logo
Środa, 24 lipca 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Moje dzieciństwo nie było jak z bajki.
Autor: Smutna 18 latka (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-23 13:05

Moje dzieciństwo nie było jak z bajki, ciągłe kłótnie rodziców, wyzwiska, plucie na siebie, bicie przez starszą siostrę, przede wszystkim brak miłości i relacji. Teraz mam juz 18 lat i mam wrażenie że relacja z moimi rodzicami się pogorszyła zwłaszcza z ojcem. Mam młodszego brata (8 lat) i boje sie że będzie taki sam jak ojciec. Dlatego czasami kłóce sie z tata aby uświadomic go ze robi źle że go źle uczy. Dzisiaj np powiedziałam żeby brat zjadł kolacje oczywiście każdy je osobno więc zaniosłam mu do pokoju gdzie był również ojciec a on odrazu powiedział za niego że nie będzie jadł wiec mu powiedziałam ze daje mu same ciastka i lody a obiadu mu nie da i ojciec się zdenerwował i popchnął mnie albo mój brat jest uzależniony od tel dlatego mówię ojcu aby wziął mu ten tel to on mówi ze mam sie tym nie interesować. Oczywiście te rozmowy są kłótnia której nie chce i przez którą płacze. Nie wiem co robić chciałabym sie wyprowadzić ale nie mam pieniędzy ani żadnej bliskiej rodziny. Zastanawiam się dlaczego mnie to spotkało dla mnie to rodzina jest krzyżem Chrystusa to przez nią jestem smutna. Czy po takiej kłótni której na prawdę nie chce można pójść do Komunii?Albo gdy mówię ojcu podniesionym głosem przestań przeklinac albo wyzywac mamę to czy można pójść do Komunii?

 Re: Moje dzieciństwo nie było jak z bajki.
Autor: refleksja (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-28 15:42

Mój tata, jak ma zły humor, to - gdy zwracam mu spokojnie uwagę, że nie chcę źle, ale o coś proszę - zaczyna mnie obwiniać, że nie mam do niego szacunku i grozi mi, że mam uważać, bo jestem na jego łasce, a pyskuję. A przecież niczego złego nie robię, ani nie mówię. Wiem, że mam słuszność. Moje sumienie jest czyste. To moje sumienie. Ono jest we mnie, w środku - a nie gdzieś na zewnątrz, w opiniach innych. Wiem, że kocham rodziców i chcę jak najlepiej. A że tata czasem widzi to w sposób zniekształcony, to wynika ze zranień. Tata miał nieobliczalnego ojca, ktory go bił. Ale ten ojciec sam też byl bity. Zranienie, jeśli nie zostanie oddane Bogu (czasem Bóg działa poprzez ludzi - np. poprzez chrześcijanskiego terapeutę), zostaje przeniesione na następne pokolenie. Istotne jest to, by mieć dystans. Dystans jest po to, by ktoś nas nie wkręcil w swoją spiralę zranień. Dlatego potrzeba czasem stałego spowiednika, ktory bedzie podpowiadał, co jest grzechem, a co nim nie jest. Jesli mieszkasz gdzieś na malym osiedlu, albo w miejscowości, gdzie wszyscy sie znaja, szukaj spowiednika gdzies dalej - nawet jeździj do spowiedzi do innego miasta. Albo spowiadaj się u siebie, ale szukaj rady telefonicznej u kapłanów z róznych miejscowosci... Takie zdalne kierownictwo duchowe... W którymś momencie zobaczysz, ktory ksiadz, z tych do ktorych zadzwoniłaś, Cie najlepiej duchowo rozumie - i wtedy, jak bedzie Cie coś trapić, zawsze do niego dzwoń. Skorzystaj tez z możliwości poproszenia o modlitwę sióstr klauzurowych - np. klarysek, karmelitanek, kamedułek. Z nimi zresztą też można porozmawiac... Niech Bóg Ci błogosławi 💓

 Re: Moje dzieciństwo nie było jak z bajki.
Autor: _elli_ (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2019-06-30 15:11

Podejrzewam, że nikt z piszących na Forum nie miał idealnego dzieciństwa ani życia. Nie ma idealnych ludzi. Każdy człowiek ma jakieś słabości i wady. Może przez to świadomie lub nie skrzywdzić innych...

 Re: Moje dzieciństwo nie było jak z bajki.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2019-07-01 23:07

18-latko, w tej rodzinie jesteś dzieckiem, nie rodzicem. Nie jest Twoją rolą pouczanie dorosłych, nawet jeśli obiektywnie biorąc masz rację. Jak sama widzisz, ojciec w tym momencie i tak nie bierze tego na poważnie.
Pewnie jeszcze się uczysz, więc wyprowadzka może być w tym momencie problemem... No,chyba, że przy szkole jest internat, ale w wakacje też raczej jest zamknięty. Na wakacje radzę Ci znaleźć pracę, będziesz miała na własne potrzeby, a z domu też wyjdziesz choć na trochę. A po maturze możesz wyjechać na studia.
Zgłoś się na terapię dla osób z rodzin przemocowych. Szukaj w swojej miejscowości w poradniach pedagogicznych, psychologicznych lub psychiatrycznych.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: