logo
Niedziela, 29 marca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: iza (---.sta.asta-net.com.pl)
Data:   2015-01-21 16:07

Bardzo wstydzę się swojego grzechu, ale nie mogę przestać go popełniać. Mogę się z niego spowiadać, ale to robię już jakby mechaniczne. Chciałabym poradę, pomoc, cokolwiek, bo nie daję już rady psychicznie, ale jestem młodą dziewczyną i głupio mi rozmawiać z księdzem na temat spraw czystości.
Co robić?

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: AsiaBB (---.31.152.43.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2015-01-21 16:24

Może najpierw porozmawiaj mailowo. kontakty znajdziesz na www.masturbacja.brat.pl A spowiednik nie takie rzeczy już słyszał i wcale nie skupia się na tobie jednej. Ty rozmawiasz tylko z nim, on rozmawia z dziesiątkami ludzi dziennie.

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: Maciej (---.elpos.net)
Data:   2015-01-21 17:23

Wyrób w sobie najpierw wole walki z pokusami. Ja za nim zacząłem chodzić regularnie do spowiedzi z grzechu nieczystości, to przez jakieś 2 miesiące walczyłem za pomocą modlitwy (Różaniec, wymawianie imienia Jezus, modlitwa Słowem Bożym). Dopiero jak zauważyłem w sobie że udaje mi się pokonywać pokusy nieczyste z pomocą Bożą to dopiero zacząłem regularną spowiedź, ponieważ upadki były nie z (robienia mechanicznie) ale z powodu po prostu słabości przy jednoczesnym wstręcie do tego grzechu. Także połóż akcent na wysiłek, zmobilizuj sie do walki. Stopniowo łaska Boża będzie oczyszczać i dawać ci większą siłę a siła pokus będzie maleć, także warto włożyć wysiłek
Co do wyznawania księdzu grzechu nieczystości to ksiądz zrozumie i nie raz już słyszał wyznawane grzechy nieczystości, więc jest oswojony z tym.

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: Maxi (213.158.221.---)
Data:   2015-01-21 17:48

A nie głupio Ci, kiedy Pan Jezus patrzy na to, jak to robisz? Tylko Ci się wydaje, że nikt tego nie widzi...

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: Izabella (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2015-01-21 18:27

Domyslam sie, ze Twoim problemem jest masturbacja a nie współzycie seksualne. Jesli tak to Twój wstyd napędza jeszcze bardziej. Pan Bog wie o twoich problemach a ksiądz w konfesjonale słyszał o nich wiele razy. Masturbacja moze przerodzic sie w nałóg i wyjściem jest program 12 kroków. Po pierwsze trzeba uznac, ze jestes bezsilna wobec niej i ona kieruje toba. Po drugie jest Bóg, który Ci pomoze w uporaniu się z masturbacja. Po 3-cie powierz sie Mu i popros o pomoc. W praktyce oznacza to zmiane stylu życia i strategie radzenia sobie z pokusami. Może powinnas uprawiac jakiś sport, miec zaplanowane zajęcia w ciagu dnia. Unikac spraw pobudzających seksualnie. Jak zdarzy ci się masturbacja to nie rozpaczaj, nie katuj sie, po prostu pójdz do spowiedzi, postanów poprawe polegajaca na wykonywaniu zmiany spedzania czasu, sposobu mycia sie i co robic gdy twa głowe opanowuje pokusa? Staraj sie moze o członkostwo w Ruchu Czystych Serc. Zastanów sie bardziej po co to robisz niż dlaczego?

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: Vanillia (---.play-internet.pl)
Data:   2015-01-21 22:21

Wyjść jest kilka, jeśli (o ile dobrze rozumiem) chcesz porozmawiać, a nie tylko wyznać grzech: może być rozmowa z kobietą (psycholog, siostra zakonna,ktoś z rodziny) albo poszukanie księdza, któremu będziesz ufać, niekoniecznie przypadkowy spowiednik. Znajomi księża mówili mi, że oni często chcieliby jakoś delikatnie nawiązać rozmowę, bo widzą,że ktoś ma problem, ale są bardzo ostrożni, żeby penitentka nie poczuła się jeszcze bardziej niekomfortowo. Możesz też spróbować tutaj: http://www.pogotowieduchowe.pl/

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: Paweł (---.play-internet.pl)
Data:   2015-01-21 23:24

Mnie masturbacja prawie doprowadziła do śmierci. Zniszczyła moją psychikę. Zniszczyła wszystko. Pomoc znalazłem dopiero we wspólnocie Anonimowi Seksoholicy. Teraz próbuję naprawić moją relację z Bogiem, którą ten nałóg zniszczył. Nie masz czego się bać. Tam są ludzie którzy mają jeden i ten sam problem. Czuję się tam lepiej niż w rodzinie

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: rajgras (---.itp.edu.pl)
Data:   2015-01-23 13:39

Pierwsza rzecz, to wypowiedzieć słowa wyrzeczenia się tego grzechu i ofiarować się w opiekę Królowej Czystości, jak mawiali na kresach Przeczystej. Walka w samotności jest klęską. W grupie na pewno raźniej ale z Najświętszą Panienką zło nie ma do Ciebie dostępu. Czystość jest łaską, a Ona jest pełna łaski. To nie jest zawiłe ale natura ludzka ma to do siebie, że chce sobie wszystko poukładać i poradzić samemu. Wysiłek jest konieczny ale tylko w oparciu o Boga, walka z grzechem bez Boga jest grzechem bałwochwalstwa. Nie przypadkiem jest to pierwsze przykazanie w dekalogu, jeżeli nie stawiam Boga na pierwszym miejscu popełniam resztę grzechów, bo wystawiam się złu na pożarcie. Ja upadam tak często jak polegam na sobie.
Uciekaj się do Matki słowami modlitwy Św. Bernarda, człowieka, który tak dawno odkrył wielką pomoc w Najświętszej Panience.
Z Bogiem

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: s (---.wroclaw.mm.pl)
Data:   2015-01-23 13:49

kiedys ksiądz mi powiedział: powiedz to, czego nie potrafisz powiedziec (w sensie: przełam sie, próbuj), bo za kazdym nastepnym razem bedzie trudniej. Próbuje,ucze sie, nie zawsze wychodzi, ale nawet jak nie wyjdzie, to zawsze mam nadzieje na otwarcie sie i mam pewnosc,ze juz jest blizej niz dalej do wypowiedzenia.a jak człowiek juz wydusi z siebie, to okazuje sie,ze to takie straszne nie było.. A jak wolnosc przychodzi...! łaaaaaauuuuuuuuuuuu!

odwagi! Flp 4,13

 Re: Bardzo się wstydzę tematu czystości w konfesjonale.
Autor: Marta (---.29.95.232.threembb.co.uk)
Data:   2015-01-25 00:23

Porada i pomoc może być z internetu, artykuły, może jakaś grupa wsparcia typu Anonimowi Seksoholicy itd. Nie musisz koniecznie z księdzem szczegółów omawiać, możesz z koleżanką, jeśli masz taką, do której masz zaufanie. Skoro mówisz, że na spowiedzi potrafisz to powiedzieć i mówisz tak, żeby nie było wątpliwości co do wagi grzechu, to wystarczy do uzyskania rozgrzeszenia. Pomocy nie musisz szukać u księdza.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: