logo
Sobota, 26 września 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: słońce (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2020-08-09 19:43

Zacznę od tego, że kiedyś w podstawówce a raczej w 8 klasie przeżyłam cały rok moobingu a raczej dręczenia ze strony równieśników z powodu choroby. Wszyscy dokuczali się wszystkim ale mnie najbardziej, codziennie były wyzwiska, ponżanie wysmiewanie, rzucanie czymś a nawet kopanie. Boli mnie nawet to że najlbliższa koleżanka która raczej pochodzi z rodziny patologicznej tego nie zgłosiła. Codziennie wracałam do domu i płakałam po kryjomu. Nawet wychowaca nie była dla mnie miła, bo z powodu tego że chodziłam na oaze poświęciałam się Bogu, zamiast mnie bronić choć wiedziała o tym dokuczaniu ale nic z tym nie robiła ignorowała to. Byłam z tym sama. Rodzice wiedzieli że jest zle ale nie wiedzieli że az za bardzo. Straciłam przez nich zdrowie bo zdzdły mi z nerwów włosy skutki odczuwam do dziś. Owszem trochę genetyczne ale stres jeszcze dobił. Jestem już teraz silną osobą i nie myślę o tym już ale problem jest w tym, że przyszło mi mieszkać koło prześladowcy i jak widzę te osoby to samo mi się przypomina choć nie chce. Mam wsparcie mam znajomego księdza ale ja nie ufam już tym ludziom, bo mnie nawet nie przeprosili za to, udają jakdgyby nic się nie stało. Przeraża mnie to że uszło im plazem i żadnej kary za to nie ponieśli a powinni i jeszcze same 5 z zachowania dostali. Gybym myśłała tak jak dziś zgłosiłanym to na policję ale wtedy miałam 15 lat byłam zastraszna wtedy nie myśłałam tak jak teraz. Minęło już wiele lat i czuję się dobrze ale cały czas mam strach że ten co koło mnie mieszka znowu zrobi mi krzywdę skoro już kiedyś to było. Na szczęście w w liceum i na studiach mnie to nie spotkało ale trauma została do dziś choć czuję się dobrze. Zerwałam konakt z tą koleżanką bo nie chce przyjazni z kimś kto mi kiedyś nie pomógł. Jak wybaczyć prześladowacom ale chyba wybaczenie to nie przyjażń? Najgorsze jest to że to było przestepstwo i nie spotkała ich żadna kara. Jak z tym żyć wciąż to będzie się pamiętać. Dlaczego Bóg mnie przed tym nie uchronił nie było ani jednej osoby która by się za mnie wtedy wstawiła i mam żał do BOGA bo wiedział że wtedy nie bedę umiała się bronić.

 Re: Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2020-08-20 21:19

Przebaczenie to nie przyjaźń, chyba że przebacza się obecnemu przyjacielowi.
Pomyśl trochę - żal do Boga? On zabronił komuś zgłaszać? Tobie też zabronił mówić rodzicom szczegółów?

 Re: Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-08-21 14:42

Skoro kończyłaś podstawówkę przed poprzednią reformą, to znaczy, że masz co najmniej 34 lata. Przez co najmniej 20 lat, czyli ponad pół życia męczy Cię sytuacja z podstawówki. Szkoda życia. Idź do psychologa i wybacz w końcu. Piszesz, że to zrobiłaś, ale gdyby tak było, nie dreczyłaby Cię tak ta sytuacja

 Re: Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: słonce (---.ip.oxynet.pl)
Data:   2020-08-21 17:39

,,Piszesz, że to zrobiłaś, ale gdyby tak było, nie dreczyłaby Cię tak ta sytuacja.,,
wszystko tylko psycholog....? Mam znajomego księdza jest jak psycholog pomogł mi. Ale tego nie da się wymazać z pamięci.... Nie nie męczy mnie. Ale przyszło mi mieszkać koło jednego z nich i samo mi się przypomina. Myslisz że tak o pstryknięciem palca się zapomnie?
zawsze będzie się to pamiętać. Co najgprsze nie wszyscy sie zmienili. Jeszcze parę lat temu jedna osoba z podstwówki głupie miny szczalała na mój widok i kogo tu wysłać do psychologa? Owszem większość ludzi się zmieniła być może mają już rodziny ale niestey nie wszyscy się zmienili, i myślisz że łatwe takie to jest. To będzie już częscią życia, można iść do przodu ale czasem samo się przypomnie. A TY jak byś spojrzała na kogoś takiego?

jak miała zgłaszać jak wtedy miałam 15 byłam zastraszana i nie umiałam się zbytnio bronić... Gdybym myśłała tak jak teraz to bym zgłosiła to nawet na policję, Ale wtedy człowiek tak nie myślał. Całe życie się uczy na błędach. Ale nie wszyscy się zmienili. Bóg jednak widze dopuszcza wszystko a to że koło mnie jedna osoba mieszka też dopuścił bo nie wiedziałam nawet. Mogę im wybaczyć ale co z tego jak zaufania już nie ma. Nie ufam tym ludziom. Myslicie że wszystko jest takie proste.

Czuję do nich trochę nienawiść i to jest problemem, nie ufam ich traktuje ich tak jak na to zasłuzyli. Mam problem z wybaczaniem niektórych osób.

Nie umiem do konca wybaczyć tym ludziom bo mam okazję ich widywać, gdydbym mieszkała gdzie indziej było by mi łatwiej, samo miejsce to samo wszystko mi przypomina ale nie zmienię przez to miejsca zamieszkania bo tu mi mi się zycie ułozyło. Wolałabym ich nie spotykać.

 Re: Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: Release (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-08-22 23:38

To, że mieszkają obok Ciebie, to wielka szansa dla Ciebie od Boga, którą jeszcze tak nie postrzegasz. Gdyby nie ten fakt, to nie napisałabyś o tym tutaj. Gdyby nie ten fakt, my nie zobaczylibyśmy tego, co Ci zjada serce tyle lat i nie pozwala na rozwój, co zamyka Cię na miłość po prostu. To co było już tego nie ma. Nie ma tego realnie, ale w wypadku braku przebaczenia absurd takiej sytuacji polega na tym, że to, czego nie ma, ma przeogromny wpływ na nasze dzisiaj. Zobacz jak jest w Tobie. Rak zżera serce, ale tego raka nie ma realnie. Serce naszych krzywdzicieli należy do Boga. Tajemnica ich serca jest tajemnicą bardzo często nawet dla nich samych. Oni Cię skrzywdzili, wybrali zło i oni za to przed Panem będą zdawali relację, a może nie. Może ktoś z nich prosił Boga o przebaczenie? Ty w tej sytuacji też możesz zobaczyć kondycję swojego serca. Jak łatwo kochać tych, którzy są dla nas dobrzy. To to prawie każdy potrafi, więc nie ma co sobie przypisywać zasług cudownych. Jak trudno jednak, gdy się słyszy słowa Boga, aby wybaczać krzywdy innym nie siedem a siedemdziesiąt siedem razy. Ale jeśli Bóg nas do tego woła, to znaczy, że to jest możliwe w każdym wypadku. Bóg nie wymaga od nas czegoś, co z założenia jest niemożliwe do zrealizowania. Bóg nas stworzył i wie co z Jego pomocą jesteśmy w stanie zrobić, a możemy w zasadzie wszystko co dobre. Łaska przebaczenia jest łaską jak nazwa wskazuje;), czyli coś co jest nam dane, czyli coś co sobie sami wyprodukować nie możemy, że tak to ujmę. Na łaskę można się jedynie otworzyć, a jeśli są jakieś opory psychiczne albo duchowe, albo psychiczno-duchowe, to to, co można zrobić, to błagać Pana na kolanach, żeby nasze serce skruszył, pomógł otworzyć na tę łaskę. Widzisz, my, ludzie, mamy możliwość wpływać na to, o czym myślimy i jak. Mamy. Z myśli rodzi się uczucie. Jestem za tą teorią;) Czy kiedykolwiek rozpamiętując o swojej krzywdzie zastopowałaś myśl mówiąc "Boże, pokaż mi Swoją myśl o tym, co Ty myślisz o moich krzywdzicielach, jak Ty myślisz o tym wszystkich, co chcesz żebym dziś o tym myślała?" Zrobiłaś tak? Kierowałaś swoimi myślami? Jeśli nie, to proponuję to praktykować. A co do tej ufności swoim krzywdzicielom. Jezus dał nam przykazanie miłości, a nie przykazanie pojednania z krzywdzicielami. Są w życiu sytuacje, gdzie nie ma mowy o pojednaniu. Nie mam czasu na pisanie czegoś więcej o tym, ale tak jest. My mamy kochać miłością miłosierną i niekoniecznie rzucać się na szyję swoim krzywdzicielom. Z niejednym krzywdzicielem, któremu się odpuściło w życiu krzywdę, będziemy się jednali... będziemy jedno w Panu dopiero w Niebie. Całkowicie naturalna dla mnie sprawa. Przebaczenie bez ufności to przebaczenie bez wzajemności w miłości. Problemem jest nie brak ufności, który nie ma racji bytu w tej sytuacji, co brak chęci otwarcia się na łaskę przebaczenia. A co Ty o sobie myślisz? Jak jest z Twoją miłością do samej siebie i swoich słabości? Przyjmujesz siebie i kochasz siebie z łagodnością i wyrozumiałością z tym, co w Tobie niedoskonałe? Jak to wygląda? Nie odpowiadaj, ale może to jest klucz do Twojego problemu? Jak w domu była przyjmowana słabość drugiego człowieka?

 Re: Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: słońce (---.ip.oxynet.pl)
Data:   2020-08-23 07:53

Pięknie tu Release napisała. Co do kary przed Bogiem to słyszałam jak Jezus powiedział DO SIOSTRY FAUSTYNY że każdy najmniejszy grzech musi być odpokutowany a co dopiero taki. Ale zemst zostawiałam Bogu zrobi to najlepiej. Mam problem trochę z sercem ale to jest taki strach przed kolejną krzywdą. Codziennie oddaję to Panu na modlitwie i wyżalam się Bogu. Zaufania już niestety nie ma ale wybaczyć trzeba.

 Re: Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-08-24 09:28

Bóg się nie mści. Jeśli tego oczekujesz, to się rozczarujesz.

 Re: Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: słoce (---.ip.oxynet.pl)
Data:   2020-08-24 12:19

tu mnie żle zrpzumiałaś zamiast się mścić lepiej to zostawić Bogu teraz to rozumiesz??

 Re: Jak zapomnieć o brutalnej przeszłości?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-08-24 13:45

Czego właściwie oczekujesz? Przebaczyć nie chcesz, pomocy profesjonalisty nie chcesz, szukasz coraz to nowych argumentów na swoje racje.
Nie zapomnisz tego, co się stało, ale kiedy przebaczysz przestanie Cię to dręczyć i zajmiesz się swoim życiem, a nie życiem swoich sąsiadów. A w sumie chyba o to chodzi.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: