logo
Poniedziałek, 24 luty 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy Bóg mnie jeszcze kocha?
Autor: Zagubiona :((( (---.centertel.pl)
Data:   2020-01-18 10:49

Witam wszystkich.
W skrócie mój problem wyglada tak:
Kiedyś miałam dobry głęboki kontakt z Bogiem, czułam takie ciepło, otuchę, zaufanie. Potem stałam się depresyjna. Mój stan podchodził pod depresje. Teraz jest lepiej ale od tego "pogorszenia" czuje się niepewnie w relacji z Bogiem. Czuje ze od momentu kiedy przestałam sobie radzić z emocjami , kiedy przestałam czuć się ważna dla innych i wartościowa w sobie, staje się gorszym człowiekiem. Być moze zewnętrznie nic się nie zmieniło. Nadal się staram, zależy mi bardzo na ludziach. Chodzę do kościoła, naprawdę wierze w Boga. Z tym, ze czuje czasem taka obojętność Boga, albo karę. Przecież wiem ze Bóg nie chciałby żebym stawała się gorsza, bo on chce nam pomoc. Tylko ze dlaczego przeżywam psychiczne własne katusze skoro to czyni mnie gorsza osoba?
Gorzej tez czuje się podczas modlitwy. Nie czuje się godna prosić Boga ocspelnienie moich próśb. Czuje, ze nie zasługuje i ze Bóg mnie uważa za okropna egoistke. Jak sobie radzić?

 Re: Czy Bóg mnie jeszcze kocha?
Autor: Kalina (---.play-internet.pl)
Data:   2020-01-18 12:49

"Jak sobie radzić?"
Uwierzyć w Boga Miłości i Miłosierdzia, a nie w swoje wyobrażenie o Bogu.
Pismo Święte, sakramenty i modlitwa niezależnie od nastrojów, emocji, tego, co o sobie sądzisz. Wytrwale, z ufnością.

"czuje czasem taka obojętność Boga, albo karę...
Czuje, ze nie zasługuje i ze Bóg mnie uważa za okropna egoistke."
To błędne myślenie i błędne czucie. W uczuciach, które kierujesz do Boga zamień strach na miłość.

 Re: Czy Bóg mnie jeszcze kocha?
Autor: Asia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2020-01-18 13:50

Jak sobie radzić? Porozmawiaj z Nim o tym. Powiedz Mu jak się czujesz, co czujesz. Poproś Go, żeby cię przytulił, żeby pozwolił ci odczuć swoją obecność. On cię bardzo kocha. Bardzo. Tak bardzo, że już bardziej nie można. I nic nigdy tego nie zmieni. Zawsze będzie cię kochał. Na Jego miłość nie musisz sobie zasłużyć. On cię kocha tak po prostu. Tylko dlatego, że jesteś. I taką jaką jesteś. A w takich momentach kiedy czujesz się w jakiś sposób słabsza, gorsza, mniej wartościowa, kiedy czujesz się niepewnie i jest ci źle, smutno, to wtedy myślę, że tym bardziej. Jeszcze bardziej. On wtedy przytula cię do siebie. Nawet jeśli tego nie czujesz, to tak jest. On jest tuż obok, bardzo blisko. Zachęcam cię bardzo do modlitwy przed obrazem Jezusa Miłosiernego. Nie musisz nic mówić. Po prostu spójrz na Niego. Zobacz, w jaki sposób na ciebie patrzy z tego obrazu. Ile miłości, ciepła jest w tym spojrzeniu. Uklęknij albo usiądź i spójrz na Niego. Albo po prostu pozwól, żeby On na ciebie patrzył. Żeby przytulił cię tym spojrzeniem, objął i przemienił to wszystko, co jest w tobie. Spróbuj, przyjdź do Niego. Pozwól Mu się przytulić.

 Re: Czy Bóg mnie jeszcze kocha?
Autor: Marek (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-01-18 17:07

Bóg i wiara to nie perfumy, by je "czuć". Stany emocjonalne są przykre, ale nie mają nic wspólnego z realnym stosunkiem Boga do Ciebie.

 Re: Czy Bóg mnie jeszcze kocha?
Autor: Marcin (---.opera-mini.net)
Data:   2020-01-19 12:53

Modl się Koronka kontemplując obraz Jezusa Miłosiernego albo obraz z Całunu.

 Re: Czy Bóg mnie jeszcze kocha?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2020-01-26 18:42

Bóg nie może przestać Cię kochać, bo przestałby być sobą.

 Re: Czy Bóg mnie jeszcze kocha?
Autor: Zagubiona :(( (---.centertel.pl)
Data:   2020-01-27 22:39

Ale ja naprawdę czuje, ze to co się teraz w moim życiu dzieje to jakaś kara :( mimo ze moje problemy z punktu widzenia obiektywnego są raczej małe (w tym sensie, ze nie wydarzyła mi się żadna TRAGEDIA), czuje jakby wszystko obracało się wokół mnie.
Czuje jakby świat mi się zawalał ;(

Boje się nawet o czymś marzyć/myśleć, bo potem przytrafia mi się coś odwrotnego :( co mam zrobić? Jak przekonać Boga żeby odmienił to wszystko? Naprawdę nie chce mi się już żyć, 'nie radzę sobie z tym wszystkim.

Chciałabym to jakoś przetrwać, i ciagle mam jakąś nadzieje na zmianę, na to ze Bóg w końcu pomoże, ze się zmieni wszystko na dobre, ale potem uznaje, ze muszę być czemuś winna i nic się nie zmieni bo nie zasługuje.
Albo wtedy się tez zastanawiam czy Bóg w ogóle jest..
I czemu chce abym cierpiała.,. Wiem ze cierpienie kształtuje dusze, upiększa ją ale w TYM przypadku czuje ze staje się gorszym człowiekiem :( CO ROBIĆ? Czy jest nadzieja?

---
Co robić? Wróć do swoich pozostałych wątków i przeczytaj rady. Pamiętasz je? Parę linków do nich wskazano tutaj: (klik).

z-ca moderatora

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: