logo
Wtorek, 26 marca 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Nie moge isc do spowiedzi w zniewoleniu duchowym.
Autor: Kaja (---.centertel.pl)
Data:   2019-03-02 22:50

Mam ogromne problemy w zyciu. Jestem zniewolona duchowo, przy kazdej modlitwie trzese sie, w skrocie mozna powiedziec, ze szatan dreczy mnie dniem i noca. Sytuacja wyglada na tyle grozne, ze jak to przy wielu objawach zniewolenia duchowego bywa, szatan tak jakby przytepia moja wolna wole, przez co zaczelam popelniac grzechy, ktorych nigdy wczesniej bym sie nie dopuscila. Materia jest naprawde bardzo ciezka, a ja nie potrafie uwolnic sie od tego syfu bo zly mocno trzyma mnie na uwiezi, mam wrazenie ze czasem wrecz nie jestem soba. Ale do rzeczy. Wisienka na torcie calego( przepraszam za wyrazenie) gnoju mojego zycia jest fakt, ze w zeszlym roku zaczelam grzebac w grzechach przeszlosci. Ahh sami rozumiecie, gdybym posrod mojego znieolenia duchowego mogla chociaz przystapic do spowiedzi to byc moze moja zgnilizna duchowa nie postepowalaby tak szybko. Ale nie. Przypomnialam sobie grzechy z przeszlosci i jestem w prawdziwej plapce. Nie potrafie tych grzechow wyznac. I ze wstydu i z powodu faktu, ze skoro sa to grzechy na przestrzeni 5-10 lat wstecz, nie nie jestem w stanie sobie przypomniec jak to dokladnie bylo. Rownoczesnie jestem prawie pewna ze sa to grzechy ciezkie. Tych grzechow jest mnostwo. I tak jak tutaj na forum i wszedzie trabia, azeby kazdy swoj problem oddac Jezusowi, tak wlasnie zrobilam z powyzsza sytuacja. Pol roku temu oddalam to wszystko Panu Jezusowi calkowicie poddajac sie przy tym jego woli i ufajac jego milosierdziu. Mijaly tygodnie i kiedy juz tracilam nadzieje, ze Bog nie wyslucha mojej prosby, nieoczekiwanie dostalam spowiedz. Nawet sie o nia nie prosilam. Pewnego razu po mszy swietej zapytalam kaplana czy moglby zmowic nade mna modlitwe o uwolnienie, niczego wiecej nie chcialam. Ten jednak dziwnym trafem zaprosil mnie do konfesjonalu i zapytal sie w czym jest problem. Ja opowiedzialam mu, ze jestem zniewolona duchowo i w dodatku nie potrafie sie wyspowiadac, bo jestem skrupulantka. Niepotrzebnie mowilam mu ze jestem skrupulantka bo tak naprawde mam wiele grzechow za uszami i byc moze to bardziej poczucie wstydu niz skrupuly paralizuje mnie przed wyznaniem grzechow. Z drugiej jednak strony nie powiem, sa w tym jakies skrupuly bo nie potrafie tych do konca nakreslic ( ale jestem przy tym pewna materii ciezkiej) Wracajac do rozmowy ze spowiednikiem: powiedzialam mu o tym a ten nagle, nieoczekiwanie udzielil mi rozgrzeszenia. Nie chcial slyszec nawet o jednym grzechu. Po prostu dal mi rozgrzeszenie. Ja wychodzac z konfesjonalu bylam po prostu rozanielona uwazajac to za znak od Boga. Dodam ze na tejze mszy swietej po ktrej dostalam owe rozgrzesznie na kazaniu ksiadz mowil azeby zastanowic sie przez jakie znaki Bog do nas mowi i stara sie do nas dotrzec. Tak wiec uznalam ta spowiedz za znak, ze tak bedzie najlepiej po prostu wszystko zostawic, mimo ze spowiedz byla bez wyznania grzechw. Z drugiej jednak strony po tej spowiedzi dalej nachodzily mnie watpliwosci, ze tak przeciez nie mozna, ze grzechy ciezkie TRZEBA wyznac. Tak zreszta mowi Kodeks kosciola katolickiego wiec moja sytuacja jest troche sprzeczna z ogolnymi regulami. Ja jednak mimo powaznych watpliwosci zostawilam przeszlosc i spowiadalam sie tylko z biazacych grzechw. Minelo pol roku. Watpliwosci wrocily ze zdwojona sila. Nie wiem co robic, mam wrazenie, ze przez to wszystko pol roku trwam w swietokradztwie. Zapytalam jednego kaplana co zrobic, on powiedzia: "no to niech pani nie mowi tej przeszosci, prawdopodobnie w jakis sposob pani juz kiedys mowila te grzechy," czy ja wiem czy w jakis posob mowilam... moze i materie tak, ale przypomnialam sobie naprawde ciezkie grzechy.. gorsze od tych z ktorych sie rzeczywiscie spoiadalam. Drugi ksiadz powiedzial, ze grzech trzeba wyznac. Wszystko fajnie, pieknie tylko ze ja NIE POTRAFIE tego zrobic. Naprawde. Jak mam sie spowiadac z tamtych grzechw i teraz jeszcze z grzechow obecnych na przestrzeni tych szesciu potencjalnie swietokradczych miesiecy, skoro nie potrafie nakreslic swojej sytuacji( pewne skrupuly z opisaniem okolicznosci) do tego dochodza rzeczywiste grzechy zgnilizny duchowej, do ktorych nie potrafie sie przyznac. Tego wszystkiego zreszta jest juz za duzo. Zbyt ciezka materia, zbyt wiele grzechow, brak rozsadku. Musialabym zrobic z.siebie zbrodniarza, zeby dostac przebaczenie i nie, wcale nie przesadzam... Bardzo prosze o sugestie co robic oraz o modlitwe. Boje sie ze popelnie samobojstwo, zreszta kazdego dnia marze tylko o tym, mam za soba proby. Ludzie mwi, ze rak, ze choroba, ze tamto... ale nie ma nic gorszego od smierci duszy. Naprawde. Ludzie nie zdaja sobie sprawy co to znaczy niewola duchowa... to prawdziwe pieklo.

 Re: Nie moge isc do spowiedzi w zniewoleniu duchowym.
Autor: Marcin (---.opera-mini.net)
Data:   2019-03-03 13:17

Moe potrzebna wizyta u psychologa.

 Re: Nie moge isc do spowiedzi w zniewoleniu duchowym.
Autor: MM (---.play-internet.pl)
Data:   2019-03-03 14:21

Moe trzeba najpierw przesta sobie wmawia zniewolenie duchowe. Ja bym powiedziaa e to bardziej egocentryzm ni zniewolenie.
Grzechy, ktre nam si przypominaj lub takie ktre obecnie sobie uwiadamiamy - wyznajemy podczas spowiedzi.
Spowiednik w konfesjonale syszy naprawd syszy, niczym go nie zaskoczysz. Nie ma co sie skupia na sobie i materii grzechw tylko po prostu zostawi je w konfesjonale.

 Re: Nie moge isc do spowiedzi w zniewoleniu duchowym.
Autor: A2 (---.icpnet.pl)
Data:   2019-03-04 11:31

Przeczytaj "Jego mio ci uleczy" ks. Dominika Chmielewskiego SDB

 Re: Nie moge isc do spowiedzi w zniewoleniu duchowym.
Autor: Marek (---.global.tygrys.net)
Data:   2019-03-05 11:43

Witaj
Myl, e masz niewtpliwy problem ze skrupulantyzmem. Jako dawny skrupulant, chc Ci powiedzie par rzeczy:
1
Nadmierne skupianie si na tym "czy na pewno", "czy wszystko wyznaam" itd. Jest bardzo niebezpieczne - bo skonno ta prezentuje si jako "gorliwo" (czyli jako co dobrego), gdy tymczasem jest czym nadzwyczaj rujnujcym dla ycia chrzecijaskiego

atwo to sprawdzi: na pewno sama widzisz, e skrupuy odsuwaj Ci od relacji z Bogiem, a nie przybliaj do Niego.
Tak wic pierwsza rada: NIGDY NIE MYL, E SKRUPUY TO CO DOBREGO, E WYNIKAJ Z TWOJEGO CHRZECIJASTWA
(przepraszam za wielkie litery - forum pomocy niestety nie dopuszcza pogrubiania)

Samo to, e skrupuy utrudniaj Ci ycie sakramentalne (np. pjcie do spowiedzi) obnaa ich natur i pokazuje, e waciw drog jest ich odrzucenie

2
Wyspowiadaa si i to zostao wybaczone. Nie kwestionuj Miosierdzia Boego "ksigowym" podejciem do Sakramentu Pokuty. Chciaa przebaczenia, wic je otrzymaa. Koniec, kropka.
Zajmij si swoimi biecymi, aktualnymi przywarami - bo te s dla Ciebie niebezpieczne, a nie te odpuszczone (bo, nawet jak o nich zapomniaa, to one S odpuszczone).

Skrupuy to narzdzie szatana, ktre sprawia, e nie jeste w stanie pracowa nad teraniejszoci, nad swoj aktuln formacj.
Czyli druga rada: ZWR UWAG NA TWOJE AKTUALNE GRZECHY. Przesze, zostaw przeszoci

3
Kolejna sprawa - natrctwa bazuj na faszywym obrazie Boga (jako surowego sdziego - ledczego itd., kogo kto tylko patrzy czy czemu przy spowiedzi nie uchybia) Moe pomc zgbianie i kontemplowanie Mioci i miosierdzia Boga (tego, e umar po to, by da moliwo zbawienia kademu nas).
Czyli rada trzecia: POSTARAJ SI POZNA MIOSIERNEGO BOGA, KTRY ZROBI WSZYSTKO, BY TYLKO CI POMC - I ODRZU T SUROW KARYKATUR, KTR MASZ ZA "OBRAZ BOGA" OBECNIE

Pomoc moe by dobry, rozumiejcy sprawy skrupulanctwa spowiednik. Najlepiej stay.

4
Ciesz si Panem w Eucharystii ju od teraz. Od dzi, ajpxniej od jutra. Przylgnij do Niego - nie jako do "Ksigowego grzechw" lecz do Kogo, kto tak pragnie Twojego zbawienia, e umar za Ciebie. Mylisz, e PO CZYM TAKIM bdzie mia pretensje za co, czego nie powiedziaa bo zapomniaa, czy nie pomylaa e naley powiedzie?

Rada czwarta: CIESZ SI BOGIEM, ZAMIAST SI GO OBAWIA

5
Wane: nie myl o natrctwach. Nie rozumuj, nie "prbuj sobie wytumaczy", nie "szukaj argumentw by si przekona" e aktualne natrctwo jest gupot.
Zapewniam Ci - nawet jeli sobie to wytumaczysz, pojawi si nastpne. Mylenie o natrctwach, "walka z nimi" jest ich si.

Co zatem naley zrobi? Co bardzo trudnego, o czym mwi rada pita: ZLEKCEWA NATRCTWA. Przychodz - przyjmij, e nie s od Boga ani nie s "Twoje". Nie walcz z nimi - "puszczaj je bokiem" nie mylc o nich, nie rozwaajc - po prostu odrzucaj.
To wedug mnie jedyny sposb, by po jakims czasie zaczy si zmniejsza. To jest bardzo podobne do walki z naogiem - jeszcze nie raz Ci prawdopodobnie "dopadn" - ale zawsze wracaj do lekcewaenia ich.
Mi si udao - Tobie te si uda.

6
Aha, jeszcze jedna sprawa, tym razem prosta: NIE DRAMATYZUJ. Nie przeceniaj swojej sytuacji - miliony ludzi w mniejszym czy wikszym stopniu miao podobny problem. Setki tysicy, a moe miliony go maj w tej chwili. To do powszechne. I cho jest przykre, nie ma powodw do dramatyzmu. Wyjdziesz z tego i zobaczysz, e bdziesz si jeszcze z tego miaa.

ycz Ci powodzenia. Zwalcz skrupuy podczas tego Wielkiego Postu. Zacznij od razu.
Postanowienie ich lekcewaenia i prowadzenia regularnego ycia sakramentalnego bdzie prawdopodobnie najciszym postanowieniem wielkopostnym, jakie kiedykolwiek podja.
Byy skrupulant
Marek

 Re: Nie moge isc do spowiedzi w zniewoleniu duchowym.
Autor: SzczePan (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-03-07 20:05

Spowiednicy ju syszeli wszystkie moliwe grzechy wic niczym ksidza nie zaskoczysz. Idz do starszego ksidza bo taki na pewno ma wiksze dowiadczenie w trudnych przypadkach....

 Re: Nie moge isc do spowiedzi w zniewoleniu duchowym.
Autor: Majka (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2019-03-08 08:18

Kaju, poniewa jak piszesz od p roku trwasz w witokradztwie, ja na Twoim miejscu przystpiabym do spowiedzi generalnej, ale tak na spokojnie. Poniewa nie pamitasz wiele grzechw, gubisz si, proponuj we kartk, zrb sobie porzdny rachunek sumienia przez kilka dni i napisz sobie wszystkie grzechy na kartce, ktre sobie przypomnisz. Popro Ducha witego o pomoc w rozeznaniu. Nie bj si, On Ci pomoe. Sakrament pokuty i pojednania jest take egzorcyzmem. Id do spowiedzi wczeniej, kiedy nie ma jeszcze kolejek, moesz i z kartk, wtedy nie bdziesz si stresowa, e co zapomniaa. Myl, e spowiednik nie bdzie mia nic przeciwko temu, e pomoesz sobie z kartk. Moesz nawietli swoja sytuacj. Moesz take umwi si ze spowiednikiem, aby mg powici Ci wicej czasu i wytumaczy pewne kwestie, ktrych nie rozumiesz lub s dla Ciebie trudne. Nie bj si wyznawania swoich grzechw w spowiedzi.

Przez proroka Izajasza Bg mwi:
"Choby wasze grzechy byy jak szkarat, jak nieg wybielej;
choby czerwone jak purpura, stan si jak wena."
Iz 1,18.

Jest Wielki Post. Zrb pierwszy krok. Odwagi, bd wolna i zacznij y nowym, piknym yciem. To moliwe tylko wtedy, kiedy Pan Bg bdzie w Twoim sercu, w Twoim yciu najwaniejszy, zawsze na pierwszym miejscu.

 Odpowiedz na t wiadomo
 Twoje imi:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: