logo
Sobota, 24 października 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak pomóc choremu psychicznie znajomemu?
Autor: Daga (---.61.citypartner.pl)
Data:   2020-07-26 12:02

Partner mojej koleżanki zachorował psychicznie. Przebywa od tygodni w szpitalu psychiatrycznym. W przeszłości nadużywał alkoholu i narkotyków. Przed trafieniem do szpitala porzucił pracę i rodzinę. Prowadził żebracze życie. Bardzo lubię chłopaka, jest mi go szkoda i chciałabym mu jakoś pomóc ale nie mam pomysłu jak. Jego związek już się rozpadł. Szkoda mi go. On nie ma żadnych pieniędzy. Nie mam możliwości dania mu mieszkania. Myślę, że nawet jakbym miała możliwość, byłoby to ryzykowne. Możliwe, że nie podejmie pracy po wyjściu ze szpitala. Nie leczył się psychiatrycznie wcześniej. Wiem, że miał depresję, długi, dzieci na utrzymaniu. To pracowity chłopak. Jak mu można pomóc? Rozmowa z nim jest bardzo ciężka. Prawdopodobnie skutek leków. Nie pamięta nawet co było wczoraj. Znacie jakąś książkę, która by bo podtrzymała na duchu w czasie pobytu w szpitalu?

 Re: Jak pomóc choremu psychicznie znajomemu?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2020-08-10 14:56

Może książka św. Jana Pawła II 'Przekroczyć Próg Nadziei', może Psalmy, może ładnie wydrukowany na grubym papierze i laminowany Psalm 91. Ważne, żeby pokazywać znajomemu, że jest nadzieja na lepsze jutro. W rozmowach pewnie warto unikać czegoś, co by rozdrażniało, niepotrzebnie napędzało myśli.

 Re: Jak pomóc choremu psychicznie znajomemu?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2020-08-10 23:11

Jeśli nie pamięta, co było wczoraj, to czy jest w stanie czytać książki?
Czy jego rodzina mu nie może pomóc? Pomoc społeczna?

 Re: Jak pomóc choremu psychicznie znajomemu?
Autor: Anna (---.play-internet.pl)
Data:   2020-08-12 22:38

Jeżeli stan jego poprawi się na tyle, że będzie mozliwa rozmowa, to należy skupić się przede wszystkim na dawaniu mu nadziei. Jeśli jest ciężko chory, a nie ma domu, bliskich to jego sytuacja jest taka jak każdej osoby chorej - czy to ze złamaną nogą czy po operacji - więc bardzo trudna. Przede wszystkim na tym etapie potrzebuje spokojnego miejsca do życia i opieki. Może jakiś dobry Dom Opieki? Słyszałem kiedyś o siostrach zakonnych opiekujących się psychicznie chorymi.
Na etapie choroby należy mu dawać nadzieję przede wszystkim co do wyzdrowienia, że będzie dobrze, że potrzeba czasu. Że jest w dobrych rekach - ludzi i Pana Boga. Kwestie finansów, rożnych problemów nie powinny mu teraz zaprzątać głowy, przekonywać go, ze na wszystko przyjdzie czas, że zdrowie jest teraz najważniejsze. Ma odpoczywać i brać leki. Jak jest mała poprawa mówić mu to, a gdy nie będzie wierzył, mówić konkretnie o tych pozytywnych zmianach, np. już się z Tobą lepiej rozmawia, uśmiechnąłeś się dzisiaj, a tego nie było itp. itd. Być obecnym choćby w milczeniu, jeśli nie ma sił mówić, przytrzymanie ręki itp. Sprawiać drobne przyjemności, mobilizować do spacerów, jakichś przyjemności, mobilizować do robienia rzeczy, które lubi lub lubił kiedyś, słuchać muzyki. Rozwiązywanie życiowych problemów i myślenie o nich pozostawić na inny czas. Po prostu opieka nad człowiekiem chorym. Zdrowe odżywianie.
Gdy będzie to możliwe nakłaniać do spacerów, szczególnie po lesie, dobrze robi kontakt z naturą. Teraz gdy po lekach jego stan jest fatalny, mówić ze to przejściowe, ze organizm sie do nich z czasem przyzwyczai, że nie od razu Rzym zbudowano. Poczucie humoru wskazane. Pozdrawiam.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: