logo
Środa, 18 września 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: śmieć (195.140.131.---)
Data:   2019-05-06 13:45

Proszę podajcie mi jakieś rady na bezbolesną śmierć. To życie już mi nie jest potrzebne (wolę się już smażyć w piekle) i nie widzę w nim niczego pozytywnego, za dużo się nacierpiałem, ciągle upadam i tylko coraz więcej nieszczęść, przyjaciele (zawsze byli fałszywi) mnie porzucili i zostałem sam z rodzicami, teraz mam schizofrenię, dwóch psychiatrów mi nie pomogło i ojciec nadal nie pojmuje mojego stanu, tylko opieprzać umie (matka i rodzina ma mnie gdzieś) i nie wie jak ja się czuje i że cierpię, ale to nie jest główny powód. Naprawdę mam tego dość, nikt nie zrozumie i nie pomoże więc chociażby pomóżcie mi ze sobą skończyć! Podajcie mi jakąś nazwę tabletek bym mógł kupić kilka paczek najeść się i mieć mniejsze zło... Jeszcze wkurzają mnie skutki uboczne tych leków, a najgorszy jest ten sulpryd starej generacji.

PS I tak ten wpis zapewne nie przejdzie, ale jakbyście się czuli, jak macie gdzieś iść (do pracy/szkoły) i nie możecie bo coś was paraliżuje, macie różnego rodzaju psychozy i urojenia (n.p. że was pies zagryzie na śmierć, czy szef wobec was będzie uprawiał mobbing etc.) a każą wam iść. Ja powinienem iść ale do jakiegoś dziennego ośrodka pobytu, lub do psychiatryka.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Andrzej (---.toya.net.pl)
Data:   2019-05-06 14:56

Wiesz, nie znamy się, ale co mogę Ci polecić to modlitwa o przebaczenie. Wczoraj ją znalazłem w internecie. Jest wielu ludzi, którzy przez życie nas skrzywdzili. Śmiali się z naszego ubrania, z naszych rodziców, z naszego pochodzenia, z naszej religii. Nienawidzimy ich i ciężko jest pozbyć się tych uczuć. Zawinili nam, skrzywdzili i nie czują się wcale winni. Do tego jest potrzebna modlitwa o przebaczenie. Podaję link
https://adonai.pl/modlitwy/?id=222
Być może jeżeli bardzo będziesz chcial/a to odmawiaj ją codziennie.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2019-05-06 16:30

Proszę, nie namawiaj nas do grzechu i przestępstwa.
Nie wiem, jak to jest mieć taką chorobę jak Ty, ale na pewno są tacy, co wiedzą i rozumieją. Na ile możesz, próbuj urealniać.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Zuzanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-05-06 16:31

Rozumiem Cię, bo byłam leczona psychiatrycznie. Ale i z tym sobie poradziłam. Matka Boża Ci pomoże. Nie wybieraj piekła.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: śmieć (195.140.131.---)
Data:   2019-05-06 16:55

Jeszcze nie wybrałem śmierci, to znaczy chciałem, nawet przygotowałem sobie tabletki te co przyjmuję po całym listku, ale jak mnie złapały wymioty to przez dłuższą chwilę klęczałem nad toaletą i wymiotowałem prawie niczym, aż poczułem, że nie dam rady przedawkować tabletek. Co to może znaczyć? Chyba oznacza to moją bezsilność, że nie umiem ani być zdrowy, ani umrzeć. Jestem na totalnym dnie.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Alina (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-05-06 18:30

Kontynuuj leczenie psychiatryczne. Może warto jednak zgłosić się do dziennego ośrodka psychiatrycznego. Czy jesteś aktualnie pod opieką lekarza psychiatry? Czy bierzesz codziennie leki? Twój aktualny stan być może jest związany z odstawieniem sulpirydu.Porozmawiaj z lekarzem o doborze leków. Może mógłbyś brać inny lek, najnowszej generacji.
Być może oprócz leczenia psychiatrycznego potrzebna jest Ci również psychoterapia. Dzięki niej łatwiej byłoby Ci pogodzić się z różnymi trudnymi sytuacjami, które się wydarzyły w Twoim życiu. Dobra psychoterapia pomaga na nowo odzyskać chęć do życia i działania.

Skoro piszesz na forum katolickim, to myślę, że wiara jest dla Ciebie ważna. Nawet jeżeli ludzie najbliżsi Ciebie nie rozumieją, to pamiętaj, że zawsze Bóg jest przy Tobie. On jest z Tobą. On Ciebie rozumie i pragnie Twojego dobra i szczęścia. Zaufaj Mu.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2019-05-06 19:32

Wymioty to znaczy, że Twój organizm zdrowo zareagował na nadmiar substancji, która mogłaby mu zaszkodzić. Nie rób tego więcej.
Piekło jest czymś dużo gorszym, nieskończenie gorszym niż to, co przeżywasz. Tak naprawdę nie chcesz tam iść. Tam nie ma kogo prosić o pomoc - a tu popatrz, napisałeś i ktoś reaguje.
Czemu w takim razie nie idziesz na oddział dzienny lub do szpitala? Co mówi lekarz?

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Zuzanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-05-06 20:59

Myślę, że dobrze świadczy o Tobie fakt, że nie przedawkowałeś tabletek. W swoim życiu przeżyłam śmierć wielu osób. To wyglądało tak, jakby nie chciały mi pomóc.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2019-05-06 22:58

Chorowałam na depresję z atakami lękowymi i myślami samobójczymi, więc coś tam wiem.
Nie poddawaj się i lecz się. Jeśli trzeba iść do szpitala psychiatrycznego, to idź. Jeśli trzeba brać leki wywołujące skutki uboczne, a nie ma możliwości zastąpienia tych leków innymi, to je bierz. Koniec kropka.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Marek (---.global.tygrys.net)
Data:   2019-05-07 10:03

1)
Nie zdajesz sobie sprawy co mówisz, pisząc "już wolę piekło". Śmierć nie przyniosłaby ulgi, byłoby nieskończenie gorzej niż teraz.
No i po śmierci nie mógłbyś nic na to poradzić - a teraz możesz.

2)
Twój list to tak naprawdę wołanie o pomoc. Myślę, że potrzebujesz pomocy z dwu stron: duchowej (dobry spowiednik) oraz psychiatrycznej (to już na szczęście przestało być "tabu", do psychiatry chodzi sie tak, jak do dentysty). Poproś lekarza pierwszego kontaktu albo po prostu zgłoś się do szpitala. I to zaraz - nie czekaj!

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: ech (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-05-07 12:34

Boisz się bólu a chcesz iść do piekła? Nie żartuj.
Nie jesteś śmieciem tylko chorym człowiekiem. Współczuję. Nie każde leczenie jest miłe, ale jak trzeba to trzeba.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: @#$% (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2019-05-08 19:53

Próbowałem coś znaleźć, ale się nie da. Sorry, musi boleć i to mocna. Masz jakieś inne potrzeby?

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2019-05-09 16:39

@#$% np. Michale.

A gdyby tak miał, to co wtedy?

Popraw "a" na "o" w wyrazie "mocna."

"Sorry" - zastąp polskim wyrazem. Waść englisz men?

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Martyna (---.play-internet.pl)
Data:   2019-05-10 19:40

Piszesz o toksycznej rodzinie. Kontynuuj leczenie, szukaj dobrych lekarzy i spowiednikow, ale proponuję Ci również wyprowadzke od rodziny. Ja zaczęłam od pokoju u sióstr zakonnych za niewielkie pieniądze. Nikt Ci nie każe od razu budować domu ani kupować mieszkania.

Jesteś bardzo zraniony. Pozwól sobie pomóc. Bądź dobry i opiekuńczy dla siebie. Zainteresuj się wyprowadzka i stosuj do porad lekarza.

Ile masz lat?

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2019-05-10 21:39

Autorze wątku, pomodliłam się dziś za Ciebie.
Schizofrenia nie jest chyba rzadką chorobą, bo znam 3 osoby na nią chorujące. Zatem na pewno ktoś rozumie Twój ból, wiele ludzi rozumie, bo ma podobnie.

Magdaleno, nazwa @#$% też skojarzyła mi się z imieniem Michał :)

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Anna (217.96.37.---)
Data:   2019-05-19 23:05

Do Martyny, a gdzie można w jakim mieście siostry zakonne wynajmują pokoje za nie wielkie pieniądze? Możesz napisać jakieś namiary? Pozdrawiam.A

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Ona (---.centertel.pl)
Data:   2019-05-21 06:07

Witaj,
Też miałam zdiagnozowana schizofrenie i objawy depresji. Wiem, jak się czujesz ze skutkami ubocznymi. Wiesz, moja mama też nie rozumiała mojej choroby, myslala ze wymyslam dlatego Cie rozumiem. W domu była zła atmosfera. Sprobuj moze zmienic leki u lekarza psychiatry, rozmawiaj z lekarzem jak sie czujesz, aby leki byly bardziej dopasowane. Wiele razy mialam zmieniane leki bo ciagle zle sie czulam. W tej chorobie nastepuje tez czasem remisja gdzie poczujesz sie lepiej. Schizofrenia jest powazna choroba, powinieneś mieć wsparcie kogoś, znajdź jakiś cel, módl się do Matki Bożej, swoje cierpienie możesz ofiarować też za innych. Nie poddawaj się. Jesteś wartościowym człowiekiem a choroba ci narzuca pewien schemat myślenia.

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Martyna (---.play-internet.pl)
Data:   2019-05-21 20:13

Wynajmowalam pokój w Rybniku u sióstr Urszulanek. Jestem niemal pewna, że w prawie każdym większym mieście jest to możliwe. Warto podzwonic i popytać :) pozdrawiam serdecznie

 Re: Podajcie rady na bezbolesną śmierć.
Autor: Limonka (---.fiberlink.pl)
Data:   2019-06-14 09:16

W piekle bedziesz cierpiec o wiele bardziej niz teraz, nie wybieraj smierci. Zrob rachunek sumienia z calego zycia i idz do spowiedzi. Porozmawiaj z ksiedzem. JEZUS JEST NAJLEPSZYM I JEDYNYM LEKARZEM DUSZY. ZAUFAJ MU.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: