logo
Sobota, 17 listopada 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Zdeptał mnie chrzestny narzeczonego.
Autor: Kornelia (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2018-11-06 08:28

Witam, mam poważny problem który już od dłuższego czasu nie daje mi spokoju i nie wiem z kim rozmawiać na ten temat.
Mój narzeczony nie ma taty, zmarł kilka lat temu i w związku z tym był plan żeby błogosławił nam ojciec chrzestny.
Jest to dla mnie ważne, emocjonalne wydarzenie i chciałabym żeby były przy tym obecne osoby nam życzliwe a on własnie taki nie jest.
Ten pan, kompletnie mnie nie znając, na pierwszym (i ostatnim) wspólnym spotkaniu zaczął mnie obrażać i poniżać. Samą rozmowę zaczął w sposób prowokacyjny, i dalej poprowadził ją tak, by jak najbardziej zranić moje uczucia - rozpoczynając od moich życiowych aspiracji, wykształcenia i poziomu intelektualnego, obraził moich rodziców i potraktował mnie jak skończoną ignorantkę w sprawach wiary. Szłam na to spotkanie z otwartą głową i chęcią poznania człowieka który pełni ważną rolę w życiu mojego ukochanego, a zostałam zdeptana przez człowieka, który wiedział o mnie tyle jak mam na imię. Już w czasie rozmowy tłumaczył się że on po prostu - ma taki charakter. Ja, mimo ogromnych nerwów starałam się opanować. Kiedy mój narzeczony chciał mnie bronić - został nazwany usłyszał stek obelg w swoim kierunku. Przepłakałam kilka dni po tej sytuacji.
Problem jest taki, że narzeczony nadal chce zapraszać go na ślub i prosić o błogosławieństwo. Nie wiem co robić, jestem skłonna zaprosić go na ślub, żeby nie robić afery, ale błogosławieństwo udzielane rękami tego człowieka nie będzie dla mnie nic warte. Co więcej, na samą myśl że z otwartym sercem mam zaprosić go do mojego domu w jednym z najważniejszych dni mojego życia napawa mnie strachem.
Nie wiem co robić.

 Re: Zdeptał mnie chrzestny narzeczonego.
Autor: andrzej (---.cable-modem.tkk.net.pl)
Data:   2018-11-06 15:59

Kornelio droga,
Czuje spory ciężar, jaki niesiesz w związku z sytuacją, jaka Cie spotkała. Oczywiscie nie masz wpływu na to co zrobi ojciec chrzestny w dniu Waszego slubu. Nie myśl że błogosławienstwo jego rękami nie jest nic warte bo to Bóg błogosławi a tylko Twoja otwartość jest ważna. Chrzestny jest tylko narzędziem w Jego ręku, i to niedoskonałym, ale Bóg jest źródłem łaski. spróbuj oddać to Bogu, Ciebie, narzeczonego i chrzestnego. Uwierz mi, ze gdy człowiek już nic nie może to wtedy wkracza Bóg, który dopełnia nasze braki. Przecież On Cie kocha i chce Twojego dobra, a widzac Twą Wiarę i zaufanie, jak nie mógłby Ci nie pomóć. On jest Miłością. Pozdrawiam Andrzej

 Re: Zdeptał mnie chrzestny narzeczonego.
Autor: kika (---.centertel.pl)
Data:   2018-11-06 18:28

A może to zadanie narzeczonego, żeby Panią obronić? Jeśli jest, czy będzie taka potrzeba. Może narzeczony powinien umówić się ze swoim chrzestnym na rozmowę i postawić jasno granice? To też sprawdzian dla Waszej relacji.

 Re: Zdeptał mnie chrzestny narzeczonego.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2018-11-06 18:44

Po pierwsze, ile ten Pan ma lat? Piszesz tak, jakby był rówieśnikiem narzeczonego. Jego niegrzeczne i niestosowne uwagi pod adresem Twojego intelektu, aspiracji etc. - jeżeli tak je odebrałaś - nie licują z dobrym wychowaniem.

Ale pamiętajmy, że dla jednych możemy być mędrcami dla innych tylko mędrkami. Kwestia gustu i oceny nas ze strony innych ludzi nie musi być zgodna z naszymi wyobrażeniami o samym sobie. Z tym trzeba się na zawsze pogodzić.
Przypuszczam, ze jesteś osobą młodą i zaznasz jeszcze wiele różnych upokorzeń, bo niestety, tacy są ludzie. I nieważne czy będą to bliscy, najbliżsi czy obcy ludzie.

Po drugie, piszesz jedynie o swoich doznaniach i uczuciach smutku z Twojej strony. Nie wiemy natomiast, co Ty mówiłaś. Czy cały czas milczałaś? Siedziałaś bez słowa? Nie znając całej sytuacji, trudno coś sensownego doradzić.

Natomiast w kwestii duchowej mogę polecić Ci modlitwę do Pana Jezusa: 'Jezu ufam Tobie' oraz 'Jezu Ty się tym zajmij.

 Re: Zdeptał mnie chrzestny narzeczonego.
Autor: MM (---.play-internet.pl)
Data:   2018-11-07 07:05

Kornelio, trudno się odnieść do Twojego wpisu, ponieważ piszesz głównie o swoich odczuciach, natomiast trochę mniej o konkretach - jakie słowa na przykład dokładnie Cię poniżyły, czy jakie to były obelgi. Jaka była Twoja reakcja. Z jednej strony zachowanie chrzestnego może być nie na miejscu, z drugiej Ty sama przed ślubem możesz być po prostu bardziej wrażliwa emocjonalnie, stąd czasem sami coś wyolbrzymiamy.
Osobiście dziwi mnie chęć przyjmowania błogosławieństwa przez ręce osoby która obrzuca mnie obelgami (przynajmniej w moim wyobrażeniu pojęcia "obelgi"), z drugiej strony pamiętaj jednak że to ważna osoba dla Twojego przyszłego męża i on zna chrzestnego lepiej.
Druga kwestia, to umiejetność przebaczenia, na którym opiera się nasza wiara. Trwanie w nienawiści i zranieniach nie prowadzi do niczego dobrego. Zawsze musimy podejmować trud przebaczenia, zobowiązuje nas do tego modlitwa "Ojcze Nasz".
Życzę Ci pięknego ślubu i pięknych relacji w rodzinie. Pamiętaj, że sami mamy ogromny wpływ na to jak te relacje wyglądają. Ludzie nie są idealni (tak jak i my sami), wszyscy jesteśmy grzeszni, potrzebujemy przebaczenia zarówno od Boga jak i od bliźnich.

 Re: Zdeptał mnie chrzestny narzeczonego.
Autor: Martha78 (185.234.233.---)
Data:   2018-11-08 13:52

Witaj Kornelio :)
Bardzo mi przykro, że masz tak negatywne wrażenie po tym rodzinnym spotkaniu. Piszesz sporo o swoich emocjach, szkoda, że mało konkretnie o słowach, jakie padły. Szkoda, bo do konkretów łatwiej byłoby się odnieść. Oczywiście - nigdy nigdy nie ma prawa nikogo obrażać, ale co zrobić z sytuacjami, gdy nie było takiego zamiaru, a osoba czuje się zraniona i obrażona?

Skoro nie piszesz konkretnie, to pogdybajmy. Czy jesteś pewna, że obrażanie i umniejszanie twojej pozycji było zamiarem tego pana? Może tylko Ty tak to odczytałaś? Znam osobę, która takie przekomarzanie ("fryzjerka??!! trzeba się było uczyć, a nie rzucać kamieniami na szkołę"/ "skończyłeś politechnikę ... ludziom to się w życiu nudzi"; ewentualnie "no cóż, w dzisiejszych czasach, żeby być bezrobotnym, to trzeba studia skończyć") uważa za wyżyny dowcipu. Dla niewtajemniczonych wygląda to naprawdę słabo, dla reszty oswojonych - ciężki dowcip, jednak pan ma inne rekompensujące to zalety. Może to było coś takiego, tym bardziej, że sama piszesz o tłumaczeniach, że "taki charakter".

Jestem ciekawa (ale nie musisz odpowiadać) jakie to wykształcenie jest nie dość dobre :) Może to pan, który sądzi, że jedyną drogą jest bycie np. budowlańcem, to daje szacunek, pracę i pieniądze; cała reszta świata wybrała źle. Spotkałam się z takimi dziwakami; oprócz pogadania sobie - nieszkodliwi.

A może pan się martwi o przyszłość swojego chrześniaka? Macie to nieszczęsne wykształcenie i pracę? Pan, o którym mowa, ma większe doświadczenie życiowe i zapewne wie, że samym uczuciem się nie wyżywicie ;)

Proszę nie odbieraj tego, co napisałam, jako próba usprawiedliwienia chrzestnego; po prostu chcę Ci podsunąć myśl, że sprawa może nie być taka prosta, na jaką wygląda. A, i jeszcze jedno, bo czegoś nie rozumiem. Piszesz, że chrzestny jest osobą bardzo ważną w życiu Twojego narzeczonego, a on poznaje Ciebie dopiero w momencie, gdy jesteście już narzeczonymi. Może ma żal o to i wyżył się na Tobie?

Na koniec odpowiedz sobie, czy sama nie masz jakiś niepotrzebnych kompleksów dotyczących wykształcenia. Rozumiem zdenerwowanie (brak kultury może wyprowadzić z równowagi), ale żeby płakać ... kilka dni? No proszę Cię... Może napisz coś więcej, a może nie skreślaj człowieka po jednym spotkaniu:)

Pozdrawiam, Martha

 Re: Zdeptał mnie chrzestny narzeczonego.
Autor: Marek_Piotrowski (---.global.tygrys.net)
Data:   2018-11-13 13:34

Zdecydowanie sprawę powinien wyjaśnić Twój Narzeczony - jeśli nie przesadziłaś i sytuacja rzeczywiście tak wyglądała, nie powinien nawet zapraszać na ślub tej osoby o ile Cię nie przeprosi.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka:

  

Zaduszki