logo
Piątek, 05 marca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: Marta (---.16-1.cable.virginm.ne)
Data:   2020-09-01 02:01

1. W jakim języku papież pisze encykliki i inne dokumenty?
2. Czy pisze je całkiem sam, czy też są one (może wstępnie) pisane/opracowywane przez jakiś zespół?

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2020-09-02 18:38

Na podstawie tego co czytałam, oficjalne wersje encyklik są pisane w języku łacińskim, a następnie tłumaczone na języki narodowe, za co są odpowiedzialne sekcje językowe działające w ramach Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej (https://pl.wikipedia.org/wiki/Sekretariat_Stanu_Stolicy_Apostolskiej). Oficjalna wersja encykliki to niekoniecznie pierwsza wersja. Przypuszczam, że obecnie pierwsze wersje są pisane w języku włoskim lub angielskim, ale mogę się mylić.

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-09-04 12:44

Ja z kolei czytałam swego czasu, że pierwsze wersje papieskie (całe lub fragmenty) są pisane w języku wybranym przez danego papieża (bywa że ojczystym, najbliższym). Dowodem byłby wgląd w rękopisy.
Papieże korzystają z konsultacji, materiałów i fragmentów dokumentów przygotowanych i napisanych przez inne osoby, także w innych językach.

Zob. rozmowa z o. Jarosławem Kupczakiem OP: https://www.rmf24.pl/raporty/raport-beatyfikacja/opinie/news-jak-powstawaly-encykliki-jana-pawla-ii,nId,1415053

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-09-04 13:53

Odpowiedź na to pytanie jest niby prosta, ale wcale nie oczywista.
Pierwsze wersje dokumentów papieskich nigdy nie są w jezyku angielskim - to tytułem sprostowania.
Sygnuje je swoim podpisem papież (to znaczy bierze za nie odpowiedzialność), ale każdy dokument ma swoich autorów i często pochodzą oni z bardzo rożnych krajów. Tego nie da tak prosto opisać. Każdy dokument jest przygotowywany na ogół przez innych "specjalistów", choć obecny papież ma swojego ghostwritera (on sam pisze bardzo słabo). Ostatnia redakcja należy zwykle do papieża i Sekretariatu Stanu (on też odpowiada za tłumaczenia). Ale to nie jest do końca tak, np. Jan Paweł II sam dokonywał ostatecznej redakcji, czasem pod wpływem innych osób dokonywano istotnych ingerencji w tekst - tak przeredagowano Familiaris consortio ooracowane pierwotnie przez bp. Majdańskiego. Słynnej zamiany stwierdzenia papieża, że żydzi są w pewnym sensie naszymi starszymi braćmi w wierze, poprzez wyrzucenie określenia "w pewnym sensie" dokonał samowolnie ks. Boniecki (a to stwierdzenie nie jest zgodne z prawdą), a dokumenty Benedykta XVI były przeważnie przez niego redagowane osobiście (oczywiście nie zawsze sam opatrywał je we wszystkie przypisy itp.). Tak na marginesie, ponieważ Benedykt XVI prawie nie widzi, więc większość tego co obecnie pisze - po prostu dyktuje.

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-09-04 14:43

Oczywiście podstawowym językiem Kościoła jest łacina. To w jakim języku powstają pierwsze wersje jest rzecżą wtórną.

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2020-09-04 15:02

#%@&*

Moje podejrzenie dotyczące języka włoskiego i angielskiego bazowałam na tekście dostępnym na stronie Archidiecezji Baltimore : https://www.archbalt.org/nulli-secundus-recovering-u-s-priest-leaves-hole-in-latin-office/

Można tam przeczytać w nawiązaniu do publikacji encykliki Benedykta XVI Caritas in veritate:

"Chociaż doniesiono, że opóźnienie w tłumaczeniu na łacinę spowolniło publikację encykliki, ludzie, którzy mają bezpośredni wgląd w sprawę, twierdzą, że przyczyna opóźnienia była inna. To samo w sobie potwierdziło to, co wszyscy w Watykanie wiedzieli od jakiegoś czasu: że chociaż łacińska wersja dokumentów jest nadal uważana za „ostateczną”, nie jest ona używana jako podstawowy tekst do tłumaczeń na inne języki. Rolę tę przejął język włoski lub angielski."

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-09-05 10:57

To są takie trochę jałowe rozważania - ja nie wiem w jakiej mierze papieże znają łacinę. (Jej znajomość przed wojną była powszechna, a ja pamiętam jeszcze Msze odprawiane po łacinie, to się w Polsce zmieniło dopiero gdzieś koło 1973 r. wraz z wprowadzeniem Mszału Pawła VI, a np. jeszcze w XIX w. wszystkie dokumenty rady miejskiej w Krakowie były sporządzane po łacinie). Parząc na wykształcenie Bergoglio wątpię, żeby przez rok "studiowania nauk humanistycznych" w Chile posiadł zdolność sprawnego posługiwania się łaciną, a zawodówka raczej takich możliwości nie daje. Czym posługują się ghost writerzy? Nie mam bladego pojęcia. Taki Boff (wnuk włoskich emigrantów) raczej portugalskim, ale łacinę znać powinien. Sachs? Z pewnością angielski, może idysz, ale łacina? Nie przypuszczam. (Piszę o niektórych współautorach Laudato si, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że za te sterty głupot pełną odpowiedzialność ponosi Bergoglio)
Jan Paweł II nie miał problemów z łaciną, Podobnie Benedykt XVI posługuje się nią perfekcyjnie. Ten pierwszy znał angielski w stopniu biernym, podobnie Ratzinger, ktory być może zna angielski lepiej, ale to nie jest jego język własny. Ratzinger w znacznie większym stopniu odpowiada za treść własnych dokumentów niż Wojtyła, który raczej zajmowął się ich ostateczną redakcją niż ich tworzeniem, ale to za każdym razem było inaczej. Pytanie co mieli na myśli autorzy przytoczonego przez Ciebie cytatu? Papieży, czy twórców wersji pierwotnych, a może pracowników Sekretariatu Stanu? W przypadku Caritas in veritate [Miłość w prawdzie] mamy do czynienia z tzw. encykliką społeczną (nie jest to więc dokument ściśle teologiczny, odnosi się do wielu innych aspektów życia, a przede wszystkim do Populorum progressio), a przy tym jest to z założenia dokument trudny, więc podejrzewać mogę że Ratzinger wolał go napisać po niemiecku. Do tego byl to dokument okazjonalny więc wymagał jedoczesnego przetłumaczenia go na szereg języków. Wikipedia podaje, że najwięcej trudności sprawiło przetłumaczenie jej na chiński (co do treści dokumentu, Wikipedia nie stanowi wiarygodnego źródła, autor artykułu jest wyraźnie nieprzygotowany)

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-09-05 15:35

Ciekawi mnie poważnie, czy jeśli ktokolwiek inny niz #%@&*, np. ja zacznę pisać pogardliwie i agresywnie na forum o "stertach głupot firmowanych przez Bergoglio" (jak jeden z przedmówców), to będzie to systematycznie przepuszczane przez Moderację, bez cienia komentarza, czy też nie.
Ten sposób wypowiadania się o Ojcu świętym jest dla mnie nieakceptowalny - nie chodzi mi o treść, ale o formę (przy odrobinie dobrych chęci można tę myśl przekazać kulturalniej). Pan #%@&* wystawia sobie świadectwo, fakt. Odnoszę jednak wrażenie, że jest uprzywilejowany i faworyzowany, jemu wolno pomiatać wszystkim i wszystkimi. Bardzo szkoda. Komu i w czym to ma pomagać?

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-09-06 21:05

No fakt, trochę przesadziłem, przepraszam. Więc spróbuję mniej "agresywnie' a bardziej malowniczo.
Papież Franciszek ilekroć tylko może, podkreśla swoje zadowolenie z napisanego przez siebie dokumentu programowego tego pontyfikatu, który stanowi niezwykle osobliwe połączenie stwierdzeń irracjonalnych, nielogicznych wywodów, niczym nie uzasadnionych wniosków pseudonaukowych i niezwykłych przykładów mających poprzeć zawarte w tekście nieuprawnione tezy wraz z z dziwacznie dobranymi cytatami, całkowicie wyrwanymi z kontekstu i w normalnych warunkach uwłaczającymi inteligencji czytelników, do tego przytaczanymi od Sasa do Lasa, wyrwanymi z nauczania od Ojców Kościoła, aż po współczesnych papieży, w taki sposób, że przytoczone cytaty, całkowicie temu nauczaniu zaprzeczają (przynajmniej w naszym dotychczasowym rozumieniu tegoż nauczania) i które to cytaty w sposób oczywisty nawzajem sobie zaprzeczają, za to powinny w założeniu w pełni uzasadniać treści zawarte w Laudato si. Mamy tu do czynienia z zupełnie nowatorskim rodzajem teologii, który łaczy zaskakujące w treści sformułowania teologiczne z ekologizmem godnym Grety Thunberg. Mnie osobiście najbardziej oszałamia zupełnie nowatorskie podejście do tzw. logiki wywodu - generalizując - im bardziej coś wydaje się nielogiczne, to w świetle wywodów obecnego papieża - jest to jak najbardziej logiczne. Nieprawdopodobnie niewiarygodne w treści stwierdzenia godne teologii wyzwolenia i jej ekologicznego rozwinięcia (tzw. filozofia ekoteologizmu, wg mnie bardziej godna miana eko-terroryzmu teologicznego) przez jej uznanych ojców i pogrobowców, z osobliwościami wywodów ekonomicznych o których nawet z najwyższym trudem nie da się powiedzieć niczego dobrego, szczególnie Polakom, którzy na własnej skórze doświadczyli ich praktycznej realizacji. A wszystko to powinno wzbudzić nasz zachwyt i podziw porównywalny tylko z osłupieniem równym temu, którego doświadczyli uczestnicy prezentacji tejże encykliki obecni na Placu św. Piotra. Do obejrzenia oficjalnej prezentacji Stolicy Apostolskiej serdecznie zapraszam tu: https://www.youtube.com/watch?v=Wrkkyw1D7KA&feature=emb_logo&ab_channel=VaticanNews , ponieważ jest to epokowe wydarzenie w historii Kościoła katolickiego. Jest to jednocześnie chyba najdłuższy znamy mi dokument, napisany przez papieży - i przyznaję bez bicia - nie bardzo wiem o czym on jest. To znaczy - o wszystkim - i przekracza wszystkie dotychczas znane nam granice tego typu dokumentów. Właśnie trwa włączanie go w praktyczną realizację w życiu Kościoła katolickiego. Muszę przyznać, że papież tworząc ten dokument, jednocześnie stawał się własnym klasykiem, czego miął pełna świadomość, cytując swoje poprzednie wypowiedzi, w kolejnych, jako element tradycji i stałego nauczania Kościoła. Po prostu głosi nam nową naukę "z mocą". Coż można jeszcze dodać? Jesteśmy jak Apostołowie, na oczach których tworzyła się historia i powstawał Kościół całkowicie różny od tego co do tej pory znali. Nowe wino jest zdecydowanie lepsze!
P.S.
Forum Pomocy z założenia nie powinno stanowić terenu polemik (z małymi wyjątkami, rozwijającymi zadany temat), dlatego proponuję wpierw:
1. Obejrzeć oficjalną watykańską prezentację encykliki
2. Przeczytać jedyną encyklikę obecnego papieża od początku do końca. Kiedyś myślałem, że to dla mnie za trudne, teraz wiem, że to "łatwizna", o ile podchodzimy do tekstu z otwartym umysłem i bez uprzedzeń.
Jeśli to nie wystarczy, chętnie służę, jestem, jak myślę do tematu przygotowany, ale o. Moderatorowi proponuję stworzenie osobnego wątku. Chętnie omówię wszystkie błędy merytoryczne w/w dokumentu, choć nie ukrywam, że mam dużo ciekawsze zajęcia, ale "jak trzeba, to trzeba".

 Re: Kto tłumaczy dokumenty papieskie na języki narodowe?
Autor: B. (---.24.61.34.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2020-09-13 13:09

(...) "Osobliwe połączenie stwierdzeń irracjonalnych" (...)

---
Uwagi można kierować w specjalnie wydzielonym wątku: https://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=414004&t=414004
z-ca moderatora

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: