logo
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

 Mąż woli dbać o dobro brata i swoich rodziców.
Autor: Marta (---.toya.net.pl)
Data:   2020-05-19 13:30

czy tak powinno byc w malzenstwie
Szczesc Boze, mam pytamie. Wychowywala mnie tylko mama, wiec nie mam wzorcow jak powinno byc w malzenstwie, dlatego pytam. Moj maz uczy katechezy, przygotowuje na parafii do bierzmowania. Jednoczesnie zachowuje sie w taki sposob: bez mojej zgody zainwestowal 27 tys. euro w budowe domu na dzialce rodzicow. Stwierdzil potem, ze rodzice mu ja przepisza. Razem z tesciami zaangazowali mnie nastepnie w wybieranie planow, razem z mezem projektowalismy dom. Maz przez rok pracowal z tesciem przy jego budowie, zachecal mnie ym myslala o urzadzaniu, mowil ze buduje dla nas. Maz ma brata, ktory mial od rodzicow dostac inna ziemie, maz proponowal mu blizniaka , ale on twierdzil, ze domu nie chce. Nastepnie okazalo sie, ze brat nie moze pobudowac sie na ziemi, ktora mial dostac. Maz uzgodnil z tesciami znow za moimi plecami ze dom dostanie brat i nas splaci. Gdy probowalam zabrac glos tesciowa powiedziala o mnie ze ''osoby spoza rodziny nie powinny sie wtracac''. Teraz bratmeza mieszka z zona w tym domu, wykonczyl go, nie splacil nas, nic nie jest prawnie zapisane, ile moj maz wlozyl w dom. Moje dzieci nawet w wakacje nie moga sie tam zatrzymac.Mamy z mezem kredyt na 30 lat i malutkie mieszkanie gdzie dzieci dziela malutki pokoik, a brat mojego meza mieszka w 250m domu i nas nie splaca. Czuje duzy zal do meza, ze nie pomyslal o dzieciach i do tesciow ze nie mysla o wnukach Nie mowiac o tym ze boli mnie wykluczenie z decyzji przez meza i tesciow, nie dotrzymanie przez tesciow slowa i to, ze nie mysla o wnukach, , martwie sie bo mam 2 dzieci, ze nigdzie nie jest zapisane ile i jak ma nas brat meza splacic. Gdy zaczelam na mezu wymagac aby cos z tym zrobil , aby choziaz zostaly moim dzieciom oddane te pieniadze ktore on tam wlozyl (mozna by bylo np rozbudowac za to nasze mieszkanie albo splacic troche kredytu) moj maz okazuje biernosc, pojechal na slub brata sam twierdzac zebym ''Nie wpychala sie do jego rodziny, bo mnie nikt tam nie chce'', rozmawia z rodzicami w sekrecie i ma kontakty beze mnie, beze mnie do nich jezdzi, wciaz jest malo stanowczy i nic nie wymaga od nich. Czuje sie bardzo oszukana ta sytyuacja, bardzo odrzucona, czuje sie bardzo zle. Dodatkowo okazalo sie, ze maz bez mojej wiedzy wydal tez pieniadze dane nam na slub. Ja teraz jestem po macierzynskim , szukam pracy, mam tez wydzielane przez meza pieniadze tylko na jedzenie, maz odsunal sie ode mnie emocjonalnie i fizycznie. Jest mi bardzo ciezko, wychowywalam sie bez taty, ktory tez oddal mieszkanie dla nas dane swemu bratu....jest mi przykro bo maz nie stoi po mojej stronie, nie mysli, ze mamy kredyt, ani zeby poprawic warunki dzieciom, nie jest stanowczy wobec swojego brata ani rodzicow, pozwolil sie wykorzystac i wmieszal to mnie. Gdyby zainwestowal pieniadze ktore zainwestowal z rodzicami w dom 9ktorego nawet nie mozemy uzywac0 w nasze mieszkanie, byloby ono splacone, albo moglbysmy pozwolic sobie na dom...maz nie reaguje jak o mnie jego rodzina wypowiada sie niechetnie, nigdy nie staje po mojej stronie, nie pojechalam z nim na slub brata ani na chrzciny ich dziecka....szczerze mowiac zawsze szanowlam tez tesciow, ale gdy widze, ze brata meza itraktuja inaczej my nigdy od nich nic nie dostalismy musielismy na wkalad wlasny uzbierac sami, ze nawet im nie zalezy, aby ich wnuki mialy lepszy start, aby oddac to co ich tata wlozyl w ich dom...to zupelnie tego nie rozumiem. Moi tesciowie to tez katolicy, ja uwazana jestem teraz za ta trudna i konfliktowa...ale mysle, ze tak naprawde i oni i moj maz nie roumieja na czy polega malzenstwo....w przeszlosci zdarzylo sie tez ze moj maz zostawil mnie na caly dzien Bozego Narodzenia sama bo odwozil rodzicow, chociaz mogl to zrobic jego brat. Zawsze go tlumaczylam, ciesylam sie ze ma kontakty z rodzicami dobre, bardzo marzylam, ze bede czeescia jego rodziny....ale teraz mam dzieci i boli mnie, ze woli dbac o dobro brata i rodzicow niz ich. Napiszcie prosze jak rozwiazac te sytuacje.

 Tematy Autor  Data
 Mąż woli dbać o dobro brata i swoich rodziców. nowy Marta 
  Re: Mąż woli dbać o dobro brata i swoich rodziców. nowy Kalina 
  Re: Mąż woli dbać o dobro brata i swoich rodziców. nowy Xyz 
  Re: Mąż woli dbać o dobro brata i swoich rodziców. nowy Estera 
  Re: Mąż woli dbać o dobro brata i swoich rodziców. nowy Margaret 
 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: