logo
Środa, 08 lipca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 'Odkładać pokutę aż do śmierci'.
Autor: Klaudia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2020-03-18 09:45

Czy odkładanie aż do śmierci wypełnienia pokuty zadanej przy spowiedzi jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu? Nie wypełniłam pokuty, a do spowiedzi boję się iść, sytuacja z koronawirusem (i chyba nerwica) spowodowała takie przemyślenia. Czy w grzechu „odkładać pokutę aż do śmierci” chodzi o to, co napisałam wyżej, czy raczej o całościową postawę pokutną? Czy w tym przypadku wystarczyłaby inna pokuta niż ta zadana, której nie jestem w stanie wypełnić?

 Re: 'Odkładać pokutę aż do śmierci'.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-03-18 13:20

Spokojnie. Jeżeli NAPRAWDĘ nie ma możliwości wypełnienia zadanej pokuty, to zadaj sobie inną (możliwie porównywalną, nie wyraźnie mniejszą) i zrealizuj. Nie odkładaj. Przy najbliższej spowiedzi na początku koniecznie powiedz o tym: co miałaś zadane, dlaczego nie zrealizowałaś, co zrobiłaś w zamian. Spowiednik oceni.

 Re: 'Odkładać pokutę aż do śmierci'.
Autor: abc (---.96.212.143.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2020-03-19 00:45

Ale to przecież nie o taką pokutę chodzi w grzechu przeciw Duchowi Świętemu. Nie o pokutę zadaną przy spowiedzi. Chodzi o nasze nawrócenie, czy nawracanie się, które może trwać dłużej. O pokutę w sensie żałowania za grzechy i podjęcie jakiejś naprawy życia.
„Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy” (Dz 3,19–21)

Oczywiście, że pokuta zadana przez kapłana w konfesjonale jest ważna i trzeba ją traktować poważnie. Ale zdarza nam się np. zapomnieć co to było - no i co? Wszyscy którzy zapomnieli mają zapewnione piekło? Nie. Podobnie jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić. Nie wiem wprawdzie na czym polega ta niemożność, to ty musisz być szczera w tej ocenie. Nie wiem też czy nie mylisz pokuty sakramentalnej z zaleceniami kapłana. Pokutę łatwiej odmówić/zrobić/zakończyć. Zalecenia czasem są na miesiące czy nawet lata. A może i do końca życia. Ale zakładam, że wiesz o czym piszesz i faktycznie nie jesteś w stanie w ogóle, albo w tym czasie wypełnić. Tak jak pisała Hanna - o tym trzeba powiedzieć na początku kolejnej spowiedzi. Mamy sugerowaną formułkę: "Ostatni raz do spowiedzi byłam... pokutę odprawiłam." To może być innymi słowami, ale to jest to miejsce, żeby powiedzieć, że nie wypełniłaś obowiązku i dlaczego. Jeśli ci się nie chciało, to masz dodatkowy grzech. Ale jak nie mogłaś albo zapomniałaś co to było - to grzechem nie jest.

Na wszelki jednak wypadek przypomnę jeszcze inną sytuację (bo nie podajesz szczegółów). Jeśli twoja pokuta zadana przez księdza to był wymóg zerwania z trwaniem w grzechu ciężkim i albo nie dostałaś rozgrzeszenia, albo dostałaś ostatnie ostrzeżenie - no to jest sprawa niezwykle ważna. Bo czasem "niemożność" może polegać na tym, że jeszcze nie jestem gotowa zerwać z grzechem, tak to nazywamy, bo nie chcemy się przyznać, że po prostu chcemy nadal trwać w grzechu i już. Trwanie w grzechu ciężkim bez nawracania się może niestety być grzechem przeciw Duchowi Świętemu i może skończyć się źle.

Ale taki warunek nie jest pokutą sakramentalną tylko właśnie warunkiem spowiedzi. Zalecenie czy propozycja też nie jest pokutą sakramentalną. Pokutą jest albo modlitwa albo konkretna czynność (iść na mszę świętą, odwiedzić chorego). Jeśli wiemy, że nie możemy tego zrobić, trzeba od razu to powiedzieć w konfesjonale, ksiądz zazwyczaj daje moment na potwierdzenie, że zrozumiałam i mogę to zrobić, czasem pyta wprost. Ale być może wtedy wydawało ci się, że jest w porządku, a teraz (może ze względu na sytuację koronawirusową) coś się zmieniło. Trzeba to powiedzieć w konfesjonale.

 Re: 'Odkładać pokutę aż do śmierci'.
Autor: Weronika (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2020-04-03 00:02

Tak odkładanie pokuty aż do śmierci jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu tylko wtedy gdy naprawdę nie chcemy się zmienić - ciągle trwamy w grzechu i umrzemy bez pojednania z Bogiem. W twojej sytuacji raczej tego nie ma.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: