logo
Wtorek, 20 października 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Marzę o najniższej krajowej.
Autor: Anna (24 l.) (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-10-11 21:58

Witam, zdaje sobie sprawę, że jest wielu osób, które są w podobnej sytuacji ale jakoś to nie pomaga, gdy jest się w dołku. Otóż nie mogę znaleźć stałej pracy. Moim marzeniem jest zarobienie najniższej krajowej, serio, nigdy nie zarobiłam tyle pieniędzy. Zawsze byłam na stażach po 1000 zł, po których i tak mnie nie przyjęli. Teraz mam okazje pracować na zlecenie ale tylko 2 dni w tygodniu także będę znowu dostawać śmieszne pieniądze. Nie wiem już co robić, modlę się, żeby w końcu dostać normalną pracę bo już nie jestem nastolatką i powinnam już zarabiać na swoją emeryturę. Wszystko mnie dołuje, nie mam nawet komu się wygadać bo każdy już ma pracę (przeważnie po znajomościach i to mnie jeszcze bardziej dołuje). Zaczynam odsuwać się od ludzi bo nie chce im opowiadać jaka jestem żałosna, dosłownie wszyscy mnie wkurzają bo one mają i pracę i chłopaka i jakoś to życie im się kręci. A ja stoję w miejscu o nie mam wciąż pracy i na dodatek jestem sama. Nie wiem już co robić, nie chce już tak siedzieć w domu jak emeryt.

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: kh (---.elomza.pl)
Data:   2019-10-23 22:46

Anno, rozumiem Cie doskonale, taka sytuacja strasznie doluje. A moze szukaj w innych miastach, myslalas o przeprowadzce? A moze nawet emigracja? Ja juz dlugie lata za granica, jakos sobie radze, mimo nieraz bardzo trudnych sytuacji.

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: B. (---.191.112.112.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-10-24 01:53

Anno, czy jesteś zarejestrowana w urzędzie pracy jako bezrobotna? Jeżeli nie - to zrób to (chyba przez 6 miesięcy dostaniesz zasiłek i ubezpieczenie, potem tylko ubezpieczenie). Podczas obowiązkowych wizyt w Urzędzie Pracy proś o oferty pracy i przeglądaj je (nie wszystkie oferty są w komputerze w UP).
Kiedyś w ogóle nie było "etatów", rent i emerytur i ludzie żyli. Bogu dzięki że teraz są. Nie wstydź się, rozgłoś wśród znajomych "szukam pracy, jakbyś o czymś słyszał, daj mi znać proszę".
Teraz można np. rozkleić na cmentarzu kartki "sprzątanie grobów" i telefon. Przed 1 listopada jest na to zapotrzebowanie. Wrzuć do wyszukiwarki internetowej "sprzątanie grobów" - za umycie jednego nagrobka chcą 100 - 150 zł... Nagrobek prosty i gładki, z marmuru, myje się 20 - 30 minut. Wystarczy wkład do mopa, odrobina "Ludwika", rękawice i konewka (dziś to ćwiczyłam :). Jeżeli powiesz np. 50 zł, będą tacy (chorzy, starsi) którzy z radością skorzystają. Teraz podobno zarejestrowanie pierwszej działalności jest proste, a i ulgi podatkowe są.
A w międzyczasie możesz zadzwonić do pobliskiego sklepu, czy nie potrzebują sprzedawcy?
Nie wiemy, jaki masz zawód. Możesz np. popytać w biurach rachunkowych, poduczyć się tam, ewentualnie skorzystać z kursu księgowości organizowanego przez Urząd Pracy. Potem można otworzyć własne takie biuro. Zbliża się okres rozliczeń podatkowych, takie biura będą miały dużo pracy. Jeżeli umiesz szyć na maszynie, to teraz popularne są "poprawki krawieckie". U mnie osoby prowadzące tę usługę wywieszają ogłoszenia, że poszukują osoby umiejącej szyć, bo same nie dają rady.
A przede wszystkim rozgłoś wśród znajomych. Jeżeli z nich wszystkich będzie w stanie pomóc Ci tylko jedna osoba, to cel będzie osiągnięty.
Z Bożą pomocą będzie dobrze :)

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: MM (---.play-internet.pl)
Data:   2019-10-24 07:54

Jeśli już mowa o własnej działalności, to teraz nie trzeba od razu jej zakładać. Funkcjonuje takie coś jak "działalność nierejestrowana", nie musisz się rejestrować ani płacić składek zus. Prowadzisz notatki dotyczące zarobków i na koniec roku rozliczasz się z podatku. Działa to w ramach określonych zasad, więcej doczytaj w odpowiednich serwisach.

"Zawsze byłam na stażach po 1000 zł, po których i tak mnie nie przyjęli"
Warto prosić pracodawców o feedback - informację zwrotną. Jak postrzegają Ciebie jako osobę, jakie widzą Twoje mocne strony a nad czym powinnaś pracować. Pracodawcy najczęściej są osobami, które takie rzeczy widzą, mają porównanie na tle innych pracowników.
Oprócz kompetencji zawodowych na rynku pracy teraz przydają się też wszelkie kompetencje miękkie - umiejętności komunikacyjne czy pracy w zespole, na tych polach też warto się rozwijać.

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: anna (---.wist.com.pl)
Data:   2019-10-24 10:32

Niestety przeprowadzka do innego miasta na dzień dzisiejszy nie wchodzi w grę, a za granicę nie pojadę bo nie mam żadnych znajomości, żeby mi ktoś tam załatwił pracę a sama się zwyczajnie boję.

Na razie mam zlecenie 2 dni w tygodniu, ale co to za praca raczej jałmużna. Nie wiem już co robić, ręce mi dosłownie opadają.

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: kh (---.elomza.pl)
Data:   2019-10-26 10:22

Anno, mnie nikt pracy nie zalatwial, nie mialam zadnych znajomosci, znalazlam ją szukajac ogloszen w internecie. Zagraniczna firma prowadzila nabor w Warszawie, zglosilam sie, pojechalam na wywiad i tak trafilam na emigracje. Teraz mam inna prace, jestam zadowolona, choc bywalo ciezko. Odradzalabym agencje, nie gwarantuja ciaglosci zatrudnienia, choc wielu rodakow wlasnie tak pracuje i jakos sobie radza. Emigracja to radykalna decyzja, trzeba zaczynac od nowa, ale Ty jestes mloda, moze warto sprobowac. Zawsze mozesz wrocic.

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: anna (---.wist.com.pl)
Data:   2019-10-26 20:15

To nie takie proste spakuj walizki i jedź. Może umiesz perfekcyjnie języki obce, masz inne pożądane umiejętności. Bo ja nie umiem mówić dobrze po angielsku więc nie wiem jaką tam miałabym zrobić 'karierę'. Na pewno nie wyjade za granicę bez osoby, która byłaby tam na miejscu i by mi pomogła. Trzeba być odpowiedzialnym.

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: Estera (---.147.33.226.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-10-26 22:44

A dlaczego nie wyjedziesz do innego miasta?
W jaki sposób szukasz pracy?
Jak wygląda Twoje CV? Czy wystarczająco profesjonalnie?
Może się mylę, ale wydajesz się być osobą dość bierną, która czeka, aż samo się zrobi, albo ktoś to zrobi za Ciebie.
Sugeruję szukać pracy jako sprzedawca. W mieście, w którym mieszkam, chyba każdy sklep już zatrudnia osoby z Ukrainy, z braku chętnych Polaków, nawet osiedlowa Biedra. Płacą więcej niż minimalną, obstawa osobowa ciągle zbyt mała (jakoś tak się z jedną z pań tam pracujących zgadałyśmy)

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: Martha78 (185.107.143.---)
Data:   2019-10-27 09:50

Droga Aniu, sądzę, że każdy w tym wątku stara się poradzić Ci najlepiej jak tylko umie. Pojawiły się dwie, moim zdaniem całkiem rozsądne, propozycje. Odrzuciłaś wyjazd za granicę, tłumacząc się nieznajomością języka, a trochę wcześniej napisałaś, że przeprowadzka do innego miasta nie wchodzi w grę. Zatem bądź uczciwa przede wszystkim wobec siebie i pomyśl, co cię trzyma w mieście, w którym nie masz perspektyw na pracę. Nie piszesz nic o wykształceniu (szkoda) a za to o poczuciu krzywdy spowodowanej tym, że inni mają lepiej. Naprawdę sądzisz, że wszyscy/większość pracujących zdobywa pracę dzięki znajomościom? A nawet jeśli jest tak w okolicy, w której mieszkasz, to może czas to przełamać i poszukać gdzieś indziej. Twoim atutem jest młodość. Bez zobowiązań rodzinnych możesz podjąć jakąkolwiek pracę na początek, możesz wynająć pokój zamiast całego mieszkania. Jak już zaczniesz pracować może się okazać, że pojawią się lepsze propozycje i przy okazji podbijesz swoje poczucie wartości.
MM w swoim poście dobrze Ci radzi :)

 Re: Marzę o najniższej krajowej.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-10-27 14:28

Nic nie wiemy o Twoim wyksztalceniu i umiejetnościach. Może warto poszerzyć kwalifikacje? Nie znamy powodu Twoich porażek.

W mieście wojewódzkim, w którym mieszkam, wciąż widuję na ulicach, na ścianach, w witrynach itp. oferty pracy. Czyżby już leżała na ulicy? Dla sprzedawców, kelnerów, kucharzy, pracowników poczty (wisi to ogłoszenie na okienkach dwóch urzędów, w których bywam, od przynajmniej dwóch lat - i nie chodzi tylko o listonoszy), sortowni, magazynów, szukają też osób o wyższych kwalifikacjach: farmaceutów i laborantów. To wszystko wiem z małych przygodnych ogłoszeń widocznych w przestrzeni publicznej.

Skądinąd wiem, że jest ogromnie wiele ofert dla pracowników przedszkoli i szkół (nauczycieli, pracowników administracji, pracowników technicznych, sprzątaczek, świetliczanek, logopedów, pedagogów o specyficznych kompetencjach, pomocy itd.). Przejrzałam lokalny portal. Katechetów też brak. Ostatnio w kręgu moich znajomych usłyszałam, że zatrudniono kobietę bez wykształcenia teologicznego, polonistkę, która dopiero zaczyna jakiś kurs.
Zatem jakaś praca - także na etat - jest. Pytanie, dlaczego nie możesz się to wstrzelić.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: