie win.
Jeśli spełnimy 5 warunków sakramentu pokuty, to KAŻDA spowiedź jest ZUPEŁNYM darowaniem naszych win za grzechy wypowiedziane i grzechy zapomniane. Tutaj nic się nie zmieniło, trzeba tylko w to uwierzyć. Z konfesjonału odchodzisz czysta, nowa, pełna łaski Bożej. Bóg już nie widzi starych grzechów. Tylko jeśli nie chcesz powiedzieć, zataisz grzech ciężki, wtedy nie tylko nie zmażesz poprzednich, ale jeszcze dodajesz nowy grzech. Tam, gdzie jest dobra wola, chęć otwarcia się, szczerość - tam Bóg w swoim ogromnym miłosierdziu zmywa grzechy. To jest łaska i tajemnica Sakramentu Pokuty. To jest samo miłosierdzie. To się naprawdę dzieje, za darmo. To znaczy dla nas za darmo, bo kosztowało bardzo dużo: kosztowało mękę i śmierć Jezusa na krzyżu. Bóg zapłacił za nasze grzechy śmiercią własnego Syna. Aż tak bardzo chciał zdjąć z nas ciężar grzechów. To się dzieje NAPRAWDĘ.

Zupełne odpuszczenie kar.
To też nie jest rzecz nowa. To się w Kościele nazywa "odpust zupełny". Niżej podam linki, gdzie więcej o tym poczytasz. Ale tak jak do uzyskania odpuszczenia win są podane warunki, tak i do odpuszczenia kary trzeba wypełnić kilka warunków. Spowiedź (nie musi być w tym samym dniu), komunia święta, modlitwa w intencjach Ojca Świętego. To proste. Trzeba jednak mieć także ogromne pragnienie, by więcej nie grzeszyć, nawet w drobnej sprawie. Pragnienie zerwania z każdym grzechem i ze wszystkim, co do niego prowadzi. Jeśli tego nie ma, nie możesz uzyskać odpustu. No ale to normalne, prawda? Jeśli nie chcesz zerwać z jakimś grzechem, nawet lekkim, to czym jest pragnienie uzyskania odpustu? Fałszem albo totalnym niezrozumieniem. Bo widzę, że doskonale rozumiesz, jaki to ogromny dar, to zupełne odpuszczenie wszystkich win. Trzeba to rozumieć tak, że gdybyś w tym momencie umarła (tuż po spowiedzi i tuż po odpuście zupełnym), to idziesz prosto do nieba. (Ważne: odpust zupełny uzyskuje się TYLKO za grzechy już odpuszczone podczas spowiedzi. Jeśli go uzuskasz tydzień po spowiedzi, pamiętaj, że przez ten tydzień już nagrzeszyłaś i "zbiera" się nowa kara). To jest coś tak niesamowitego, że MUSI być związane z czymś dużo większym niż postanowienie poprawy przed spowiedzią. Jeśli tych warunków nie spełni się dobrze, to jest odpust cząstkowy, obrazowo mówiąc: tylko część czyśćca jest ci darowane. Ale czy i to nie jest ogromnym darem? Ogromnym miłosierdziem.
Ostatnim warunkiem odpustu jest wypełnienie jakiejś czynności, do której Kościół przywiązał odpust. Jest ich ponad trzydzieści, więc możliwości dużo. Można je nawet uzyskać CODZIENNIE.
Wykaz odpustów: http://www.mikolaj-bydgoszcz.home.pl/katechizm/odpusty.htm
Nie chcę źle informować, więc ponieważ nie znalazłam w wykazie, że można odpustu dostąpić w uroczystość Miłosierdzia Bożego (jeszcze wtedy uroczystość nie była zatwierdzona przez papieża), nie mogę tego potwierdzić. Ale jest dla nas informacja piękniejsza: już za odmówienie koronki do Miłosierdzia Bożego w kościele na terenie Polski można uzyskać odpust zupełny codziennie (patrz niżej). A więc tym bardziej w niedzielę Miłosierdzia. I chyba właśnie o koronkę tu chodzi, bo na stronie www. milosierdzieboze.pl znalazłam taką informację:
"Warunki uzyskania łaski odpustu zupełnego win i kar:
- sakramentalna spowiedź (bądź bycie w stanie łaski uświęcającej),
- Komunia święta,
- modlitwa w intencjach Ojca Świętego
- całkowita wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu
- wykonanie aktu religijnego (należy odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego)".
To tytułem potwierdzenia przez władze kościelne tego odpustu.

To są sprawy znane Kościołowi od dawna, nie od s. Faustyny. W ogóle objawienia prywatne, a takim jest objawienie s. Faustyny, już nic nowego nie wnosi w naszą wiarę. Natomiast wszystkie objawienia zatwierdzone przez Kościół, zawsze podkreślają jakąś szczególny Boży (lub Matki Boga) przymiot, który nas zbliża do Boga i pozwala lepiej coś zrozumieć. S. Faustyna pokazuje Boga Miłosiernego. On zawsze taki był, Jezus umierał za nas dwa tysiące lat przed jej objawieniem i o tym dobrze wiemy. Faustyna nam tylko (i aż) o tym przypomina. Święci pokazują nam Boga najlepiej, bo to co Kościół przekazuje w prawdach wiary czy suchej nauce, oni "przetrawili" w swoim życiu, ich przekaz jest więc prostszy, bardziej ludzki, zrozumiały dla wszystkich. Widzimy to na każdym kroku: jeśli ktoś sam coś rozumie, to potrafi lepiej wytłumaczyć, jeśli ktoś to kocha, to potrafi przekazać z całym bagażem uczuć i porwać nas za sobą. Dlatego święci są takim darem dla nas. Poruszają nasze serca. Tak jak twoje.

O odpustach czytaj tutaj:
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=100872&t=100872
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=206045&t=206041
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=214753&t=214637
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=218424&t=218099
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=224719&t=224713
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=168391&t=168189
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=229335&t=229312
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=229630&t=229426
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=231183&t=231109
i jeszcze parę innych

Dla Polski są jeszcze: udział w Gorzkich Żalach i Koronka.
Dnia 12 stycznia 2002 r.
"Penitencjaria Apostolska na mocy uprawnień specjalnie udzielonych jej przez Papieża chętnie przyjmuje przedstawioną prośbę i postanawia, co następuje: Odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami (mianowicie sakramentalna spowiedź, Komunia eucharystyczna i modlitwa w intencjach Ojca Świętego) udziela się w granicach Polski wiernemu, który z duszą całkowicie wolną od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu pobożnie odmówi Koronkę do Miłosierdzia Bożego w kościele lub kaplicy wobec Najświętszego Sakramentu Eucharystii, publicznie wystawionego lub też przechowywanego w tabernakulum. Jeżeli zaś ci wierni z powodu choroby (lub innej słusznej racji) nie będą mogli wyjść z domu, ale odmówią Koronkę do Miłosierdzia Bożego z ufnością i pragnieniem miłosierdzia dla siebie oraz gotowością okazania go innym, to pod zwykłymi warunkami również zyskują odpust zupełny, z zachowaniem przepisów co do “mających przeszkodę”, zawartych w numerach 24 i 25 Wykazu odpustów (“Enchiridii Indulgentiarum”). W innych zaś okolicznościach odpust będzie cząstkowy. Niniejsze zezwolenie zachowa wieczystą ważność, bez względu na jakiekolwiek przeciwne zarządzenia."

 Re: Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Bogumiła (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-04-13 11:35

Z tym żalem doskonałym, o którym piszą Piotr i Renata, to nie całkiem tak.

"Kiedys potrzebny byl zal doskonaly, zeby odpuscic kary doczesne. Dzis Bog widzac nasza nedze i niedole w tym swiecie - daje nam laski zalu doskonalego w zamian za zwyczajny zal, nawet niedoskonaly polaczony z wiara w Jego Milosierdzie".
Żal doskonały nie jest w stanie odpuścić kar doczesnych (czyśćca), natomiast odpuszcza grzechy, winy. Można być czystym już przed spowiedzią. Jednak normalną drogą przebaczenia jest spowiedź, dlatego i tak trzeba iść w najbliższym czasie do spowiedzi. Przystępując do spowiedzi wystarczy żal niedoskonały - więc rzeczywiście otrzymujemy "łaski żalu doskonałego w zamian za zwyczajny żal". Do uzyskania odpustu zupełnego nie jest potrzebny żal doskonały, tylko "doskonałe" postanowienie poprawy :)))

 Re: Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Ania (---.csk.pl)
Data:   2009-04-18 15:02

Bardzo Wam dziękuję za te słowa i polecam Waszej pamięci modlitewnej moją jutrzejszą spowiedź.

 Re: Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Bogna (---.chello.pl)
Data:   2009-04-18 16:24

Aniu, do spowiedzi możesz przystąpić nawet i dzisiaj. (Obiecuję pamięć modlitewną) Przez noc chyba nie zgrzeszysz ;). Ważne jest abyś jutro, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego była w stanie łaski uświęcającej i przyjęła Komunię św. wraz z przynależnymi odpustowi modlitwami, w tym we wszystkich intencjach ojca św. I jeszcze jedno, bodaj najważniejsze, żebyś uwierzyła ze wszystkich swoich sił intelektualnych, wolicjonarnych, w to, że Pan Bóg w swoim niezmierzonym Miłosierdziu wybacza Ci wszystkie Twoje dotychczasowe grzechy i odpuszcza tak, że to co było już nie istnieje w Jego oczach, że gdyby Cię powołał z tego świata do Siebie po przyjęciu jutro przez Ciebie Komunii, byłabyś od razu w niebie, bez czyśćca. I, powtarzam to za jedna z sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia z Krakowa-Łagiewnik, nie jest tu aż tak bardzo ważny tzw. żal doskonały za swoje grzechy, ile silna wiara w to, że Bóg pragnie zanurzyć nas (albo dusze przez nas Mu polecone) w swoim Miłosierdziu i darować wszystko. Tak, że zostaje za nami biała karta. Jakbyśmy życie zaczęli od nowa...
Zapomnij wiec Aniu o tym, że TO Boże Miłosierdzie jest dla Ciebie niepojęte, tylko uwierz, że dla Boga nie ma niczego niemożliwego (por. Łk 1,37)

 Re: Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Ania (---.csk.pl)
Data:   2009-04-19 23:25

Wszystkim serdecznie dziękuję za modlitwę.

 Re: Zupełne odpuszczenie win i kar w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Autor: Agnstabie (---.basl.cable.virginmedia.com)
Data:   2011-05-01 13:41

Aniu polecam ten artykuł poniżej. Moje poszukiwania dotyczące dokładnego zrozumienia różnicy miedzy odpustem zupełnym a odpustem uzyskiwanym w niedziele Miłosierdzia Bożego jeszcze się nie skończyły.
Pozdrawiam

"Największą z nich jest łaska "zupełnego odpuszczenia win i kar" związana z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego. Jest to – jak tłumaczy ks. prof. Ignacy Różycki – łaska większa od odpustu zupełnego. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samych win. Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski sześciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał odpuszczenie win i kar z Komunią świętą przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”. Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna polegająca na odmawianiu przez dziewięć dni, poczynając od Wielkiego Piątku, Koronki do Miłosierdzia Bożego. Święto Miłosierdzia Mojego wyszło z wnętrzności [Moich] dla pociechy świata całego (Dz. 1517) – powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny.
Sekretarko Mojego miłosierdzia – mówił Pan Jezus do Siostry Faustyny – pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu Moim, bo blisko jest dzień straszliwy, dzień Mojej sprawiedliwości (Dz. 965). Nie ustawaj w głoszeniu miłosierdzia Mojego (Dz. 1521). Mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim (Dz. 699). Niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy (Dz. 848). Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej (Dz. 1146). Dlatego tak wiele razy na kartach „Dzienniczka” rozbrzmiewa to naglące wezwanie Pana Jezusa skierowane do Siostry Faustyny, a przez nią do całego Kościoła i świata (...)"
podane z http://www.pogorze.katolik.bielsko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=240&Itemid=109

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: