logo
Wtorek, 02 marca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (27 l.) (---.climaxnet.pl)
Data:   2020-05-23 18:01

Witajcie,
Pierwszy raz pisze tutaj na forum bo jestem zaamana. Jestem z moim narzeczonym 3 lata. Ja mam 27 lat a on 31. Midzy nami bywao rnie. Byo sporo ktni o pierdoy (tak na to teraz patrz), rozchodzilimy si ale pniej z powrotem schodzilimy. Gdy si pokcilimy to zazwyczaj ja pierwsza wycigaam rk na zgod. W listopadzie mj chopak owiadczy mi si. Jednak ja cay czas mam wtpliwoci co do zwizku z tym czowiekiem.
Obydwoje jestemy katolikami, myl e on jest bardziej "zaawansowany" w wierze ni ja. Nie powiem, przycign mnie do Kocioa i przy nim zaczam czciej pojawia si na Mszy w. zapisaam si take do wsplnoty. Najwikszym problemem jest jego rodzina, ktrej ja niestety nie zaakceptowaam. Na pocztku wszystko byo ok. Ale pniej zauwayam, e jego ojciec codziennie do niego dzwoni i rozmawiaj. To jeszcze nic. Jego bratowa wysyaa mu zdjcia swojego syna przez co on zacz naciska na rozmowy o dziecku (krtko si wtedy znalimy, nie mylaam o tym), prbowaam mu wytumaczy e mnie to denerwuje. Prosiam jego o interwencje i bratow o zaprzestanie wysyania zdj. Sprawa opara si o jego rodzicw, przez co zostaam znienawidzona u nich w domu. Brat z bratow s na tyle bezczelni e zaproponowali mu aby wzi urlop na miesic i pojecha im pilnowa dziecka bo oni musz chodzi do pracy (!!!). Niestety, od tego czasu trwa krucjata przeciwko mnie. Jak tylko si pokcimy on opowiada o tym swoim rodzicom i wiadomo... oni caly czas nastawiaj go przeciwko mnie. Jego matka wysyaa mu smsy "musisz z ni zerwa" (niestety, widziaam). Podejrzewam e w rozmowach ktrych nie sysze czsto pojawia si takie podsycanie nienawici do mnie.e jestem za, niewychowana, nerwowa.
Nie jestem wita, ale chciaam abymy razem mogli budowa swoje maestwo.Aby sprawy byy zaatwiane midzy nami a nie midzy nami, jego rodzestwem i rodzicami. Przez okres pandemii postanowiam e nie bdziemy si widywa, chciaam to przemyle. Jaki tydzie temu znw si pokcilimy i zerwa ze mn kontakt. Baam si e co mu si stao. Dzisiaj mi tylko napisa, e to ju koniec z nami, on podj decyzj i e ze mn zrywa i zrywa cakowicie kontakt ze mn. I e opowiedzia caej swojej rodzinie co wygadywaam na nich.
Tak naprawd nie wiem co mam robi. Pozwoli mu odej czy prbowa to naprawi. Jestem do niego bardzo mocno przywizana. Z drugiej strony boj si, e nasze maestwo nie bdzie udane i e on kiedy ucieknie do brata lub do mamy.
Nie da mi poczucia bezpieczestwa, nie da mi odczu e jestem najwaniejsz osob na wiecie. Zastanawiam si dlaczego mi si owiadczy skoro 4 miesice temu twierdzi e mnie nienawidzi. Chciaabym aby moje ycie maeskie byo dobre. Naprawd nie wiem ju co mam robi.

Prosz o modlitw na nas. O podjcie dobrych decyzji.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: AsiaBB (---.play-internet.pl)
Data:   2020-06-01 23:24

Myl, e dobrze si stao, e On zerwa z Tob. Z tego, co piszesz wynika, e nie czua si szczliwa w tym zwizku. Po lubie nic by si nie zmienio, on nadal rozmawiaby w pierwszej kolejnoci z rodzicami a nie z Tob.To nie jest dojrzao do maestwa i twoje odczucia s prawidowe. To ona powinna by najwaniejsza. Oczywicie, rodzina te jest wana, maestwo to nie jest zerwanie z bliskikimi, ale najwaniejsza osoba ma by ona i to z ni omawia si najwaniejsze kwestie. Rodzicw i rodzestwo mona odwiedza, mie z nimi dobra relacje, ale ona ma tu pierwszestwo. Przykro mi, e teraz cierpisz, ale wierz mi, gdyby nie wysza z tego zwizku to cierpialabys pniej o wiele bardziej. Wedug mnie nie warto tego ratowa, nie warto prosi o modlitw "za nas" tylko dac sobie czas na cierpienie a potem zbudowa z kim innym dojrzay zwizek. Cho to pewnie wydaje ci si teraz nierealne.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Asia (---.olsztyn.vectranet.pl)
Data:   2020-06-01 23:33

Moim zdaniem jeeli Twj narzeczony nie akceptuje tego jaka jeste teraz to po lubie te problemy nie znikn a raczej si pogbi. Niestety przywizanie to nie wszystko, podstaw jest mio. Uszanuj jego decyzj o odejciu - to szansa dla Ciebie, na nowy pocztek.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: x (---.80.32.81.onlinenet.pl)
Data:   2020-06-02 10:24

Z wasnego dowiadczenia powiem Ci, ze po lubie nie bdzie Ci atwo. Ma rodzestwo jest wane i liczy si z nimi - ja jestem jakby odsunita na bok. Widz, ze nie potrafi odmwi siostrze, zwrci uwagi itd. Przez to nieraz byy ktnie i tak to nie pomagao. To co siostra powie to jest waniejsze. A to boli i to bardzo boli. Mama te jet wana. Co chwile by syna woaa a najgorsze ze go traktuje nie jak dorosa osob, a z mojego punktu widzenia jak dziecko. Kiedy zmara mi moja Mama, to synka po racu pytaa czy przyjedzie do nich. Uwaam ze w takiej sytuacji m powinien byc przy zonie a nie scigac go do siebie.
Jest mi czasem ciko, i powiem Ci ze jak ju widzisz co nie tak w tej rodzinie to pniej moe by gorzej. Decyzja naley do Ciebie.
Dodam jeszcze, skoro napisa Ci ze z Wami koniec - daabym sobie spokj. pozdrawiam.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-02 12:04

Bardzo dzikuj za Wasze odpowiedzi. Czasami trudno samej popatrzec na chodno na ca sytuacj. Bardzo trudno mi si z tym pogodzi. Tym bardziej e niestety nie potrafi dochowac spraw ktre dziay si midzy nami i opowiada o tym caej swojej rodzinie... Nawet nie chce myl jak musz mnie wyklinac. Budowa czegokolwiek wydaje mi si teraz nierealna. Staram si by silna ale to trudne. Nie bd sobie robi nadziei e on jeszcze "otrzewieje".

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-02 15:46

X czy dugo jeste w maestwie? Czy zawsze tak byo? Czy w narzeczestwie rwnie ten problem si pojawia? Czy dopiero pniej?
Nie rozumiem jak mona tak gloryfikowa swoj rodzin. Nie widzc przy tym e obok cierpi bliska osoba.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Mika (---.ap-media.pl)
Data:   2020-06-02 19:11

Bardzo dobrze, e tak si stao, chocia teraz jest Ci trudno. Ciesz si, e to wyszo teraz, a nie po lubie.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-02 20:19

Mika, w duej mierze obwiniam siebie e byam niewystarczajaco dobra, ze mogam zacisn eby i e moe za bardzo dramatyzowalam. Ju sama nie wiem.
Boli mnie to rozstanie bardzo i sposb w jaki to zrobi. Mam 27 lat i jest we mnie pragnienie zaoenia rodziny. Z drugiej strony s ogromne wtpliwoci e nie wytrzymam z tym gociem.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2020-06-02 23:46

"Chciaabym aby moje ycie maeskie byo dobre. Naprawd nie wiem ju co mam robi".

Naprawd nie wiesz? Ten zwizek sobie odpu. A w kolejnym nie powtarzaj tych samych bdw. Postaram si je wymieni.

Czy mieszkalicie razem przed lubem? Przypuszczam, e tak, skoro zauwaya, e narzeczony codziennie rozmawia z ojcem. Na randkach trudno by Ci to byo zauway. No chyba e grzebaa w jego telefonie. Zatem nastpnym razem - nie mieszkaj z mczyzn, ktrego nie polubia i (albo) nie podgldaj historii jego rozmw.

Czy wspylicie? Przypuszczam, e tak, skoro on zacz nalega na rozmowy o dziecku. Chyba dotyczyo to Waszego wsplnego dziecka, a nie tego w rodzinie, prawda? Zatem nastpnym razem - nie wspyj przed lubem.

Zmierz si te z wasn zaborczoci i z tendencjami do dyrygowania innymi. Twoje pretensje o codzienne rozmowy NARZECZONEGO (!) z ojcem s nie na miejscu. Jeszcze gorzej wiadcz o Tobie pretensje o przysyanie mu zdj dziecka i naciski na bratow narzeczonego, by tego zaprzestaa. Pamitaj, e adnego mczyzny nie odcigniesz od rodziny przemoc ani przemoc nie zatrzymasz przy sobie. Kluczem do udanego ycia maeskiego jest mio.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: X (---.80.32.81.onlinenet.pl)
Data:   2020-06-03 08:23

Moniko,
Moje maestwo to ponad 10 lat. w narzeczestwie nie mieszkalimy razem. spotykalimy si co jaki czas par godzin. Zaleao mi na nim i nadal zaley. Ale bywaj sytuacje ktre mi si nie podobaj, ktre uwaam ze powinien inaczej zrobi czy postpi. I wtedy si czowiek denerwuje. Kada z nas chciaaby "czu si" kochana przez ma.
Musisz sama zdecydowa czy chcesz by z takim czowiekiem o ktrym piszesz. Jeli rodzina jego jest przeciwko Tobie to nie jest dobrze. Pozdrawiam

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-03 09:45

Nie mieszkalismy przed lubem ani tym bardziej nie wspylimy.
Spotykalismy si prawie codziennie wic wiele spraw mona zaobserwowa. Nie chciaam go odciga. Chciaam eby by psycji nie przy mnie a nie przy nich i tylko tyle.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2020-06-03 17:44

Moniko, to wietnie, e nie popenia tych dwch podstawowych, a bardzo powszechnych obecnie bdw. Teraz wic musisz si zmierzy tylko z rozstaniem, a nie z "rozwodem". A to pierwsze jest atwiejsze.

W nastpnym zwizku powstrzymaj si od krytyki rodziny chopaka. Bo rozptasz tym kolejn wojn, ktra znw odbije si niekorzystnie na Waszym zwizku. Tak to przewanie dziaa.

Nie zo si, jeli kolejny chopak bdzie chcia rozmawia o dzieciach w maestwie nawet na wczesnym etapie zwizku. Naprawd dobrze jest wiedzie w miar wczenie, czy pogldy na ten temat da si pogodzi.

"jest we mnie pragnienie zaoenia rodziny. Z drugiej strony s ogromne wtpliwoci e nie wytrzymam z tym gociem"

Twoje pragnienie zaoenia rodziny nie powinno by wysuwane na pierwszy plan. Priorytetem powinno by spotkanie osoby, z ktr chcesz i przez ycie (z wzajemnoci). Nastpnym krokiem jest wsplne budowanie rodziny (bo jest ju z kim). Natomiast prba dopasowywania kogo do wasnych yciowych planw jest bdem. (Nie wiem, czy rozumiesz t rnic. By moe subteln, ale istotn).


"Pozwoli mu odej czy prbowa to naprawi".

Pozwoli? A jeste w stanie mu nie pozwoli? :) Czy nie uwaasz go za wolnego czowieka? Czy dla Ciebie udany zwizek to taki, w ktrym bdziesz moga kim rzdzi?

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2020-06-03 21:56

"Jak tylko si pokcimy on opowiada o tym swoim rodzicom."

To niedojrzaa reakcja. Taka tendencja le rokowaaby na przysze maestwo. Niedojrzae byoby rwnie takie identyfikowanie sie z siostr, e jak tylko ona ma dziecko to on-brat te zaraz musi je mie. Rozumiem, e zauwaya, i wczeniej nie byo ze strony narzeczonego pragnienia dziecka, a pojawio si ono dopiero, jak siostra dziecko urodzia? By moe to nie bya identyfikacja z siostr, a po prostu zwyke zapragnicie dziecitka pod wpywem kontaktu z innym dzieckiem. Jeli tak, wtedy wszystko byoby jeszcze w porzadku. Ale gdyby byo to takie wzorowanie sie na siostrze, ze ona ma, to ja tez musze, bo siostra to autorytet, punkt odniesienia, wzr - to ju naprawd nie byloby dobrze.
Dziecko to decyzja mamy i taty, a nie samego taty pod naciskami wewntrznymi i zewntrznymi.

"chciaam abymy razem mogli budowa swoje maestwo.Aby sprawy byy zaatwiane midzy nami a nie midzy nami, jego rodzestwem i rodzicami."

Tak; to suszne i zasadne oczekiwania.

AsiaBB napisala: "Rodzicw i rodzestwo mona odwiedza, mie z nimi dobra relacje, ale ona ma tu pierwszestwo."

Tak jest. I naprawde dobrze jest mie fajn, serdeczn relacj z rodzicami/tesciami i rodzenstwem, ale priorytetow relacj powinna by ta z on/mem. Wtedy wszystko bedzie w najlepszym porzdku.

Napisaa, ze narzeczony "opowiedzia caej swojej rodzinie co wygadywaam na nich."

No wic... tak, jak masz prawo oczekiwa pierwszestwa i nie wynoszenia Waszych prywatnych spraw do domu rodzicw, tak z drugiej strony le jest "wygadywa na kogo", w rozumieniu: plotkowa, wymiewa si z kogo, opowiada bez potrzeby o cudzych bdach czy oskara kogo o jakie zo, zwaszcza jeli nie jeste tego za pewna. Nie wiem, czy to robia - pisz to tylko tak oglnie. Trzeba stawia granice, ale zawsze z mioci; take z mioci do ludzi, ktorych mniej lubimy czy wprost do nieprzyjaci - bo czasem nawet czonkowie naszej rodziny mog okaza sie nieprzyjaciolmi...

Tu jeszcze o koniecznoci opuszczenia ojca i matki; eby bya spokojna co do faktu, e masz prawo takiego opuszczenia oczekiwa (tekst zaczyna si od fragmentu pisanego kursyw):
https://www.radiomaryja.pl/multimedia/wspolne-mieszkanie-malzonkow-z-tesciami/

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: klara (---.centertel.pl)
Data:   2020-06-04 19:44

Kochana, nie rozpaczaj, nie zabiegaj o wznowienie kontaktu. Zerwa kontakt? Jego strata, obudzi si kiedy, zaboli go samotno ale wtedy zostanie mu tylko jego rodzina. 30 lat facet i bezkrytycznie sucha rodzicw? Moesz tylko dzikowa Bogu e teraz to przechodzisz a nie po lubie. Jeste jeszcze moda, na pewno poznasz kogo kto ci pokocha i doceni, bo na to zasugujesz.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-04 21:44

Dzikuj Klaro za te sowa. Poprawia mi humor :)
Dzisiaj oczywicie mailowo zada zwrotu piercionka zarczynowego (nie miaam zamiaru go absolutnie zatrzymywa) wic stwierdziam e to facet totalnie bez klasy i bez honoru. Szkoda tylko e tyle czasu mu powiciam :/

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: klara (---.centertel.pl)
Data:   2020-06-04 23:58

Nie ma za co Moniko :). To prawda, powicia mu 3 lata, ale sprbuj spojrze na to pozytywnie - zbliy Ci do Kocioa, wytrwaa w czystoci (jak pisaa w ktrym z komentarzy), zobaczya do jakiej rodziny nie wchodzi i jak nie da si traktowa, pokazaa sobie e umiesz zbudowa duszy zwizek (a to w tych czasach nie lada wyzwanie, mwi powanie, dzisiejsze zwizki trwaj mniej wicej do pierwszego kryzysu). Pamitaj, e to co oni o tobie wygaduj wiadczy tylko o nich, o jakich ich dysfunkcjach (ze nastawienie do ewentualnej synowej, moe ch zatrzymania syna w domu?), a nie o Tobie. Bogosaw jednak temu czowiekowi i nie rozstawaj si w niezgodzie, to moja rada :)

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-06-05 00:07

Oczywicie mg zada piercionka. Stwierdzanie, e to facet bez honoru, jest zapewne rodzajem pocieszania siebie. Taka stara nieszlachetna sztuczka poprawiajca samopoczucie. Odreagowanie kosztem ewentualnego dobrego imienia przeciwnika, ech... Po co si dajesz wciga w takie nieeleganckie gry? On zachowa si nie tak jak chciaa, Ty mu odbierasz honor w necie. Jeden : jeden?

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-05 07:59

Klaro, chciaabym si rozsta w zgodzie bo wiem e za jaki czas (szybciej ni nam si wydaje) po prostu nie bdziemy pamita nawet o co poszo. Niestety aby rozsta si w zgodzie potrzeba minimalnych chci dwch stron. On si zaci i si nie odzywa. Proponowaam spotkanie i rozejcie si w pokoju ale nie wiem czy chocia odczyta moja wiadomo. To chyba uraona mska duma. Myl e on nie chce si rozsta w zgodzie.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: klara (---.centertel.pl)
Data:   2020-06-05 10:25

Ja tam zgadzam si z Monik. To nieadnie z jego strony, i to e nawet si nie odway na ywo, albo przez telefon poprosi o ten piercionek, na jej miejscu te bym zastosowaa tak 'nieszlachetn sztuczk poprawiajca samopoczucie' zwaszcza e ta rodzina na pewno nadszarpna poczucie wartoci autorki. Nie popieram oczywicie podejcia 'oko za oko', ale nie popadajmy w przesad, nie widz eby w tym jednym zdaniu Monika bardzo mu odbieraa honor, zreszt nawet nie znamy czowieka, a bardziej wyznaa nam swoje odczucia w tamtej chwili.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-05 17:24

Nie wiem czy to sztuczka. Skoro kto decyduje si odej to powinien zrobi to z honorem a nie ucieka jak szczur. Mam nadziej e nie bdzie sytuacji w ktrej on za jaki czas bdzie chcia wrci.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2020-06-05 17:34

"Proponowaam spotkanie i rozejcie si w pokoju ale nie wiem czy chocia odczyta moja wiadomo. To chyba uraona mska duma. Myl e on nie chce si rozsta w zgodzie".

Przy Waszych tendencjach do ktni o bzdury rozejcie bez spotkania moe dawa Wam najwiksz szans na pokojowe, zgodne rozstanie. Musisz po prostu teraz zadba, eby w Twoim sercu zapanowa pokj. A temu na pewno nie sprzyja oskaranie byego narzeczonego i jego rodziny. Ani w necie, ani nawet przed sob.

I cho teraz przyjemniej Ci sucha osb, ktre win za nieudany zwizek obarczaj chopaka, a w Tobie widz wycznie ofiar, to dla Ciebie byoby lepiej, gdyby uczciwie przed sam sob przeanalizowaa wszystkie krytyczne uwagi, ktre wobec Ciebie pady. I te na forum, i w realu. Nie ma osb, ktre nie popeniaj adnych bdw w relacjach. Ale lepiej yje si w zwizkach tym, ktre potrafi si do nich przyzna i staraj si je eliminowa. U siebie samych, nie u drugiej strony.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-05 17:50

Oczywicie e widz bdy w sobie. Nie oskaram go o cae zo wiata. Uwaam jednak ze kultura wymaga osobicie rozwiza kwestie rozstania. Szczeglnie e byam jego narzeczona. To kwestia kultury po prostu. To mska sprawa eby wzi na siebie bl partnerki po rozstaniu jeli sam go wywoa. Tak uwaam. A jako kobieta po prostu postaram si pozbiera i ruszy dalej. Nawet troch zaczynam si umiecha ze znw wrc randki i zobacz e kto si o mnie znw stara.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2020-06-05 18:42

"To mska sprawa eby wzi na siebie bl partnerki po rozstaniu jeli sam go wywoa. Tak uwaam".

Czyli po gowie Ci jednak chodzi "jedynie suszny" scenariusz tego rozstania, w ktrym on bierze win na siebie. A gdyby si nie zici, co jest do prawdopodobne, to co wtedy? Czy Twj bl nie byby jeszcze wikszy?

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: B. (---.191.104.145.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2020-06-06 01:52

Moniko, jest taka biblijna rada:

„15 Weselcie si z tymi, ktrzy si wesel, paczcie z tymi, ktrzy pacz.” List do Rzymian 12,15

Zatem jeeli w przyszoci rodzina przysyaaby z radoci zdjcia swojego dziecka, ich skarbu, to wzbud w sobie take rado ogldajc te zdjcia. Jake si nie cieszy, e narodzi si czowiek, zdrowy i zapewne, jak to dziecko, liczny. Oni bd szczliwi, e kto (Ty) dzieli ich rado i na pewno nie bd le usposobieni do Ciebie.
Biblijne rady s wspaniae.
Nie smu si ju. Wszystkiego dobrego w przyszoci.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-06 07:55

Wiecie, zostawiam tego czowieka w spokoju. Zdjcia byy przysyane codziennie po kilkanacie. Co innego jedno raz na jaki czas. Zastanowiam si i ja nie chce by czci tej rodziny. Moe podwiadomie sama dyam do rozpadu. Nie wiem. Jak teraz o nim myl to wydaje mi si by obrzydliwy. Kiedy mwi mi e jestem psychiczna, e mam borderline, powiedzia e bdzie si spotyka ze mn gdy pjd do psychologa czy psychiatry. Jak zaprzeczyam stanowczo to si obrazi. Pniej wrci stwierdzi e jednak nie mam. Teraz tak samo stwierdzi e jestem toksyczna. I moe ma nawet racj. Troch jestem. Ale. Mam do tych cichych dni w naszym zwizku. Jeli ja kogo bardzo kocham a on nie odzywa si przez kilka dni. Zawsze po takiej akcji czuam si jak skopany pies chocia siniakw nie bylo. Wiele razy informowaam go eby tak nie robi bo mnie to strasznie boli, e wtedy cierpi. Uwaam ze to bya przemoc psychiczna na mnie. Nie ycz mu tego ale jeli nie zauway problemu w sobie to powtrzy go w kolejnym zwizku. Ale to ju jego problem. Myl e on nie potrafi rozwizywa konfliktw a to by jedyny pomys ktry mia gdy si kcilimy - uciec w milczenie. Jestem wykoczona jego zachowaniem. Id dalej sama. Powrotu nie ma.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-08 22:27

Dzisiaj mj byy narzeczony przysa mi ksik ktra mu kiedy poyczyam. I wszystko wrcio. Jestem bardzo za na sam siebie.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Mary (---.dsl.bell.ca)
Data:   2020-06-09 13:47

Chcialabym swoje kilka groszy wtracic. Monika wedlug twoich opisow sytuacji wyglada na to ze cala swoja znajomosc z chlopakiem opieralas na probie milosci chlopaka do siebie poprzez probe wprowadzenia wrogosci chlopaka do swojej rodziny (jako ze narzzeczenstwo to jeszcze nie rodzina) . Czasami mezczyzni odrzucaja swoja rodzine dla zony i wtedy nie maja juz wiezi rodzinnych i ty bys byla w takiej sytuacji. szczesliwa. Dobrze sie stalo ze nie ukrywalas przed slubem swoich zadan (i dla waszego malzenstwa i dla niego). Mysle ze bylabys uczciwa gdybys z chlopakiem mowila o twoich watpliwosciach zamiast walczyc z nimi. Wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy ze mozna zyc w malzenstwie kochac zone ale miec rowniez dobre zwiazki z jego rodzina. Ty potrzebujesz chlopaka ktory albo nie ma rodziny albo juz jest poklocony z rodzina, tylko nie wiem jak wedlug ciebie bedziesz sprawdzac milosc chlopaka. Moze troszke przesadzam ale wierz mi tyle naogladalam sie na swiecie ze tak to widze. Radze ci troszeczke nie przesadzac z ta bezwzgledna miloscia chlopaka nawet za cene zerwania stosunkow z jego rodzina. Czas narzeczenstwa to czas docierania sie pod wzgledem waznych rzeczy. Chlopak tez nie widzial ze opowiadanie o waszym zwiazku do jego rodziny jest nie na miejscu i powinien wiedziec ze powinien opanowac sie przed plotkowaniem na wasz temat, wlasnie w czasie narzeczenstwa sprawe powinnas delikatnie prowadzic (nie walczyc z jego rodzna) i sama byc przygotowana na ewentualne zerwanie.

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-09 15:36

(...)

---
Formua forum to pytanie i odpowied (rada). Do dyskusji zapraszam tutaj (klik).

z-ca moderatora

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: jeszcze ona (---.hsi16.unitymediagroup.de)
Data:   2020-06-26 13:33

Mary, dlaczego tak mylisz? Moe wystarczyby jej m, ktry jest dorosy i niezaleny od swojej rodziny? Niezaleny psychicznie, dojrzay, umiejcy spojrze z dystansem na to, co dostaje od rodziny?
O sobie bym ju moga tak powiedzie. Mam tak ze dowiadczenia z powinowatymi, e wolaabym ju nigdy adnych nie mie. Bd za jaki czas wnioskowa o stwierdzenie niewanoci maestwa. Pierwszy powd, jaki mi przy tym wybija si ze wszystkich (s te inne, ktre moe s atwiejsze do udowodnienia) to niedojrzao i zaleno psychiczna od rodzicw. To, jakie patologie s w rodzinie mojego ma zobaczyam dopiero po lubie, jednoczenie to wszystko odbija si cay czas na mnie i naszych dzieciach. I to jest najbardziej beznadziejnie wygldajca sprawa midzy nami.

W tych opisach widz w Twoich opisach, to bardzo przypomina przemoc, ktra mnie spotkaa. Wmawianie choroby psychicznej, doprowadzanie do niej a co najmniej do zniszczenia mojej opinii wrd innych. Co to za pomysy, ze masz borderline czy inne a pniej wycofywanie si z nich? zalenie od tego, czego od Ciebie w danym momencie oczekiwa? Ten facet jest psychiatr? Moja teciowa chciaa u mnie diagnozowa schizofreni lub inne choroby psychiczne. M powtarza mi takie rzeczy w rnej formie. Po latach zwizku, w ktrych co chwil dostawaam informacje, e jestem wariatk, e nikt nie zachowuje si tak jak ja itd. poszam si diagnozowa. Nic w stron diagnoz moich powinowatych nie udao si potwierdzi. Dlaczego nigdy teciowa czy m nie pomyleli, eby i do specjalisty ze sob, tylko wysyali mnie?

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Monika (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-07-05 17:27

Mino ju troch czasu i coraz bardziej potrafi popatrze na to wszystko z dystansu. Myl, e dobrze si stao. Ta rodzina by mnie zniszczya. Dopiero teraz o widz.

Tak jak pisze jeszcze ona, mczyzna powinien by niezaleny psychicznie i dojrzay. Powinien podejmowa decyzje sam. Teraz dopiero widz ogromn niedojrzao mojego narzeczonego. W tym zwizku to ja braam odpowiedzialno, zawsze przepraszaam i czuam si winna kadej ktni. Oczywicie to skutek prania mzgu jakie mi zrobi. Na pytanie dlaczego nazywa mnie "gupi suk" odpowiedzia, e to moja wina... Rozumiecie to? To dzieciak.

Przemoc ktrej nie wida, bo dla wiata to ludzie uczynni, mili, do rany przy. Mj narzeczony co miesic jaki procent zarobkw przeznacza na fundacje. Chodzi co miesic do spowiedzi, przystpowa do komunii. To upio moj czujno. By na kade zawoanie rodzicw. Przykadny syn i katolik, tylko ja ta niewdziczna, nie potrafica doceni. Niszczca go..

Nie mona si poddawa takim ludziom. Byam osob ktra zna swoj warto, wydawao mi si, e jestem wolna od takich ludzi, e rozpoznam takiego kogo z daleka. A jednak.. Niech to bdzie przestroga dla kadej kobiety ktra to przeczyta. Uwaajcie i nie dajcie sob pomiata.

jeszcze ona, wietnie Ci rozumiem.. Myl e powinna uwolni si od tego czowieka. Zrb to dla siebie i dla swoich dzieci. Bezporednio po rozstaniu mylaam, e mj wiat si zawali, e z niczym sobie nie poradz.. mimo e mam dobr prac, ludzi ktrzy chc mi pomc wok siebie i naprawd niczego mi nie brakuje. Ale dzisiaj ju widz wicej. ycz Ci powodzenia i bd trzyma kciuki aby udao Ci si przede wszystkim ochroni siebie i dzieci. Ja te poszam si zdiagnozowa. Okazao si, e jestem zdrowa. Cay czas sysz jednak w swojej gowie ten gos ktry wmawia mi, e mam borderline i jestem toksyczna. Mam nadziej, e z czasem i to minie. Rwnie teraz uwaam, e to mj narzeczony i jego rodzina powinni uda si na diagnoz. Ale z drugiej strony... mam to gdzie. Odpuciam im. Ja si od nich na szczcie w por uwolniam a oni zostali tam sami ze sob. Ciekawe czy nadal mnie diagnozuj, haha. Musz mie strasznie nudne i cikie ycie. Tak samo mj narzeczony ktry pokaza swoim rodzicom, e to oni mu bd wybiera on i mog w peni rozporzdza jego yciem. Jak dla mnie bomba! :D Lepszej zemsty chyba nie mogam sobie wyobrazi :))

 Re: Krucjata rodziny narzeczonego przeciw mnie.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2020-07-08 00:38

"Byam osob ktra zna swoj warto".

Zudzenie. Gdyby znaa, nie pozwoliaby sob pomiata ani sobie "pra mzgu". Odeszaby po pierwszych wulgarnych sowach pod swoim adresem ("gupia suka"). Nie pytaby go, dlaczego tak si do Ciebie zwraca.

"Tak samo mj narzeczony ktry pokaza swoim rodzicom, e to oni mu bd wybiera on i mog w peni rozporzdza jego yciem. Jak dla mnie bomba! :D Lepszej zemsty chyba nie mogam sobie wyobrazi :))".

Z Twoich wpisw wynika, e narzeczony sam mia powane wtpliwoci co do zawarcia maestwa z Tob. Rodzice mu nie narzucili odmiennego zdania. A Twoje wpisy wci potwierdzaj, e mia ku temu solidne podstawy. Mciwo, ktr si teraz chwalisz (!), nie jest bynajmniej cech, ktra sprzyja harmonii w maeskim zwizku.

"Ciekawe czy nadal mnie diagnozuj, haha. Musz mie strasznie nudne i cikie ycie".

Naprawd Ci to ciekawi? Naprawd musisz nadal y ich yciem? Czyby bez nich to Twoje byo strasznie nudne? Min ju ponad miesic, a Twoje myli kr wok tego, co u nich... Po co? Czy chcesz si lepiej poczu, przypinajc im kolejne atki?

 Odpowiedz na t wiadomo
 Twoje imi:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: