logo
Piątek, 02 października 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Nie mogę się pogodzić z porażką na filologii.
Autor: Masza (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-10-30 20:39

Witam,
Mam w sumie sporo problemów, ale że nie miałam gdzie się zwrócić więc piszę tutaj.
Byłam na filologii angielskiej tylko 1 rok, ale zrezygnowałam z niej, ponieważ miałam dość tego po prostu i mam momenty gdzie żałuję że zrezygnowałam z tego chociaż z drugiej strony wiem że dużo nerwów bym sobie zjadła i z tymi brakami w angielskim i z tymi wyniosłymi ludźmi. Po pierwsze nie mogłam zdać egzaminu PNJA ani w sesji czerwcowej ani wrześniowej, znaczy zaliczyłam z całego tego egzaminu tylko czytanie, ale to nie jest zbyt istotne, bo było za mało. Kiedy ludzie dowiedzieli się, że nie zaliczyłam to się ze mnie śmiali i bardzo mnie to zabolało. Zaraz były teksty: "no jesteś z (nazwa miasta) to jesteś gorsza od nas" "no nas to było stać, a jak jesteś z tak małego miasta to i wiedza mała" "może zmienisz kierunek skoro sobie nie radzisz?" "No witasz pełną parą wrzesień". Poczułam się gorsza od nich i nadal się tak czuję, nawet się boję, że rzeczywiście będą lepsi ode mnie, że rzeczywiście szybciej znajdą pracę niż ja i będą tylko ze mnie kpić, że "im to się udało osiągnąć, a ja jestem w ich oczach nikim". Ja im powiedziałam, że się utrzymam na kierunku i guzik mnie obchodzi co gadają. Niestety wyszłam jakby w ich oczach na nieudacznika, bo moje słowa się nie sprawdziły. Nawet mój tata mi wypomina, że zrezygnowałam z filologii, że po tym miałabym pewną pracę, ale nie miałam od dziecka korepetytora ani nic z takich i jak prosiłam kogoś o pomoc z tym to mnie zbywali, próbowałam wszystkiego już, ale to na marne i tylko wszystko robiłam na własną rękę i to może się po prostu odbiło, nie mam pojęcia. Kiedy za każdym razem on to mi przypomina to mnie to wcale nie motywuje, a raczej dobija. Jeszcze była taka sytuacja, gdzie pytałam się w dziekanacie czy są już wyniki z PNJA z sesji wrześniowej powiedzieli, że nie ma i spytałam się co się stanie jeśli znowu się tego nie zaliczy to powiedzieli, że będę skreślona z listy studentów no i się przestraszyłam i pojechałam do rektoratu zmienić kierunek. Potem idę do dziekanatu po wykaz ocen, a te mi z tekstem wyjeżdżają, że nie muszę rezygnować i że wcale mnie nie wykreślą i jeszcze się dziwnie pytali czy na pewno rezygnuję czy zostaję no czy to jest normalne? Nie mogę się dalej pogodzić z tą porażką na filologii i dalej jest mi z tego powodu przykro i boję się że na pedagogice będzie to samo co z filologią, a raczej tego nie chcę, bo chciałabym coś osiągnąć, chciałabym pracować i zarabiać wystarczająco i mieć z tego korzyść i satysfakcję oraz przyjemność z tego. Ale też jak widzę tych ludzi z filologii z którymi studiowałam to aż we mnie się gotuje, że oni dali sobie radę na nim, a ja niekoniecznie i tym bardziej mnie to dobija. Czuję się bezradna, bezsilna z tego wszystkiego i naprawdę nie wiem co robić. Proszę pomóżcie :(

 Tematy Autor  Data
 Nie mogę się pogodzić z porażką na filologii. nowy Masza 
  Re: Nie mogę się pogodzić z porażką na filologii. nowy kh 
  Re: Nie mogę się pogodzić z porażką na filologii. nowy calinka 
  Re: Nie mogę się pogodzić z porażką na filologii. nowy Mateusz 
  Re: Nie mogę się pogodzić z porażką na filologii. nowy hej 
  Re: Nie mogę się pogodzić z porażką na filologii. nowy Estera 
 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: