logo
Sobota, 20 lipca 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Weronika (---.proflink.pl)
Data:   2019-06-18 12:19

Witajcie kochani, mam do was nurtujące pytanie w krótce wychodzę za mąż, ale nie wyznałam całej prawdy narzeczonemu o swojej przeszłości, kiedyś byłam prostytutką powiedziałam mu ze tylko tanczyłam w klubie ze striptiem a naprawdę robiłam cos innego,teraz jestem zupełnie innym człowiekiem,wkrótce będziemy małżeństwem a ja zle sie z tym czuję ze go oklamuje,ale wstydze i boję sie mu to wyznać,to było już bArdzo dawno,czy moje przyszłe życie ma zniszczyć moja przyszłość,proszę doradzie co mam zrobić

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Monia (---.wist.com.pl)
Data:   2019-06-23 16:28

Będąc w Twojej sytuacji zostawiłabym ten grzech pomiędzy Bogiem a Tobą. Taka wiedza do niczego narzeczonemu nie posłuży, może zniszczyć narzeczonego psychicznie, może zostać użyta przeciw Tobie w przypadku konfliktu, czy jak pojawią się dzieci i przydarzy się ostra kłótnia gdzie 2 strony licytują sobie grzeszki i grzechy, do niczego to nie pomoże, a wręcz przeciwnie, jeśli jesteście w szczęśliwej relacji to uważam, że szkoda to niszczyć obciążając narzeczonego taką wiedzą. Nie masz obowiązku spowiadać się narzeczonemu ze wszystkich grzechów, od tego jest Sakrament Spowiedzi. I wydaje mi się że główną poranioną to Ty jesteś i to Twoja część modlić się o uzdrowienie z tych zranień. Nie wiemy jakie były twoje motywy, że zdecydowalaś się na taką działalność. Módl się o uzdrowienie z przeszłości bo chyba za Tobą to najbardziej się wlecze i to Ty ponosisz konsekwencje. Narzeczonego mimo wszystko bym nie obciążała taką wiedzą. Generalnie jestem przeciwniczką wyjawiania wszystkich grzechów z czasów sprzed relacji, narzeczeństwa, narzeczonej czy narzeczonemu, jeśli zostały one wyznane na spowiedzi i rozliczone, jeśli należą do odległej przeszłości, czy druga strona jest nadmiernie ciekawa w tym zakresie. Taka wiedza absolutnie drugiej stronie nie służy. Inną sprawą jest to, że narzeczony nie powinien Cię pytać o relacje seksualne zanim się poznaliście czy o ilość partnerów i szczegóły chociażby z jednego powodu: przed Bogiem byłaś i nadal jesteś wolna a to jak tej wolności (także w sensie współżycia przedmałżeńskiego, ktore jest grzechem, bez względu na to czy z jedną osobą, czy z wieloma i za pieniądze) użyłaś to jest do rozliczenia z Panem Bogiem, nie z narzeczonym. Wasz czas razem tak naprawdę zacznie się liczyć od momentu zlożenia przysięgi małżeńskiej. Módl się o uzdrowienie z konsekwencji tych grzechów i o szczęśliwe małżeństwo jeśli taka jest wola Pana Boga.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: danusia (178.219.104.---)
Data:   2019-06-23 17:06

Powiedz mu o tym. Nie wyobrażałabym sobie życia z kimś kogo pokochałam, by zwyczajnie go kłamać. To straszne. Jeśli tworzycie parę bliskich sobie osób, to nie istnieją tajemnice. Do małżeństwa przecież zapraszacie Jezusa, który wszystko co złe, uwalnia i uzdrawia ale potrzeba szczerości i prawdy.Nie da się inaczej. Powiedz że Ci się przydarzyło. Na pewno jeśli Twój narzeczony jest dojrzałym człowiekiem i kocha Ciebie, to doceni Twoją szczerość i stanięcie w prawdzie. Na pewno to zaowocuje w przyszłości. Zresztą masz niepokój sumienia a to bardzo pozytywny znak Twojego charakteru, by być wiernym natchnieniom, płynącym z serca. Rzeczą ludzką jest błądzić, ważne by nie trwać w tych błędach, tylko z nich się podnosić.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Estera (---.146.58.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-06-23 18:24

Moim zdaniem jeśli nie powiesz narzeczonenu o tym, małżeństwo będzie nieważne: można to uznać za wprowadzenie w błąd lub błąd co do przymiotu osoby. Jaśniej: jeśli jedna z osób zatai ważną informację, która mogłaby spowodować, że druga osoba wiedząc o tym, nie podjęłaby decyzji o ślubie, małżeństwo jest nieważne. A informacja o byciu prostytutką do takich należy, nawet jeśli to już przeszłość.

 Re: Byłam prostytutkuą. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Weronika (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-23 18:50

Bardzo Ci dziękuję ja też wolę żeby tego o mnie nie widział, to by mogło wszystko zniszczyć zostawię to Panu Bogu.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: B. (---.191.88.193.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-06-23 19:11

Też nie obarczałabym tym ciężarem narzeczonego, ale lepiej zapytaj księdza podczas spowiedzi. Zatajenia bywają przyczyną nieważnie zawartego małżeństwa. A ponadto, jeżeli ktoś Cię rozpozna po kilku latach i powie to mężowi?
Przed podjęciem decyzji zamów Mszę Św, o dobrą decyzję i módl się gorąco.

Wszystkiego dobrego.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: orelka (---.merinet.pl)
Data:   2019-06-23 21:39

Zadaj sobie pytanie, czy Ty sama chciałabyś przed podjęciem decyzji o ślubie wiedzieć takie rzeczy, czy nie. Czy poczułabyś się oszukana, gdybyś dowiedziała się, że Twój mąż nie powiedział Ci o tego typu sprawie, czy wręcz przeciwnie - uznałabyś, że przeszłość, to przeszłość i nie ma co do tego wracać?

Mówienie prawdy - takiej trudnej prawdy - niesie ze sobą duże ryzyko. Że ktoś odejdzie, nie udźwignie tego ciężaru, stwierdzi, że to jednak wszystko zmienia.
Ale niemówienie prawdy też niesie ze sobą duże ryzyko - prawda ma to do siebie, ze czasem wychodzi na jaw zupełnie przypadkiem. Tajemnica, którą zna więcej niż jeden człowiek przestaje być tajemnicą. Mąż może się o niej dowiedzieć w najmniej oczekiwanym momencie. Od kogoś obcego. Co wtedy? Czy to nie będzie gorsze?
Co więcej - nawet jeśli się nigdy nie dowie, czy nie będzie tak, że przez całe życie będziesz się tego podświadomie bała?

Zastanów się też, czy jeśli - jak mówisz - powiedzenie prawdy mogłoby "wszystko zniszczyć" to czy przypadkiem nie będziesz w tym małżeństwie żyła w lęku, że jednak mąż nie do końca Cię akceptuje, że mimo tego, że zna Cię teraz - wie, jakim jesteś człowiekiem, widzi owoce nawrócenia, to jednak twojej przeszłości by nie zaakceptował? I tak, ma do tego prawo, tylko pytanie, czy Ty chcesz być z człowiekiem, który tego nie akceptuje?

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Tionne (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2019-06-23 21:48

Mysle, że gdyby kochał cię tak naprawde, na maksa, to zabolaloby go to, ale zostałby z tobą. Człowieka trzeba akceptowac w całosci i z jego bagażem z przeszłosci. Znasz go juz trochę i moze przewidujesz jak zareaguje, wiesz czego się spodziewasz, i dlatego boisz się że cie zostawi. Chyba zaryzykowałabym i powiedziała. Lepsze to niz jakis 'miły kolega' mu to kiedys powie przy piwie. Zrobisz jak zechcesz, ale przemysl to wszystko. Wiesz jak jest miedzy wami.
A jeszcze zastanów się że narzeczony dowiaduje się od ciebie tej prawdy. I reaguje tak, że cie zostawia. I pomysl czy chciałabys z takim kimś być. Kto do konca nie kocha. Moze kochasz jego jakąś część i on tez jakby część twojego życia. A ma być całkowite pokochanie i tego zyczę.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Weronika (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-23 21:49

Pamiętam na dniu skupienia ksiądz dokładnie powiedział słowa Moniki ze małżonek nie jest spowiednikiem spowiadamy się w konfesjonale, i tym chyba będę sie kierowała, nie potrafię wyznać mu prawdy,chcę zacząć nowe życie i nie wracać więcej do przeszłości przy nim zapomniałam kim byłam, nie daje mi to spokoju ze go kłamie ale po części zna prawdę ze pracowałam w clubie nocnym, nie chce mu więcej dokładać

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Andrzej (---.toya.net.pl)
Data:   2019-06-23 22:48

To bardzo trudne. Co byś zrobiła, gdyby Twój narzeczony też coś zataił, na przykład to, że był w więzieniu 15 lat za morderstwo, ale przez dobre sprawowanie został wypuszczony po 5 latach odbywania kary. Tych grzechów nie można porównywać, ale chodzi o pewien mechanizm. Na ile pozwalamy o sobie zataić i jakie to są informacje. Albo gdybyś się dowiedziała, że Twój narzeczony także uprawiał ten grzeszny "zawód" (jako heteroseksualny mężczyzna). Myślę, że jeden spowiednik to mało, najlepiej zaciągnąć poradę u kilku spowiedników i jeżeli powiedzą, że trzeba o tym wyznać przyszłemu mężowi - to niestety pewnie lepiej tak zrobić. Ślub to jest decyzja na cale życie. Każdy ma prawo do szczęścia. Największy grzesznik i zbłąkana dusza. Wszystkiego dobrego.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Weronika (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-24 03:26

Jesteśmy szczęśliwi i chce by tak zostało, żałuję ze nie wyznałam prawdy wcześniej a nie na ostatnia chwilę. porozmawiam ze spowiednikiem, dziękuję wam

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2019-06-24 10:46

Też mi przyszło do głowy, jak Esterze, że takie małżeństwo może być zawarte nieważnie ze względu na zatajenie. Narzeczony/małżonek nie jest spowiednikiem, ale ma prawo wiedzieć z kim się wiąże. Gdyby np. miał nieślubne dziecko i Ci o tym nie powiedział? To coś podobnego - bardzo ważna informacja. Bywa i tak, że prostytutka - zdaniem niektórych kanonistów - nie jest w stanie ważnie zawrzeć małżeństwa ze względu na niezdolność do podjęcia obowiązków małżeńskich wynikającą z przeszłych zranień. Spytaj osobę kompetentną w kwestii ważności małżeństwa.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-06-24 12:49

Tu nie ma wyjścia bez ryzyka.
Mamy do czynienia z prostą konsekwencją grzechu. Jak z podręcznika.
Grzech wyznany, rozgrzeszony, ale skutki zostają.
Cytujesz: "małżonek nie jest spowiednikiem spowiadamy się w konfesjonale".
Rozumiem, ale tu nie ma jeszcze małżeństwa, zauważ.

Trzeba sprawdzić, na poważnie, nie na zasadzie opinii w internecie, czy przemilczenie takiej przeszłości nie ma wpływu na ważność małżeństwa.
Czy to się nie mieści tutaj - nie wiem: "Kan. 1098 - Kto zawiera małżeństwo, zwiedziony podstępem, dokonanym dla uzyskania zgody małżeńskiej, a dotyczącym jakiegoś przymiotu drugiej strony, który ze swej natury może poważnie zakłócić wspólnotę życia małżeńskiego, zawiera je nieważnie" (http://www.kerygma.pl/kodeks-prawa-kanonicznego/172-kpk-malzenstwo-kanony-1055-1165)

Co się może stać, gdy powiesz albo gdy nie powiesz, pisali poprzednicy. Nie będę powtarzać.
Dodam tylko, że byłabym bardzo, bardzo ostrożna w ocenianiu narzeczonego, który uniesie taką wiadomość albo jej nie uniesie. Nie oskarżałabym go o niedostatek miłości itd. Każdy ma swoje limity i jest wolny co do tego, ile jest w stanie przyjąć, jeśli chodzi o akceptację kandydatki/kandydata na współmałżonka.

Teraz ten mężczyzna ma jeszcze wybór. Czy Ty go - przemilczeniem przeszłosci - przypadkiem nie okradasz z wyboru? - nie wiem.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-06-24 13:23

"Jesteśmy szczęśliwi i chce by tak zostało"

Nooo, Weroniko, ostrożnie. Gdybyś była tak naprawdę i do końca, do głębi szczęśliwa, nie pisałabyś chyba tutaj. Coś Cię gryzie, nie da się ukryć, sama to obwieszczasz:
"a ja zle sie z tym czuję ze go oklamuje, ale wstydze i boję sie mu to wyznać" - i to jest prawdziwe szczęście w Tobie? Naprawdę?
Obawiam się teraz, że i siebie oszukujesz.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: B. (---.191.83.129.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-06-24 21:47

Dla podniesienia Cię na duchu, Weroniko.
W rodowodzie Jezusa jest taki werset:
"5 Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego" Mt 1,5

Rachab z rodowodu Jezusa była nawróconą nierządnicą z pogańskiego miasta Jerycho, która pomogła dwóm zwiadowcom izraelskim. Mury miasta rozpadły się, Izraelici zdobyli miasto i wywiązali się z obietnicy, że uratują Rachab i jej rodzinę (Księga Jozuego). Zachęcam Cię do oglądania serialu "Ziemia obiecana" - Rachab jest tam jedną z głównych postaci (TV TRWAM).

Inny przypadek. Kobietę przyłapaną na cudzołóstwie Pan Jezus uratował od kary śmierci (przez ukamienowanie). Gdy już oskarżyciele odeszli, Jezus powiedział do uratowanej, drżącej zapewne kobiety: "(...) Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»." J 8,11

Przeszłość nieraz może się jeszcze odezwać, ale nikt nie jest w stanie jej zmienić. Trzymaj się mocno Boga w całym Twoim życiu, a On zawsze będzie Cię ratował.
Pozdrawiam Cie serdecznie.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Weronika (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-24 23:42

Ja wiem trzymam sie Boga i jemu zawdzięczam to kim jestem teraz. Ja chce być wierna i kochająca żona ,ale czy naprawdę muszę wyciągać brudy ze swojej przeszłości dlaczego nie mogę zamknąć tego rozdziału i więcej do niego nie wracać, teraz jako narzeczona jestem mu wierna i to powinno się liczyć. Czy ja chciałbym żyć w nieświadomości jak narzeczony, gdyby to on był heteroseksualnym mężczyzna i robił to samo ,nie wiem ale chyba wolałbym być szczęśliwa niż do końca życia mieć swiadomość co on kiedyś robił.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2019-06-25 10:55

Weroniko, po pierwsze cieszę się i gratuluję, że zmieniłaś swoje życie.
Ale, czy chcesz żyć w ważnie zawartym małżeństwie czy nieważnie? Po drugie, czy na pewno nie ma możliwości, że Twój narzeczony dowie się o tym od kogoś innego? Po ślubie jakiś mężczyzna z poprzedniego życia Cię rozpozna? Jakaś osoba, która wiedziała się wygada? Wtedy raczej nie masz szans na szczęście.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Co on wie? (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-06-25 13:29

A czy on w ogóle wie, że miałaś innych przed nim? Czy myśli, że tylko tańczyłaś sobie? Jak dalece go okłamujesz?
Czy znasz jego stosunek do byłych prostytutek? Potrafiłby się z taką związać wiedząc o jej byłym życiu? Bo jeśli z innych rozmów już wiesz, że nie potrafiłby, to oszustwo jest mocniejsze.
"gdyby to on był heteroseksualnym mężczyzna i robił to samo" - tego nie rozumiem. Nie jest hetero? Czy może robiłaś to z kobietami, a tu jest przejęzyczenie.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Tionne (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2019-06-25 16:00

Nie jestem za mówieniem o swoich grzechach i brudach narzeczonemu. Tylko i wyłącznie spowiednik moze je poznać. Ale w twoim wypadku może byc cos znacznie gorszego, jak wyzej napisano, że on sie dowie od obcych. Módl się o Ducha Świętego.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-25 16:51

Ten kto poślubił nierządnicę Rachab znał dobrze jej przeszłość, bowiem wielu mężczyzn w Jerycho korzystało z jej usług. My też wiemy.
Tymczasem Weronika pragnie ukryć swoją przeszłość przed przyszłym mężem. Coś tu nie gra :)
Aż się boję, ze sprawa po ślubie rypnie się. I co wtedy?
Polecam obejrzeć znakomity film pt.: "Pożegnalny walc".

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Maryna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-06-25 16:58

Przede wszystkim nie przejmuj sie tym, ze byłaś prostytutką. W małżeństwie masz zadania do wykonania, takie jak otworzenie sie na życie. Pan Bog chce mieć na Ziemii wielu chrześcijan a Ty możesz Mu w ty pomoc wprowadzaj ich w ilości np 5 dzieci lub wiecej.
Myślę, ze nie wychodzisz za maz nie mówiąc wszystkiego, bo chcesz bezpieczeństwa. Na prostytucji zarobiłaś kasę a teraz zacznij interesy z Panem Bogiem

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Weronika (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-25 20:16

Wie ze miałam przed nim innych i wie ze pracowałam w nocnym klubie w którym rozbierałam się za pieniądze. Ale nie wie ze robiłam jeszcze inne rzeczy. Wie o mnie dużo w jakim świecie żyłam, ale do tego przyznać sie nie potrafię. Porozmawiam z księdzem co on mi powie.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-06-25 20:45

Nie zwlekaj z tą rozmową z księdzem, proszę. Dla Waszego dobra.

Do końca życia (albo i dłużej) trzeba się liczyć z tym, że prawda o przeszłości może wyjść na jaw. Temu nie zapobiegniesz, nie masz nad tym władzy. Nikt z ludzi nie ma. Pytanie zasadnicze, jak sobie z tym poradzicie.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2019-06-25 23:00

"Wie ze miałam przed nim innych"

Czy również wie, że były to kontakty seksualne bez zaangażowania uczuciowego z Twojej strony? I że były liczne (o ile tak faktycznie było)? Czy zataiłaś przed nim, że prowadziłaś rozwiązłe życie seksualne czy tylko sam fakt pobierania pieniędzy?

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Weronika (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-26 08:15

Zatailam tylko sam fakt ze brałam pieniądze. Wie ze prowadziłam rozwiązle życie.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2019-06-26 15:41

Weroniko, porozmawiaj z mądrym księdzem. Stań w prawdzie, bądż z nim całkowicie i do bólu szczera. To nie musi być spowiedź. Możesz pewie sprwaę przedstawićw sądzie biskupim, tamtejsi księża znają się na prawie kanonicznym i na pewno dobrze podpowiedzą.
Na razie trochę kręcisz, w różnych postach przedstawiasz nieco różne wersje.
Świetnie, że się nawróciłaś. Naprawdę.
Niemniej małżeńtwo to poważna sprawa. A Twój przypadek szczególny. A Twoje małżeństwo może być z założenia nieważne, czyli de facto będziesz żyła w grzechu nieczystości (owszem, małżeństwo jest ważne, dopóki nie stwierdzi się jego nieważności, ale my tu mówimy o chęci zawarcia małżeństwa, które już z założenia może być nieważne).
My tu nie potępiamy Cię za przeszłość. I nie chodzi nam o wywlekanie brudów. Grzech został Ci wybaczony. Chodzi o to, że osoba, z którą masz przeżyć życie, ma prawo wiedzieć ważne rzeczy o osobie z którą się wiąże i dopiero z tą wiedzą podjąć decyzję co dalej. W przeciwnym wypadku budowanie Waszego wspólnego domu zacznie się na kłamstwie,a nie na Bogu. A dom zbudowany na piasku runie... (por. Mt 7,21 24-29)

---

Czy przed ślubem mój narzeczony powinien wiedzieć, że nie jestem dziewicą? Odpowiada Adam Szustak OP: (klik)

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Weronika (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-26 22:32

Nie kręcę. Po prostu chodziło o to ze tanczylam i o tym wie. I wie też o tym ze miałam w życiu wielu partnerów seksualnych przed nim, ale nie wie że brałam od nich pieniądze, wiec wszystko tu jest spójne.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-06-27 00:01

Wszystko jest spójne, bez kręcenia? Oprócz tego, że - no cóż - pracowałaś jako prostytutka i teraz chyba starasz się jak możesz, żeby to ukryć przed narzeczonym. Mam narastające wrażenie, że czekasz na posty mówiące: milcz, milcz, milcz, nic się nie stanie.
Czas leci, kolejne dni mijają, pogadałaś z doświadczonym księdzem? Zapytałaś, jak to jest ze zmilczaniem takiej przeszłości? Czy to jest moralne i jak to się ma do ważności małżeństwa? Czy nie byłoby dobrze tego wiedzieć?

A może zwyczajnie nie chcesz tego wiedzieć, nie chcesz jasności, wolisz zamieść od dywan. I męczyć się latami w niepewności.
Albo wolisz siedzieć w necie i inwestować energię w rozmazywanie sprawy.
Weroniko, nie da się pomóc komuś, kto się opiera, nie chce pomocy przyjąć. Nie chce wyjasnić sprawy.

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Magda (---.hsi06.unitymediagroup.de)
Data:   2019-07-02 22:11

stwierdzenie nieważności małżeństwa ze względu na błąd co do przymiotów osoby może mieć miejsce tylko wtedy, kiedy maż udowodni, że zależało mu na żonie, która nie ma zatajonej cechy. np. była prostytutka a on sobie tego nie wyobrażał, żeby wyjść za prostytutkę. albo mówiła że jej matka nie żyje i nie będzie miał teściowej, a jednak matka żyje i teściowa jest. Problem nie leży w kanonach, tylko w tym, że coś jest nie tak w tej relacji, że masz takie obawy. idealnej miłości między Wami nie ma. czy jest wystarczajaca? to nie pytanie do internetów.
a może problem nie leży w zaufaniu i bliskości między Wami a w Tobie? sama sobie nie umiesz przebaczyć?

 Re: Byłam prostytutką. Czy wyznać narzeczonemu?
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2019-07-04 13:33

Moja droga, jedyną radą a właściwie zaleceniem jakim powinnaś się kierować powinny być słowa spowiednika. To on jako "pełnomocnik" Chrystusa będzie wiedział co Ci zalecić. Nie zadręczaj się, nie wspominaj minionych czynów (czyli wybacz sobie), bo tak powinnaś postąpić jeśli wyspowiadałaś się ze swojej przeszłości. To trudne ale możliwe. Z Bożym wsparciem wszystko jest możliwe.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: