logo
Poniedziałek, 24 czerwca 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy to grzech i jak się nie bać?
Autor: Moniaczka (---.96.244.55.tvksmp.pl)
Data:   2019-06-09 02:03

W niedziele wyjeżdżam i mogłabym pojsc na msze rano o 9. Moja mama nie wiem czy będzie jeszcze spała, a nawet to może to głupio zabrzmi, ale zwyczajnie boje się zapytac czy mogłabym pojsc do kościoła. Chodze do niego co niedziele, ale w takich przypadkach mama mi mówi ze przecież nic się nie stanie jak raz nie pojde, wyśmiewa osoby, które chodzą w wakacje na msze i ja się boje jej zapytac czy mogłabym pojsc do kościoła. Nie wiem teraz co zrobić. Czy ją obudzić i się zapytac, ale nawet jakby wstała to się boje czy strach nie wygra niestety. Czy jeżeli z leku przed zapytaniem nie pojde na msze to mam grzech ciężki? Modlę się wtedy, czytam pismo sw, i cały czas myśle o Bogu i płacze ze nie jestem na Eucharystii. Chce być jak najbliżej Boga ale moja ateistyczna rodzina i moja wrażliwość wywarły na mnie tal wielki wpływ, ze nawet zapytanie się czy mogę pojsc na msze jest dla mnie wyzwaniem, a inni mogą mnie przez to wyśmiać. Prosze, zrozumcie moją sytuacje i powiedzcie jak przestać się bać i jak mogłabym się zapytac i jeśli niestety nie będę w stanie (ale będę się starała z całych sił zapytac) to czy będę miała grzech i czy będzie on ciężki? Z góry dziękuje za każda odpowiedz. Prosze, módlcie się o nawrócenie dla mojej rodziny oraz o to, bym się nie wstydziła wyznawać wiary, tylko żeby Bóg był dla mnie zawsze najważniejszy

 Re: Czy to grzech i jak się nie bać?
Autor: Kamila (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-06-09 10:02

Nie, nie będzie to grzech ciężki :) jesli chodzi o strach, sprobuj zapytać, ale przed zapytaniem popros Ducha Świętego o sile i odwagę, jedna taka prosta decyzja może ci pomoc budować twoja odwagę i wiarę w przyszłości, zaryzykuj, miej w glowie słowa Jezusa "nie lękaj się" i św. Pawła: 'Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?' (Rz 8, 31b).

 Re: Czy to grzech i jak się nie bać?
Autor: Moniaczka (---.96.244.55.tvksmp.pl)
Data:   2019-06-09 21:12

Dziękuje ❤

 Re: Czy to grzech i jak się nie bać?
Autor: Anna (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-06-09 21:29

To może w sobotę powiedz mamie, że w niedzielę idziesz na godz. 9.00 do kościola, bo potem wyjeżdzasz. Jakby co mozesz też isc w sobote wieczorem zamiast w niedzielę.

 Re: Czy to grzech i jak się nie bać?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-06-09 21:52

Przy okazji: pamiętaj, że Msza odprawiana w sobotni wieczór jest Msza niedzielną. To może być da Ciebie pomocne w sytuacji porannych wyjazdów itp.

 Re: Czy to grzech i jak się nie bać?
Autor: Ma (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-10 09:30

Szczerze? Może zabrzmi niemiło, ale miej wszystkich gdzieś, jeśli ktoś hamuję Cię w kwestii wiary. Wiem że to niełatwe, tak się postawić, ale "Jeśli Bóg jest z nami któż przeciwko nam?" (Rz 8,31). Jeśli boisz się opinii mamy, to co mówić kiedy ktoś obcy będzie Ci chciał tę wiarę ograniczyć, zabrać? Odwagi dziewczyno, w innych częściach świata zabija się chrześcijan, więc ciesz się z Mszy świętej.

 Re: Czy to grzech i jak się nie bać?
Autor: spowiedź (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-06-10 12:51

Do "Ma"
Moniczka ma dopiero 14 lat. Nie może mieć mamy "gdzieś". W chrześcijaństwie nie lekceważymy naszych bliskich, a odwagi trzeba się powoli uczyć.

 Re: Czy to grzech i jak się nie bać?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2019-06-10 19:52

Moniaczko, widzę, że rady, które otrzymałaś w podobnym wątku (klik), okazały się nieskutecznie. Albo nie zdobyłaś się na odwagę, żeby je zastosować. Gdybyś choć krótko napisała, co jest przyczyną, że stoisz nadal w tym samym w miejscu (nie umiesz przyznać się mamie do swoich pragnień), może pojawiłaby się jakaś trafniejsza wskazówka.

Znów piszesz o swoim lęku i pytasz, jak przestać się bać. Tak jakby ustąpienie lęku było warunkiem Twojego działania. A lepiej byłoby postawić pytanie, jak zdobyć się na odwagę, by coś zrobić. Jeśli uważniej przyjrzysz się sobie, na pewno dojedziesz do wniosku, że umiesz działać również wtedy, kiedy towarzyszą Ci jakieś lęki i obawy. Co prawda czasem bodźcem też może być lęk, tyle że inny (np. nie uciekasz ze sprawdzianu, którego się boisz, z obawy przed konsekwencjami), ale czasem bodziec jest pozytywny (np. tak bardzo pociąga Cię jazda na rowerze, że przezwyciężasz lęk przed upadkiem). Rzecz w tym, żebyś uświadomiła sobie, że jesteś w stanie podejmować różne działania pomimo odczuwania lęku. Nie musisz czekać, aż będziesz od niego całkowicie wolna.

Kiedy myślimy, że lęk jest nie do przezwyciężenia, warto konkretnie nazwać to, czego się boimy. I spróbować zmierzyć się z tymi konkretami, z każdym z osobna. Może się bowiem okazać, że nie jest to wcale takie straszne, jak nam podpowiada nasz bliżej nieokreślony lęk. A to może nam dodać odwagi. Możemy też dojść do wniosku, że nawet jak się wszystkie nasze czarne przewidywania sprawdzą, wcale nie będziemy w gorszej sytuacji, niż aktualnie jesteśmy. A nasze działanie może nam wyjść tylko na korzyść.

Zastanów się, czym ryzykujesz, odkrywając przed mamą swoje pragnienia. Czy tylko tę krytykę, którą wyrażała wobec osób trzecich? Czy spodziewasz się czegoś gorszego? Jeśli tak, to czego? I czy to nie jest tak, że Ty tę krytykę już teraz odnosisz do siebie i nosisz cały czas jej brzemię? Czy na pewno coś się zmieni na gorsze, jeśli mama powtórzy wprost do Ciebie to, co mówiła o innych?
A czy możesz coś zyskać? Może mama się jednak opamięta? Może przynajmniej pozbędziesz się ciężaru ukrywania przed nią tego, kim jesteś?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: