logo
Poniedziałek, 23 września 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Daria (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-08 13:59

Czy to co napisalam jest podstawa do uniewaznienia mojego zwiazku?
/.../

Przecenia Pani internet.
Pytanie należy postawić w realu prawnikowi kanoniście.
moderator

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Daria (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-08 15:35

Problemem jest to, ze ja nie wiem co robic. Czy jest jeszcze jakas szansa na ratunek? Czy jest o co walczyc? Prawnik kanonista bedzie mial szanse rozmowy tylko ze mna. Moj maz nigdy nie skorzysta z jakiejkolwiek pomocy czy porady. W momencie zawierania slubu chcialam miec rodzine, kochajacego malzonka i wkrotce dzieci. Nie wiem czy maz mnie oszukal, czy wiedzial o swojej bezplodnosci czy nie.. Ja nie wiedzialam, a chcialam miec dzieci, jak mam to wiec traktowac? Nigdy nie dowiem sie czy to bylo celowo zatajone przez niego. Czuje sie oszukana. Nie mam juz na czym budowac zwiazku. Maz nie chce ze mna sypiac, nie chce chodzic do kosciola, do pracy. Jest we mnie ogrom zalu, ale nie do Boga, wiem ze sami kierujemy swoim losem. najpewniej do siebie mam zal, ze uczucia przeslonily mi prawde. Glupia wiara, ze ludzie sie zmieniaja pod wplywem rodziny. A teraz mam meza lekkoducha i obiboka, oraz zero szans na zostanie matką.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Mateusz (31.42.18.---)
Data:   2019-09-08 17:03

"Problemem jest to, ze ja nie wiem co robic. Czy jest jeszcze jakas szansa na ratunek? Czy jest o co walczyc? Prawnik kanonista bedzie mial szanse rozmowy tylko ze mna. Moj maz nigdy nie skorzysta z jakiejkolwiek pomocy czy porady".

Jeśli mąż rzeczywiście zataił fakt bycia bezpłodnym, to związek zostanie z dużą dozą prawdopodobieństwa uznany za niebyły. Wtedy mogłabyś wyjść za innego mężczyznę i z nim doczekać się dzieci. Problem polega na tym, że raczej niewielu kandydatów na mężów wykonuje badania w kierunku ewentualnej bezpłodności przed zawarciem związku małżeńskiego - póki co nie istnieje taki formalny obowiązek w ramach finalizowania formalności związanych ze ślubem. I dlatego nie można mówić o świadomym zatajeniu faktu, który mógłby przemawiać na Twoją korzyść.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-09-08 18:35

"I dlatego nie można mówić o świadomym zatajeniu faktu, który mógłby przemawiać na Twoją korzyść".

Mateuszu, nie szarżuj, proszę, to jest naprawdę działanie szkodliwe. Pisz odpowiedzialnie i jednoznacznie.
Nie WIADOMO, czy nie można mówić o świadomym zatajeniu faktu. Nie wiesz (ja też nie wiem), co wiedział mąż Darii. Zatem nie masz żadnych podstaw do pisania: "dlatego nie można mówić o świadomym zatajeniu faktu". Kropka.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Magda (---.hsi10.unitymediagroup.de)
Data:   2019-09-08 18:58

Jest kilka możliwych przyczyn, w pozwie warto wymienić ile się da. Do stwierdzenia nieważności wystarczy jedna przyczyna. Wyrok zależy od sadu biskupiego oczywiście. Pierwsze kroki to prawnik kanonista lub proboszcz. W wielu diecezjach jednak najpierw rozwód.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Daria (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-08 19:57

Przypominam sobie takie sytuacje, ze mowil mi dziwne rzeczy, ze cos czuje, ze nie moze miec dzieci. Przede mna mial dziewczyne, z ktora byl 6 lat i wydaje mi sie, ze mieli ryzykowne pozycie, w sensie nie raz sie nie zabezpieczali, stad pewnie jego domysly. Wiedzial wiec cos, ze moze byc nie w porzadku, ale nic z tym nie zrobil. Moze nie wiedzial na 100,bo musielismy przeprowadzic szereg kosztownych badan, zeby do tej informacji dojsc, wiec nie wydaje mi sie, zeby wczesniej sie badal, ale podejrzenie mial i sie z nim przed slubem nie podzielil.
To jest jednak pikus przy jego niedojrzalosci, braku checi do pracy i oklamywania mnie na kazdym kroku, ze podejmuje jakas prace, faktycznie jej nie majac. Serce mi peka na mysl, ze tak szybko odpuscil. Ze wazniejsza jest dla niego wygoda niz podjecie pracy. Co to za mezczyzna ktorego trzeba utrzymywac. ZwlasCza ze nie ma zadnych fizycznych przeciwskazan do podjecia pracy.

Magdo, dla mnie glowna przyczyna rozpadu tego malzenstwa jest patologiczne lenistwo meza. Polaczone z jego bezplodnoscia daje wielkie ZERO. Plus calkowity brak checi z jego strony by cokolwiek zmienic. Gdybym chodzila dzien w dzien usmiechnieta, do pracy i do domu do bezrobotnego meza, to zastawalabym aniola. Gotowy obiad, posprzatane, debet na koncie, bo przeciez nie zarbiam kokosow ale moj maz nie dba o zbytki. Lubi pospac do poludnia bo do poznej nocy gra na komputerze. Potem wstaje jezdzi na rowerze i podziwia przyrode. Gdy nas przycisnie podejmuje sie rozwozenia pizzy i wciaz obiecuje ze bedzie mial prace ze ma juz cos na oku, i tak trwa to juz od 5 lat. Gdy bralismy slub zakladal firme, zyrowalam mu pozyczki, ale nawet tego nie utrzymal, oczywiscie z lenistwa. Chce zabrac z domu wszystkie rzeczy i dla niego to konirc tylko dlatego ze postawilam mu warunek praca. Moglibysmy miec piekne zycie i bez dzieci, wiadomo puste ale jak ktos ich nigdy nie mial to moze to w sobie wyciszyc. Ale ja mam nieroba ktory chce byc utrzymankiem i wykanczac mnie az sie zestarzeje i rozchoruje denerwujac wciaz brakiem pieniedzy na wszystko. To takie przykre, ze az nie moge pisac.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2019-09-08 20:59

Być może mąż ma depresję. Zaniechanie podejmowania zwykłych codziennych obowiązków, takich jak praca, może świadczyć o depresji. Nie musi, ale może. U mężczyzn depresja rzadko objawia się smutkiem - częściej złością, poirytowaniem. Płacz mężczyzny nie jest w naszej kulturze zbyt mocno akceptowany, stąd bywa maskowany złością.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Daria (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-09 08:19

Myslalam o tym, ale to raczej malo prawdopodobne. Zreszta on i tak zadnej pomocy nie podejmie. Psycholog odpada, Kosciol to dla niego sekta. Ma wielkie, wybujale ego. Uwaza, ze w zyciu trzeba sie samorealizowac. Czyta rozne ksiazki typu: 'Jak sie rodzi sukces' albo rewolucja i bunt to wolnosc. Ma nawet audiobooki i lezy wieczorem slucha o tym jak byc Billem Gates'em. Ma sie za artyste, nie wstyd mu nawet ze zarabiam na nasze utrzymanie ale najgorsze ze klamie. Mowi ze pracuje a calymi dniami jezdzi po miescie i wraca niby w pracy i przypadkiem sie o tym dowiaduje. Potem obiecuje ze juz kolejna prace utrzyma ale daje rade max 2 mce i potem pol roku nic. Nie rejestruje sie nawet w urzedzie bo dla niego to nie praca zalatwiana przez urzad, fizyczna odpada, taka do ktorej idzie sie na 7 odpada, weekendy chce miec wolne, wiec tak przebiera i nie ma pracy dla niego. A ja siwe wlosy i starzeje sie z tych nerwow i wiedne marzac o normalnym zyciu, dzieciach. po prostu nie wiem co moge jeszcze zrobic skoro on nic nie chce. Tydzien temu kazalam zabrac mu rzeczy i poszedl do matki, nawet nie odezwal sie przez ten czas. Myslalam, ze taki wstrzas da mu cos do myslenia ale on chyba odczul ulge ze juz koniec. Tyle warte to nasze malzenstwo dla niego.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2019-09-09 17:20

Moderator pisze o prawniku kanoniście w realu. To chyba najlepszy kierunek. Nie wiem, czy można tutaj brać pod uwagę unieważnienie małżeństwa akurat pod względem zatajenia bezpłodności. Musiałabyś dotrzeć do wyników badań, ktore mąż wykonał przed ślubem i ich Tobie celowo nie pokazał. Jeśli takie są i byś do nich dotarła - wtedy można byłoby się zastanawiać. A tak - cięzko.

Bardziej już nieważności małżeństwa możnaby próbować upatrywać w niedojrzałości psychicznej męża. Trzeba by bylo tylko dotrzeć do tego, czy ta niedojrzałość miała miejsce już przed ślubem i potem to wykazać (dowody, świadkowie). Bo jeśli jest to niedojrzałość pozorna - wcześniej jej nie było, a teraz nagle pojawia się, jako wynik reakcji na bieżące problemy, bądź jako efekt aktualnych schorzeń: wspomnianej depresji, czy np. rozwijajacego sie nowotworu (np. mózgu) - to małżeństwo pozostaje ważne.

Prawnik kanonista na pewno więcej będzie mógł powiedzieć na ten temat.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Daria (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-09 18:23

Nigdy nie mial stalej pracy ale mydlil mi oczy, ze to pech, ze nie ma nic na rynku, potem firme wymyslil i dostal dofinansowanie, a tuz po slubie ja zawiesil i jeszcze za zamknjecie firmy trzeba bylo oddac pieniadze. Po prostu widze, ze zawsze taki byl. Bumelowal wiecznie tylko, ze bylam na to slepa. Mysle, ze nie jest tak wyrachowany by zataic te bezplodnosc i ja nie chce nawet wymyslac bo to mimo wszystko nie fair wobec niego. To cos na co nie ma wplywu, ale przy tym calym jego podejsciem do zycia, bezplodnosc jest jakby taka wisienka na tym torcie, w cudzyslowie.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: _ela_ (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2019-09-09 19:07

"Kościół to dla niego sekta"

Daria, a przed ślubem chodził do kościoła i tak nie mówił? A jak mówił, to po co za niego wyszłaś? Nie wiedziałaś, że tak będzie?

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Estera (---.146.38.131.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-09-09 21:17

Dario, wybierz się po poradę do sądu biskupiego. Taka porada jest bezpłatna. Specjaliści stwierdzą, czy jest szansa na stwierdzenie niewaznosci. My tu sobie na forum możemy gdybać do upadłego.

"po prostu" - przy depresji raczej nie ma się siły na takie aktywności, jak długa jazda rowerem i inne podejmowane przez męża autorki.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2019-09-09 23:15

ale przy dystymii juz niestety tak. nie kazda depresja jest na tyle ciężka, że nie można wstać z łóżka. Ale faktycznie - na odległość to można tylko gdybać. Smutne to wszystko:( Poproś, Dario kogoś o modlitwe za siebie, byś nie była teraz z tym sama.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: szpila (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-10 08:39

Bez sensu to gdybanie. Trzeba isc do prawnika, a nie sądzę, by stwierdził, że nie ma podstaw. To, co po ślubie się ujawnia również ma wpływ na to czy orzeka sie nieważność małżeństwa z przyczyny niedojrzałości do jego zawarcia i podjęcia obowiązków małżonka, więc to nie jest prawda, ze tyko to, co przed się liczy. Mówię z własnego doświadczenia. Nie sposób wszystkiego wiedzieć przed ślubem o człowieku, zwłaszcza gdy tyle się mówi w środowisku katolickim o niby poznaniu się, ale bez przedłużania okresu "chodzenia ze sobą", nie mówiąc już o wspólnym mieszkaniu.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Daria (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-10 19:18

Dziekuje Wam za wszystkie rady. Rodzina bardzo mnie wspiera, modla sie nowenna o szczesliwe zycie dla mnie. Pojde do prawnika, ale wiadomo, wszystko to sa kwestie kosztow, a ja zostalam sama z rachunkami i innymi potrzebami. Mam 33 lata, a gdy to sie skonczy lub nie, bede juz w takim wieku, ze trudno mowic o ulozeniu sobie zycia. Moze pisana mi samotnosc. Modle sie i ufam w wole Boza. Ciezko jednak zrozumiec jaki ma na mnie plan skoro w zyciu zawsze staralam sie byc dobra osoba, a mam wrazenie, ze przyszlo mi zyc z osoba opetana przez jakiegos demona. Moze to zamysl Bozy, zeby pomoc w zbawieniu jego duszy. Tylko jak? Przy tym wszystkim, ze wykancza mnie, to dodatkowo odbiera zdrowie moim rodzicom, ktorzy dzien w dzien widza jego nierobstwo i zaciskaja zeby żeby tylko corka byla szczesliwa.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: tuk (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-11 12:53

Bóg nie jest potworem, który poświęca Twoje życie żeby zbawić inne. Sam nas zbawia. Pewne życiowe wybory są tylko tym i niczym więcej - Ty za niego wyszłaś, mając pewne, możliwe, że dość ograniczone różnymi okolicznościami dane, wiec bezcelowe jest pytanie Boga jaki ma plan na Twoje życie, jakby On te decyzje podjął. On ma plan - żebyś była szczęśliwa, kochana, blisko Niego, zbawiona. Drogi są różne, ale to TWOJE wybory.
Pewnie znajdzie się ktoś inny, kto zechce wyśmiać Twoje rozumowanie na temat niemożliwości układania sobie życia po trzydziestce.

 Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa.
Autor: Magda (---.hsi10.unitymediagroup.de)
Data:   2019-09-11 15:29

Można mieć ciężka depresję i być pracoholikiem albo zamknać się w świecie swoich zainteresowań jednocześnie - od diagnozy jest lekarz psychiatra.

Od stwierdzenia nieważności małżeństwa sąd biskupi. Warto skonsultować się z prawnikiem kanonistą, żeby chociażby wiedzieć, czy warto składać pozew i jeśli tak to jaki. Jak pisałam, wypisuje się wszystkie możliwe przyczyny nieważności i wszystkie możliwe argumenty. Zwykle idzie w stronę kanonu o niedojrzałości psychicznej. Może być też brak wiary, zatajenie czegoś istotnego, przymus i wiele innych.
Tylko często warunkiem procesu jest faktyczny rozpad małżeństwa. Mowa o stwierdzeniu nieważności, a rozwód cywilny? Osobne zamieszkanie? Wyczerpanie wszystkich środków, które miały ratować wspólne życie? Najpierw trzeba być pewnym tych spraw, bez tego nie ma sensu proces.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: