logo
Czwartek, 09 lipca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Boże Narodzenie z rodzicami czy mężem?
Autor: Joanna (---.unknown.vectranet.pl)
Data:   2019-11-01 23:27

Mam ogromny dylemat i nie wiem co zrobic. Od 6 lat jestem mężatką /to mój drugi mąz pierwszy zmarł/ moje małżeństwo nie ukladalo się praktycznie od początku, były w stosunku do mojego męża podejrzenia o zaburzenia psychiczne tygodniami bylo dobrze i nagle nadchodzil kryzys mąz potrafil sie obrazić o przysłowiowe "ze zupa była za słona", robił ogromną awanturę i wyjezdzal do siebie /ma swoj dom 180 km ode mnie/ i tam siedział obrażony 2-3 tygodnie nie odzywajac sie i nie chca miec ze mna kontaktu i tak jest do dzis, bylam u kilku lekarzy psychiatrów, paru mówilo ze to prawdopodobnie osobowosc paranoidalna, dwóch ze maż jest zdrowy, i tak tkwie w tym związku juz tylko koscielnym bo maż ze mna wziął rozwód cywilny i wciaż mam nadzieje że cos sie zmieni. Odmówiłam Nowenne Pompejanska za nas, Nowenne do Matki Boskiej Rozwiazujacej Węzły, odmawialiśmy razem modlitwę dla małżeństw Gabriela Amortha, byliśmy razem na pielgrzymce w Czestochowie i wciąż czekam co będzie dalej? Tylko co strasznie mnie boli .martw idą swięta a moj maz nie chce kontaktu z moja rodziną uwaza ze oni zrobili z miego wariata ze to oni mnie namowili na wizyte u psychiatry i rozpowiedzieli po rodzinie o tym problemie co nie jest prawdą to była wylacznie moja inicjatywa ale on nie da sobie tego wytłumaczyc zadne argumenty do niego nie trafiaja a ja co niedziele musze wybierac on albo rodzice którzy maja juz po 80 lat i sa schorowani, godzę to jakos jedną niedziele poswiecając meżowi druga zapraszajac rodziców na obiad /sami juz nie gotuja nie maja siły/ tylko teraz ida święta zeszłą Wigilie przeplakalam bo wybrałam męża rodzice sami nawet mi tak poradzili ze mąż na pierwszym miejscu ma byc ale to nie oznacza ze nie cierpię. Czuje ogromny bol na mysl ze moja mama i tata co juz lada dzien może ich nie byc się dza w swięta sami z drugiej strony gdy pomyśle ze moj maz tez bedzie calkiem sam w wigilie to też zal rozdziera mi serce. Tak bardzo mnie to boli moi rodzice wielokrotolnie wyciagali reke do zgody maz nowi ze im wybaczył choc moim zdaniem nie ma czego ale spotykac sie z nimi nie chce. Z nikim z mojej rodziny zresztą oprocz moich synow z którymi nieszkam bo tu nie ma wyjscia. Znowu nadchodza święta i ja znowu stoje przed wyborem mąż czy schorowani 80 letni rodzice? pomódlcie sie za mnie w tej intencji prosze.

 Re: Boże Narodzenie z rodzicami czy mężem?
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-11-13 17:44

Joanno jesteście małżeństwem ale dziwna to forma bycia razem.
Rozwód cywilny z decyzji męża. To deklaracja, że nie jesteś mu bliska. Ucieczka do własnego domu i milczenie, jeżeli mąż nie ma zaburzeń psychicznych, to znamiona przemocy emocjonalnej wobec Ciebie.
Rozumiem, że zawierając małżeństwo deklarowaliście wspólne zamieszkanie w Twoim domu, który we wspólnocie małżeńskiej staje się domem założonej rodziny, gdzie dzieli się życie rodzinne, przebywa, spędza czas przy wspólnym rodzinnym stole.

Czy dobrze odczytuję, że rozpoznanie osobowości paranoidalnej czy też brak potwierdzenia tej diagnozy zostało postawione zaocznie, na podstawie Twoich wizyt, bez konsultacji samego pacjenta? Joanno, pytam o to, bo ten fakt może rzutować na Twoje dalsze postępowanie wobec męża.
Jeżeli byłaby prawidłowa diagnoza potwierdzająca chorobę, to należałoby wdrożyć leczenie, psychoterapię i być może mąż pozbyłby się przeświadczenia o złych intencjach Twojej rodziny. Jeżeli jednak jest zdrowy, to on sam dokonuje świadomych wyborów izolując się od Ciebie. To jego decyzja, że chce w samotności spędzać święta.
Jeżeli to choroba, wspieraj nie tylko obecnością ale nakłanianiem do podjęcia leczenia. Jeżeli trudna osobowość, sytuacja w rodzinie wyjaśniona, to można ze spokojem zostawić dorosłego człowieka z jego dorosłymi decyzjami.
Nie zadawaj sobie bólu przez konieczność wyboru. Masz wpływ na swoje decyzje. Mąż ma wpływ ( w zdrowiu) na swoje decyzje. Jeżeli nie ma możliwości kompromisu przez jego-nie bo nie- rób tak, żeby Ciebie jak najmniej bolało.
Nawet gdyby w przeszłości doszło do nieporozumień w rodzinie, to po latach, wyciągniętej dłoni przez rodziców, wyjaśnieniach, mąż nie ma moralnego prawa izolować Cię od rodziny. Jeżeli jego zapieczenie przybrało tak patologiczny obraz, to nie masz obowiązku mu w tym zapieczeniu towarzyszyć. Ty jesteś gotowa i otwarta, stół świąteczny stoi w waszym domu rodzinnym, wobec starszych, schorowanych rodziców masz powinności i uczucia. Wybór należy do męża, Twój wydaje się jasny. I nie tylko o dzień świąteczny tu chodzi, bo równy ból sprawiają Ci i dni powszednie kiedy mąż wyjeżdża bez słowa.
Dużo do przepracowania z lekarzem, psychologiem, kapłanem w kwestii przysięgi małżeńskiej.

 Re: Boże Narodzenie z rodzicami czy mężem?
Autor: M. (---.play-internet.pl)
Data:   2019-11-13 19:36

Odnosząc się do samego pytania "Boże Narodzenie z rodzicami czy mężem" - to mamy Wigilię i dwa dni na spędzanie czasu z rodziną. Zawsze trzeba dokonywać pewnych wyborów, a gdy czas trzeba spędzić zarówno z rodzicami i teściami, to nie zawsze uda się wszystko ze sobą dobrze pogodzić i nie z każdym udaje się spędzać Wigilię, nawet w rodzinach gdzie nie ma waśni. Można rodzicom zawieźć coś do jedzenia i spędzić z nimi częć Wigilii, potem wrócić do domu. Albo odwrotnie, najpierw z mężem a potem podjechać na chwilę do rodziców jeśli odległość pozwala. Można spędzić Wigilię z mężem a rodziców zaprosić na pierwszy dzień świąt. I tak dalej.
Sytuacja nie jest idealna, ale może niekoniecznie jest to temat do zamartwiania się i płaczu. No i rodzice nie są sami przecież, mają jednak siebie nawzajem. Święta są ważne, ale jednak tak samo ważna jest milość okazywana na co dzień.

 Re: Boże Narodzenie z rodzicami czy mężem?
Autor: 38 na karku (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2019-11-13 20:35

A Twoi synowie w jakim są mniej więcej wieku? Czy oni Wigilie spędzają z Tobą?

 Re: Boże Narodzenie z rodzicami czy mężem?
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2019-11-14 13:30

Nie wiem co zrobiliby inni, ale ja zorganizowałabym Wigilię we własnym domu, zaprosiła rodziców i poinformowała męża, że to Święto całej rodziny i będzie mile widziany. Jeśli zrezygnuje to jego osobisty wybór, Ty nie czuj się absolutnie winna. Masz dobą wolę, dobre intencje i chcesz jedności w rodzinie. Jak on postąpi to jego decyzja i jego ona obciąża. Powierz wszytko Bożej Opatrzności i przyjmij wybory męża. Nie daj się wpędzić w poczucie winy za jego "sposób myślenia".

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: