logo
Poniedziałek, 19 sierpnia 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Mąż chce mojego niestosownego ubioru.
Autor: Katoliczka (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2019-08-09 13:51

Slubowalam Mężowi a On chce żebym ubierała się niestosownie na codzienne (pończochy pasy itp.). Ja uważam że powinnam to nosić tylko dla niego a nie na co dzien czy do kościoła. Slubowalam Mężowi a nie ludziom na ulicy. Czy to grzech tak się ubierać na miasto,do Kościoła?? Czuję się źle w takim stroju. Jak te panie z ulicy które się tak ubierają. Czy na tym polega Małżeństwo??

 Re: Mąż chce mojego niestosownego ubioru.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-08-14 15:36

W noszeniu gdziekolwiek i kiedykolwiek pończoch przypiętych do pasa (a nie rajstop) nie ma absolutnie nic moralnie złego. Pończochy są obojętne, neutralne. Nie mam pojęcia, dlaczego źle Ci się kojarzą. Pewnie utrwaliłaś sobie jakieś skojarzenie między erotyką a pończochami.

Inna rzecz, dlaczego mężowi tak na tych pończochach zależy. Tego nie wiem.

 Re: Mąż chce mojego niestosownego ubioru.
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2019-08-14 20:08

Trzeba byłoby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dla Ciebie i męża pończochy to jeszcze coś innego niż tylko element ubioru. (Zakładam, że mąż nie wymaga, aby spódnica czy sukienka noszone do pończoch były za krótkie). Jeśli to jeszcze coś innego, np. fetysz, to dobrze byłoby o tym wspomnieć w pytaniu głównym, gdyż taka informacja raczej zmienia odpowiedź.

 Re: Mąż chce mojego niestosownego ubioru.
Autor: psx (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2019-08-15 09:14

A od kiedy to mąż decyduje o ubiorze swojej żony? Nie kojarzę takiego zdania z przysięgi małżeńskiej.

 Re: Mąż chce mojego niestosownego ubioru.
Autor: hortensja (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-08-16 13:24

Nie rób niczego wbrew sobie. Jesteś jego żoną a nie rzeczą.

 Re: Mąż chce mojego niestosownego ubioru.
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2019-08-17 16:15

Wydaje mi się, że nie ma nic złego w komunikowaniu pomiędzy małżonkami, jakie mają preferencje co do ubioru, jednak nie powinno się to kończyć na wymuszaniu określonego ubierania się np. przez okazywanie zagniewania, czy ignorowaniu drugiej osoby, gdy ta z jakichś względów nie spełnia przedstawionych życzeń, itd. Myślę, że problem ubioru faktycznie istnieje w niektórych rodzinach, gdyż spotkałam się z takimi sytuacjami. Słyszałam raz o pewnej żonie, która prawie "wyparła" się męża, gdy ten założył zbyt lichą koszulę na wielką uroczystość kościelną, a innym razem przypadkowo słyszałam, gdy pewien mężczyzna beształ żonę za zbyt mało odświętny ubiór dzieci do kościoła (widziałam tych ludzie przede mną w drodze do kościoła, i uważam, że dzieci były ubrane całkiem stosownie), jeszcze innym razem, pewien mąż rugał żonę za według niego niestosowny materiał w stroju do teatru. Patrząc z boku trudno powiedzieć, kto ma rację w takich sporach. Dobrze by było, by małżonkowie w wolnej od stresu chwili wyjaśnili sobie, jaka jest geneza ich oczekiwań i oporów w odniesieniu do sposobu ubierania się w określonych sytuacjach. Nie mówię, że to by rozwiązało problemy, ale może pozwoliłoby im lepiej siebie nawzajem zrozumieć i to w jakiś sposób ustanowiłoby grunt sposobny do okazywania miłości drugiej osobie.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: