logo
Sobota, 24 października 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Kwestia duchowa czy psychologiczna?
Autor: Katarzyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-09-19 21:19

Może mi ktoś powiedzieć co to jest, że wracają do mnie w myślach złe wydarzenia, wspomnienia a nawet ponowny kontakt (realny) z osobami z przeszłości które wyrządziły mi krzywdę? Działanie złego ducha? Co się dzieje? Gdzie szukać pomocy?

---
Zapraszam Panią do lektury wątku: klik (temat poboczny, aczkolwiek na czasie).
z-ca moderatora

 Re: Kwestia duchowa czy psychologiczna?
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2020-09-19 23:58

W mojej ocenie na 99 procent psychologiczna.
Objawy jak dla mnie bardzo mocno wskazują na PTSD (zespół stresu pourazowego). Ale jest to oczywiscie ocena niepełna - w oparciu jedynie o to, co piszesz; bez rozmowy twarzą w twarz. Dobry psychiatra a także psychoterapeuta w realu mają szansę postawić rzetelniejszą diagnozę. Oni też zaproponują Ci dalszą pomoc. Do nich proponuję się udać.

 Re: Kwestia duchowa czy psychologiczna?
Autor: Katarzyna (---.147.36.140.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2020-09-20 00:28

Dziękuję.

 Re: Kwestia duchowa czy psychologiczna?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-09-20 00:44

Wg mnie to psychologia. Normalny skutek stresu. Pamięć trwa.
- Kiedy mój ciężko wówczas chorujący śp. tato zasłabł na ulicy, osuwał się na ziemię, a ja nie byłam w stanie go utrzymać, nie widziałam, czy może umiera, to potem przez kilka miesięcy spinałam się podświadomie w tym miejscu, na często przemierzanej drodze. Mimo że przetrwał wówczas bez większego szwanku. Przypominało się dotkliwie, nie panowałam nad tym. Minęło z czasem. Samo. To znaczy: czasem mi się przypomni (minęły jakieś 3 lata), ale już mną nie szarpie.
- Przez ile miesięcy śni się niektórym ludziom przeciążające wydarzenie, np. kolokwium habilitacyjne, to wiedzą tylko zainteresowani :) Wielu wychodzi bez pomocy medycznej. Pomaga czas, odpoczynek. Choć wiem, że są tacy, którzy musieli przejść przez leczenie farmakologiczne.
- Reakcja na osoby, które wyrządziły nam poważną krzywdę, też jest naturalna. Bronimy się podświadomie. Sygnał ostrzegawczy. Tu może pomóc wypracowanie przebaczenia, ale to nie oznacza hurraentuzjastycznej bliskości. Dystans może, a czasem powinien zostać.

 Re: Kwestia duchowa czy psychologiczna?
Autor: Katarzyna (---.147.36.140.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2020-09-20 01:12

Hanna,
właśnie czytam na ten temat w internecie. Tylko u mnie to nie jest jedno wydarzenie np. wypadek, śmierć ale takie przebłyski złych wydarzeń (kilku).

 Re: Kwestia duchowa czy psychologiczna?
Autor: Pax (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2020-09-24 10:14

Może po prostu jest to nieprzebaczenie tym osobom.

 Re: Kwestia duchowa czy psychologiczna?
Autor: Katarzyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-09-24 16:52

Pax, dokładnie tak :(

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: