logo
Sobota, 04 lipca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Autor: Kasia (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2020-06-06 12:56

Od pewnego czasu zastanawiam się w jaki sposób żyć tak, aby moje życie było zgodne z Bożymi przykazaniami. Podczas rozmyślań na razie doszłam do wniosku, że nie czuję (przynajmniej na razie) powołania do życia w zakonie. Oczywiście mogę jeszcze to powołanie poczuć. Wtedy, gdybym to czuła to oczywiście poszłabym do zakonu. Ale ostatnio w mojej głowie narodziło się pytanie: Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Każdy z nas miał/ma marzenia. Ja chciałabym założyć kawiarnię. Gdy pomyślę że w taki sposób mogłabym służyć bliźnim dając im radość, to się bardzo cieszę.
Ale z drugiej strony obowiązkiem chrześcijanina jest umartwianie ciała, odmawianie sobie przyjemności by zyskać świętość. I wtedy zastanawiam się czy spełniając moje marzenie nie sprowadzę bliźnich do złego.
Bardzo proszę, gdyby ktoś z forumowiczów miał czas i mógłby mi odpowiedzieć, to będę bardzo wdzięczna.

 Re: Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Autor: Paweł (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-06-06 13:35

W życiu chrześcijanina na wszystko jest czas. Czas na ascezę w rodzaju umartwień jest w Wielkim Poście. Można również pościć, co było zwyczajem pierwszych chrześcijan w środy i piątki (środa ze względu na dzień zdrady Jezusa przez Judasza). Poza tym ludzie mieli swoje własne przyjemności, zwłaszcza w okresie Wielkanocnym, kiedy to był zakaz poszczenia. Asceza sprzyja świętości, choć nie jest do niej konieczna. Np. taki św. Tomasz z Akwinu był bardzo tęgi i raczej nie uchodził za ascetę. To co świętość warunkuje to bliska relacja z Bogiem, która tworzy się na modlitwie i w życiu sakramentalnym. Jeśli się nie modlisz to zacznij od zwykłego Ojcze Nasz i Zdrowaś Maryjo rano i wieczorem przez rok. A później dołóż sobie dziesiątkę różańca i dalej przez rok, i tak aż dojdziejsz do nowenny pompejańskiej odmawianej bez przerwy tzn. gdy skończysz jedną zaczynasz drugą (może być mała przerwa na odpoczynek), codziennej Mszy świętej, codziennego rachunku sumienia. Módl się z głową, gdyż pracą, również można się modlić, tak jak nauką, obowiązkami domowymi, czy pożyciem małżeńskim. Wystarczy krótka modlitwa przed każdą z tych czynności. Robienie interesu jest bardzo dobre jeśli jest uczciwe (pracą można się modlić). Mając trochę więcej pieniędzy może przeznaczysz trochę na dzieła miłosierdzia, wesprzesz kogoś w potrzebie. Będzie to duży krok w kierunku świętości. Zachęcam do zapoznania się z konferencją o. Ziemby na dominikanie.pl, który tłumaczy warunki świętości człowieka bogatego. Ponadto powołania się nie czuje, powołanie to nie uczucie tylko wola służenia Bogu. Wiedz, że życie konsekrowane jest stawiane przez Sobory i nauczanie Kościoła jako stojące wyżej niż życie małżeńskie, gdyż życie kapłańskie i konsekrowane jest życiem na wzór życia po Paruzji natomiast życie małżeńskie jest na wzór życia w raju, które jest inne niż to, którego oczekujemy po Paruzji. To tyle na początek. Jak bedziesz chciała jeszcze o coś zapytać to chętnie odpowiem na ile będę potrafił, tak jak teraz.

 Re: Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Autor: kinia128 (---.icpnet.pl)
Data:   2020-06-06 13:49

Ale przecież Ty nie marzysz o założniu burdelu, tylko kawiarni :p Nie każdego powołaniem jest odosobnienie w pustelni, odmowa wszelakich przyjemności i wyrzeczenie się pragnień. Owszem, byli i są tacy święci i jest to piękne świadectwo, ale to nie znaczy, że każdy musi iść tą drogą. Prowadzenie kawiarni nie jest żadnym grzechem, więc można to robić. Wręcz może prowadzić do dobrych rzeczy - może dzięki niej spotkasz ludzi, którym pomożesz poznać Boga. Chodzi tylko o to, żeby każdego dnia powierzać to Jezusowi, mówić "Panie, założyłam kawiarnie i chciałabym, żebyś się nią posłużył do swoich celów. Prowadź ją moimi rękoma, aby nigdy nie stała się powodem upadku dla jakiegokolwiek człowieka.". Bóg działa i towarzyszy wszędzie, gdzie go zaprosimy, nie tylko w zakonie. Po prostu trzeba mieć się na baczności i uważać, żeby kawiarnia nie stała się za naszą zgodą miejscem grzechu, rozpusty, panowania szatana - ale to bardziej chyba dotyczy barów czy w ogóle klubów. Nie znam się aż tak bardzo na kawiarniach, ale jeszcze chyba nie spotkałam się z taką, co by wzbudziła we mnie jakiś duchowy niepokój czy odrzucenie - co z niektórych klubów czuję na kilometr :P

 Re: Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-06-06 14:01

Nie, obowiązkiem chrześcijanina i warunkiem świętości nie jest wcale bezwarunkowa zasada pt.: odmawianie sobie przyjemności i umartwianie ciała. Oczywiście, nie chodzi mi ani o przesadę, ani o niegodziwe, pozorne przyjemności, o używki, przygodny seks, głupie szastanie pieniędzmi itd. - to nie jest dobre. Trzeba też zachowac umiar, uszanować okresy postu, wstrzemięźliwości itd. Wszystko na swoim miejscu i w swoim czasie. Dobrze jest się też dzielić z tymi, którzy mają mniej.
Chrześcijanin ma jednak prawo do radości, tańca, muzyki, pysznego ciacha, wakacji, sportu, wygodnego łóżka itd. Do spełniania godziwych marzeń też.

 Re: Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Autor: Kasia (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2020-06-06 18:56

Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi.
Niech Bóg ma was w swojej opiece.

 Re: Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-06-07 00:14

Pierwszy cud Jezus "zrobił" na weselu. Raczej nie poszedł tam w ramach umartwiania się.

 Re: Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Autor: Kasia (---.centertel.pl)
Data:   2020-06-07 10:30

Dziękuję Estera za odpowiedź.
Niech Bóg ma Cię w swojej opiece.

 Re: Czy chrześcijanin może spełniać swoje marzenia?
Autor: lalou (82.177.5.---)
Data:   2020-06-16 14:46

Kasiu,
Może i pysznie to zabrzmi, ale moim wyborem życiowym stała się właśnie asceza. Z tym, że mnie ona wcale nie pomaga :) Im bardziej dąży się do świętości, tym bardziej to się wydaje nieosiągalne. Takie są moje wrażenia z tej drogi. Wybrańcem się nie czuję, dobrym chrześcijaninem średnio, tak więc asceza nie jest drogą konieczną i nie wszystkim pomaga. Może nawet w pewnych wypadkach powinno się wybrać inne ścieżki.
Ale ten termin jest dość szeroki. Co konkretnie masz na myśli, pytając o ascezę?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: