logo
Piątek, 19 października 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy jestem potępiona?
Autor: Anna (---.play-internet.pl)
Data:   2018-01-03 11:05

Bóg zechciał mnie wypróbować przez koszmarne doświadczenia i nie zdałam. Nie jestem w stanie mu ufać. W wyniku "sprawdzianu" uważam, że jeśli w ogóle Bóg istnieje to jest potworem. Czy w związku z tym jestem potępiona?

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Kitty (---.play-internet.pl)
Data:   2018-01-03 15:15

Aha, a... dlaczego uważasz, że Bóg chciał Cię wypróbować?

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Robson (---.static.chello.pl)
Data:   2018-01-03 15:47

Na tak ogólne pytanie mogę dać tylko ogólną odpowiedź: NIE.

Rozwinięcie: Otrzymałaś od Niego dar w postaci nauki, powtórkę z lekcji której ludziom udzielił pod wieżą Babel. Nie wiem z jakich cegieł stawiałaś swoją własną wieżyczkę, ale skoro pozwolił żeby się zawaliła i zostawił Cię w poczuciu bezradności i przegranej, to właśnie po to, żebyś przestała liczyć na własne siłi i zaczęła Mu w końcu ufać.

R.

PS. Ze mną było mniej więcej tak:

1. Panie, zabierz to ode mnie, albo nie chcę Cię znać.
2. Panie, dziękuję że to ode mnie zabrałeś.
3. Panie, dziękuję że mi zesłałeś 1. i przepraszam, że wtedy nie rozumiałem.

Między 1-2 a 2-3 upłynęły całe lata. Do etapu 4. czyli rzeczywistego wypełnienia w życiu "Bądź wola twoja" z Modlitwy Pańskiej, Maryjnego "Fiat" duuuuuużo mi brakuje, oj dużo. Ale ile razy próbuję kombinować na własną rękę, dostaję takiego lekkiego szturchańca - tak Dobry Pasterz dba o swoje owce.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: 3393 (---.96.200.203.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2018-01-03 15:51

Pytasz ludzi, którzy wierzą w Boga, którego istnienie Ty podważasz?
To tak, jakbym ja zapytała pogan czy przez nie zanoszenie chlebka do lasu zostanę trafiona piorunem...
Dajże se spokój z takimi prowokacjami, chcesz poważnej odpowiedzi to zadaj poważne pytanie.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: wyszywaczekwredny (---.net.pulawy.pl)
Data:   2018-01-03 17:57

do odpowiadających:
ale to nie o to chodzi.
Nie chodzi o żadne intelektualne argumenty, bo nie przekonają. Nie ma sensu bronić Boga. I to nie jest prowokacja. Po prostu - jeśli kogoś boli, to tak jest. Dyskusja nie ma sensu, bo tylko wzbudza kontrargumenty, coraz ostrzejsze. I brnie się w (samo)potępienie coraz bardziej. Nie trzeba dyskutować, trzeba kochać, tak?


do pytających:
Naprawdę wielu ludzi ma tak samo jak ty, spokojnie. Nie jesteś potępiona, chyba że sama siebie potępisz i tak to zostawisz, wtedy to twój wybór.
Nie wiem, dlaczego tak jest i czemu Bóg nas tak traktuje. Faktem jest, że czasami nas tak traktuje i potem tak wyjemy. I to bardzo boli, tym bardziej, im bardziej wcześniej wierzyliśmy.
Jeśli ja to rozumiem, to jak sądzisz, czy nie rozumie Bóg?

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Anna (---.play-internet.pl)
Data:   2018-01-03 21:11

Dziękuję wyszywaczku za dobrą wolę.
Może inaczej zadam pytanie. Czy gdyby Hiob nie przeszedł próby i przeklął Boga zostałby potępiony? Każda próba zakłada możliwość nie zaliczenia.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2018-01-03 22:27

Nie wiemy, co byłoby po tych gorzkich słowach wypowiedzianych przez Hioba... Może by żałował, przepraszał itp. Bóg przebacza temu, kto o to prosi.
My nie wiemy, kto został potępiony. To zależy m. in. od decyzji tej osoby w ostatnim momencie życia. Nawet takiej decyzji, takiego pragnienia, których nie widzi otoczenie.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Kitty (---.play-internet.pl)
Data:   2018-01-04 10:29

Myślę, że nie warto upatrywać próby Boga w każdym utrapieniu. Cierpienie często jest konsekwencją złych decyzji - naszych, lub cudzych, a nie próbowaniem człowieka po to, żeby go potem potępić. Popatrz na to także z tej strony, Anno, zamiast winić Boga za przykrości.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: bvr (---.mf.gov.pl)
Data:   2018-01-04 11:09

@Robson: jesteś mistrzem. Bóg zapłać za twojego posta.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Katarzyna (---.centertel.pl)
Data:   2018-01-04 12:08

Czy chodzi Pani o wieczne potępienie?
Skoro uważa Pani Boga za potwora, to czy i dlaczego chce Pani z Nim spędzać wieczność?

W każdym razie proszę Mu o tym wszystkim powiedzieć wykrzyczeć, "nawrzucać", wygarnąć, co Pani myśli i oczekiwać Jego odpowiedzi.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: A-Mail (91.234.12.---)
Data:   2018-01-04 21:48

Piotr po wyjściu z ogrójca zaparł się Jezusa aż 3 razy, a potem został pierwszym papieżem. Wystarczy zrozumieć swój błąd, wyspowiadać się, żałować, odpokutować, i o ile się da naprawić krzywdy wyrządzone.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Anna (---.play-internet.pl)
Data:   2018-01-04 23:01

Pokusa jest następująca: spadają na kogoś cierpienia, powiedzmy ciężka choroba bliskiej osoby, cierpienie trwa latami, człowiek przestaje mieć siły to znosić mimo modlitwy i zaczyna uważać, że Bóg jest zły. Zaufanie umiera, jest pusty w środku. Była to próba czy będzie dalej kochał Boga mimo cierpienia. Nie zaliczył. Nie jest w stanie dłużej uważać Boga za dobrego. Zostaje potępiony czy nie? W tym stanie umiera.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2018-01-05 00:05

To akademickie rozważanie. Nikt (żaden człowiek) z zewnątrz nie wie, w jakim stanie umiera inny. I nie jestem Panem Bogiem, Bogu dzięki, wiec nie mogę podejmować decyzji o czyimś losie.
A jeśli myślisz o sobie, to planowanie śmierci w postawie obrazy na złego Boga, bez dania szans (sobie, nie Bogu, On ich nie potrzebuje) na rozsądne mi nie wygląda. Zatem skoro to pokusa i wiesz o tym, mów jej: NIE.

PS. Dziwna sprawa, robię milion głupstw, znam smak cierpienia, ale jakoś, nigdy, naprawdę, nie pomyślałam o tym w kategoriach zaliczania prób. Widocznie mój obraz Pana Boga daleki jest od wielkiego - no sama nie wiem - egzaminatora?
rozliczającego? trenera? tresera? Pac po grzbiecie? I nigdy mi nie zwrócono uwagi na to, jakoby moje życie miało być szeregiem zaliczeń.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Xxx (---.cable.dynamic.surfer.at)
Data:   2018-01-05 09:32

Pan Bog Cię zna i kocha Cię bezwarunkowo, to Ty jesteś sobą rozczarowana. Ta próba była po to, żebyś Ty dowiedziała się czegoś o sobie. On kocha Cię równie mocno przed i po. Teraz chce Ci pomóc się z tym pogodzić. Ale nie zrobi niczego na siłę.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Anna (---.play-internet.pl)
Data:   2018-01-08 12:20

Dowiedziałam się, że mogę liczyć tylko na siebie, bo liczenie na Niego to traktowanie Go jak czarodzieja. Moje zachcianki to miłość w rodzinie. I nie, nie czekałam biernie aż On coś zrobi.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: xxx (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2018-01-09 01:21

Może jednak lepiej się modlić i zadawać Bogu pytania?
Też kiedyś jakby oblałam taki życiowy egzamin. Tak mi się wydawało. Ostatecznie to wydarzenie zmienia moje życie. Bóg uzdrawia mnie, moje wnętrze, choć ciało choruje.
Dialog z Bogiem Miłosiernym trwa od strony Boga do końca życia człowieka. Zawsze może człowiek chwycić się Boga. Nawet wtedy, kiedy inni się już o tym nie zdążą dowiedzieć.
A w ogóle to Twój obraz Boga jest jakoś zniekształcony. On przede wszystkim daje łaskę. Bez Jego łaski nic by nie było. Czasami nie możemy tej łaski rozpoznać, bo może trzymamy się zbyt mocno swoich wyobrażeń.

 Re: Czy jestem potępiona?
Autor: Tionne (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2018-01-09 14:29

Nie mozesz liczyc na siebie - tak ci się tylko wydaje. Szatan chce ci wmowic, że taki jest Bóg, choc wydaje ci się że to ty tak myslisz. Bez Boga bys juz nie zyła, nie oddychała, kompletnie nic. Tak bez Boga bylaby nicość. Myslę, że w próbach okazuje sie prawdziwa wiara, taka mimo wszystko. Ale co to jest zycie na ziemi w porównaniu do wieczności, trzeba tak tez patrzec. Bóg cierpi razem gdy ktos cierpi. I może z tego wyprowadzic dobro, kiedy to juz Jego wola. Nie wiem czy jestes potępiona, ale czy warto ryzkowac. Kierunek mozna zmienic nawet w chwili smierci, kogo wybieram Boga czy potwora szatana. Wszystko Bóg widzi w sercu, prawdziwe intencje, tylko On.
Wpisz w google "msze uzdrowienia łódź youtube" i posłuchaj.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: