logo
Poniedziałek, 22 października 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Poczułem ogromną nienawiść do Boga
Autor: Mariusz (---.147.104.228.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2018-10-04 09:50

Zacząłem czytać Pismo Święte i zaglądać na stronę niezbędnik katolika. Z rana otwierałem stronę i sprawdzałem jakie czytanie na dziś. Po pewnym czasie obudziłem się rano i poczułem ogromną nienawiść do Boga tak Po prostu za nic ogromną nienawiść trwało to dwa dni. Przestałem czytać i wszystko wróciło do normy. Myślę, że to szatan chciał mnie zniechęcić, ale podcięło mi to skrzydła strasznie, chciałem się nawrócić więc nie potrafię zrozumieć że Pan Bóg na to pozwolił

 Re: Poczułem ogromną nienawiść do Boga
Autor: A2 (---.dynamic-ra-11.vectranet.pl)
Data:   2018-10-06 17:19

Pan Bóg nie pozwolił i nie stał bezczynnie, bo dał Ci rozeznanie, skąd to się wzięło.

 Re: Poczułem ogromną nienawiść do Boga
Autor: Andrzej (---.toya.net.pl)
Data:   2018-10-06 20:52

Wyobraź sobie, że jest ktoś, kto jest synem bogatego człowieka. Pracuje z nim w firmie rodzinnej, ale jego ojciec jest bardzo wymagający. Cały dzień ciężko pracuje i nie ma wiele czasu na rozrywkę , po prostu na nic. Zaczyna źle myśleć o ojcu, że go żle traktuje i myśli , że jak wyjedzie do Anglii to więcej zarobi i nie będzie mu ojciec cały czas rozkazywał. Mówi mu, Ojcze daj mi swoje udziały w firmie, żebym je mógł komuś sprzedać i założyć swój własny interes. Ojciec przepisuje mu udziały, ale że interes jest rodzinny to jego brat proponuje Ci najlepszą cenę i bratu odprzedaje udziały. Z dużym majątkiem wyjeżdża w nieznane. W Anglii początkowo dobrze mu się wiedzie, ma wielu starych polskich przyjaciół, których poznaje z facebooka i otwiera firmę. Niestety prowadzi niezbyt spokojne i rozsądne życie i wydaje bardzo dużo pieniędzy na różnych imprezach i spotkaniach towarzyskich. Po dwóch latach jego firma staje się niewypłacalna a przyjaciele odwracają się od niego, kiedy prosi ich o pożyczkę. Zatrudnia się w restauracji na zmywaku i zastanawia się czy nie lepiej byłoby pracować u ojca jako zwykły magazynier, bo praca i utrzymanie w Anglii na tym stanowisku nie daję mu wiele nadziei na rozwój. W końcu przychodzi do niego szef i ogłasza , że zamyka restaurację w wyniku braku klientów i braku dochodowości. Przez kilka tygodni szuka pracy, ale ponieważ jest zima i klimat chłodny zapada na ciężkie zapalenie płuc. Przyjmują go do szpitala, ponieważ został wyrzucony z mieszkania przez wynajmującego mu- z powodu zaległości czynszowych. Po kilkutygodniowym pobycie w szpitalu ciężkie zapalenie płuc zostało wyleczone, ale szpital oznajmia, że każdy kto nie ma ubezpieczenia zdrowotnego musi płacić z własnej kieszeni za leczenie - i szpital wystawia mu rachunek 5000 funtów. Młody człowiek nie wie co robić, myśli o najgorszym, w końcu wpada na pomysł, że stanie przed polskim sklepem i będzie żebrał na kartę do telefonu, aby zadzwonić do domu. Przez pół dnia uzbierał kilka funtów, ale po południu spotyka go zziębniętego koleżanka z liceum i zaprasza go na gorącą kawę do restauracji. On ze wstydu przed nią, że nie ułożyło mu się życie milczy. Ona rozumie jego sytuację i daje mu 100 funtów i namawia go do kontaktu z ojcem. Chłopak dzwoni do ojca z wyjątkowym strachem, bo zerwał z nim całkiem kontakt - nie rozmawiali przez trzy lata. Płacze przez telefon i prosi o pieniądze na powrót. Ojciec przesyła mu pieniądze na konto i chłopak kupuje bilet następnego dnia i reguluje rachunek w szpitalu. Ojciec witając się z nim na lotnisku bardzo się cieszy i zabrał jego kolegów i koleżanki z miasteczka, aby go uroczyście przywitali. Ojciec szukał go przez angielską policję i polską ambasadę, ale mu wyjaśnili, że nie mają żadnych informacji z rejestru zaginionych, ani żadnego zgłoszenia śmierci, a syn jest dorosły więc nie mają obowiązku poszukiwań. Ojciec do końca miał nadzieję, że syn powróci cały i zdrów.
Ta opowieść jest wymyślona, ale uważam , że nie powinno się źle myśleć o Panu Bogu.

 Re: Poczułem ogromną nienawiść do Boga
Autor: Ina (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2018-10-07 09:37

Był w moim życiu, jakiś czas, przeżywany w oddaleniu od Boga. Potem był radosny powrót. Trwał już jakiś czas, kiedy przeżyłam dziwną i bolesną spowiedź. A właściwie, to jej nie było, bo kiedy zaczęłam, kapłan mi przerwał i powiedział "Nie udzielę ci rozgrzeszenia". Dlaczego? Zapytałam, przecież nie powiedziałam jeszcze ani jednego grzechu, ale jeśli ksiądz tak zdecydował, to idę do domu.
Nie wiem dlaczego tak się stało. Nie znałam tego księdza, ani on mnie. Bardzo boleśnie to przeżywałam. Też myślałam, dlaczego Pan Bóg na to pozwolił? Myślałam, że może ja, zaczęłam nieprawidłowo, lub on mnie z kimś pomylił. Dopiero po kilku latach dostrzegłam, że to miało znaczenie w moim życiu. Może Ty też, kiedyś zrozumiesz.

 Re: Poczułem ogromną nienawiść do Boga
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2018-10-07 16:42

Mariuszu,

Bóg jest miłością a nie jakimś żandarmem , nie wysłał szatana aby Cię nim gnębić. Dał Ci wolną wolę, pragnie abyś się nawrócił. W tej sytuacji konieczna jest Twoja modlitwa do Ducha Świętego. Módl się do Boga także o łaskę wiary i nawrócenie. Nie myśl już o szatanie. Nie warto. Zrób mu na złość i dalej czytaj Pismo Święte, a ucieknie do piekła. :)

Pozdrawiam

 Re: Poczułem ogromną nienawiść do Boga
Autor: andrzej (78.10.209.---)
Data:   2018-10-07 19:30

Powiedz Mu o tym na modlitwie. Chrześcijanin to generalnie człowiek chodzący twardo po ziemi. Skąd u Ciebie skrzydła, które Ci podcięło? Czy Ty Mariusz aby nie fruwasz gdzieś?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: