logo
Poniedziałek, 22 października 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Mam dość. Jak dobrze przeżyć sakrament pojednania?
Autor: Aleksandra (20 l.) (---.centertel.pl)
Data:   2018-08-03 14:50

Mam zamiar iść do spowiedzi. Jak przeżyć ten sakrament zeby spełnić 5 warunków? Chce odbyć dobra spowiedz.

 Re: Mam dość. Jak dobrze przeżyć sakrament pojednania?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2018-08-03 17:18

Olu, koniecznie odpowiedz sobie na pytania:

1) Czy zauważyłaś, że zakładasz mnóstwo wątków na ten sam temat (albo bardzo podobny)?
Myślisz, że to powtarzanie Tobie pomoże a czytających zachęci?

2) Czy w ogóle czytasz uważnie i próbujesz zastosować podawane Ci wskazówki? Czy też lecisz na forum z następnym pytaniem, bo Ci źle?

3) Czy przypadkiem nie wydaje Ci się, że na forum da się rozwiązać wszelkie problemy duchowe i psychiczne? na zasadzie pogotowia ratunkowego?
[Podpowiedź: nie da się. Ty potrzebujesz systematycznego kontaktu w realu].
Terapia przez Internet to kiepski pomysł.

4) Czym jest Twoim zdaniem dobra spowiedź?
Bo jeśli to przypadkiem taka, po której będziesz się świetnie czuć, to niekoniecznie tak będzie. Tym bardziej, że jak wspomniałaś w innym wątku, podjęłaś leczenie związane z psychiką. Niewykluczone więc, że masz zakłócony odbiór z powodu kłopotów psychicznych.
O pięciu warunkach dobrej spowiedzi można poczytać w katechizmie (czasem nawet dla dzieci), sporo jest w internecie. Czy Ty w ogóle masz ochotę uważnie czytać?

 Re: Mam dość. Jak dobrze przeżyć sakrament pojednania?
Autor: Z.Z. (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2018-08-03 19:26

Dopiero byłaś do spowiedzi. Nie o to chodzi, żeby biegać co tydzień.
Nie o to mi chodzi, że nie wolno, bo wolno. Tylko mam wrażenie, że sama nie wiesz o co ci chodzi i najpierw powinnaś na spokojnie wszystko przemyśleć.

 Re: Mam dość. Jak dobrze przeżyć sakrament pojednania?
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2018-08-04 12:51

Ola, na podstawie dotychczasowych rad, które otrzymałaś również w sąsiednich wątkach, można uznać że temat spowiedzi masz wyłożony w najbardziej dostępny sposób. Dołożę ze swej strony, co już wcześniej padło żebyś trzymała się jednego spowiednika, wyrażając wobec kaplana prośbę o stałe spowiednictwo. Wyjaw kapłanowi swoje niepokoje dotyczące dotychczasowych spowiedzi i poddaj się posłusznie decyzjom spowiednika co do ważności i częstotliwości spowiedzi.

http://www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm
Przeczytaj o rozróżnieniu grzechu ciężkiego i lekkiego. Do natychmiastowej spowiedzi należy przystąpić w przypadku grzechu ciężkiego. Co do grzechów lekkich i niepokojów sumienia zdaj się z ufnością i POSŁUSZEŃSTWEM na wskazówki spowiednika. Jeżeli swoje stare życie łącznie z oddaleniem od Kościoła katolickiego powierzyłaś przez kapłana Chrystusowi podczas spowiedzi i uzyskalaś rozgrzeszenie to zamknij temat.

Ola, czy przeczytałaś Ewangelię św. Jana rozdział 15? Czy przeczytałaś ten werset:
"16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje."
Jesteś wybrana przez Pana Boga. Pan Bóg ma Cię w swoim sercu, ale żebyś nie zmarnotrawiła tej miłości, musisz poznawać Boga i zaufać, że jest miłością, miłosierdziem i odpuścił Ci wyznane grzechy. Proś o łaskę zaufania i spokoju ducha. Masz tę obietnicę od samego Pana Jezusa.
Jeżeli czujesz się samotna w początkach nawracania, a tak chyba jest, jeżeli nie masz z kim dzielić radości ale i wątpliwości to poproś kapłana o rozmowę ale pozasakramentalnie. Nie uwieszaj sie na swoim starym życiu, pozwól by ono umarło i daj się poprowadzić Bogu jako nowonarodzona, nawrócona. Jeżeli Twoje serce jest złaknione Boga to masz do poznania, przemodlenia, rozważenia cale Pismo Święte. Zapewniam Cię, że więcej pożytku duchowego zyskasz pytając na FPK o różne kwestie dotyczące poznawania i rozwijania wiary, niż przez nieustanne drążenie swojej grzeszności.

"W miłości nie ma lęku,
lecz doskonała miłość usuwa lęk,
ponieważ lęk kojarzy się z karą.
Ten zaś, kto się lęka,
nie wydoskonalił się w miłości" 1 J 4,18

Ten fragment powinnaś znać, bo go przeczytałaś. Nie bój się tego, że spowiedź była niedoskonała, nie rozdrapuj sumienia. Jak ustabilizujesz emocje to Duch Święty swoim natchnieniem pokaże Ci ciemne strony sumienia, jeżeli takie pozostały po dotychczasowych ważnych spowiedziach i będziesz je oddawała Chrystusowi. A teraz raduj się z faktu, że Pan Bóg Cię wybrał. Żyj z Chrystusem w sercu po przyjęciu Komunii Świętej i staraj się przystępować do Komunii jak najczęściej, Twoje cialo staje się tabernakulum. Żyj z Chrystusem poznając Jego naukę poprzez słuchanie Słowa Bożego, czytanie Pisma Świętego, korzystanie z nauk w interecie. Wdrażaj tę naukę w życie. Żyj z Chrystusem kochając siebie, bo tego uczucia chyba też Ci brakuje.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: