logo
Sobota, 07 grudnia 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Katarzyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-11-21 14:12

czym powinna być miłość małżeńska? wiem że najwyższą formą miłości jest oddawanie życia za tą drugą osobę... jeśli tak to czy małżeństwo bez wielkiego zakochania, przysłowiowych motylków w brzuchu ma rację bytu? przecież to też jest ważne. a może to połączenie woli, decyzji i tych uczuć właśnie. ale jeżeli tych motylków w brzuchu nie ma to ja widzę to jako małeżenstwo z rozsądku niestety.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Iris (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2019-11-21 17:47

Na pewno lepiej zorientowani w temacie małżeństwa podadzą Ci trafne definicje. Ja tylko mogę mówić z pozycji osoby, której w ostatnim czasie, jak nigdy, trafiało się wielu kandydatów na męża właśnie "z rozsądku", czyli obecność Boga w życiu, podobny światopogląd, poziom intelektualny, nawet hobby, ale jak zawsze 0, nazwijmy to, tych przyziemnych, uczuć i wiesz co? nie zdecydowałabym się. Znam jednak panie, które na taki związek przystały - byle mężczyzna był wierzący, porządny, odpowiedzialny. Szanuję ich decyzję, ja nie dojrzałam (i na pewno nie dojrzeję) do takich wyborów. Być może to też kwestia temperamentu. Często zaś - i to chyba najgorsza forma - poziomu desperacji.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Mateusz (31.42.21.---)
Data:   2019-11-21 20:45

Czy znasz słowa przysięgi małżeńskiej? Mężczyźnie, za którego wychodzisz za mąż, ślubujesz wtedy miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Czyli to, że będziesz go kochać, nie będziesz go zdradzać i będziesz mu mówić otwarcie o swoich pragnieniach, potrzebach oraz obawach. A te „motyle w brzuchu” to objaw charakterystyczny dla stanu zakochania i to raczej zakochania u nastolatków. Dorośli (dojrzali) ludzie pobierają się raczej dlatego, że planują wspólną przyszłość, chcą razem wychować dzieci. A to już niekoniecznie wiąże się z piękną bajeczką, w której latają motylki.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: orelka (---.merinet.pl)
Data:   2019-11-21 21:25

Ja chyba w takim razie wyszłam za mąż z rozsądku... ;)

Myślę, że kwestia odczuwania tych przysłowiowych "motylków w brzuchu", "wielkości" zakochania i tak dalej jest tak bardzo indywidualna, że trudno tu ustalać jakieś normy. Jedni zakochują się na zabój, a inni przeżywają to inaczej. W każdym przypadku miłość małżeńska może być silna.

U mnie nie było wcale tych słynnych "motylków" (nawet nie bardzo wiem, co miałabym wtedy czuć), było za to przekonanie, że na człowieku, z którym właśnie zaczęłam się spotykać można polegać i można z nim coś budować. Na przykład rodzinę.
Miłość przyszła później.

W ogóle miłość małżeńska to jest coś, co tak bardzo się zmienia w miarę upływu czasu - zupełnie inna była, gdy braliśmy ślub, jeszcze inna była, gdy urodził się nasz synek, i teraz też jest inna.
I - mam wrażenie - może mieć naprawdę niewiele wspólnego z uczuciem zakochania.
I podejmując decyzję o małżeństwie warto, naprawdę warto kierować się też rozsądkiem. To jest w końcu decyzja do końca życia.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Benia (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-11-22 06:51

Żyję w udanym małżeństwie 18 lat i nigdy żadnych motylków nie czułam. Podobnie jak pisze Orelka, wiedziałam, że mogę na męża liczyć i stworzyć z nim katolicką rodzinę. Dla mnie był ważny jego światopogląd i to, jaki on ma pogląd na rodzinę. Nad małżeństwem trzeba pracować, żeby było udane.
Znam wiele par, które się rozpadły, a wydawało się, że bardzo się kochają, tak byli w sobie zapatrzeni. Ci, którzy szukają doznań uczuciowych, bardzo często zmieniają partnerów.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2019-11-22 12:31

Z perspektywy 22 lat małżeństwa mogę powiedzieć jedno. Miłość małżeńska to stan który cały czas ewoluuje. Inaczej zdefiniowałabym ją w wieku dwudziestu kilku lat, inaczej po kilku latach naszego związku, a jeszcze inaczej obecnie. I prawdopodobnie pod koniec naszego życia również zdefiniuję ją inaczej. Wynika to z wielu czynników: naszej dojrzałości (która cały czas kształtuje się pod wpływem napotykanych w życiu ludzi, przeżywanych sytuacji), czy wzajemnego sposobu akceptowania się jako małżonkowie. To że nie czujemy "motyli" nie znaczy, że nie kochamy drugiego człowieka. Te "motyle" tak naprawdę w początkowym okresie znajomości, bardzo przyćmiewają nam realny obraz drugiej osoby. W mojej opinii, osoby które nie mają tych przysłowiowych 'motyli" maja tę przewagę, że bardziej racjonalnie rozpoznają drugą osobę i mądrzej decydują o miłości. Bo o miłości trzeba zadecydować. Miłość to nie proces chemiczny w naszym mózgu (tak, tak - poczytajcie sobie literaturę fachową na ten temat), ale świadoma decyzja ofiarowania swego życia, swej osoby drugiemu człowiekowi i rozeznanie (prawidłowe), że ta druga osoba jest godna zaufania i pragnie ofiarować się nam. Te "mądre" :))))) spostrzeżenia przychodzą niestety z wiekiem, młody człowiek zwykle nie postrzega miłości w ten sposób. Postrzega ją raczej jako romantyczne uniesienia, idealizuje obiekt westchnień. Czemu nie dana jest nam większa mądrość w młodości...? Gdybym miała tę wiedzę w wieku lat dwudziestu, prawdopodobnie nie wybrałabym mojego małżonka, bo dostrzegłabym wiele jego wad i obawiałabym się czy będziemy w stanie dopasować się do siebie WZAJEMNIE. Pewnie dlatego Bóg w swej mądrość nie obdarza młodych taki rozeznaniem. My mamy polegać na Bogu, Jego wsparciu, miłosierdziu i pomocy na drodze małżeńskiej. Na wspólnej drodze ludzi niedoskonałych. Czy powyższa refleksja pomoże Ci w zdefiniowaniu twego pojęcia miłości?

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Iris (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2019-11-22 17:32

A to co innego - ja miałam na myśli pociąg fizyczny. I ciekawi mnie, czy to również jest nieistotne w przypadku, gdy małżonek "spełnia" wymagania odnośnie wiary, światopoglądu, charakteru itp.? Jakie są Wasze doświadczenia?

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Katarzyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-11-22 19:51

właśnie o pociag fizyczny w moim pytaniu też chodziło ;)

bo niby jak? zmuszać się do tego?

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Mary (37.109.33.---)
Data:   2019-11-22 22:06

Ja przeżyłam z mężem w narzeczeństwie bardzo duże uniesienia duchowe, emocjonalne, były motyle w brzuchu, ale też zranienia. Zabrakło trzeźwego spojrzenia na niego, na pewne niepokojące sygnały, które do mnie ewidentnie dochodziły. Odmówiłam rozumowi prawa głosu. Efekt to naprawdę trudne małżeństwo, mąż wykazuje niedojrzałość i jesteśmy na skraju separacji. Co do pociągu fizycznego to w mojej opinii nie jest kluczowy, ale jego całkowity brak może też potem być przeszkodą. U mnie niestety to wystąpiło. Mąż sam się przyznał, że jest estetą, zaakceptował mnie po części. Musiałam w jakimś stopniu się mu podobać, ale nie do końca, mówił, że mam ładną twarz, ale pewne mankamenty figury. Podejrzewam, że miał dość mały pociąg do mnie. Efekt? Mało kiedy czułam i czuje się piękna w oczach męża, ze sferą współżycia też z jego strony doświadczam odrzuceń. Ale to jest moje doświadczenie, mąż jest specyficznym człowiekiem, być może dojrzały mężczyzna z biegiem lat i budowaniem relacji nie postępował by ze mną tak jak mój mąż. Co powiem mojej córce jak dorośnie: żeby miłość nie zaślepiła jej zdroworozsądkowego spojrzenia. By kierowała się prawdą, nawet jak będzie musiała pocierpiec. I na pewno będę się modliła o dobrego, dojrzałego mężczyznę dla niej. Mam też synka, jest wspaniałym dzieckiem, martwię się jednak, żeby nie powielał w swoim małżeństwie zachowań męża, nie traktował żony jak mąż mnie, a teść teściową.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: orelka (---.merinet.pl)
Data:   2019-11-23 12:54

Nie, absolunie nie należy się zmuszać do niczego. W małżeństwo należy wchodzić dobrowolnie.
I dodatkowo - rozważając to czy ewentualny kandydat spełnia nasze wymagania czy też nie, warto również rozważyć, czy my spełniamy jego. Rozpatrując małżeństwo w którym z jednej strony brak fizycznego pociągu rozważamy również w tym samym momencie pozbawienie tej drugiej osoby możliwości wejścia w związek z osobą, która będzie kochać - w pełni.
Fizyczność jest w miłość małżeńską wpisana niejako z definicji - do tego stopnia, że brak możliwości odbycia stosunku seksualnego jest przeszkodą do zawarcia małżeństwa.
Wychodzenie za mąż za człowieka do którego w ogóle nie czuje się pociaŋu fizycznego, nie ma się ochoty na bliskość fizyczną z nim i miałoby się do tego "zmuszać" żadną miarą nie określiłabym mianem "małżeństwa z rozsądku" a raczej jako coś wyjątkowo nierozsądnego.

Z drugiej strony to też nie jest tak, że potrzeba bliskości fizycznej musi koniecznie pojawić się jak grom z jasnego nieba od razu na początku razem z tymi mitycznymi motylami. To może się rodzić w miarę bliższego pozanawania się. Ale jeśli się nie narodzi, to nie należy się łudzić, że po ślubie będzie lepiej.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: B. (---.191.114.54.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-11-23 16:18

Mamy rozbudzone oczekiwania. Czynią to filmy, wczesne kontakty intymne z kolejnymi "partnerami", przykład otoczenia. Słyszałam odważną opinię, że popularne pocałunki "głębokie" we wczesnej fazie znajomości nie są ani dobre ani przyjemne. Że lepsze są te delikatne. Podobno organizm wytwarza substancje chemiczne, niepotrzebne w początkowej fazie znajomości. Wywołują one lekkie i intensywniejsze skurcze różnych mięśni ("motyle"). Są małżeństwa, które w okresie narzeczeństwa temu poświęciły czas i nie zdążyły się zaprzyjaźnić. Przyszły na świat dzieci, a nawet wnuki, a małżonkowie lekceważą się, walczą a chwilami nienawidzą. Drażni ich sposób mówienia współmałżonka, ukrywają przed sobą wysokość zarobków.

W okresie przedmałżeńskim wartość dziewictwa i czystości jest nieoceniona. Żeby było łatwiej, można nawiązać kontakt z RCS (Ruch Czystych Serc).

Małżeństwa królewskie z reguły zawierane były z uwzględnieniem aspektu religijnego i sojuszy politycznych (np. Jadwiga i Jagiełło). Małżeństwa królewskie, najczęściej uzgadniane przez rodziny miały potomstwo, dziedziców korony. Czasem liczne potomstwo. Królewskie dzieci zostawały królewskimi małżonkami w obcych krajach, gdzie często z zapałem troszczyły się, jak potrafiły, o podniesienie poziomu religijnego i materialnego tych ludów. Np. węgierska królewna św. Kinga, potem księżna krakowska i sandomierska. I nikomu do głowy nie przyszło rozważanie, czy takie małżeństwa nie zostało zawarte w sposób nieważny, pod przymusem.
U nas panuje wolność pełna, a nawet „swawola”. Z jakim efektem?

W 2018 roku polskie sądy orzekły ok 65 tys.(!) rozwodów (zawartych małżeństw było 192 tys.)
Instytucja rozwodów została wprowadzona w Polsce w 1946 r. dekretem Prawo małżeńskie (Dz.U. 1945 Nr 48, poz. 270).
(klik)

Każdy rozwód to odebranie dzieciom ojca lub matki (najczęściej są tylko w dniach i godzinach wyznaczonych przez sąd). Rozwód to stworzenie sytuacji sprzyjającej cudzołóstwu (związanie się małżonków z nowymi osobami), przenoszenie złego przykładu na pokolenia dzieci i wnuków, zablokowanie życia sakramentalnego, życie w stanie krzywoprzysięstwa. Mama w pracy, ojciec daleko, dziecko chowa ulica i internet. Ze skutkiem, jaki znamy.

Co jest zatem receptą? Boże Prawo. Zachowanie dziewictwa aż do ślubu sakramentalnego, unikanie sytuacji sprzyjających powstawaniu okoliczności zbyt intymnych, nieprzeciąganie w lata trwania bliskich znajomości. I potraktowanie przysięgi małżeńskiej jako punktu zwrotnego. Od tej chwili nie ma już miejsca na rozważanie "a może z innym byłoby lepiej", "a może rozwód", jest natomiast miejsce na umacnianie więzi i miłości małżeńskiej opartej na Bogu.
Serdecznie pozdrawiam :)

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Aja (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-11-25 12:36

Oczywiście zakochanie i miłość to dwie różne rzeczy, ale można je mieć obie naraz. Mówię to z perspektywy wspólnej dekady z mężem. Dla jednych to bedzie krótko, dla innych wystarczająco długo, w każdym razie mamy miłość i nadal mamy motyle w brzuchu. I myślę, że już nam tak zostanie, bo z każdym wspólnym rokiem jesteśmy sobie bliżsi.

Z drugiej strony wydaje mi się, że to miłość może przyjść pierwsza, a motyle w brzuchu i taka romantyczna fascynacja może przyjść później.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: Xxx (---.cable.dynamic.surfer.at)
Data:   2019-11-29 08:29

33 lata wspólnego życia sprawiają, że jestem Bogu wdzięczna za te tzw. „Motyle w brzuchu”. Fakt, że one odlatują po pewnym czasie, ale potem są momenty, gdy przylatują z powrotem. Bardzo mi pomagają. One oczywiście nie powinny przesłaniać rozumu, ale go uzupełniać. Bo drugi człowiek będzie nas od czasu do czasu rozczarowywać. Małżeństwem się całe życie stajemy i popełniamy na tej drodze błędy. „Motyle” pomagają przez takie porażki przejść. Dają nadzieję, pomagają bezwarunkowo przebaczać i wytrwać w trudnych warunkach. Są prawdziwym darem dla mojego małżeństwa, choć może są tak idealne małżeństwa, którym wystarczy rozsądek i wzajemne zrozumienie.
Moim zdaniem mitem jest również to, że wystarczy znaleźć właściwego kandydata i wytrwać w czystości do ślubu, żeby mieć udane małżeństwo. Dobry start oczywiście pomaga, ale nie zastąpi późniejszej pracy.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: patrycja (---.lightspeed.cicril.sbcglobal.net)
Data:   2019-11-29 20:09

Motylki w brzuchu to choroba. Milosc to odpowiedzialnosc I decyzja. Jezeli sie zobowiazaliscie kochac to kochacie pomimo tego co czujecie. Milosc to nie uczucie ale zobowiazanie. Proponuje wyzbyc sie wizji romantycznej milosci serwowanej przez media. Nie ma milosci bez krzyza. I krzyza nie mozna niesc bez milosci. Pamietaj.

 Re: Definicja miłości w małżeństwie
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-11-30 00:02

Nie dowiesz się, Katarzyno, jaka jest ta "prawidłowa" milosc małżeńska; ci, ktorzy nie czuli "motylków", twierdzą, ze nie są one potrzebne, a może nawet szkodliwe. Ci, którzy ich doświadczyli, zachwalają jako bardzo ważne (osobiście zaliczam się do tych drugich). Pewnie jak w wielu przypadkach jest to kwestia nomenklatury, każdy przez "motylki" rozumie co innego. Dla mnie jest to po prostu stan zakochania poprzedzający miłość, i sprawiający, że pożądamy małżonka fizycznie, a nie tylko doceniamy jako solidny materiał na męża lub żonę. Idealnych małżeństw nie ma, ale w większości wypadków (pomijając patologie) mozna przy pewnej dozie wysiłku zbudować dobry związek z różnymi typami osób. A wysiłek będzie potrzebny nawet tym, którzy zaczynali od motylków ;)

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: