logo
Środa, 23 października 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czym jest pożądliwe spojrzenie na kobiete?
Autor: Rrr (---.146.99.237.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-10-02 09:32

Czy jak widze jakas ladna dziewczyne ktorej podobaja mi sie nogi usmiech itp. i na nia patrze to grzeszę? Pewnie w jakims stopniu jej pozadam bo mi sie podoba ale nie mam od razu "brudnych" mysli z nia zwiazanych. Czy w tqkim razie w ogole sie nie powinno adorowac kobiecej urody?

 Re: Czym jest pożądliwe spojrzenie na kobiete?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2019-10-02 11:52

W żadnym, "pewnym" stopniu nie możesz pożądać kobiety, nawet myślą.

'A ja wam powiadam: Każdy kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.'
Mt 5, 28.

 Re: Czym jest pożądliwe spojrzenie na kobiete?
Autor: _ela_ (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2019-10-02 13:31

Nie no bez przesady. Gdyby tak było jak pisze Magdalena, to wszyscy chodziliby ze spuszczonymi oczami a kobiety całe okryte luźnym ubraniami, że widać tylko oczy, jak w islamie. Nawiasem mówiąc oczy też mogą być piękne. Według mnie spojrzenie na kobietę i myśl, że jest ona ładna i może się podobać nie jest grzechem. Tak samo w drugą stronę, gdy widzę przystojnego mężczyznę, nie grzeszę.

 Re: Czym jest pożądliwe spojrzenie na kobiete?
Autor: Mateusz (31.42.18.---)
Data:   2019-10-02 17:39

"Czy jak widze jakas ladna dziewczyne ktorej podobaja mi sie nogi usmiech itp. i na nia patrze to grzeszę"?

Patrzysz na nią, bo masz oczy - to proste. Istotne, jak przetwarzasz w głowie zarejestrowane w ten sposób obrazy. Żebyś nie musiał się zastanawiać o co chodzi, zapytam wprost - wyobrażasz sobie wtedy seks z nią? Jeśli tak, to rzeczywiście masz problem, który chodzi Ci po głowie. Ale wróć, sam twierdzisz, że tak nie jest.

"Czy w tqkim razie w ogole sie nie powinno adorowac kobiecej urody"?

Adorować można. Powiem więcej, można, a nawet na pewnym etapie powinno się ją oceniać. Bo niepodobna przecież, aby ktoś ożenił się z kobietą, która w ogóle nie pociąga go fizycznie.

Znalazłem ostateczne rozwiązanie tego problemu, ale może nie będę mówił o nim głośno. I nie chodzi tu o radykalne zabiegi chirurgiczne, tylko pewną trwałą zmianę podejścia do kobiet.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: