logo
Poniedziałek, 25 marca 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jeśli nie ludzie ani zwierzęta to co?
Autor: Ania (---.sparkbb.co.nz)
Data:   2019-01-05 03:49

Nagrzeszylam w zyciu, choc z zewnatrz prowadze przykladne zycie. Mam ciezkiego kalibru rzeczy na sumieniu i wiele slabosci. Aborcja, nieczystosc, drobne kradzieze, swietokradztwa, pogarda dla ludzi, wiele rzeczy. Nigdy nie myslalam, ze moje zycie tak sie potoczy, ze dokonam takich wyborow. Mialam sie dlugo za dobrego czlowieka, poki nie zdalam sobie sprawy z tego, ze przecietny czlowiek zyje lepiej niz ja. Czasami ktos ze znajomych sie otworzy i mowi o najgorszych rzeczach jakie zrobil. Chcialabym miec takie grzechy, naprawde. Wyspowiadalam sie ze wszystkiego, nie wszystkiego zaluje, ale nie o tym chcialam napisac post. Czuje, ze robie za malo dobra. To, ze probuje zyc lepiej, choc nie zawsze mi to wychodzi, nie wystacza mi. Nie jest to chwilowe, mysle o tym od dawna. Chcialabym zajac sie wolontariatem dla zwierzat. Pisze post dlatego, bo wydaje mi sie, ze wolontariat dla zwierzat jest mniej wartosciowy niz dla ludzi. Ze taki wolontariat np. w hospicjum to byloby cos. Tylko ze ja tego nie czuje. Nie lubie ludzi, nie mam z nimi dobrego kontaktu, nie mam tematow do rozmow, nie jestem aktywistka. Innego pomyslu nie mam. Co moglabym robic, jesli nie ludzie i nie zwierzeta? Wolontariat dla zwierzat wydaje mi sie banalny, ze to takie nic. Dziekuje za porady.

 Re: Jeśli nie ludzie ani zwierzęta to co?
Autor: Mateusz (84.38.84.---)
Data:   2019-01-05 15:59

Pierwsza sprawa: nie zmuszaj się do niczego. Sama twierdzisz, że nie lubisz ludzi, więc jak miałabyś zająć się wolontariatem przy takim podejściu? To samo tyczy się zwierząt. Tylko wydaje Ci się, że to ludzie Ci przeszkadzają, a zwierzęta są OK.Jeśli ktoś chce pomagać, to będzie tę pomoc ofiarowywał zarówno ludziom, jak i zwierzętom.
Zresztą w Twoich planowanych działaniach panuje pomieszanie z poplątaniem, jeśli chodzi o kolejność. Przyznajesz się nam, że masz na sumieniu nieczystość, drobne kradzieże, świętokradztwa i aborcję i nie planujesz zrobić z tym porządku, pojednać się z Bogiem i ludźmi, pomodlić za zabite(nazywajmy rzeczy po imieniu) w akcie aborcji dziecko, tylko zająć się zwierzętami, bo tak jest łatwiej? A może dlatego, że one nie będą "gadać" i wyciągać na wierzch tego, co trapi Twoje sumienie?
Nie, najpierw potrzebny jest Ci powrót do Boga, choć przy grzechach, jak to określasz, większego kalibru, może to nie być związane ze zwykłym podejściem do konfesjonału w trakcie mszy i wyznaniem tego, co zrobiłaś(mam na myśli aborcję, tu będzie potrzebna pomoc penitencjarza). Powrót do przyjmowania sakramentów, w szczególności Eucharystii. Bo człowiek w pełni pojednany z Bogiem czyni dobro dlatego, że tak podpowiada mu serce i natchnienie Boże, a nie dla zagłuszenia grzechów z przeszłości.

 Re: Jeśli nie ludzie ani zwierzęta to co?
Autor: zdun (---.play-internet.pl)
Data:   2019-01-05 17:15

A może wejdź do jakiejś wspólnoty i tam Bóg przewidzi dla ciebie jakaś misję? Na pewno w Kościele znajdziesz pewniej swoje powołanie niż na forum internetowym, pośród biedaczkow tobie podobnych. Szukaj woli Bożej. Pisałaś że uważałaś się za dobrego człowieka a okazało się, że wcale się nie znasz lub mało. Nie twórz własnych projektów na szczęście na podstawie tego co tobie się wydaje. Oddaj to pod rozeznanie Boga i Kościoła, w jakieś wspólnocie. Poza tym pomogło by to tobie, tak duchowo. Chcesz pomagać innym, a sama zmagasz się z niełatwą przeszłością. Pięknie, że masz ten impuls by pomagać. Teraz tylko trzeba rozeznać gdzie i komu. Może tkwią w tobie charyzmaty których jeszcze nie znasz, a które Bóg przygotował na konkretną posługę, misję? Odwagi.

 Re: Jeśli nie ludzie ani zwierzęta to co?
Autor: Alina (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-01-05 21:26

Wspaniale, że pragniesz dzielić się swoim czasem, zaangażowaniem, działać dla dobra społeczeństwa. Wystrzegałabym się porównań, że jeden wolontariat jest bardziej wartościowy niż inny. Robisz to, co Cię pociąga. Lepiej działać w tym obszarze, w którym czujesz się dobrze, w który wkładasz całe serce niż zmuszać się do czegoś, w czym siebie nie widzisz.
A rodzajów wolontariatu jest wiele. Nie każdy musi i nadaje się do pracy w hospicjum. Praca na rzecz innych to nie tylko rozmowa. Ktoś może np. mieć zdolności manualne i np. robić na drutach miękkie maskotki dla wcześniaków albo czapki dla osób bezdomnych. Ktoś inny z kolei ma w sąsiedztwie osobę, której trudno wyjść z domu i zrobić zakupy.
Rozejrzyj się i wybierz to, w czym będziesz się czuła dobrze.

 Re: Jeśli nie ludzie ani zwierzęta to co?
Autor: Kitty (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-01-05 21:34

Może tym bardziej warto się przełamać i otworzyć na ludzi? Na ich cierpienia? Nie musisz robić tego, co czujesz. Warto robić rzeczy dobre, myśląc o innych, a nie o sobie.

 Re: Jeśli nie ludzie ani zwierzęta to co?
Autor: B. (---.191.97.17.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-01-05 22:47

Napisałaś Aniu: "Wyspowiadałam sie ze wszystkiego, nie wszystkiego żałuję"

Jednym z warunków sakramentu pojednania jest żal za popełnione grzechy, Jeżeli żalu nie ma - odpuszczenia grzechów też nie ma, nawet jeżeli spowiednik nie zorientuje się że nie żałujesz i wypowie formułę rozgrzeszenia.
Jeżeli oceniasz coś za grzech, to musisz to na tyle przemyśleć, na tyle uświadomić sobie zło i jego konsekwencje, aby wzbudzić w sobie żal za grzech. Ewentualnie rozważyć tę sprawę przed spowiedzią z jakimś księdzem czy dojrzałym katolikiem. Jeżeli jest spowiedź, jest wyznanie grzechu, to żal za ten grzech jest warunkiem koniecznym.
Serdecznie pozdrawiam :)

 Re: Jeśli nie ludzie ani zwierzęta to co?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-01-06 01:06

Do Mateusza:
po pierwsze autorka wątku napisala, ze się wyspowiadała. Zauważyłeś?
Po drugie z aborcji może rozgrzeszyć od jakichś 2 lat każdy ksiądz, nie trzeba szukać penitencjarzy.
https://wzasiegu.pl/wiara/papiez-franciszek-od-dzis-kazdy-ksiadz-moze-rozgrzeszyc-z-aborcji-bez-szczegolnego-zezwolenia/

 Re: Jeśli nie ludzie ani zwierzęta to co?
Autor: Marzena (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-01-11 19:33

W nawiązaniu do wypowiedzi B. Sprawa może być złożona, gdyż rozróżniamy żal doskonały i niedoskonały. Także żal niedoskonały, czyli postawa "wyznaję grzech, bo nauczanie Kościoła mówi, że to grzech, chociaż ja tego tak nie postrzegam" wystarczy do odbycia spowiedzi.
http://mateusz.pl/duchowosc/kwadrans_szczerosci/07.htm https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/101_duchowosc_12.html

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: