logo
Sobota, 30 maja 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Dlaczego od śmierci taty wszystko się zmienia?
Autor: Kacper (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-03-29 19:24

Mama się coraz częściej modli. Z 24 h doby modli się 23 godziny. Ciotka coraz częściej przyjeżdża - tak ci*y nie nawidzę że *** ! Wójek mnie przestał szanować. Rodzina coraz częściej dzwoni. Czy ze mną jest co nie tak ? No *****. Apteczki że przeklinam ale ..... No ja nie mogę dać upustu emocjom jak nie powiem kphjw i inne słowa.

 Re: Dlaczego od śmierci taty wszystko się zmienia?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2020-03-29 21:37

Kacperku,

No, coś Ty. Przeklinasz? Pewnie cierpisz, ale wulgarne słowa nie licują z dobrym wychowaniem. Tak nie można mówić. Ale wszystko jest z Tobą w porządku.
Ból i tęsknota za kimś, kto odszedł od nas, minie i nie będzie wiecznie trwał. To się skończy.
A może pomódl się razem z Mamą. Ona teraz potrzebuje Ciebie i Twojego dobrego serca, wsparcia, pocieszenia. Jest przecież najbliższą Ci osobą na świecie. Pamiętaj, że każda łza i cierpienie nie jest obce Bogu. On Jest z Wami.

 Re: Dlaczego od śmierci taty wszystko się zmienia?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-03-29 23:34

Dzielę, żeby było łatwiej czytać. Celowo idę krok po kroku.

Mama się coraz częściej modli. - Czy to źle? Dlaczego? Przeszkadza Ci to, ale dlaczego? Wyjaśnij.

Z 24 h doby modli się 23 godziny. - Nie wierzę, nie przeżyłaby. Nie da się żyć bez snu. Przesadzasz, prawda?

Ciotka coraz częściej przyjeżdża - I co w tym złego? Wytłumaczysz nam? Dlaczego to Cię denerwuje?

tak ci*y nie nawidzę że *** - Dlaczego właściwie jej nienawidzisz? Co sie stało? Krzywdzi Was? Co Ci przeszkadza?

Wujek mnie przestał szanować. - Jesteś pewien? W czym to się przejawia? Konkretnie?

Rodzina coraz częściej dzwoni. - Świetnie, że nie zostawia Was samych po śmierci Taty. Nie zostajecie w samotności.

Czy ze mną jest co nie tak? - Jestem przekonana, że tak, ze z Toba dzieje się coś trudnego, niedobrego. Dobrze, że stawiasz sobie takie pytanie.

Apteczki że przeklinam ale ..... - o co chodzi z apteczką, tego naprawdę nie wiem.

No ja nie mogę dać upustu emocjom jak nie powiem kphjw i inne słowa. - Tak, to jest Twój problem i to wymaga przepracowania. Tak, z Tobą jest teraz coś nie tak. Ale to oczywiste, że doświadczenie śmierci bliskich nas rozbija, różnie to przeżywamy, Ty masz taką fazę, o której piszesz i Cię za to nie potępiam.

Słusznie zauważasz, że nie radzisz sobie z emocjami. Nie umiesz ich wyrazić ani rozładować,więc rzucasz wulgaryzmami na potęgę, nie licząc się przy okazji z ludźmi. Sa inne sposoby.
Wszystkie te pytania powyżej nie są po to, byś się wściekał, ale żebyś sobie powoli zdał sprawę z tego, co się dzieje, co Ci doskwiera w tej sytuacji. Żebyś powoli zaczął rozumieć. Sam może nie potrafisz. Trzeba poszukać pomocy. Pierwszy krok zrobiłeś.

Kiedy się skończy nasza narodowa kwarantanna, na co mamy nadzieję, wtedy będzie można spokojnie wyjść z domu, a jeśli Tobie nie przejdą te napięcia, warto będzie poszukać terapeuty. Kogoś, kto Cię nauczy radzić sobie z emocjami. Zdawać sobie z nich sprawę i mądrze rozładowywać. Lepiej rozumieć siebie. To pomaga.
Sport też pomaga, duży wysiłek fizyczny rozładowuje.

 Re: Dlaczego od śmierci taty wszystko się zmienia?
Autor: Renata ewangelikalna (---.nette.pl)
Data:   2020-03-30 23:03

Witaj,
moja Mama zmarła po szybko rozwijającym się nowotworze, to było 12 lat temu. Miesiące po jej śmierci to był dla mnie najgorszy moment życia. Rozumiem, że chciałbyś, żeby przynajmniej dzień przebiegał podobnie, jak zwykle.

Mi było trudno nie odbierać jako zdawkowe słów pocieszenia od osób, które wcześniej nie były nam specjalnie bliskie i w ogóle takie różne rozmowy o Mamie ludzi, którzy w moim odczuciu wcześniej niezbyt dobrze ją znali bardzo działały mi na nerwy.

Wujkiem tak bardzo się nie martw, może razi go Twoje bardziej gwałtowne zachowanie; myślę, że jego stosunek do Ciebie wróci z czasem do normy.

Rozumiem też, że chciałbyś, żeby Mama zachowywała się tak jak zwykle, na pewno pomogłoby Ci to odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Ale rozumiesz, ona także odniosła stratę; na pewno powoli powróci do normalnego trybu dnia.

P.s. Bóg nie jest daleko od każdego z nas (Dzieje Apostolskie rozdz. 17, werset 27)

 Re: Dlaczego od śmierci taty wszystko się zmienia?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-04-08 14:12

Byłoby dziwne gdybyś się zachowywał inaczej. Żałoba zwykle trwa koło roku. Czasem dłużej. To zależy od wielu czynników. Z tego co piszesz o swojej rodzinie - wasza żałoba może trwać dłużej. Tego nie da się przyspieszyć. Co nie oznacza, że tego czasu nie da się dobrze wykorzystać. (Niewątpliwie warto - to ci się przyda w życiu później.)

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: