logo
Sobota, 05 grudnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Kris (---.dynamic-4-waw-k-3-3-0.vectranet.pl)
Data:   2020-10-29 21:17

S przykazania, ale dobre ycie tak naprawd niczego nie gwarantuje, ani aski Boej, ani powodzenia. Jedni yj dobrze i przestrzegaj przykaza, s blisko Boga. A taki przysowiowy otr grzeszy, ma gdzie bliniego, uywa ycia. Nawrci si w ostatniej chwili i dostanie tyle samo jak kto kto si trudzi cae ycie. Jak Ci robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens. To jak to rozumie? Czasem mona zwtpi.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Pax (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:49

Tak to wyglda z boku, tak handlowo. Ale szczero nawrcenia, prawdziwo widzi tylko Bg. Wielu co tak kombinowao, kiedy si nawrc, kiedy si zaczn modli, kiedy pjd do spowiedzi - nie zdyli. Pan Bg widzi te szczero i prawdziwo tych, ktrzy chodz do kocioa zaliczy niedziel, modl si rozmawiajc ze sob, a tak na prawd nie ma w nich zbyt wiele mioci. Co robimy z Jezusem w naszym yciu.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Mateusz (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:50

Cae "klu" jest w tym, e to nie Ty decydujesz o tym, czy kto wejdzie do Nieba, czy nie, tylko Pan Bg. Poza tym pomyl: czy gdyby sam ju w tym Niebie by tak naprawd obchodzioby Ci, kto jeszcze si do niego dostanie? Z pewnoci nie, bo jego doczenie do grona zbawionych niczego by nie uszczkno z Twojej doskonaej radoci. Jeli mog zasugerowa Ci co na przyszo, popracuj moe nad umiejtnoci cieszenia si szczciem innych, szczeglnie takich, ktrzy otrzymali co nieoczekiwanie, podczas gdy myleli, e nie czeka ich ju nic dobrego.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: A. (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:51

Poniewa piszesz na forum katolickim, polecam zapozna si z ide czyca oraz rozmow z ksidzem na ten temat.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Ona (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:51

Bg chce zbawi wszystkich. Jezus umar za wszystkich. Nie wykluczy nikogo. Dla Niego kady jest wany, z kadego si cieszy, na kadego czeka. On nie umie dawa tylko troch, mao, daje zawsze wszystko. Dlatego robotnicy otrzymuj kady tyle samo, kady dostaje "wszystko". Bardzo porusza mnie pewien ydowski midrasz o przejciu przez Morze Czerwone. Mojesz chwali Boga, Izraelici ciesz si jawnym cudem, w Niebie rado, bo Bg pokaza sw moc, tylko sam Bg pacze smutny, bo przecie w tych falach zginy Jego dzieci. Bardzo czsto, zwaszcza w listopadzie, modlimy si za zmarych, i to bardzo wane i potrzebne. Ale bardzo istotna jest te modlitwa za konajacych, aby zdyli, tak jak Dobry otr, szepn do Pana o Miosierdzie. Piknie pokazaa to w. Teresa z Lisieux, ktra modlia si gorliwie o nawrcenie przestpcy skazanego na kar mierci, ktry odrzuca Boga. Dzie po egzekucji przeczytaa w gazecie, e ten czowiek poprosi przed mierci o krzy i go ucaowa. Musimy nauczy si cieszy, z nawrcenia i aski innych. Dobry otr musi by niesamowitym ordownikiem, gdy wstawia si za grzesznikiem: "Jezu, jak mgby temu biedakowi nie przebaczy? Pamitasz Golgot. Mi przebaczye duo gorsze rzeczy, a ja niczym na to nie zasuyem. Wszedem do Raju tego samego dnia, a tam Ojcowie Narodu, Patriarchowie, Prorocy i ja, morderca/zabjca/gwaciciel/rozbjnik* (niepotrzebne skreli)." Cieszmy si, e mamy do tak Miosiernego Boga.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Hanna (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:52

Tomaszu, piszesz: "Poza tym pomyl: czy gdyby sam ju w tym Niebie by tak naprawd obchodzioby Ci, kto jeszcze si do niego dostanie? Z pewnoci nie, bo jego doczenie do grona zbawionych niczego by nie uszczkno z Twojej doskonaej radoci."
No to ja pomylaam. I cho nie wiem dokadnie, jak bdzie w niebie, to ywi przekonanie, e tych w niebie BARDZO, BARDZO obchodzi, "kto jeszcze si do niego dostanie". Dlaczego? Bo z mioci chc si dzieli szczciem. Nie s "z pewnoci" obojtni. Pomagaj. Wstawiaj si za nami. Kochaj. Myl, e bardzo chc, by i inni mogli dowiadczy bliskoci Boga.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Marta (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:53

Bd robisz w zaoeniu, e otr to sobie uywa ycia, a przykazania s po to, eby ludziom ich przestrzegajcym skomplikowa ycie. A to nie tak. Przykazania s po to, eby Tobie (i innym naokoo) byo lepiej ju w tym yciu. Na przykad "nie kradnij". Owszem, jak Ci si uda przytuli ile tam pienidzy na przemycie papierosw, to jednak cay czas bdziesz si musia ukrywa i ba, e w kocu Ci zatrzymaj i spdzisz za kratkami kilka adnych lat. Warto? Moim zdaniem nie.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Margaret (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:53

Sens jest taki, e dla Ciebie (i kadego) jest nadzieja.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Kris (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:54

Dzikuj za odpowiedzi. Myl jednak czasem, idc tym tropem, e np. czowiek zy, dajmy na to alkoholik wykaczajcy rodzin lub inny przemocowiec nawrci si w chwili mierci. Moliwe, e odpokutuje w czycu i osignie niebo. To cierpienie jego rodziny wydaje si by na marne. Mczyli si w yciu, a na koniec moliwe e osign to samo co ich oprawca. Bd postawieni na rwni. I co bd si razem tam mia z tego co byo na ziemi?

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Estera (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:54

Sensem chrzecijastwa nie jest "ycie dobrze i przestrzeganie przykaza", tylko relacja z Bogiem. Im bliej bdziesz Boga, tym lepiej bdziesz rozumia to, co Jezus chce w tej przypowieci powiedzie. Ja Ci tego tumaczy nie bd, bo raz, e przedmwcy ju to wyjanili, a dwa, e takie sprawy przyjmuje si sercem, nie rozumem. Mdl si i pro Boga o poznanie.

aska Boga jest po prostu dana, my moemy j przyj albo nie.

Co do "gwarancji dobrego ycia"... Moja teoria, by moe gdzie przeczytana, ale taka, co do ktrej nie mam pewnoci, co na to Koci jest taka: Bg chce nas takimi, jakimi bymy byli, gdyby nie grzech pierworodny i robi wszystko, eby nas do tej pierwotnej, zamierzonej przez Niego postaci (nie chc uywa sowa ideau) przybliy. Chce by jak najbliej nas i chce, ebymy byli jak najbliej Niego. To wymaga "wypalania w ogniu", jak to np. napisano w Ps 63 (10,12):

"Albowiem Ty, Boe, nas dowiadczy;
badae nas ogniem, jak si bada srebro.
Pozwolie nam wej w puapk,
woye na nasz grzbiet ciar;
kazae ludziom depta nam po gowach,
przeszlimy przez ogie i wod:
ALE WYPROWADZIE NAS NA WOLNO"

Bg daje nam wolno. Pamitaj o tym wtedy, kiedy jest Ci trudno.
Jeli bdziesz prawdziwie wolny, w tym od zazdroci, ktr wida w pocie, zaczniesz si cieszy tym, e taki otr w ostatniej chwili nawrcony, bdzie w tym samym niebie co Ty.
Zreszt, w. maa Tereska pisze o tym, e w niebie aski te bd niejako stopniowane i zalene od tego, ile kto bdzie w stanie ich przyj: jedni kieliszek, inni wielk misk, a jeszcze inni ocean. Ale wane, e bdziemy razem, bdziemy chwali Boga, taczy i w ogle bdzie super.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: B. (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:56

Kris, Pan Jezus postawi poprzeczk Tobie i mnie bardzo wysoko, jak dla ludzi bardzo mdrych i bardzo dobrych.
Mianowicie powiedzia, e mamy kocha Boga (ponad wszystko) i bliniego (tzn. tak naprawd kogo?).
Jednak nie ma wtpliwoci kogo kocha a kogo nie, poniewa Pan Jezus powiedzia, e mamy take kocha … nieprzyjaci (Mt 5,44). Czyli tych, o ktrych piszesz.
Na czym ma polega mio nieprzyjaci, ludzi ktrzy le czyni? Na trosce o ich zbawienie!
Ta troska to "robi co jestem w stanie". Jeeli mog tylko modli si za nich, to modl si. w. Monika modlia si ze 20 lat za syna Augustyna, ktry w rezultacie nawrci si i zosta witym!
Pan Bg chce kadego RATOWA, a nie skaza. Da sobie serce przebi na krzyu, aby wzruszy nasze serca kamienne. Gdyby wieczny los czowieka zalea tylko od zimnej sprawiedliwoci, to Szawe i ja (a moe i Ty) trafilibymy do pieka. Szawe zgodzi si na zabicie niewinnego Szczepana, wdziera si do domw, porywa mczyzn chrzecijan i kobiety chrzecijanki i wtrca do wizienia (Dz 8,1-3). Czy to mao?
Dlaczego ten kto czyni zo robi to? Czasem jest zniewolony przez zego ducha i potrzebuje pomocy. Czasem zapracowani rodzice nie byli w stanie upilnowa dziecka (w krajach misyjnych tysice dzieci to dzieci ulicy), ktre gdy dostan pomoc w salezjaskich oratoriach, z wilkw przemieniaj si w owce...
Sprbuj wzbudzi w sobie yczliwe uczucia do "le czynicych", wzbudzi trosk o ich zbawienie, i sprbuj robi co jeste w stanie (modlitwa, moe ofiara na misje, a moe nawet wolontariat misyjny?) np.:
https://misjesalezjanie.pl/wolontariat/
http://wms.sds.pl/
Moe pomoc w oratorium w Twojej miejscowoci? W Tv Trwam od czasu do czasu s filmy z wolontariuszkami, ktre wrciy z misji. Pacz ze szczcia.
Serdecznie pozdrawiam :)

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Hanna (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:57

Zwrciam uwag na pocztek inicjalnego posta.
"dobre ycie tak naprawd niczego nie gwarantuje, ani aski Boej, ani powodzenia".
Powodzenia w sensie sawy, pienidzy i wycznie sukcesw - rzeczywicie nie.
Ale co do aski Boej, to jednak lepiej si zastanowi nad jej wykluczaniem.
Jeli yj moliwie dobrze (w sensie moralnym i bliskoci wobec Boga), starajc si unika grzechu, a na grzech reaguj powanym staraniem o nawrcenie, spowiadam si regularnie (i zawsze, kiedy zgrzesz powanie - bez odwlekania) - no to przecie yj przewanie wanie w asce uwicajcej. Pan Bg mi jej nie odmawia "tak po prostu".
Dobre ycie jest wic wartoci samo w sobie, i to teraz, nie potem. Teraz moemy by blisko Pana Boga i ludzi, teraz moemy czyni dobro, teraz moemy cieszy si dostpem do sakramentw, teraz moemy trwa w pokoju serca... Wielu tych dbr nie dowiadcza w sposb tak intensywny (nie chodzi mi o uczucia) osoba wiadomie trwajca w zu.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Mateusz (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:57

"Zreszt, w. maa Tereska pisze o tym, e w niebie aski te bd niejako stopniowane i zalene od tego, ile kto bdzie w stanie ich przyj: jedni kieliszek, inni wielk misk, a jeszcze inni ocean".

Tylko od czego miaoby zalee to stopniowanie? Od ycia doczesnego, gdzie jeden yje w warunkach bardziej sprzyjajcych robieniu czego dobrego, a inni mniej? Czy moe jest to predestynacja w wersji soft: nie zakadamy z gry, e kto pjdzie do pieka, ale jeli trafi do Nieba, to w najbiedniejszym wydaniu?
Bo gdyby kto mia dosta si tam na takich warunkach, to znaczy dostaje bardzo niewiele w porwnaniu z innymi zbawionymi i to ju nigdy si nie zmieni (w kocu mwimy o rzeczach ostatecznych), ani ci inni zbawieni nie uyczaliby mu niczego ze swojego wikszego dostatku, to tak nieskoczon obserwacj czego, co mogoby si mie, ale ju nie si tego nie dostanie naleaoby nazwa piekem. Dlatego te bardzo uwaabym z podsuwaniem komu wizji w. Tereski "ku pokrzepieniu serc".

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: J (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:58

"A co do rwnoci czy nierwnoci, to w. Teresa od Dziecitka Jezus - jako dziecko - miaa takie samo pytanie, a jej starsza siostra odpowiedziaa jej bardzo mdrze i obrazowo, napeniajc po brzegi dwa naczynia: jedno malekie, wielkoci naparstka, a drugim bya bardzo dua szklanka. I zapytaa w. Tereski ktre jest peniejsze? Oczywicie Maa wita odpowiedziaa, i sama si przekonaa, e oba s jednakowo pene i nie da si do adnego dola ju ani kropli, bo by si przelao. Tak samo jest ze szczciem w Niebie. Kady z nas zostanie napeniony tak miar szczcia, jak tylko jest w stanie pomieci - kady bdzie szczliwy na 100% i kady swoj miar - teraz, na ziemi, mamy powiksza swoje serca, to jest nasze zadanie".

Cytat z wtku:
https://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=230609&t=230609

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Kris (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:58

"Powiksza serca". Czyli zgodnie z tym co pisze Mateusz, niektrzy nie s w stanie osign takiej miary jak inni, np. ze wzgldu na warunki, sytuacj ycia, ktrej czsto sobie nie wybierali. Widocznie nawet w niebie bd lepsi i gorsi.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Asia (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 11:59

"Tylko od czego miaoby zalee to stopniowanie?"

Przecie odpowied jest zawarta w tej wypowiedzi. W jej dalszej czci - "zalene od tego, ile kto bdzie w stanie ich przyj."

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Estera (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:00

Mateusz, a Ewangeli z ostatniej niedzieli pamitasz? Pan da skulona talenty stosownie do ich moliwoci - sprawiedliwie, ale nie po rwno.
Nie wiem co masz na myli przez warunki do czynienia dobra. Dorosa osoba ycie ksztatuje, sobie sama. Zwalanie na warunki, okolicznoci, brak kasy czy co tam jeszcze to brak odpowiedzialnoci za swoje ycie i powd do pracy nad sob i dojrzewania. Zreszt, modlitwa za innych i rnego rodzaju wyrzeczenia s dla kadego i za darmo.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Hanna (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:00

Sprawiedliwie nie znaczy rwno. Po prostu.
Kady ma swoj miar.
Bd tkwi w tzw. urawniowce. W porwnywaniu i tsknocie do takiego samego przydziau, zwaszcza ilociowego.
Szczcia nie mierzy si w litrach czy innych metrach szeciennych. Niebezpiecznie jest wic przyssa si do tego obrazu z naczyniami, typu kieliszek i wiadro, i przelicza objtoci. Jedno i drugie jest wypenione po brzegi. Wicej si nie da.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Ona (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:01

Naczynie ma by tylko obrazem. Nie chodzi o pojemno, tylko o to, e jest pene. Tak samo jak w przypowieci o siewcy. Ziarna wydaj plon trzydziesto-, szedziesicio- i stokrotny. I to nie jest tak, e jedni s kiepscy, a drudzy wspaniali. Kady przynis owoc wedug swoich moliwoci, kady otrzyma tyle, eby by w peni szczliwym. W Niebie kady bdzie najszczliwszy, bo kady bdzie z Ojcem. Chocia te relacje, to bycie z Nim moe wyglda rnie dla rnych ludzi.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Kaja (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:01

Estera uwierz, e nawet jeli kto bardzo chce i si stara, czsto przeszo i to co w czowieku zrobia cignie si jak ogon. Czasem nie pomagaj terapie. Zych wspomnie i emocji nie da si wymaza. Jak z wyschnit rzek. Woda ju nie pynie, ale lad pozosta. I dlaczego niby nie zwala na innych? Bo to niedojrzae podobno. To nie tak, e dorosy czowiek jest cakowicie odpowiedzialny za wasne ycie. Na przykad osoby DDA. W duej mierze czowieka ksztatuje jego pierwsze rodowisko ycia czyli rodzina. Jak jest dobra, to wszystko ok. Gorzej jak co z ni nie tak. Ale to temat na inny wtek.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Estera (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:02

Kaja, ja akurat jestem DDA. Terapia nie dziaa magicznie. To forma pracy nad sob, nie czary. Nad emocjami mona i trzeba pracowa. Mona si grzeba w przeszoci i cigle paka nad ni i uala si nad sob, a mona uzna, e to przeszo, a teraniejszo i przyszo nale do mnie. Mj wybr.Jestem dorosa i sama odpowiadam za wasne ycie i za to, co z nim zrobi.
I tak jak napisaam: modlitwy, posty, wyrzeczenia ofiarowane za innych s dostpne dla kadego. Oczywicie o ile umie si, spojrze poza czubek wasnego nosa i wasne zranienia.
Swoj drog, Bg jest wikszy ni moje ble z przeszoci i jest w stanie je uleczy w moment o ile zechce. Ale moe chce to zrobi z moj pomoc.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Dorota (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:02

Dla kadego co innego moe da poczucie szczcia (tu na ziemi). Dla jednych bdzie to wadza, dla innego wspinaczka na szczyty ziemi, a jeszcze inny poczuje si szczliwy gdy rozwinie talent malarski i jego dziea bd podziwiane przez ludzi. Mona by tak jeszcze dugo wymienia rne przykady. Pomylmy, co by si stao gdyby osobie ktra odczuwa szczcie, realizujc si jako artysta malarz, nagle kazano wspina si na K2? Albo osobie czujcej si szczliwie, yjc w spokojnym, wiejski otoczeniu, kazano zamieszka w centrum metropolii?
Myl, e tu ley klucz poczucia szczcia. W indywidualnoci kadego czowieka, niepowtarzalnoci. Myl, e tam w Niebie szczcie nie bdzie polegao na tym, e nagle wszyscy bdziemy to samo myleli, odczuwali i otrzymywali. Te naczynia, ktre posuyy za przykad peni szczcia - nie tyle obrazuj "objto" szczcia jako mog pomieci, ale rnorodno swoich ksztatw i wielkoci - czyli ludzk rnorodno.
Jak to bardziej tak odczuwam, pojmuj... ale to obraz zamglony, bo jak mwi Pismo: "Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy za [zobaczymy] twarz w twarz: Teraz poznaj po czci, wtedy za poznam tak, jak i zostaem poznany." (1 Kor 13,12)

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Nowy (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:03

Moim zdaniem szczcie daje tylko Bg, ktry jest mioci. Bez Boga/Mioci w nas szczcia nie da nam ani wspinaczka, ani wadza, ani malarstwo.
Aby mie Boga w sobie trzeba regularnie korzysta z sakramentw i przestrzega 10 przykaza. Dekalog/prawo jest waniejszy ni dobre uczynki.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Mateusz (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:03

"Pan da skulona talenty stosownie do ich moliwoci - sprawiedliwie, ale nie po rwno".
Jeli zapata zaley wprost od wykonanej pracy, to zgoda. Ale czsto dochodz jeszcze warunki naszej pracy (czytaj: ycia), ktre dla kadego s odmienne i niektrzy choby nie wiem jak si starali, nie osign pewnego puapu.

"Naczynie ma by tylko obrazem. Nie chodzi o pojemno, tylko o to, e jest pene".
Ona, Ty z kolei uwaasz, e naczynie jest tylko obrazem i liczy si to, e jest ono pene? W takim razie wyobra sobie nastpujc sytuacj: zapraszam Ci do siebie na obiad, sadzam za stoem i ka czeka na jedzenie, po czym wychodz do kuchni. Z tej kuchni przynosz jeden szeroki talerz pytki oraz jeden bardzo gboki - dla siebie, a take spodeczek i naparstek dla Ciebie. Nastpnie napeniam wszystkie naczynia po brzegi i zaczynamy je. Nietrudno si domyli, e Ty po krtkiej chwili ykaaby jedynie lin, na pewno nie bdc najedzon. Czy zostaaby potraktowana niesprawiedliwie? Ale skd, przecie wszystkie naczynia byy tak samo pene po brzegi! A to, e Ty po pierwsze si nie najada, a po drugie nie miaa wpywu na to, jakie naczynie dostaniesz, to ju zupenie inna sprawa...

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Hanna (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:04

1. Oczywicie, e naczynie jest tylko obrazem. NIczym wicej. Lekcje poetyki i retoryki - do znalezienia gdzie indziej.
Obraz niektrym pomaga, innym jednak szkodzi. Na szczcie pisma w. Teresy nie s przedmiotem obowizkowej wiary.

2. Nieszczcie za czci dyskutantw polega na PORWNYWANIU SI. I zazdroci.
Jeli, Mateuszu, zrezygnujesz z porwna, bdziesz w tej sferze wolny. Ale jeli bdziesz nam zaglda do talerzy, sorry, sam si skazujesz na katusze zazdroci. Albo pychy.

3. "Porwnywanie si z innymi jest gupie". Koniec cytatu. Ks. Pawlukiewicz.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Estera (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:04

Mateusz, zapominasz, e Bg zna warunki danej osoby. Wie, na co kogo sta i ile moe oczekiwa. Ty uparcie trzymasz si ludzkiej perspektywy.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: po prosru (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:05

ojej... przecie u Teresy jest mowa o WEWntrznej zdolnoci do przyjmowania szczcia. Czowiek w niebie JEST naczyniem, a nie POSIADA naczynie. Konsekwentnie patrzc - chodzioby raczej o odek, nie o talerz. Jeli zjesz wicej, ni odek przyjmie - zaczniesz mie mdoci. Czy bdziesz wtedy szczliwy? Choby nie wiem, jak smaczne byo - nie bdziesz.

Czy myszka ktra nie zje porcji konia, bdzie z tego tytuu nieszczliwa? Czy bdzie godna, jedzc do syta na swoj myszkow miar? Czy wiat fauny miaby si skada z samych koni, bo inaczej bdzie niesprawiedliwy wobec myszy?

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Dorota (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:06

Nowy, zafiksowae si na "widok" tylko z twojej perspektywy i nie chcesz spojrze na przedmiot rozwaa z perspektywy innych ludzi. Dowiadczenia i interpretacje innych ludzi to bardzo cenne informacje, wrcz niezbdne do tego by poszerza horyzont postrzegania tematw, ktre rozwaamy. Szczcie tu na ziemi, to pojmowane po ludzku, jest szczciem niepenym, niedoskonaym. Lecz prba przeanalizowania przyczyn, elementw wpywajcych na jego odczuwanie, moe nas przybliy do poznania daru Szczcia Wiecznego, tego doskonaego - jakim zostaniemy (mam nadziej) obdarowani przez Boga. Sprobuj spojrze na to oczami innych piszcych tu forumowiczw. Po to przecie zakadane s tu rne wtki z pytaniami, by poszerzy wiedz na nurtujce nas tematy, spojrze na problemy z innej perspektywy. Okopywanie si we wasnych racjach moe przyczynia si do zahamowania rozwoju duchowego, intelektualnego.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Asia (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:06

Mateuszu, ale trzeba wzi pod uwag, e nie kady jest taki sam. Tak jak napisaa wczeniej Hanna - "Kady ma swoj miar". Trzymajc si Twojego przykadu z obiadem - nie kady musi dosta taki sam talerz zupy, eby sobie poje. Jestemy rni. Jednemu wystarczy jedna chochelka, a inny nawet po dwch dalej jest godny. I mamy rn pojemno odka. Zalen chociaby od wieku. Dziecku nie dasz takiej samej porcji jak sobie. Ono nie potrzebuje tyle. Nie zje tyle co Ty. Nie da rady. Jak by chcia by sprawiedliwy wedug Twojego punktu widzenia i postawi taki sam talerz zupy i przed sob i przed zaproszonym gociem i przed dzieckiem, z ktrym ta osoba przysza, to to dziecko na widok tego talerza i tej iloci zupy mogoby si zaama. Nie byoby w stanie zje tyle. Ta zupa by si zacza "wylewa" jakby koniecznie chcia, eby zjado wszystko, bo wtedy bdzie sprawiedliwie i dobrze. Nie bdzie. Zrobiby mu tylko krzywd kac mu tyle je. Jemu wystarczyaby jaka maa miseczka. I ju byoby pojedzone i zadowolone - "pene". A z kolei Ty potrzebowaby wikszej iloci, eby si "napeni." Cytujc jeszcze raz Hann - "kady ma swoj miar." Nie kady jest w stanie pomieci w sobie tak sam ilo "zupy." Nie kady tyle samo potrzebuje, eby si napeni i by szczliwym. Dlatego wanie "w niebie aski te bd niejako stopniowane i zalene od tego, ile kto bdzie w stanie ich przyj." Ale to nie znaczy, e kto bdzie pokrzywdzony.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Ona (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:07

Mateuszu, widz to troch inaczej. Rwnie zapraszam na kolacj. Zobacz, st ugina si od przernych potraw: wdliny, sery, misa, drb, ryby, zupy, saatki, rnorodne desery, ciasta, owoce. Co tylko sobie wymylisz, jest na tym stole. Ilo taka, e dla 8 osb by starczyo. Pena zastawa, cobymy si nie musieli kci o talerze 😉 Wybierzemy rne potrawy, zjemy rn ilo. Ale oboje bdziemy najedzeni. Zjemy tyle, e "bdziemy peni". I nie wane, czy ja zjem 5 talerzy zupy, a Ty 2, ale bdziemy syci. Od Boga nie mona otrzyma mao. On daje wszystko, bo daje Siebie. Widz, ile dostaj od Niego i wiem, e wiele ask, ktre widz u innych, ba, ktre wydaj mi si takie "fajne" u nich, nie s dla mnie. I to nie jest nic zego, e kto ma inne aski, czy kto ma ich wicej. Kady ma z Nim inn relacj i to jest fantastyczne. Ile ludzi, tyle drg do Niego. Ale to On zawsze jest celem. Idc na kolacj, gdzie Bg zastawia st, nie mona odej od niego godnym. Chyba e, jak mae dziecko, uparcie bdziesz odmawia jedzenia. No to przykro mi, ja id je 😉
@Nowy, to podejcie osoby wierzcej. Ale niestety, dla wielu osb religia jest niczym, a Bg nie istnieje. I wbrew temu co piszesz, masa takich ludzi jest bardzo szczliwa na ziemi. I to jest prawdziwe, "ziemskie szczcie". Osigaj sukcesy, maj rodziny, pienidze, powodzi im si. I yj tak przez lata, wielu przez cae ycie. I tak, oni naprawd byli tu szczliwi. Ale to co tam, jest wielk tajemnic i pozostaje liczy na Boe Miosierdzie. Najwaniejsza jest mio, bez niej Prawo nie ma adnej wartoci, a czowiek staje si faryzeuszem, ktry bardzo si zdziwi widzc, kto wchodzi przed Nim do Krlestwa. Chrzecijastwo to nie jest religia Prawa, ale relacji opartej na mioci.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Nowy (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:08

@ Dorota
Kiedy mylaem w taki sam sposb jak inni wypowiadajcy si pod tym wtkiem np. e szczcie jest wynikiem robienia konkretnej rzeczy/zawodu, albo, e 10 przykaza nie da si przestrzega i nie ma sensu prbowa, albo, e jakie yciowe problemy mona rozwiza swoimi wasnymi wysikami.
ycie pokazao mi, e byem w bdzie i dlatego mam teraz inne stanowisko ni wikszo. Przyznaje - by moe za bardzo staram si Was do tego przekona.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Mateusz (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:08

"Na szczcie pisma w. Teresy nie s przedmiotem obowizkowej wiary".
Zdaj sobie z tego spraw, jednak mimo to wci nie ley mi to porwnanie, wic gdy kto siga po nie przy takiej czy innej okazji mog da temu wyraz.

"Jeli, Mateuszu, zrezygnujesz z porwna, bdziesz w tej sferze wolny".
Hanno, porwnywanie si z innymi wynika z posiadania oczu, uszu i rozumu. Jeli widzi si, e kto ma czego wicej, mimo, e samemu zrobio si wszystko, aby te tyle uzyska, to zawsze bdzie to powodowao zazdro. Moe inaczej byoby w sytuacji, gdyby kto by bardziej zasobny od nas pod jakim wzgldem, ale powiedzia: "jeli bdzie ci czego potrzeba, korzystaj miao". Ale niestety tak nie jest. Na tym wiecie obowizuje zasada "nic co moje nie jest twoje" i nic nie wskazuje niestety, aby kiedy miao si to zmieni. Szkoda, bo w ten sposb jakakolwiek zazdro midzy ludmi przestaaby istnie, a ewentualne nierwnoci nic by nie znaczyy.

"Mateusz, zapominasz, e Bg zna warunki danej osoby. Wie, na co kogo sta i ile moe oczekiwa".
Tobie z kolei Estero pragn podzikowa za zdemolowanie wrcz w tych dwch zdaniach caej idei pracy nad sob i chrzecijaskiego rozwoju osobowego. Mamy si rozwija stale, a jednoczenie pewnego puapu nie przeskoczymy. Oczywicie nie jestemy informowani o tym, gdzie ten puap konkretnie si znajduje, mamy dziaa w ciemno. W ludzkich kategoriach takie umylne niepoinformowanie kogo o jego braku/defekcie/niedoskonaoci, ktrej nie jest on wiadomy i patrzenie jak bezskutecznie stara si z ni walczy, nazywa si przemoc psychiczn. Jeste pewna, e Pan Bg j stosuje?

"Mateuszu, ale trzeba wzi pod uwag, e nie kady jest taki sam".
Ale przed kadym zostay postawione dokadnie te same warunki, jeli chodzi o Niebo. I dlatego ono samo (to, jak bardzo bdziemy tam szczliwi) nie powinno si ju rni. Nie w sensie ilociowym (moe zwrmy uwag na to sowo).

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Hanna (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:09

"Jeli widzi si, e kto ma czego wicej, mimo, e samemu zrobio si wszystko, aby te tyle uzyska, to zawsze bdzie to powodowao zazdro." Osoba, ktra tak to ZAWSZE przeywa, ma naprawd nad czym pracowa. I chyba lepiej, eby nie obwiniaa dawcy, Dawcy, bo oto On na mocy wasnej decyzji daje rne talenty i w rnej iloci. Chciae pracy nad sob, no to masz :)

"przed kadym zostay postawione dokadnie te same warunki, jeli chodzi o Niebo". Jeden najwaniejszy - mio. Mio nie zazdroci...

Jest taka bardzo pikna i wartociowa ksika "wiadkowie nadziei", napisana przez pewnego wietnamskiego biskupa wizionego przez dugie lata w nieludzkich warunkach (to zapis rekolekcji dla Ojca w. i wsppracownikw). Nie mam jej po polsku, na tumaczenie caych stronic nie miaam czasu, ale jeli si postarasz, znajdziesz cay tekst w internecie - mi si wanie udao. Ot jest tam ciekawy rozdzia, ktry pokazuje niedoskonaoci Jezusa. Wydobyte wprost z Ewangelii.
Jezus nie ma dobrej pamici.
Jezus nie zna matematyki.
Jezus nie zna zasad logiki.
Jezus jest awanturnikiem.
Jezus nie zna si ani na finansach, ani na ekonomii. (zwaszcza ten fragment polecam tym, ktrzy si miotaj i zazdroszcz, bo Bg "taki niesprawiedliwy").

Francois Xavier Nguyen Van Thuan wyjania, dlaczego taki wanie jest Jezus. Dlatego, e rzdzi si prawami mioci. Mocniejszymi ni proporcjonalne rozliczanie, zazdro, aptekarskie odmierzanie, wg wag, miar, objtoci i czego tam jeszcze.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Estera (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:10

Mateusz, nie wiem, gdzie wyczytae w moich sowach to, co mi przypisujesz. Nadinterpretujesz, wyrywasz z kontekstu, nie bierzesz pod uwag wczeniejszych moich wypowiedzi, dopisujesz co, czego nie ma. Szkoda. Trudno odnosi si do sw takiej osoby. ycz zrozumienia. Pisaam par dni temu, e moim zdaniem Bg chce nas takimi, jacy bymy byli, gdyby nie grzech pierworodny. Widzisz tu gdzie granic rozwoju?
BTW: ja bardzo chc, eby wszyscy ludzie trafili do nieba, w tym np. znany mi alkoholik i przemocowiec, ktry Boga odrzuca. Ale trudno mi uwierzy w to, e kto taki bdzie w stanie przyj Boga w niebie na tyle, co np. w. Jan Pawe II, ktry stara si poznawa Boga i oddawa Mu przez cae ycie.

A nad zazdroci pracuj. To jeden z grzechw gwnych. I to Twj problem, a nie co, co jak piszesz, wystpuje zawsze. Czsto wynika z niskiej samooceny i niskiego poczucia wasnej wartoci, ktre w Twoich wypowiedziach wida wyranie.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Kaja (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:10

Tyle e ta niska samoocena i niskie poczucie wasnej wartoci nie wziy si znikd. Tylko wanie std, e czowiek ma oczy i uszy. Tak, z porwnywania si z innymi, ale te z braku efektu z wkadanego wysiku, z poczucia frustracji i zrezygnowania.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Dorota (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:11

Nowy, dla mnie troch brak logiki w tej wypowiedzi. Przestrzeganie 10 przykaza nie wyklucza bycia szczliwym i spenionym (w naszych ludzkich kategoriach, bo pki co yjemy to na ziemi). Twoja ostatnia odpowied mogaby by zinterpretowana przez kogo w ten sposb, e mamy y zgodnie z 10 przykazaniami i nie prbowa realizowa si w trakcie ziemskiego ycia, bo to bez sensu. Mona by dobrym chrzecijaninem i zdobywa K2 czy malowa dziea sztuki. Mona stra si rozwizywa problemy w miar naszych si i jednoczenie modli si o Bo pomoc i wsparcie. Taki mj dzisiejszy przykad: rano, przed prac jad zwykle na Msz w., ale dzi musiaam jeszcze po Mszy podjecha do sklepu po niadanie. Troch si obawiaam, czy nie spni si zbytnio do pracy. I wanie dzisiejsza Msza skoczya si wczeniej ni zwykle. Umiechnam si do Pana, e tak piknie pokierowa porannym czasem. On da mi brakujce minuty, a jak zrobiam zakupy. Drobiazg, ale pokazuje ,e Bg wsppracuje z czowiekiem w rozwizywaniu trudnoci. Synne powiedzenie: "Tak si mdl, jakby wszystko zaleao od Boga i tak pracuj, jakby wszystko zaleao od ciebie" - moim zdaniem obrazuje doskonale waciwe podejcie czowieka do problemw. Czowiek ma prawo poszukiwa szczcia na ziemi, pamitajc o obowizujcych go zasadach jakie da nam Bg. Ma te obowizek podejmowa trud rozwizywania yciowych problemw i pokonywania trudnoci - proszc jednoczenie Boga o pomoc i wsparcie. Powa si nawet stwierdzi, e Bg lubi z czowiekiem wsppracowa.
Reasumujc:
- kady czowiek jest inny i w inny sposb realizuje si w celu bycia szczliwym, czyli potrzebuje rnej "miary szczcia"
- poszukiwanie spenienia nie wyklucza ycia w zgodzie dekalogiem, wrcz przeciwnie, wspaniale gdy realizujemy si yjc w stanie aski uwicajcej,
- problemy powierzamy Bogu, ale jednoczenie musimy sami podejmowa samodzielnie trud ich rozwizywania.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Ona (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:12

Tak naprawd nie wiemy, jaki jest "prg punktowy" eby dosta si do Nieba. I szczerze, nie wydaje mi si, eby dla wszystkich by taki sam. "Komu wiele dano, od tego wiele wymaga si bdzie" (k 12,48). Ziarno przynosi rny plon, ale kady jest pokazywany jako dobry. Sudzy dostali rn ilo min/talentw, ale jeli w jakikolwiek sposb je pomnoyli, otrzymali nagrod. Zobacz, Dobremu otrowi wystarczyo w ostatniej chwili westchn do Pana, i zosta zbawiony. To prg witoci dostpny absolutnie dla kadego. Zwaszcza biorc pod uwag nauk Kocioa o alu za grzechy w momencie mierci. Nadzieja, nie strach. Nadzieja, bo wierz, e On jest o wiele wikszy od mojego grzechu.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Ona (---.nyc.res.rr.com)
Data:   2020-11-19 12:12

@Nowy, i ja i Dorota pisaymy, e s ludzie, ktrzy znajduj szczcie w rnych ziemskich rzeczach. Jeli kto nie wierzy w Boga, to dla niego pojcie "prawdziwego szczcia w Bogu" jest absurdem. Bo dla tego czowieka, Bg nie istnieje. I dla niego "prawdziwym szczciem" jest jego ziemskie ycie. Zreszt, sama uwielbiam gry i jestem bardzo szczliwa, gdy mog po nich chodzi. Jest wiele rzeczy, ktre daj mi szczcie ju tutaj. Pewnie, Bg jest rdem szczcia, ale inne rzeczy te mog je da.
I jednak zostan przy zdaniu, e Dekalogu nie da si przestrzega, cho usilnie mamy prosi o ask, by jednak byo to moliwe.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2020-11-19 13:34

Ona
Dekalogu nie potrafimy skrupulatnie przestrzega z powodu skaenia grzechem pierworodnym i pokusom napotykanym w yciu. Ale mamy stara si przestrzega ten Dekalog. Za kadym razem, gdy "si przewracamy", mamy podnosi si i podejmowa trud dalszej drogi. I w tym codziennym trudzie ziemskiego wdrowania, mamy prawo stara si zazna cho troch szczcia.

 Re: Robotnicy z winnicy. Gdzie tu sens?
Autor: Ona (---.146.163.175.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2020-11-19 14:31

Dorota, pena zgoda. Prbujemy przestrzega, upadamy, wstajemy i tak w kko. I tak, mamy prawo do szczcia ju tutaj. I jest ono, w jakim stopniu w naszym zasigu.

 Odpowiedz na t wiadomo
 Twoje imi:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: