logo
Środa, 05 sierpnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Rodzice mnie nie szanują.
Autor: Krzysztof (212.160.110.---)
Data:   2020-06-18 00:37

Od dłuższego czasu mam problem z rodzicami nie potrafimy sie dogadać narzucają mi oni coś ich sprawy są zawsze ważniejsze od moich mimo że już dawno jestem dorosły ciągle jakieś pretensje że to ja zawsze jestem nie dobry ja muszę tylko pracować i nic więcej mi się nie należy chciałbym sie wyprowadzić ale nie stać mnie na razie na to. Co robić bo już psychicznie nie wytrzymuje. Jak im pokazać żeby zaczęli mnie szanować ? Dostają ode mnie pieniądze kilka tys na rok i zastanawiam sie czy nie skrócić im tego tylko mnie zastanawia czy to nie będzie jakiś rodzaj zemsty z mojej strony a tego bym nie chciał próbuje być w porządku wobec nich ale już nie daje rady co myślicie odcięciu ich od pieniędzy?

 Re: Rodzice mnie nie szanują.
Autor: A2 (---.dynamic-3-poz-k-1-2-0.vectranet.pl)
Data:   2020-06-26 14:58

Wynajmij gdzieś na mieście tani pokój. Spróbuj żyć sam.

 Re: Rodzice mnie nie szanują.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-06-26 15:03

Nie stać Cię na wyprowadzkę, ale stać Cię na dawanie kilku tysięcy na rok rodzicom? Za 500-600 zł miesięcznie, czyli kilka tysięcy na rok da się wynająć pokój. Teraz się zaczynają wakacje, studenci będą zwalniać mieszkania, rozejrzyj się.

 Re: Rodzice mnie nie szanują.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-06-26 15:28

Jeśli mieszkasz u rodziców, jesteś dorosły, to masz obowiązek dzielić koszty utrzymania domu, mediów, wyżywienia (chyba że jadasz osobno) itd. Skoro tam mieszkasz, to nie robisz żadnej łaski, dokładając się do kosztów.
Wynajmij pokój i po sprawie. Zobaczysz, czy sobie sam radzisz.

 Re: Rodzice mnie nie szanują.
Autor: A ja powiem (---.play-internet.pl)
Data:   2020-06-26 16:41

Ty ich odetnij od pieniędzy - oni Ciebie od prądu 🙃

 Re: Rodzice mnie nie szanują.
Autor: Marta (---.16-1.cable.virginm.ne)
Data:   2020-06-26 22:40

Żeby tylko od prądu odciąć - mogą Cię przecież z domu wywalić jak się nie będziesz dokładał do utrzymania. Kilka tysięcy na rok to i tak masz bardzo tanie zakwaterowanie. A pewnie też wyżywienie i pranie wliczone w te kilka tysięcy. Zdecydowanie wyprowadź się to będziesz sam decydował o swoich sprawach. Tak to już jest, że dopóki człowiek się z domu nie wyprowadzi na dobre, to ciągle jest dla rodziców małym dzieckiem. Już nie mówiąc o tym, że dla potencjalnych żon chłop mieszkający z rodzicami też nie jest na szczycie listy marzeń.
Ewentualnie możesz rodzicom podwyższyć kwoty do kilkudziesięciu tysięcy. Przypuszczam, że wtedy bardzo się zaczną liczyć z Twoim zdaniem.

 Re: Rodzice mnie nie szanują.
Autor: Ja (---.pool85-48-187.static.orange.es)
Data:   2020-06-27 10:42

Co to sa slowo “odciac” Rodzicow od pieniedzy... Przyszlej zonie tez bys tak powiedzial, gdyby kilka dni z rzedu nie zdazyla ugotowac obiadu na czas? Piszesz jakbys laske robil dokladajac sie do rachunkow. A to Twoj obowiazek. Dopoki sie nie wyprowadzisz nic sie nie zmieni.

 Re: Rodzice mnie nie szanują.
Autor: AsiaBB (---.play-internet.pl)
Data:   2020-06-27 11:10

Nie możesz zrobić zupełnie nic, żeby zmienić rodziców. To podstawowa prawda, która musisz przyjąć, jeśli chcesz, żeby sytuacja uległa poprawie. Nie możesz zrobić nic, żeby oni zrozumieli, zaczęli liczyć się z twoim zdaniem i uznali Cię za dorosłego. Dopiero jak się z tym pogodzisz, będziesz mógł zacząć odzyskiwac wpływ na własne życie i zacząć żyć tak jak Ty tego chcesz. Swoje życie i myślenie masz moc zmienić. Tylko i wyłącznie swoje. Samodzielność jest dobrym pomysłem, tak jak ci już tu pisano - wynajęcie pokoju ze współlokatorem nie jest bardzo drogie, tym bardziej że pracujesz. Ale przestanie być wygodnie - obiad trzeba będzie sobie samemu ugotować a nie po prostu zjeść ten, co zrobiła mama, jak sobie nie wyprasujesz koszuli do pracy, będziesz musiał pójść w pomiętej, jak w miesiącu będzie jedna impreza za dużo, to potem do wypłaty będziesz jadł bułki i jogurt. I tak ze wszystkim. Ale co zyskasz? Na obiad zjesz to na co masz ochotę i kiedy zechcesz, nie będziesz musiał tłumaczyć się z każdego kroku i z tego na co wydajesz pieniądze. Będziesz przyjeżdżał do domu odwiedzić rodziców na własnych zasadach, stawiając im granice - dorosły człowiek ma nie tylko do tego prawo ale obowiązek. Będziesz czuł się szanowany, bo będziesz sam siebie szanował. Znal poczucie własnej wartości i potrafił wyjść z domu jak mama albo tata przekroczą twoje granice i wrócić do SWOJEGO domu. Masz obowiązek zająć się własnym życiem, odnaleźć swoje powołanie i je zrealizować. Nie być wdzięcznym synem i z tej wdzięczności dać się stłamsić. Przemyśl na modlitwie sytuację, w której 12 letni Jezus zgubił się w Jerozolimie i co On powiedział swoim rodzicom, jak Go zaniepokojeni szukali. Powodzenia i dużo siły, bo to nie jest łatwe. Wiem co mówię, bo uwolnilam się mentalnie od kontrolującej mnie mamy po trzydziestce i wiem, że sama wyprowadzka nie wystarczy, trzeba zmienić swoje myślenie i nauczyć rodziców nowej relacji z Tobą. Sami się nie domyśla, to Ty musisz rozdać karty. Mnie bardzo pomoglo prawie rok pracy ze stalym spowiednikiem, który mnie uczył odróżniać, gdzie jest grzech wobec rodziców a gdzie powinnam im postawić granice jako dorosła osoba bez żadnych wyrzutów sumienia.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: