logo
Wtorek, 04 sierpnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy łaska potrzebuje wszystkich modlitw?
Autor: Lea (---.net.pulawy.pl)
Data:   2019-07-30 13:19

Jeden z bolesnych problemów: czy łaska Boża, żeby dotrzeć dotrzeć do człowieka, wymaga odmówienia wszystkich modlitw, jakie tylko istnieją i wielu praktyk religijnych?
Modlę się codziennie - od lat WIELU - około kilku godzin dziennie średnio. Świątek, piątek i niedziela. Bez urlopów w modlitwie.
Ktoś stwierdził, że łaska Boża nie może mnie odnaleźć, dopóki nie odmówię rano wszystkich modlitw, zwłaszcza tych, które 'obiecałam' odmawiać codziennie już dość dawno, nie ograniczając tej obietnicy czasowo - trochę na zasadzie "zobaczę". Te obietnice są jakby po to, żeby pomóc, nie zaszkodzić. Żeby dawać, nie zabierać. Szanse, łaskę, opiekę świętych.
Ktoś - jakaś osoba lub kilkoro osób traktuje być może sprawę rygorystycznie - jako WARUNEK. Tak samo i inne modlitwy.
Przecież dzień trwa 24 godziny. Nie wszystkie modlitwy odmawia się rano - niektóre wieczorem lub w nocy. Niektóre idąc ulicą lub siedząc na skwerku.
Po to jest DZIEŃ
MODLITWA NIE SŁUŻY CHYBA PO TO, ŻEBY REPRESJONOWAĆ CZY OGRANICZAĆ ŻYCIE, STAWIAĆ WARUNKI NIE DO WYPEŁNIENIA, ŻEBY CZŁOWIEK ZAŁAMYWAŁ SIĘ CZY PADAŁ NA NOS ZE ZMĘCZENIA. Zdaje mi się, że tego doświadczałam długi czas.
Modlitwa I TO KAŻDA - DAJE chyba ŻYCIE Każda jedna
To Bóg jest Panem łaski i to ON chyba decyduje, KIEDY?

 Re: Czy łaska potrzebuje wszystkich modlitw?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-07-30 15:57

"czy łaska Boża, żeby dotrzeć dotrzeć do człowieka, wymaga odmówienia wszystkich modlitw, jakie tylko istnieją [...]".

Nie. To absurdalne i niewykonalne. Kompletny nonsens.

"Ktoś stwierdził, że łaska Boża nie może mnie odnaleźć, dopóki nie odmówię rano wszystkich modlitw [...]"

To chyba była ironia, której nie odczytałaś. Albo słowa nieodpowiedzialnie przesadne.

" 'obiecałam' odmawiać codziennie już dość dawno, nie ograniczając tej obietnicy czasowo"

-- a może to były nieprzemyślane obietnice? Poza tym tak piszesz, że nie bardzo wiadomo, obiecałaś czy nie co znaczą apostrofy - łapki?.

"MODLITWA NIE SŁUŻY CHYBA PO TO, ŻEBY REPRESJONOWAĆ CZY OGRANICZAĆ ŻYCIE, STAWIAĆ WARUNKI NIE DO WYPEŁNIENIA, ŻEBY CZŁOWIEK ZAŁAMYWAŁ SIĘ CZY PADAŁ NA NOS ZE ZMĘCZENIA. Zdaje mi się, że tego doświadczałam długi czas."

Oczywiście, że modlitwa nie służy do niszczenia ludzi. Do zarzynania się też nie.

 Re: Czy łaska potrzebuje wszystkich modlitw?
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-07-30 21:30

"... wymaga odmówienia wszystkich modlitw, jakie tylko istnieją i wielu praktyk religijnych?"

Lea, niezależnie od tego, na czyim autorytecie się opierasz, spróbuj uruchomić logikę. Co według Ciebie oznacza - wszystkich modlitw? Jak chciałabyś to realizować?

"Modlę się codziennie - od lat WIELU - około kilku godzin dziennie"

Żeby odnieść się do tego zdania, potrzeba Twojego wyjaśnienia, czym dla Ciebie jest modlitwa i jak ją praktykujesz.
Czy tą wielogodzinną modlitwą jest nieustanne trwanie przy Bogu, przez oddawanie Mu swoich myśli, zawierzanie swoich spraw i poczynań i zaufanie do Bożej opieki, krótkie akty strzeliste nawet wielokrotnie w ciągu dnia a mogą być i podczas bezsennej nocy, dawanie świadectwa żywej wiary. Taka modlitwa nieustannej obecności zamknięta jakimiś ramami modlitwy Słowem Bożym, litanią czy inną modlitwą formułkową, da w sumie kilka albo i kilkanaście godzin w miłosnym towarzyszeniu Boga.
Jeżeli jednak przez kilka godzin dziennie odmawiasz "wszystkie modlitwy" - pacierz, litanie, różaniec, koronki, modlitwy poszczególnych świętych, modlitwy objawień, to jesteś na najlepszej drodze do tego by popaść w zniechęcenie do modlitwy, czego wyraz już chyba jest w zamieszczonym poście.

Odpowiedzi jak się modlić szukaj w Słowie Bożym. Pan Jezus powiedział:

"5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
7 Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo1 będą wysłuchani. 8 Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie." Mt 6

". 36 Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym». Łk 21

To Jezusowe "w każdym czasie" nie oznacza - recytujcie z pamięci, z modlitewników, z karteczek w każdej wolnej chwili, jeżeli jeszcze takimi dysponujecie, ale módlcie się tak by wypełnić swoim życiem Bożą naukę.

Lea, jeżeli złożyłaś obietnicę odnośnie odmawiania "wszystkich modlitw" to radziłabym Ci zasięgnąć opinii spowiednika i poddać się jego zaleceniu łącznie ze zwolnieniem Cię z tej obietnicy, jeżeli kapłan uzna to za słuszne duchowo. Trochę pachnie to magią. Rozważ w swoim sumieniu czy nie traktujesz tak modlitwy.

Może pomocne dla Ciebie będą podobne tematy z FPK: (klik), (klik), (klik), (klik).

 Re: Czy łaska potrzebuje wszystkich modlitw?
Autor: Asia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-07-30 21:49

"Ktoś stwierdził, że łaska Boża nie może mnie odnaleźć, dopóki nie odmówię rano wszystkich modlitw"

Wiesz, na pierwszy rzut oka, po pierwszym przeczytaniu, te słowa wydają się zupełnie absurdalne. Ale jak się tak nad tym zatrzymać, to wiesz, coś w tym jest. Może ten ktoś miał na myśli to, że odmawiasz codziennie tak dużą ilość różnych modlitw, że jesteś nimi albo pod nimi jakby zasypana i w tym sensie Boża łaska nie może cię odnaleźć. Dopiero jak odmówisz wreszcie te wszystkie modlitwy - zwłaszcza właśnie te obiecane, bo nimi się najbardziej zasypałaś, jakby nałożyłaś je na siebie tą obietnicą - to dopiero wtedy jakby wychodzisz spod tych modlitw, wygrzebujesz się spod nich i wtedy wreszcie Boża łaska może cię zobaczyć, odnaleźć. Wcześniej musi cię tak właśnie jakby szukać w tym stosie modlitw. Wiesz, w modlitwie to nie o to chodzi, żeby jak najwięcej powiedzieć, odmówić jak największą ilość modlitw. Że im więcej, tym lepiej. Nie. Przypomnij sobie ten fragment - "Modląc się, nie bądźcie gadatliwi / nie mówcie wielu słów" ( Mt 6,7 ). W modlitwie nie chodzi o słowa, ale o obecność. To jest najważniejsze. Twoja obecność z Nim, przy Nim. Nie słowa, ale ty. Twoja obecność. Spróbuj ograniczyć tą ilość modlitw. Sama napisałaś, że jesteś tym już zmęczona. Ograniczyć, a może nawet całkiem odrzucić. Zmienić sposób modlitwy. Możesz modlić się bez słów, po prostu będąc przy Nim, patrząc na Niego, kierując do Niego swoje myśli. "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" ( Mt, 11,28 ) Przyjdźcie. A przyjść można w różny sposób. Chociażby właśnie patrząc na Niego. Albo kierując do Niego swoje myśli. Modlitwa jest twoim spotkaniem z Bogiem. Niekoniecznie rozmową, ale właśnie przede wszystkim spotkaniem. Spróbuj tak właśnie usiąść razem z Nim w ciszy. Posiedzieć przy Nim w milczeniu. Wsłuchaj się w tą ciszę. Pozwól jej się jakby otulić, przytulić, dotknąć. Wsłuchaj się w ciszę. Pozwól Jemu też mówić. Tymi wszystkimi modlitwami nie dopuszczasz Go do głosu. Może On też chciałby ci coś powiedzieć. Pozwól Mu na to. Przynajmniej część tego czasu, który poświęcasz na modlitwę wypełnij ciszą. Pozwól jej działać w sobie. Zamilknij i po prostu bądź z Nim, przy Nim.

"czy łaska Boża, żeby dotrzeć dotrzeć do człowieka, wymaga odmówienia wszystkich modlitw, jakie tylko istnieją i wielu praktyk religijnych?"

Łaska Boża, żeby móc działać w człowieku potrzebuje jego otwartości. Otwarcia się na nią, na tą łaskę. A człowiek otwiera się na nią poprzez słabość, uznając swoją słabość. Słabość jest taką jakby szczeliną, przez którą wpływa do człowieka Jego łaska, Jego moc. W tym drugim wpisie napisałaś - "byłam bardzo mocna, nie do zdarcia." I to cię właśnie zamykało na Niego. Na Jego działanie. Byłaś silna, więc jakby nie potrzebowałaś Jego pomocy. A Jego moc, Jego łaska, żeby móc w tobie działać potrzebuje twojej słabości. Uznania jej w sobie. Zgodzenia się na nią. Twoja słabość otwiera cię na Jego moc. Jeśli więc teraz - jak napisałaś - stałaś się słaba, to dobrze. W ten sposób otwarłaś czy może wciąż powoli otwierasz się na Jego moc, Jego działanie. Dostrzegasz to, że jesteś słaba. Ale trzeba się jeszcze na to zgodzić. Że tak jest. Uznać tą słabość w sobie. Ks. Dajczer tak ładnie napisał - "Twoja moc i siła wcześniej czy później muszą się załamać. W rzeczywistości bowiem nie ma twojej siły, ponieważ ona jest darem - darem, który ty sobie przywłaszczasz, dlatego musi ci być zabrany."

 Re: Czy łaska potrzebuje wszystkich modlitw?
Autor: Lea (---.net.pulawy.pl)
Data:   2019-07-31 13:48

Dziękuję za wszystkie posty. Ustosunkuję się wieczorem. Chcę tylko napisać:
/.../

Formuła Forum Pomocy to pytanie - odpowiedź.
Do dyskusji zapraszam obok: klik.
moderator

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: