logo
Czwartek, 09 lipca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Tylko ślub cywilny.
Autor: Lilia (---.96.244.55.tvksmp.pl)
Data:   2019-10-31 23:54

Dzien dobry,
Moja sytuacja przedstawia sie nastepujaco i jestem bardzo zagubiona, bardzo cierpie. Wyjechalam z kraju za granice i tam poznalam czlowieka, ktorego pokochalam. Jest rowniez katolikiem. Spotykalismy sie 3 lata przed zareczynami, w tym rok na odleglosc, gdy mieszkalam w innej czesci kraju niz on. Dodam, ze nasz zwiazek przez caly ten Okres byl czysty, wolny od seksu. Zwiazek na odleglosc byl potwornie trudny, ta niemoc plynaca z niewidywania drugiej osoby byla straszna. Przez odleglosc klocilosmy sie bardzo i prawie doszlo do naszego rozstania. Mi pekalo serce, bo spotkalam moja bratnia dusze i bardzo Nie chcialam by wszystko sie zakonczylo, mimo iz nie bylismy wtedy nawet jeszcze narzeczonymi. Niestety Moja wiza wygasala i stanelam przed wyborem - powrot do kraju, staranie o zostanie w moim obecnym miejscu lub przeprowadzka do miejsca zamieszkania ukochanego. Serce zadecydowalo mimo ze bylam pelna obaw by przeprowadzic sie do miejsca zamieszkania ukochanego. Niestety, jestem na obczyznie sama, bez zadnej rodziny, w ktorym prawo emigracyjne jest bardzo surowe. Pelna obaw o przyszlosc pytalam mojego chlopaka Jak on to widzi, poniewaz bardzo chcial bym przeprowadzila sie do jego miasta, bylismy wtedy razem okolo 2 lat w tym rok na odleglosc, ale ja nie mialam pieniedzy by cos wynajac, w poprzednim miejscu zamieszkania to pracodawca zapewnial kwatere, mialam mieszkac u jego rodziny ale traf chcial ze jego rodzice dostali Oferte pracy w zupelnie innej czesci kraju i wyprowadzili sie. Bylam w kropce bo gdzie mialam pojsc? Prawo kraju w ktorym mieszkam wtedy nie pozwalalo mi na prace poniewaz czekalam na zmiane wizy/statusu a pozniej gdy ją otrzymalam wiza ta nie uprawniala mnie do podjecia pracy a jedynie do prawa pobytu. Bylam calkowicie uzalezniona i mimo ze oboje nie chcielismy mieszkac razem przed slubem niestety tak sie stalo. Spalismy w 2 oddzielnych pokojach z 2 osobnymi lazienkami. Niestety bedac w jednym domu zdarzalo nam sie spac czasem razem w jednym pokoju w jednym lozku, czulam sie bardzo samotna i tez potrzebowalam bezpieczenstwa. Rowniez zdarzyl nam sie nieprzyzwoity Dotyk, petting, zaluje tego bardzo, choc nie byl to pelny seks a jedynie dotyk nadal jestem dziewica. Pozniej zaczelismy przygotowanie do slubu koscielnego w pobliskiej parafii. W miedzyczasie bylam zagrozona odmowa wizy zostania w kraju i nawet mozliwe ze musialabym opuscic kraj i ukochanego. Prawnik emigracyjny powiedzial zebysmy poszli do urzedu stanu cywilnego wzieli slub cywilny. Wszystko to trwa bardzo szybko bo jeden dzien nawet nie i tyle nauki w kosciele pol roku. Nie mielismy czasu, balam sie bardzo wydalenia z kraju i wzielismy slub cywilny by tak sie nie stalo. Jednoczesnie nadal przygotowujac sie do koscielnego ale wiadomo nie jestem i moj narzeczony bo nadal traktuje go jak narzeczonego z tego dumni. Mialam takie zacmienie umyslu strachu. Mieszkam razem ale bardzo staramy sie nie spac w jednym lozku, mieszkamy w 2 oddzielnych pokojach nie uprawiamy seksu. Jest mi ciezko bo nie zdawalam sobie sprawy naprawde nie zdawalam ze nie bede mogla przyjac Komunii Swietej. Nawet mimo braku wspolzycia, i nie mamy naprawde wyjscia nie moge sie wyprowadzic gdzie pojde w obcym kraju bez nikogo pod most? Prosilam o pomoc katolikow, ksiezy. Zanim jeszcze wzielismy slub cywilny. Powiedzieli Tylko wyprowadz sie, Bog Cie poorowadzi. Bylam u spowiedzi powiedzialam szczerze o wszystkim i ksiadz nie dal mi rozgrzeszenia. Powiedzial ze poki nie uwaznimy naszego malzenstwa w kosciele to nie mozemy przystepowac do Komunii. Ja wiem ze zle sie stalo ze to bylo Wszystko ze strachu ten slub cywilny ale gdzie tu jest milosierdzie. Przygotowujemy sie nadal do slubu koscielnego trwa to dlugo bo zycie tez nie jest latwe, ksiadz sie zmienial w parafii wszystko sie wydluza bardzo. Jestem zrozpaczona ze nie moge przyjmowac Jezusa jest mi juz wystarczajaco ciezko tu Samej z tym wszystkim czy to jest w ogole sprawiedliwe? My nawet nie uprawiamy seksu jestem nadal dziewica, zrobilismy to z musu a nie bo tak chcielismy czy bylo nam wygodniej. Prosze o pomoc niemoznosc przyjecia Chrystusa jest pieklem i bolem nie do opisania.

 Re: Tylko ślub cywilny.
Autor: Mateusz (31.42.21.---)
Data:   2019-11-11 13:18

W kwestii wspólnego zamieszkania przed ślubem prawo kościelne nie zmieniło się już od dłuższego czasu. I nie chodzi tu nawet o samo współżycie, mieszkając razem, ale o stałe przebywanie pod jednym dachem, które tworzy ku temu sposobność. Z tego, co przeczytałem, doświadczyłaś już z tym problemów. Zdecyduj zatem, co jest dla Ciebie ważniejsze: życie z Chrystusem, korzystając z sakramentów, czy mieszkanie z "miłością swojego życia", ale z dala od łaski Bożej. Bo w takim rozdarciu jak obecnie nie powinnaś i na dłuższą metę nie mogłabyś trwać. Ono samo też zresztą wygląda dziwnie, bo to raczej niemożliwe, aby ciągnęło Cię równie mocno i do Boga i do ukochanego. Nikt nie może służyć dwóm panom (zob. Mt 6, 24), więc podejmij decyzję najlepszą dla siebie i do ślubu odsuń się od partnera.

 Re: Tylko ślub cywilny.
Autor: dante (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2019-11-11 20:13

Chwiałbym podziękować za wpis o tak uroczych rozterkach. Tyle poświęcenia w imię uczucia. Może nagrajcie sobie film na którym razem albo osobno o tym opowiadacie. Za kilka lat może się przydać gdy codzienność skruszy ideały.

 Re: Tylko ślub cywilny.
Autor: Tomasz (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-11-12 06:39

No cóż... Z punktu widzenia czysto ludzkiego znalazłaś się w sytuacji bez dobrego rozwiązania. W zasadzie jedyne, co możesz robić, to czekać na ślub kościelny. Wyprowadzić się "pod most" - to chyba nie będzie dobrze. Najlepiej byłoby do czasu ślubu znaleźć jakieś inne lokum, ale to może być trudne (chociaż może z Bożą pomocą się udać).
Mieszkanie razem z "cywilnym" mężem z punktu widzenia Kościoła jest złe. Ale raczej decydując się na ten stan nie popełniłaś grzechu ciężkiego, bo z tego, co piszesz rozumiem, że nie zdawałaś sobie sprawy z tego, że to grzech.
Jednak napiszę coś takiego: Szatan pewnie ma w tym jakiś udział. A teraz jeszcze będzie dręczyć Twoje sumienie. Staraj się przyspieszyć ślub kościelny, staraj się znaleźć tymczasowo inne mieszkanie, ale przede wszystkim oddaj sprawę Bogu. I nie daj się zadręczać wyrzutom sumienia. To prawda, sytuacja nie jest ciekawa. Ale Bóg o Tobie nie zapomina nawet, jeśli przez pewien czas nie możesz przyjmować Go w Komunii Świętej.

 Re: Tylko ślub cywilny.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2019-11-12 23:38

Czy powiedziałaś księdzu na spowiedzi, że - mimo, że mieszkacie razem - nie współżyjecie?

Może ja czegoś nie wiem, ale do tej pory wydawało mi się (i na forum tutaj tez czytałam podobny watek), że samo mieszkanie z sobą, bez wspolzycia, nie jest uznawane za grzech - pod warunkiem, ze nie dochodzi do publicznego zgorszenia (czasem otoczenie jest szczegolnie wrażliwe na takie sytuacje - i ono nie musi wiedziec, ze te dwie osoby zyja w czystości i moze mu sie takie mieszkanie razem nie podobac - np. w jakiejs małej, tradycyjnej społeczności ludzie moga czuc sie zgorszeni).

 Re: Tylko ślub cywilny.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2019-11-13 11:48

Oczywiscie, pisząc o współżyciu, miałam na myśli nie tylko stosunek, ale wszelkie działania, ktore mają kontekst seksualny - w tym ów "dotyk", o ktorym piszesz.

Tego wszystkiego należy zaniechać.

 Re: Tylko ślub cywilny.
Autor: B. (---.24.130.169.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-11-13 22:46

Znajoma (też po ślubie cywilnym, "studenckim", za granicą) wyjeżdżała z Polski do egzotycznego kraju męża. W przeddzień wyjazdu ksiądz pobłogosławił ich sakrament małżeństwa. Nawet nie było białej sukni. Mają już dzieci i wnuki. Załatwili ten ślub tak ekspresowo, bo w komunistycznym kraju męża byłoby bardzo trudno o to. O przyśpieszenie terminu ślubu kościelnego trzeba się starać.
Nie dostałaś rozgrzeszenia, znasz powody. Jeżeli pragniesz aby Twojemu życiu towarzyszyło Boże błogosławieństwo, to szybko ureguluj życie tak, aby stało się zgodne z Bożym Prawem.
Bóg jest Osobą, teraz jakby mówicie Mu "poczekaj". Wiesz o tym, ale oskarżasz Boga i Kościół, pisząc "gdzie tu jest miłosierdzie".
Lilia, jak najszybciej zamieszkaj osobno, abyś mogła uzyskać rozgrzeszenie i abyś mogła jednoczyć się z Chrystusem w Komunii Świętej. Bóg zakazał cudzołożenia w trosce o nas, dla naszego dobra.
Pozdrawiam serdecznie.

 Re: Tylko ślub cywilny.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2019-11-13 23:53

"Przygotowujemy sie nadal do slubu koscielnego trwa to dlugo bo zycie tez nie jest latwe, ksiadz sie zmienial w parafii wszystko sie wydluza bardzo".

Piszesz tak, jakby przygotowania do ślubu kościelnego trwały latami. Ile się już do niego przygotowujecie? Ile Wam jeszcze zostało? Czy w Waszym przypadku przygotowania trwają dłużej niż normalnie? Jeśli tak, to dlaczego? Co naprawdę wydłuża ten cały proces? Zrzucasz winę na życie, na zmianę księdza. A Waszej winy nie ma w tym żadnej?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: