logo
Środa, 23 września 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Bogactwo i zaspokojenie. O czym mówi papież Franciszek?
Autor: kaka (205.201.55.---)
Data:   2019-09-13 13:04

1. Jak należy rozumieć że źle gdy Ci nie brakuje rzeczy?
2. Czy to źle jak się człowiek czuje zaspokojony?


Tu fragment kazania Papieża Franciszka
Pierwsza „przestroga” dotyczy bogaczy. „Wielokrotnie mówiłem”, przypomniał Franciszek, że „bogactwa są dobre”, i że „tym, co wyrządza zło i co jest niedobre, jest przywiązanie do bogactw, biada!”. Bogactwo bowiem „jest bałwochwalstwem: kiedy jestem przywiązany do niego, wówczas uprawiam bałwochwalstwo”. Nie jest z pewnością przypadkiem, że „większość bożków jest zrobionych ze złota. I tak są „ludzie, którzy czują się szczęśliwi, niczego im nie brakuje”, mają „serce usatysfakcjonowane, serce zamknięte, bez perspektyw: śmieją się, są syci, niczego nie łakną”. A są też „ci, którzy lubią kadzenie: lubią, by wszyscy dobrze o nich mówili, wtedy są spokojni”. Ale „'biada wam', mówi Pan: to jest przeciwieństwo prawa, to jest zły nawigator”.

 Re: Bogactwo i zaspokojenie. O czym mówi papież Franciszek?
Autor: Mateusz (31.42.18.---)
Data:   2019-09-13 17:07

"1. Jak należy rozumieć że źle gdy Ci nie brakuje rzeczy"?

Taki stan jest zły, bo powoduje bierność. Zwróć uwagę choćby na to, jak najwięksi bogacze (przynajmniej spora ich część) na świecie stali się bogaci. Na początku oni też musieli sporo się natrudzić, przemyśleć swoją wizję biznesu, przeanalizować ryzyko, zgromadzić wokół siebie odpowiednich ludzi. Potem ich pomysł "zaskoczył" i zaczął generować zyski, ale ci ludzie wcale nie spoczęli na laurach. Dalej planowali i inwestowali swoje pieniądze, w ten sposób je pomnażając. Bo żadna, nawet największa kwota nie pozostanie w Twojej kieszeni na zawsze sama z siebie - musisz się o to postarać i nie mam na myśli oszustw podatkowych, tylko naprawdę rozsądne gospodarowanie własnymi pieniędzmi. Podobnie jest z dobrami materialnymi. Kiedy się coś kupi, a następnie używa przez kilka, kilkanaście lat zaczyna się zauważać pewne niedostatki, czy braki. Pierwszy przykład z brzegu-samochody. Ktoś kupuje niewielki model, będąc osobą stanu wolnego, potem zakłada rodzinę, pojawiają się dzieci i nagle zaczyna drapać się w głowę, że przydałoby mu się jednak coś większego. I na tym polega ta pułapka fałszywego zaspokojenia, gdy wmawiając sobie, że dobrze nam z tym, co mamy, przestajemy dostrzegać braki tych rzeczy, wynikające z naszych realnych - nie urojonych - potrzeb.

"2. Czy to źle jak się człowiek czuje zaspokojony"?

Ależ to bardzo dobrze. Tu przykład będzie bardzo prosty, odwołam się do jedzenia. Jeść coś musisz każdego dnia. Gdybyś tego nie robił, najpierw poczułbyś ssanie w brzuchu, potem spadek energii, a jeśli nie otrzymałbyś żadnego pokarmu przez szereg kolejnych dni, zacząłbyś tracić coraz szybciej na wadze i w końcu umarł. Tak więc zaspokajanie głodu - i innych potrzeb - jest konieczne. Niezdrowa jest natomiast przesada. Kiedy się przejadasz, to tuż samo odejście od stołu może być problemem, bo ciężko jest Ci się ruszyć, zaś jeśli robisz to regularnie pojawia się nadwaga, choroby, a w końcu może dojść do przedwczesnej śmierci. Tak więc to nie o zaspokojenie chodzi, tylko o przesadę. Zapisać, zapamiętać, odmaszerować.

 Re: Bogactwo i zaspokojenie. O czym mówi papież Franciszek?
Autor: Zzz (---.cable.dynamic.surfer.at)
Data:   2019-09-14 23:23

Bogactwo może dać wolność i może ją odebrać. Niedostatek też może dać wolność (np. jak nie masz nic do stracenia) lub ją odebrać. Rzeczy materialne i stan majątkowy sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. Dopóki nie zaczyna to rządzić twoim życiem i staje się bożkiem.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: