logo
Poniedziałek, 21 października 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak radość ze ślubu pogodzić z żałobą męża?
Autor: Katarzyna (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-12 13:04

Witam,
jesteśmy młodym małżeństwem z parotygodniowym stażem. Bardzo duchowo przeżywaliśmy narzeczeństwo, z seksem czekaliśmy do ślubu. Także czas po ślubie miał być tym wspólnie spędzonym "magicznym" czasem młodego małżeństwa. Niestety dzień po ślubie zmarł tragicznie brat męża, który był świadkiem na weselu. Tydzień po weselu było organizowanie pogrzebu, prokurator, policja i ból, wiadomo. Teraz nastały kolejne tygodnie i kompletnie nie wiem jak pogodzić ze sobą radość ze ślubu i jego przeżywanie i jednocześnie żałobę męża, swoją i teściowej (mąż stara się jej jak najbardziej pomóc). Na ile możemy się cieszyć ślubem? Wiadomo, że nie będzie nam dany beztroski czas po ślubie, poznawania siebie itd. (okoliczności nie sprzyjają też podjęciu współżycia). I mam w sobie trochę żalu, że nie ma tego radosnego wspaniałego czasu dla nas. Nie wiem czy możemy sobie w ogóle na niego pozwolić (mąż znosi to całkiem dobrze, bardzo wierzy w Pana Boga, w to że tak miało być itp.), ale czy nam w ogóle wypada radośnie przeżywać ten czas nawet jeśli mąż dobrze sobie radzi? Czy mamy odczekać parę miesięcy i dopiero wtedy się tym cieszyć? Ale czy tak się da? Odłożyć to? Jak widać jestem zupełnie rozbita co o tym myśleć i jak do tego podejść. Oprócz szwagra straciłam też radość z bycia świeżo upieczoną żoną.

 Re: Jak radość ze ślubu pogodzić z żałobą męża?
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-06-12 15:39

"ale czy nam w ogóle wypada radośnie przeżywać ten czas nawet jeśli mąż dobrze sobie radzi?"

Katarzyno, co masz na myśli pytając czy wypada? Jeżeli pytasz w odniesieniu do "przypisywanego" czasu przeżywania żałoby, oceny osób postronnych, to odrzuć takie myślenie. Waszą rodzinę dotknął dramat tragicznej śmierci bliskiej osoby i dotyczy on was, waszego bólu, waszego smutku ale też toczącego się waszego życia. Bacz na to, czego potrzebuje w tym trudnym czasie Twój mąż. Jeżeli jest otwarty na podjęcie współżycia, czerpanie radości z waszej codzienności to przyjmij to i pozwalajcie sobie na radość. Pewną powściągliwość okazujcie w obecności teściowej, bądź wyrozumiała dla poświęcanego jej czasu. Jeżeli mąż potrzebuje wyciszenia, uszanuj. Zmarłego otoczcie modlitwą, pamięcią a żyjcie tak, jak mówią wasze serca, pragnienia, potrzeby.
W sytuacji śmierci bliskich, nie ma uniwersalnej recepty. Czas płaczu będzie się przetykał czasem radości. Jakkolwiek kto nie przeżywa żałoby, niczyją sprawą jest to oceniać.

"Żałoba po zmarłym

16 Synu, wylewaj łzy nad zmarłym
i jako bardzo cierpiący zacznij lament,
według tego, co mu przystoi, pochowaj ciało
i nie lekceważ jego pogrzebu!
17 Płacz gorzko i z przejęciem uderzaj się w piersi,
zarządź żałobę odpowiednio do jego godności,
dzień jeden lub dwa, dla uniknięcia potwarzy,
potem już daj się pocieszyć w smutku!
18 Ze smutku bowiem śmierć następuje:
smutek serca łamie siłę.
19 Tylko do chwili pogrzebu niechaj trwa smutek,
bo życie udręczone - przekleństwem7 dla serca.
20 Nie oddawaj smutkowi swego serca,
odsuń go, pomnąc na swój koniec.
21 Nie zapominaj, że nie ma on powrotu,
tamtemu nie pomożesz, a sobie zaszkodzisz.
22 «Pamiętaj o moim losie, który będzie też twoim:
mnie wczoraj, tobie dzisiaj».
23 Gdy spoczął zmarły, niech spocznie i pamięć o nim,
pociesz się po nim, skoro już wyszedł duch jego."
Syr 38

 Re: Jak radość ze ślubu pogodzić z żałobą męża?
Autor: Mateusz (84.38.84.---)
Data:   2019-06-12 16:39

Żałoba trwa około roku, Wy na "nacieszenie się" sobą macie resztę życia. To chyba dostatecznie dużo czasu. No i przy okazji przypominam, że małżeństwo to też niekoniecznie same radości, ale przede wszystkim podjęcie określonych zadań, które się z nim wiążą.

 Re: Jak pogodzić radość ze ślubu z żałobą męża?
Autor: Hanna (150.254.99.---)
Data:   2019-06-13 14:35

"Wy na "nacieszenie się" sobą macie resztę życia"
Mateuszu, nie wiesz, jak długo będzie trwała reszta życia. Może tydzień. Więc niekoniecznie dobrze jest wbrew sobie odkładać na potem.

Nie ma obowiązku rocznej żałoby. Proszę się nie przejmować ocenami osób postronnych. Szanujcie uczucia swoje nawzajem (Ty - męża i odwrotnie) oraz uczucia rodziny. Macie pełne prawo teraz cieszyć się sobą. Tak, teraz cieszyć się ślubem, o ile mąż jest gotów. Byłabym ostrożna co do form manifestowania tego przy teściowej,ale też nie należy grać. Życie toczy się dalej. Czy brat męża cieszyłby się tym, ze np. zaniedbujecie swoje młode małżeństwo (nie piszę, że to czynicie)?
Gdyby urodziło się dziecko, to też odkładałabyś radość na za parę miesięcy, bo zmarł szwagier? Chyba nie. Po prostu, taki żywot. Jest czas na wszystko.

Jesienią zmarł nasz tato. Noszę żałobę, brat nie. Biada temu, kto śmie oceniać po zewnętrznym znaku.

 Re: Jak radość ze ślubu pogodzić z żałobą męża?
Autor: _ja_ (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2019-06-13 21:19

Co do żałoby. Kilkanaście lat temu w wieku 75 lat zmarł mój ojciec. Byliśmy wszyscy zaskoczeni, bo nie był bardzo chory, ale stało się. Nosiłam żałobę, bo czułam, że powinnam. |Kilkanaście dni przed końcem żałoby mieliśmy wesele w bliskiej rodzinie męża. Poszliśmy, ale moja mama była bardzo zniesmaczona :( Ale spokojnie przyszła popilnować nam małego dziecka.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: