logo
Środa, 23 października 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Romanse pozamałżeńskie. Nienawiść w rodzinie.
Autor: Edyta (---.244.209.147.tvkhajnowka.pl)
Data:   2019-10-02 18:52

Szczęść Boże,
Mam problem. Moja siostra jest w związku małżeńskim ma jednego syna po 20 latach chce sie rozwieść z mężem. Ale jest jeszcze w związku i znalazła sobie partnera który tez jest w związku ma dwójkę małych dzieci i zone która nie pracuje. Tak sie zakochali ze siostra jest w ciąży z tym facetem. Powiedzialam ze to jest złe i ściąga na siebie przekleństwo. To napisała mi ze ja jej złozecze i zeby te złorzeczenia wróciły tam skąd wyszły czyli do mnie. Boje sie tego. Ja jej nie złorzecze. Po prostu uważam ze ten związek nie ma szans budują na krzywdzie innych. To ona odmawiała tysiące modlitw dziennie jeszcze klęcznik od kapucynów przyniosła a mi śmie twierdzić ze to ja taka katoliczka i ja umoralniania ale ja jej nigdy nie umoralnialam. Jak miała romanse z różnymi facetami nic nie mowilam. Nawet jej dzieckiem sie zajmowałam a ona niby do pracy chodziła a romansowała z szefem i jak sie jego żona dojrzała to ja wywalił z roboty. Ale tu sa małe dzieci i jeszcze ona świadomie zaszła w ciąże zna swietnie Pismo Święte czytała całe kilka razy nie to co ja. Ja po prostu wiem co znaczy kiedy kobieta odbiera dzieciom ojca. Nasz ojciec nigdy matki nie kochał. Jak moja mama była w ciąży z siostra ta co ma romans to ojciec ja bił nie chciał dziecka nawet jego matka szykowała go do innej kobiety byleby tylko odszedł od mojej matki. Ojciec moj ma trzy corki ale nigdy nie był szczesliwy z moja matka bił ja katował tak ze musiałyśmy uciekać nieraz wzywałam pogotowie bo ona była tak skatowana ale nigdy nie wezwała policji na niego a on dalej ja poniżał. Jak wyjechał do stanów to był dla nas raj cieszyliśmy sie ze wyjechał. Ale jak tu przyleciał znalazł sobie kochankę która miała męża i dwójkę dzieci. W tym czasie moja siostra ta co jest w związku z tym facetem przyleciała do niego będąc w ciąży a ojciec ja poniżał, przeklinał i ona wróciła do Polski. Wyszla za maź za ojca dziecka tylko po to by dzieciak miał ojca. A teraz weszła w chory związek. Ja tez jestem w ciąży. Moja siostra wypomina mi ze chciałam dokonać aborcji. Fakt myślałam o tym ale tylko dlatego ze byłam sama nie miałam wsparcia w mężu w rodzinie. Nigdy tego nie zrobiłam. Boje sie ze mnie Bog pokaże ze ześle mi jakieś nieszczęście albo bede miała chore dziecko i urodzi sie z problemami jął moj syn Maksymilian. Ksiedzu mówiła o mnie moja przyjaciółka Edytka ona spotyka sie z Jozefem. Boje sie kary Bożej nie moge spac boje sie dlaczego mam taka rodzine i ciągnie sie w niej taka nienawiść? Odraza do innych? Niechęć? Ja tez mam złość, niechcec do mojego męża. Co robic?

 Re: Romanse pozamałżeńskie. Nienawiść w rodzinie.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-10-04 15:04

Współczuję. Zdaje sobie sprawę, że niedobre wzorce rodzinne Wam nie pomagają, ale nie musicie ich przecież powielać.
Można było oczywiście - i masz prawo - spokojnie zwrócić siostrze uwagę, zaczynając od tego, że się o nią martwisz, że to troska (nie zaczynamy od oskarżeń i wymówek). Potem można powiedzieć, że wybiera nie po Bożemu.
Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie powiedziałaś tego spokojnie przy wcześniejszych jej romansach. Tolerowałaś je, przyzwyczaiłaś może do tego siostrę, a teraz opowiadasz o przekleństwie. To jest dziwne.
Nie ma sensu wymawianie komuś jego dawnych modlitw i ocenianie z cyklu "śmie mi twierdzić", to nic nie daje. Waszych relacji nie poprawi. Ty się oburzasz. Siostra odbiera to jako atak. To nie pomaga. Nakręcacie się. Dzieciom, które nosicie pod sercem, te połajanki i stresy też nie pomagają na pewno w spokojnym rozwoju.
Ty wygarniasz siostrze jedno, ona Ci w rewanżu drugie (pomysł aborcji). Co Wam dają te ostre rozgrywki? Przetargi?
Straszyć przekleństwem też nie należy. Co to w ogóle Twoim zdaniem znaczy, że ktoś ściąga na siebie przekleństwo?
Czego się boisz? kary boskiej? jakiej, za co? Skąd ten obraz Boga, który za karę da Ci chore dziecko? Myślisz, że choroba dzieci jest z automatu "za karę", żeby ukkarac matki i ojców? To nie jest prawda.
Jeśli wiesz, że zrobiłaś coś złego (no bo kara nie jest za dobro, no nie?), to droga jest prosta: sakramentalna spowiedź.
Wiesz co, piszesz o niechęci. Ale w Twoim poście jest ocean niechęci, także do siostry. Rozliczasz ją. Dopóki Ty się nie wyrzekniesz niechęci, rozliczeń, wytykania i niedobrego tonu - nie zrobicie kroku do przodu.
Przyznajesz też, że między Tobą a mężem jest niedobrze. Ty masz do niego niechęć. To też jest sprawa do wyprostowania, małymi krokami. Samo się nie rozwiąże.
Trzeba siebie samą uporządkować. Siostry czy męża szybko ani ostrym działaniem nie zmienisz. Masz natomiast wpływ na swoje działanie. Na swoją postawę. Na swoj sposób wyrażania się.
Zaczynamy, z Boża pomocą, od siebie. Co nie znaczy, że druga strona jest bez winy.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: