logo
Niedziela, 24 stycznia 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: Micha (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2019-08-19 19:33

Mam pytanie o wiar, czym jest, jak j zdefiniowa, oraz co dalej dziki wierze si dzieje – czyli wiedza, zrozumienie, poznanie; i jaka jest w tym wszystkim rola rozumu i zaufania Bogu.

Zanim zaczn to wtrc, e wiara, czuj, e ma duy zwizek z zaufaniem.

Ale co najwaniejsze i od czego zaczynam, to takie wspaniae okrelenie czym jest wiara, ktre kiedy otrzymaem i wok niego chciabym zbudowa to o co pytam i co poruszyem na wstpie. To zdanie brzmi:

„Wiara, to powiedzie „tak” objawiajcemu si Bogu”.

Jest to niesamowite. Chciabym jednak poprosi o pomoc w uyciu tego zdania do rnych sytuacji. A z tym mam wanie problem.

Ot sam mam problem z wiar. Nawet mam wtpliwoci czy j mam w ogle. To gwna wtpliwo. Ten problem z wiar, dotyczy wtpliwoci o rne rzeczy. Zatem wtpliwoci stanowi problem dla mojej wiary.

Te rne sytuacje do zastosowania tego wspaniaego zdania okrelajcego to czym jest wiara s takie. Ot jeli od dziecka, rodzice, czy Koci uczy mnie, e Bg istnieje, to ja mwi „tak” na to objawienie i nie mam z tym problemu. Mwi, to prawda, i syc si w sobie tym, e mwi temu „tak” i to mi wystarcza, daje mi duo siy i pokoju. Zatem mwi „tak” na to objawienie. Koci uczy te o tym w wyznaniu wiary i w Pimie. Zatem pierwsze objawienie, ktremu mwi „tak”, gdzie samo to „tak” mnie syci, jest to, e Bg istnieje. Jest to powiedzenie informacji, faktu. Ale jest te inne objawienie. Bg mwi, przykazania, mwi, bdziesz miowa Pana Boga z caej mocy, i tak dalej i inne przykazania. Tutaj te jest objawienie, od samego Boga, pomijajc to, e inni te tego ucz, i ja mwi „tak” to jest dobre, chc tego, zgadzam si. Jest to inne objawienie, bo jest to objawienie nie faktu, ktry jest, ale jakby czynnoci, ktr rb. I mwi „tak”, zgadzam si, bd kocha Boga, bd to robi. Pierwsze objawienie to by fakt, e Bg istnieje, a tu drugie objawienie, rb to. Tamto przyjmij, zaufaj, jakby wierz wanie, a tu rb. Na to mog powiedzie „tak” i robi to po prostu. A na objawienie faktu, e Bg istnieje mona powiedzie „tak” i si syci tym, ale mog te si pojawi wtpliwoci i ch szukania dowodu. Inny przykad moe by taki, e Bg mwi, objawia przez Pismo i przez ofiar Pana Jezusa – „kocham Ciebie, nie ycz ci le, jestem Dobry, nie jestem egoist, nie kami, nie jestem pyszny, nie ma we Mnie adnej ciemnoci, jestem nie skory do gniewu - i wiele innych rzeczy o Sobie Bg objawia przez Pismo”. I tutaj tak samo, mona powiedzie na to „tak”, i mwi „tak” temu objawieniu. Bo skoro Bg to objawia, to On nie kamie.

I teraz… ja mam wanie najwikszy kopot z tym objawieniem. Mwi temu objawieniu „tak”, e uznaj to za prawd, e mnie Bg Kocha i Jest Dobry, ale jednoczenie badam Boga i jestem nie ufny i podejrzewam Go, e moe kamie! I tu wanie to jest najgorsze. Moe nie zakadam z pewnoci e kamie, bo odrzucam t wtpliwo o Nim, ale szukam poznania tego, dowiadczenia, e Jest Dobry i e mnie Kocha. Bardzo to dziwne dla mnie i niezrozumiae.

Bo przecie, jeli mam wtpliwoci o to objawienie i badam czy jest ono prawdziwe, to jak to nazwa wiar? Czy w tym przypadku, to e mwi „tak” na to objawienie – ale badam czy tak jest i chc pozna, chc mie dowd, a informacja i fakt tego co Pan Jezus zrobi i jaki to miao sens i jakie byy intencje i serce Boga, i po co to byo, e to mi nie wystarcza – czy to nie wiadczy o tym, e ja nie wierz jednak? Jeli Bg mi/nam objawia, e jest Dobry i e nas i mnie Kocha, a ja chc to zbada, to czy znaczy to, e nie ufam Bogu, e Jego chc podda prbie i skontrolowa, czy przypadkiem czego nie knuje? Wydaje si proste – Bg co objawia – i samo to, e On to objawia, powinno by wystarczajce, bo jeli On objawia, to to musi by prawda, bo On nie kamie. A co ja robi? Ja badam Boga czy nie chce mnie oszuka. Co to znaczy? To nie moe by wiara, czy tak?

Nie mam problemu z nasyceniem si objawianiem „Bg istnieje” - temu mwi „tak” i nie szukam dowodu i nie powtpiewam, cho wiem, e wiele osb szuka, bada, czy Bg jest. Nie mam problemu z objawieniem „bdziesz miowa Boga ca swoj moc”, mwi temu „tak” i chc to robi i staram si to robi z caych si. Ale to podstawowe objawienie: „Ja ciebie dziecko Kocham, Ja jestem Dobry, objawiam to w yciu, Mce i mierci Pana Jezusa, Mojego Syna” – to mimo, e mwi temu „tak” to caa moja dusza, wszystko co mam, jaka rana, wyrywa si i krzyczy, e chce by tego wiadkiem, e nie wystarcza jej powiedzie „tak” na to objawienie, e co we mnie chce jakiego dowodu, albo nie wiem co.

Bo moe jakbym rzeczywicie cakowicie powiedzia temu objawieniu „tak” to bym si tym „tak” nasyci i nie szuka poznania tego, e Bg Kocha mnie – bo moe samo przyjcie tego za prawd ju dao by mi pokj i rado i by mnie nasycio i dao wanie poznanie przez wiar od Ojca i bym tej Mioci dowiadczy – wanie przez wiar, e tak jest, bo sam Bg by mi to objawi? A to e nie poznaj Mioci Boga – przez wiar, i to e nie wierz – wiadczy o tym, e to moje „tak” jest z rezerw i e nie jest to prawdziwe i czyste „tak”? Moe tak poznaje si wiar prawdziw (zgodnie z tym okreleniem czym jest wiara, e jest to powiedzenie „tak” dla tego co objawia Bg), e jest to powiedzie „tak” w sposb ufny i e na tym si poprzestaje, tym si syci, i wtedy w takie dziecice, proste serce i proste „tak” wchodzi Pan Bg? A Bg doceni takie czyste i ufne „tak” i da poznanie, nawet jeli nie od razu, to samo to czyste i ufne „tak” jakby nasyci i da pokj mimo braku poznania przez wiar natychmiastowego. A moe po takim czystym "tak" od razu Ojciec daje poznanie o Synu Swoim i o Mioci? Nie wiem tego, nie dowiadczyem tego. Nie umiem sobie tego wyobrazi i na tym „tak” poprzesta w tej kwestii objawienia faktu Mioci Boga. Moe jedno „tak” nie rwna si innemu „tak”. Moe tak jak napisaem, chodzi o serce dziecice i ufne, nie podejrzliwe, nie drapiene, nie niecierpliwe, a pokorne, i ufne, ufajce. Bo tylko z tym mam najwikszy problem i to jest moja najwiksza pokusa. Nie mam problemu, gdy Bg objawia jak czynno do robienia, jak mwi: „wituj dzie wity, i inne przykazania, nawet to pierwsze bym Go kocha”, to mwi temu „tak” i to robi i staram si. Bo jest to czynno, polecenie od Boga, i si to robi. Ale gdy mwi, e jest Dobry i e mnie Kocha, to nie daje ju On jakby czynnoci do wykonania, tylko daje fakt, musz to tylko przyj, wanie uwierzy, zaufa – i jakby to jest czynno do wykonania najtrudniejsza. Czyli jakby wiara w wierze. Ale te moje mwienia „tak” na czynnoci ktre Bg objawia do wykonania i moje robienie ich, to wszystko pozbawione jest Mocy, bo moje „tak” na to, e On mnie Kocha, e w ogle jest Dobry (co objawia o Sobie) i e w ogle nie ma w Nim adnej ciemnoci, jest niezaspokojone. Bo moe wanie nie wierz, i nie mwi tego dziecicego „tak”, prawdziwego „tak” dla objawienia tego, ktre wiadczy o wierze, bo gdzie jest jaka niewiara/nieufno/niedziecico/zepsucie we mnie (mam nadziej, e Bg mnie z tego uleczy, amen). Moe taka jest odpowied na pytanie czym jest wiara? e jest to powiedzenie „tak” wszystkiemu co objawia Bg i na tym si poprzestaje, e to wystarcza, e nie szuka si dowodu? e w zaoeniu tego czystego, prawdziwego „tak” jest zaufanie Bogu na to co On objawia a nie podejrzliwo wzgldem Niego? I e przez to lepe i ufne „tak” jak gdyby jest si docenionym przez Boga i daje On to upragnione dowiadczenie Mioci i poznanie jej, wanie przez Wiar? Takie proste a jednoczenie bardzo trudne?

Wiara, e Bg jest Dobry, e Kocha, jest wg mnie NAJWANIEJSZA i od niej wszystko si zaczyna, cay chrzecijanin, wito, ycie w ogle. Od tego ataku na ten element zacza si wanie mier w Edenie. Ten element wanie szatan zaatakowa. W samej jego pokusie, midzy wierszami ju znajdowao si zasianie wtpliwoci o to, e moe Bg nie jest Dobry i e moe nie Kocha.

Jak zatem powiedzie temu objawieniu „tak”. Smuci mnie i wrcz przeraa, e badam samego Pana Boga. Jak zniszczy t nieufno do Boga. Jak powiedzie mu „tak” na to, e jest Dobry, e Kocha i chcie w ogle przyj Ducha witego? Mam jeszcze kopot z objawieniem o Trjcy witej. Moe teraz mniej, ale kopot polega na uznaniu Trjcy i tego, e Pan Jezu jest Synem w sensie e jest Bogiem, a nie jak prorocy byli te synami. e Syn Jezus w sensie odwieczny, Bg z Boga, jak wyznajemy w wyznaniu wiary. To jeszcze do tej kwestii atakuj mnie wtpliwoci. Ale te mwi „tak” na objawienie Trjcy, ale trudno mi na tym „tak” poprzesta. Cigle co we mnie chce poznania.

Jako tak to napisaem tutaj, mam nadziej e da si zrozumie o co mi chodzi. Wiara jako powiedzie „tak” objawiajcemu si Bogu, powiedzie „tak” wszystkiemu co On objawia.

Po wierze przychodzi poznanie przez wiar, zrozumienie przez wiar, wiedza przez wiar. Ale to ju dalsza cz, co czego chyba nie dowiadczyem jeszcze nigdy. Wierz, e wanie cae chrzecijastwo, cay chrzecijanin, wito, zaczyna si od wiary w Mio Pana Boga, czyli tego czystego, dziecicego „tak” na to objawienie, e Bg Jest Dobry i e nas Kocha. Tu zaczyna si chrzecijanin wity i zniszczone zostaje kamstwo z Edenu. Od tego kamstwa zacza si mier i od pokonania tego kamstwa zaczyna si ycie. Aby tylko uwierzy, powiedzie „tak” w sposb pokorny i czysty, jak dziecko, ufnie. Bg to pozna i wtedy na pewno si ulituje i zareaguje pomoc. Uratuje.

Jest to moja inna prba zmierzenia si z tym, z czym zmagam si odnonie tego tematu i zwizanych z tym rzeczy od dugiego ju czasu. Ale to spojrzenie na to czym jest wiara, w takim okreleniu, jako powiedzenie „tak” dla tego co objawia Pan Bg, daje mi wicej wiata, na to czego dowiadczyem i z czym dalej si zmagam. I moe nie napisz, e wierz, e tak jest, ale e mam wtpliwoci (bo mam), ale mam nadziej, e tak jest. I z tym mog si zgodzi - e mam nadziej. e mam nadziej, e daje mi to wicej wiata na ten cay mj problem, i e to dziki Panu Bogu, e On pracuje nade mn.

Dzikuj za odpowiedzi.

 Re: Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2019-08-19 22:43

"dziecico" polega te na badaniu, byciu ciekawym Rodzica (Boga). I nie wyrzucaniu sobie w tym wszystkim, e jak badam Boga, to le. Wszak On jest dobry :) A jak jest dobry, to wie, e jego syn Micha mia nie-boskich (a wiec niedoskonaych) rodzicw... wic trudno temu Michaowi tak z marszu uwierzy w dobro Rodzica-Boga - wic troch Go czasem bada. Chodzi o to, by ufa, e nawet, jak tak do koca nie ufam, to Bg mnie kocha. e nie musz speni jakich wymaga dotyczcych bycia "idealnie ufajcym". Ufno, spokj, a nie - badanie siebie, czy aby wci zasuguj na mio (mio Boa jest za darmo!). Krtko mwic: jeli masz wtpliwoci w tym, czy Bg jest dobry, to po prostu z ufnoci z Nim o tych swoich wtpliwociach rozmawiaj.

 Re: Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: Micha (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2019-08-20 08:41

Dzikuj za te sowa.

 Re: Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: Asia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-08-20 20:57

"Wtpliwoci ma tylko ten, kto myli." Kiedy usyszaam to od pewnego ksidza. I bardzo mocno si to we mnie zapisao. "Tylko ten, kto myli." I one nigdy nie s czym zym, jeeli czowiek chce je przezwyciy i w pokorze staje przed Bogiem.

Napisae - "Ale gdy mwi, e jest Dobry i e mnie Kocha, to nie daje ju On jakby czynnoci do wykonania"

Mona powiedzie, e daje t czynno. Mwic, e jest dobry i e ci kocha tym samym jakby szeroko otwiera ramiona proszc, eby do Niego przyszed, podszed, podbieg i jakby rzuci si w te ramiona. Ukry si w nich, schowa, zanurzy. Pozwoli Mu si obj, przytuli. Ukocha. On jakby prosi - "Przyjd do Mnie i spjrz na Mnie. Dostrze t mio w Moich oczach. W Moim spojrzeniu. W Moich szeroko otwartych ramionach. Pozwl si przytuli, wzi w ramiona. Przyjd do Mnie." Sprbuj odpowiedzie na te sowa, na t prob. Przyjd do Niego i spjrz - moe najpierw na krzy. Na Jezusa na krzyu. Po prostu spjrz na Niego. Wsuchaj si w ten krzy. Co mwi. Co chce ci powiedzie. Suchaj i patrz. Czy patrzc dalej jest ci trudno uwierzy w to, e On ci kocha? e jest dobry? Potrafisz patrzc na Niego powiedzie - "Panie Jezu, nie wierz w to, e mnie kochasz. Daj mi jaki dowd." Potrafisz tak powiedzie? Potrzebujesz wikszego dowodu? On umar za ciebie. Z mioci do ciebie. Pozwoli si przybi do krzya z mioci do ciebie. Do kadego z nas, a wic rwnie do ciebie. Albo Jezus - dobry pasterz. Odszukaj gdzie w internecie taki obraz. Dobrego pasterza. Jezus, ktry trzyma w ramionach owieczk. Albo pochyla si nad ni. Patrzy na ni z tak mioci, czuoci. T owieczk jeste ty. On ciebie trzyma w ramionach. I zawsze patrzy na ciebie w taki sposb - z mioci. Nigdy inaczej. Postaw si na miejscu tej owieczki. Wyobra sobie, e leysz w Jego ramionach i On ci niesie. Albo wyciga do ciebie do chcc ci wydoby z jakiej przepaci, w ktr wpade. Poczuj si t owieczk. Owieczk w Jego ramionach. Owieczk, ktra pobdzia, zgubia si, a On j szuka. Tak dugo, a w kocu znalaz. Czy dalej trudno ci uwierzy w to, e jest dobry? e ci kocha? Albo obraz Jezusa Miosiernego. Spjrz na Niego na tym obrazie. Zobacz, w jaki sposb On na ciebie patrzy. Pozwl dotkn si tym spojrzeniem. Jakby zanurz si w nim. Po prostu patrz, a wszystkie wtpliwoci powoli zaczn znika. Przychod do Niego i po prostu patrz.

I jeszcze na koniec przytocz sowa ks. Twardowskiego odnonie tego czym jest wiara. Przeczytaj. Moe ci pomog:

"Co to jest wiara w Boga?

Wiara jest wielk ask, Boym darem, dziki ktremu czowiek wierzcy dostrzega w wiecie, nieraz trudnym i zapltanym, obecno niewidzialnego Boga. Ten dar moe trwa pomimo wtpliwoci, jakie mamy.

Wtpliwoci, jakie ma czowiek, to dowody na wielko Pana Boga, ktry jest tak wielki, e nie mona Go poj, i dowody pokory czowieka, ktry przyjmuje to, co dziwne i niezrozumiae.

Wiara jest zaufaniem pokadanym w Panu Bogu."

 Re: Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: Micha (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2019-08-20 23:06

Dzikuj Asiu.

 Re: Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: Asia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-08-20 23:22

Napisae te, e masz kopot ze zrozumieniem tajemnicy Trjcy witej. Poniej wklejam fragment takiego artykuu na ten temat. Przeczytaj, moe troch uciszy twoje wtpliwoci.

"w. Augustyn - jak gosi znana legenda - pewnego dnia szed sobie brzegiem morza imyla nad tajemnic Trjcy witej. Warto przypomnie sobie t histori, aby uwiadomi sobie si tajemnicy. Czasem mona zbagatelizowa to, czego nie rozumiemy, albo znale wyjanienie zastpcze. Wyej wspomniany doktor Kocioa szczerze podszed do tajemnicy Trjcy, aBg (jak to ma wzwyczaju) hojnie wynagrodzi trud. Ot nie umia zrozumie jak moe by Bg wTrzech Osobach. Byo to dla niego tak trudne do zrozumienia, e stawa wobec tej tajemnicy bezradny. Wpewnym momencie zobaczy na brzegu morza bawicego si chopca, ktry wykopa doek wpiasku izacz do niego nosi wod zmorza. Zdziwiony Augustyn chcia udzieli rady: „Ale chopcze, zobacz jak ogromne jest morze, ajaka jest twoja wykopana dziura! A zreszt jest to niemoliwe!” Wodpowiedzi usysza: „Prdzej ja przelej morze do tego doka, ni ty zgbisz tajemnic Trjcy witej”.

Nawet najbyskotliwsze umysy nie ogarn tej tajemnicy wiary. Jednak jak bardzo tsknimy za tym, aby tak na podwrku wasnego serca spotka co ztej wielkiej tajemnicy. Imoe nie bdzie to miao nic wsplnego zgenialnoci intuicji teologw, ale serce ludzkie szuka wtej tajemnicy swojego prostego miejsca. Kto nie sysza otrzylistnej koniczynie, czy trzech zapalonych pomieniach wiecy, ktre cz si w jeden ognisty pomie? Kto powie, e nie oddaje to caoci. Owszem, ale jest sposobem na poszukiwanie drg do Boga. Mamy pozwoli na pocztek, areszt Bg prowadzi…

Mylc oBogu mamy nieraz ochot dotkn Go, zobaczy. Ichocia moemy wylicza wiele spotka czowieka zBogiem, to wci dotykamy granicy tajemnicy. Bg uczy nas wtej tajemnicy co to znaczy by dla innych, co to znaczy by otwartym iufajcym. Chciejmy uczy si przyjmowania, bo Bg ido nas przychodzi, jak przyszed kiedy do Abrahama wpostaci trzech modziecw, czy poruszy serce w.Augustyna przez sowa chopca na brzegu morza… Bg chce spotka si take znami, aby da co ze Swojej Tajemnicy take nam… Robi to wobec kadego znas inaczej."

Cao znajduje si tutaj:

http://www.sluzebniczki.pl/news,o_trojcy_swietej_i_zapachu_zupy,1699.html

 Re: Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: Micha (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2019-08-21 11:56

Dzikuj bardzo.

 Re: Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: Marek (---.global.tygrys.net)
Data:   2019-08-22 10:27

Dla mnie jako dla „technokraty” (jestem z zawodu informatykiem) tajemnica Trjcy jest najwiksz „rozumow przesank” na to, i wanie chrzecijastwo jest t jedyn, nie wymylon przez ludzi, lecz objawion przez Boga, wiar.
Pomylmy przez chwil – co jest podstawow, immanentn cech kadej religii wymylonej przez czowieka? Ot twierdz, i tak cech jest to, i nie ma w niej adnych tajemnic. Oczywicie, bywa, e w niektrych sektach cz rzeczy objte jest tajemnic przed „szeregowymi” wiernymi – jednak zawsze istnieje kto „wtajemniczony” – guru, szefostwo grupy itd. Nie mona wymyli czego, czego si nie rozumie.
Ilustracj tego s wszelkie tzw. religie naturalne – zawsze wiadomo, o co chodzi, wiadomo, kim jest bstwo. S one „atwym”, uproszczonym „wyjanieniem Boga” – niekiedy bardzo wymylnym jak hinduizm czy kulty New Age, a niekiedy bardzo uproszczonym jak nauka sekt, rnych „wiadkw Jehowy” a nawet – pisz to z blem – czsto praktyka nauczania realizowana przez znudzonych kaznodziejw chrzecijaskich.
Tymczasem w chrzecijastwie – tym prawdziwym, nie „leniwym” – istnieje Trjca. Wbrew sugestiom przeciwnikw prawda wiary niemajca odpowiednika w adnej innej religii. Tajemnica, o ktrej nikt – ani wici, ani papie, ani doktorzy Kocioa nie omielili si powiedzie, e j rozumiej. Prawd mwic, nikt nie wie nawet w przyblieniu, o co w ogle chodzi!
Jest oczywiste, e cho wiara nie jest zaprzeczeniem rozumu (przeciwnie, wymaga jego wsppracy ), to ograniczony, ludzki mzg nie jest w stanie ogarn nieskoczonoci, jak jest Bg. Kada wiara, ktra twierdzi, e cakowicie wyjania Boga, musi by faszywa. I odwrotnie – prawdziwa wiara musi mie takie prawdy jak Trjca.
wity Augustyn napisa "Jeli jeste w stanie to zrozumie, to nie moe to by Bg"
To mdre sowa.

 Re: Wiara, rozum, zaufanie Bogu.
Autor: Micha (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2019-08-22 19:42

Dzikuj.

 Odpowiedz na t wiadomo
 Twoje imi:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: