logo
Niedziela, 29 marca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: Grazyna 36 (---.toya.net.pl)
Data:   2013-05-01 16:51

Witam
Mam problem z którym nie umiem mogę sobie poradzić.Otóż modliłam się o osobie która bardzo mnie skrzywdziła pełna żalu i bólu żeby jakoś te realacje poprawić niestety im bardziej się modliłam tym gorzej spadło na mnie jak bumerang zostałam zdradzona przez ukochana osobe i się niefortunnie dowiedziałam i ta osoba wie ze takich rzeczy nie wybaczam od tamtej chwili zaprzestałam się modlić uznając ze to nie o to mam się modlić i widocznie jest taka wola Boga.Zrezygnowałam z modlitwy było lepiej ale niestety serce zamknelam na wszystko na ból, żal , wściekłość. Po 2 miesiącach niestety uczucia znów się odezwały jak bumerang zobaczyłam go w lepszym swietle miłości itp. i znów się zaczęłam modlic o wzajemne wybaczenie poprawianie relacji, gdzie znów nachodzą mnie myśli ze nie powinnam ten człowiek nie zasługuje jakim prawem ja mam wybaczać i najgorsze jest to im bardziej się modlę żeby Pan Jezus dał szanse nam wzajemnego wybaczenia jakiejś kiedyś możliwości to tym gorzej ten człowiek przedstawia mi się w swietle czarnych barw, mam myśli ze go nienawdze za to co mi zrobił .Bardzo proszę ja już nie wiem cięzko mi z tym funkcjonować bo ja tak naprawdę z kołowana jestem ja już nie wiem o co mam się modlic.Czy dobrze robie czy zle.Cieżko mi jest się modlic kogos kogo się kocha a skrzywdził nie umiem sobie z tym poradzić.

 Re: Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: Ada (---.docsis.tczew.net.pl)
Data:   2013-05-01 19:55

Grażyno, na pytanie czy dobrze robisz modląc się za swojego krzywdziciela odpowiem, że TAK.

Napisane jest:
"Bracia: Jako wybrańcy Boży, święci i umiłowani, obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy. Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości." Kol 3, 12-14

Pan Jezus nakazuje nam modlić się tak za swoich przyjaciół jak i nieprzyjaciół. On sam postąpił w taki właśnie sposób. Kiedy Go bito, opluwano, szydzono z Niego, wreszcie kiedy przybijano Go do krzyża On modlił się tymi słowami "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" Łk 23,34a
Pan Jezus mówi też, że mamy przebaczać swoim braciom za każdym razem, kiedy zajdzie taka "potrzeba".
Przebaczyć komuś, kto nas bardzo mocno skrzywdził, nie jest rzeczą prostą ale możliwą. Módl się gorliwie do Pana Boga o te właśnie łaskę - łaskę przebaczenia.
Może ta modlitwa Ci pomoże :
http://adonai.pl/modlitwy/?id=222

Grażynko, to nie jest puste gadanie z mojej strony. Sama idę drogą przebaczenia i wiem jakie to trudne, ale wiem, że możliwe, że Pan przemienia moje serce i przygotowuje mnie do tego, aby przebaczyć. To bolesny proces, ale tylko dzięki niemu możliwe jest całkowite oczyszczenie. Modlę się, aby i mi Pan udzielił tej łaski, abym mogła przebaczyć swojemu krzywdzicielowi i jeśli Ty też będziesz o to prosiła Pana, On udzieli Ci tej łaski ;)

Zaufaj Panu Bogu, otwórz się na Jego działanie, na Jego miłość, albowiem ta przezwycięży wszystko. W Chrystusie nasza siła. Sami, bez Jego pomocy nie jesteśmy zdolni do niczego. My, w cokolwiek czynimy, wkładamy tylko 1%, resztę otrzymujemy od Boga.

 Re: Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: kasia (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2013-05-01 20:47

"Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
(...) Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?" Mt 18, 21-22.32-33

To nie jet proste ale możliwe :)

 Re: Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: kasia (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2013-05-01 20:54

Kiedy jesteśmy miotani emocjami trudno trzeźwo myśleć, a trzeźwe myślenie zwykle wiele problemów rozwiązuje. Ktoś Cię zranił, trudno przebaczyć, ale też najprawdopodobniej trudno Ci o tej osobie zapomnieć i nadal Ci na niej zależy. Przebaczyć trzeba, choćby dla samej siebie - bo to sprawia, że odzyskujemy wolność wewnętrzną. O przebaczenie zawsze warto się modlić, o powrót do poprzedniej relacji tylko czasem.

 Re: Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2013-05-01 22:11

Przebaczać musimy zawsze i każdemu. To nie znaczy, że musisz o krzywdzie natychmiast zapomnieć. Przecież przebaczyć to nie znaczy zapomnieć.
Twój ból zostaw Panu Bogu, to znakomity pomysł.

Z Bogiem

 Re: Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: Joanna (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2013-05-02 08:49

Grażyno, codzienna modlitwa za kogoś, kto Cię skrzywdził, jest zwykle wyzwaniem ponad siły. Naszym zadaniem jest przebaczyć, nie musisz się codziennie modlić za tego człowieka, bo w związku z tym, że jest w tobie tak dużo emocji, a one są zmienne, pojawia się w tej modlitwie osobliwy bałagan, w rezultacie modlisz się o sprzeczne rzeczy. Na pewno powinnaś o nim próbować zapomnieć i zająć umysł, a później emocje czymś /kimś innym, więc codzienne rozdrapywanie ran w modlitwie na pewno do tego Cię nie zbliża. Jak się od człowieka oddalisz emocjonalnie i uczuciowo, wybaczenie będzie znacznie łatwiejsze. Ciągle myśląc o nim, modląc się, wiążesz się z nim i tymi wspomnieniami wciąż na nowo, a powinnaś dążyć do odcięcia się, co oznacza, że nie możesz pozwalać sobie na nasilanie emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Wybaczenie jest aktem świadomej decyzji, a tę podjęłaś, modliłaś się w tej intencji, więc z czasem Bóg do tego doprowadzi. Ty nie możesz Jemu w tym przeszkadzać, ciągle wracając do swoich uczuć, i nadal siebie raniąc. Powinnaś modlić się o uzdrowienie swoich uczuć (ale swoich, a nie do tego człowieka), swojego poranionego serca i wspomnień. Z czasem ułożą się jakoś relacje między wami, na pewno nie tak, jak w duchu pragniesz dzisiaj, ale lepiej dla ciebie, czyli tak, jak pragnie tego Bóg. Zaufaj i nie zmuszaj się do działań ponad własne siły.

 Re: Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: 38 na karku (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2013-05-02 11:20

"Najwięcej cierpienia w ludzkich historiach pochodzi nie z doznanej krzywdy, ale z braku przebaczenia" (o. Joachim Stencel SDS, Centrum Formacji Duchowej w Krakowie). To zdanie pochodzi z http://www.cfd.sds.pl/?d=more,1521,132

 Re: Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: AsiaBB (---.204.11.218.dsl.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2013-05-02 11:49

Mam wrażenie, że modlisz się nie tyle o przebaczenie, co o poprawę relacji z tą osobą, żeby "było jak dawniej". Wypierasz w ten sposób swoje uczucia, a to jest błąd, one ci pokazują, że ciągle w tobie są, prawda? Nie można udawać, że nic się nie stało, bo się stało. Masz prawo być wściekła na krzywdziciela, nawet nie chcieć go widzieć. Przebaczenie nie oznacza automatycznego pojednania, a tym bardziej zapomnienia o krzywdzie. To krzywdziciel powinien teraz robić wszystko, żeby odzyskać twoje zaufanie i to wcale nie jest taka prosta sprawa. Ty ze swojej strony módl się o zachowanie swojego serca od nienawiści do tej osoby - to jest przebaczenie. Oznacza ono, że nie chcesz szukać zemsty, że nie życzysz tej osobie źle. Chodzi przede wszystkim o uwolnienie twojego serca od tej krzywdy. Dopiero później można myśleć w ogóle o jakimś pojednaniu, ale to zależy od postawy krzywdziciela - czy cie pokornie przeprosi, czy też przyjdzie do ciebie z postawą roszczeniową, z oczekiwaniem wybaczenia, które mu się w jego mniemaniu należy. I nawet, jeśli nastąpi między wami pojednanie, jeszcze może upłynąć sporo czasu zanim ponownie zaufasz, a czasem to nie następuje nigdy, bo rana jest tak mocna.

 Re: Nie umiem sobie poradzić ze skrzywdzeniem.
Autor: Renata (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2013-05-02 15:37

Przebaczyć - TAK.
Dać się krzywdzić - STANOWCZO NIE.
Pozwalać się krzywdzić jest naiwnością. Może w tym tkwi u Ciebie problem? Może ten człowiek, który Cię skrzywdził raz, potem drugi, teraz (niby) nie możesz mu zapomnieć, przebaczyć. Może to tylko obrona przed możliwością, aby skrzywdził Cię następny raz?
Ks. Drzewicki powiedział, że "nie bądźcie żebrakami wobec krzywdzicieli"
Też, że należy kochać ludzi tak jak Jezus, tzn.:
1. Gorliwych i uczciwych - radośnie
2. Grzeszących - upominać
3. Cynicznych i podłych - demaskować
4. Przed krzywdzicielami - bronić się.
Nie wynika to ze złości, ale jeśli nie damy się krzywdzić, jest to miłosierdzie względem bliźniego, ma jednego skrzywdzonego mniej na sumieniu. Chrystus też bronił się przed skrzywdzeniem. Gdy był niemowlęciem, Maryja i Józef (sam był za mały) uciekali z Nim do Egiptu itd.
Być może Twój bunt, złość pojawiająca się w Tobie przy modlitwie o przebaczenie wynika z tego, że pogodzenie z krzywdzicielem oznaczałoby dawanie mu możliwości na dalsze Tego jednak nie wiem. Radzę - módl się gorliwie o przebaczenie. Obserwuj wszystko co się w Tobie pojawia. Może spróbuj to trochę przeanalizować? Dlaczego? Może porozmawiaj bezpośrednio, trochę obszerniej z jakimś mądrym kapłanem?

Przebaczać trzeba zawsze, czasami jest nam ciężko. Chrystus wszystkim przebaczał, ale dodawał "idź i więcej nie grzesz".

 Re: Nie umiem sobie poradzić‡ ze skrzywdzeniem.
Autor: Bubba (83.137.2.---)
Data:   2013-05-03 17:14

Polecam przeczytanie książki o. Pelanowskiego "Wolni od niemocy". Nie będę się rozpisywała nt tej pozycji, ale myślę, że w Twojej sytuacji mogłaby Ci pomóc.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: