logo
Wtorek, 20 października 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jezus musiał cierpieć i umrzeć za mnie :(
Autor: Karolina (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-10-11 01:39

Mam straszne wyrzuty sumienia, że Jezus musiał cierpieć i umrzeć za mnie, i innych ludzi, na krzyżu, zwłaszcza dopadają mnie one w Wielkanoc, święto, które teoretycznie powinno być radosne, staje się dla mnie i mojego sumienia istną męczarnią. Bardzo chciałabym się cieszyć ze zmartwychwstania Pana, ale wiem, że było to okupione okrutnym cierpieniem i z tego powodu czuję ciągłe poczucie winy. Jak to zmienić? Czy Chrystus w ogóle 'cieszył się' i chciał tej ofiary, żeby przez nią zbawić ludzi?

 Re: Jezus musiał cierpieć i umrzeć za mnie :(
Autor: Robson (---.9livesdata.com)
Data:   2019-10-11 15:49

Kiedyś zastanawiając się nad Męką Pańską i jej fizycznym aspektem, przyszła do mnie myśl (nie moja, kiedyś ją podchwycić), że Bóg mógłby zbawić świat jedną łzą, ba: mógłby nawet jednym uśmiechem. Dalej rozważając (już samodzielnie) pomyślałem, że gdyby chociaż jednej zatrwadziałej duszy tego było mało, to dla tej jednej duszy przeszedłby całą Drogę Krzyżową. Potem przyszło mi do głowy, że to moja dusza mogłabyć ta najbardziej zatwardziała, bo niby dlaczego nie?

To paradoks "szczęśliwej winy" zawarty nawet w jednej z modlitw podczas orędzia wielkanocnego Wigilii Paschalnej:

"O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa! O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel!”

Trochę w zrozumieniu mogą tutaj dać słowa św. Pawła: List do Filipian 2:6-11. W największym poniżeniu Pan okazał swą wielkość tak, że uznać Go muszą nawet ci, którzy Go odrzucają.

Myślę, że nie powinnaś się wzdragać przed tą tajemnicą ani pocieszać się, że Jezus szedł na krzyż z ochotą i pogodą w sercu (bo z Ogrójca wiemy, że tak nie było), gdyż skoro On sam prosił Ojca aby "odsunął ten kielich". Naszej obrony On nie potrzebuje, a nawet Piotra zbeształ, kiedy tego próbował (Mt 16:21-23).

 Re: Jezus musiał cierpieć i umrzeć za mnie :(
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2019-10-11 16:57

Karolina,
Biskup Robert Barron tłumaczy w tym filmie dlaczego Jezus musiał umrzeć śmiercią taką jaką umarł:

https://www.youtube.com/watch?v=CtcKV65-9uY&list=PLg6k5UmSDlchXZYDw1swh-A3tn_xoNPKC&index=47

Proszę włącz w ustawieniach filmu język polski i wtedy na filmie pojawią się napisy tłumaczenia w języku polskim.

 Re: Jezus musiał cierpieć i umrzeć za mnie :(
Autor: Asia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-10-12 20:23

On zrobił to z miłości do nas wszystkich i z miłości do swojego Ojca. Chcąc spełnić Jego wolę. "Czy Chrystus w ogóle 'cieszył się' i chciał tej ofiary". Tak, chciał. Zrobił to dobrowolnie. Czy się "cieszył"? Trudno tak to nazwać. To znaczy w ten sposób - będąc człowiekiem bardzo się tego bał. Wiedział co Go czeka. Miał pełną świadomość tego co się stanie. Ale jednocześnie będąc Bogiem, znając wolę swojego Ojca chciał ją wypełnić. Bo wiedział, że dzięki temu zbawi świat. I z tego powodu myślę, że się cieszył. Czyli cieszył się, ale jednocześnie jako człowiek bardzo się bał. W Ogrojcu prosił Ojca, żeby, jeśli to możliwe zabrał od Niego ten kielich - "Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!" (Łk 22, 42 )

Twoje wyrzuty sumienia same w sobie do niczego nie prowadzą. Spróbuj je wykorzystać do tego, żeby coraz bardziej być wdzięczną Jezusowi za to, co dla ciebie i dla nas wszystkich zrobił. Żeby coraz bardziej Go kochać. Okazywać Mu swoją miłość. Tak jak potrafisz. Starać się być lepszą. Przyjmować Go często w Komunii św. Spotykać się z Nim na modlitwie czy na adoracji. Przychodzić do Niego do spowiedzi. Poznawać Go przez Pismo św. Staraj się dostrzegać Jego obecność wokół siebie i w drugim człowieku. Bądź dobra dla innych. Ciesz się życiem i dziękuj Mu za nie. Bo On nie umarł po to, żebyś teraz płakała i zadręczała się tym, że to przez ciebie. Bo to nie było przez ciebie, tylko DLA ciebie. Żebyś teraz mogła żyć. I cieszyć się życiem. Żeby teraz za każdym razem w czasie spowiedzi On mógł odpuszczać ci grzechy. On umarł dla ciebie. Umarł, ale potem zmartwychwstał. Było to okupione strasznym cierpieniem, ale właśnie teraz mając tego świadomość staraj się to docenić i żyć tak, żeby jak najmniej Go ranić. Bo każdy twój grzech jest kolejnym gwoździem, który w Niego wbijasz. Którym Go na nowo przybijasz do krzyża. Jedne z tych gwoździ - grzechów są cieńsze, inne grubsze. Ale każdy Go rani. Wykorzystaj te wyrzuty sumienia i świadomość tego, że On umarł za ciebie do tego, żeby być lepszą. Żeby coraz bardziej Go kochać i być Mu wdzięczną. Starać Mu się odwdzięczyć swoim życiem za to, co dla Ciebie zrobił. Bo zrobił to, żebyś mogła żyć. I żebyś była szczęśliwa. Zrobił to, bo tak bardzo cię kocha. Z miłości do ciebie. Spróbuj Mu się odwdzięczyć okazując Mu swoją miłość. Tak jak potrafisz. Każda twoja obecność na Mszy św, każde przyjęcie Komunii tak bardzo Go cieszy. Że może przyjść do twojego serca. Każde spotkanie na modlitwie. Każda myśl, którą do Niego kierujesz. Te wyrzuty sumienia wykorzystaj właśnie do tego, żeby coraz bardziej okazywać Mu swoją miłość. Właśnie w taki sposób. Przychodząc do Niego, spotykając się z Nim, żyjąc zgodnie z Jego nauką.

 Re: Jezus musiał cierpieć i umrzeć za mnie :(
Autor: Mateusz (31.42.21.---)
Data:   2019-10-13 14:15

"Czy Chrystus w ogóle 'cieszył się' i chciał tej ofiary, żeby przez nią zbawić ludzi"?

Myślisz jak święty Piotr przed mającym nastąpić niedługo ukrzyżowaniem Pana Jezusa. On też nie rozumiał, jak można pragnąć z własnej woli oddać życie za innych, stąd jego pełne obawy słowa: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie" (zob. Mt 16, 22). Sam Pan Jezus jako prawdziwy Bóg, ale też prawdziwy Człowiek również odczuwał w pewnym momencie lęk przed ukrzyżowaniem (zob. Mt 26, 39), jednak Jego boska natura nie pozwoliła Mu porzucić raz powziętego zamiaru ofiarowania się za ludzi. Tak więc trudno tu mówić o "cieszeniu się" w powszechnym rozumieniu tego wyrażenia, a raczej o konsekwencji w dążeniu do wyznaczonego celu.

 Re: Jezus musiał cierpieć i umrzeć za mnie :(
Autor: Marek (---.global.tygrys.net)
Data:   2019-10-17 15:04

Jezus, umierając na krzyżu udowodnił nam, że nasz grzech jest sprawą poważną (żeby nie rzec: śmiertelnie poważną). Udowodnił też, że można Bogu ufać.
Czy wyrzuty sumienia są na miejscu?
Tak.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: