logo
Sobota, 05 grudnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy to na pewno sprawy zawodowe żony?
Autor: Marian (---.24.42.30.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2020-10-30 16:03

Kochani,

Jestesmy z zona 15 lat po slubie. Mamy dwie corki. Rok po slubie zona zdradzila mnie. Nie miala wtedy pracy, a ja duzo pracowalem. Gdzies sie zagubilismy. Wyspowiadla sie, prosila mnie o przebaczenie i ja ja prosilem. Postawnowilismy zostac razem i probowac. Latwo nie bylo, przez wiele lat pojawialy sie mniejsze i wieksze "powroty" do tej zdrady, teraz jak na to patrze to widze, ze to z mojego powodu.

Obecnie pracuje z domu, zajmuje sie corkami. Zona rok temu zmienila prace, to stanowisko kierownicze ktore wymaga czasu i zaangazowania.
Wychodzi wczesnie i wraca pozno. I jeszcze w domu to telefonik, to poczta. Od jakiegos czasu zaczelo mnie to draznic bo zobaczylem ze mamy coraz mniej wspolnego ze soba.
W zeszlym tygodniu wieczorem, kiedy SMSowa zapytalem z kim rozmawia. "Daj spokoj" sprawy zawodowe. Powiedzialem "To mi pokaz". Nie pokazala.
Od tego sie zaczelo. Powiedziala mi ze jej nie ufam, ze ciagla pamietam to co zrobila, ze ja nigdy tego nie zapomne i nie jestem z nia szczesliwy.
I na koniec, ze to juz nie mam sensu, bo ja jej nigdy nie zaufam i ze sie niszczymy nawzajem. Przez tydzien byly lzy i rozpacz. Caly czas chodzila z tym telefonem, nawet do lazienki.
Nie rozumiem tego. Czy to na pewno sprawy zawodowe? Po tygodniu jestem w punkcie wyjscia. Zacielismy sie. Poszedlem do spowiedzi, poprosilem zeby rowniez poszla - ona nie chce. Zaczynam sie bac.
Probowalem z nia rozmawiac. Powiedzialem co czuje. Kocham ja, chce z nia byc, ale mi nie wierzy, albo juz po prostu mnie nie chce. Nie mam juz zadnych argumentow. Zostal mi ostatni, dzisiaj ja poprosze - o terapie. Boje sie, ze sie nie zgodzi.
Nie wiem co mam jej powiedziec, co zaoferowac. Czy popelnilem straszny blad z tym telefonem? Jezeli jest nieszczesliwa to powinienem pozwolic jej odejsc? Odsunac sie?

 Re: Czy to na pewno sprawy zawodowe żony?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-11-21 16:16

- "przez wiele lat pojawialy sie mniejsze i większe "powroty" do tej zdrady" - nie wiem, na czym polegały te powroty. Nie daj Boże, że na wypominaniu, wygarnianiu. Wybaczone i wygarniane? To byłoby bez sensu.

- "bo ja jej nigdy nie zaufam...".
A ufasz? Skoro kontrolujesz telefony czy sms-y, dopytując o ich treść... Odpowiedz sobie sam.

- "Kocham ja, chce z nia byc, ale mi nie wierzy".
A Ty jej wierzysz?
Nie wydaje mi się, skoro działasz tak: <<W zeszlym tygodniu wieczorem, kiedy SMSowa zapytalem z kim rozmawia. "Daj spokoj" sprawy zawodowe. Powiedzialem "To mi pokaz">>.
Nie uwierzyłeś na słowo. Pokazałeś konkretnie, że nie wierzysz żonie.
No to chyba mamy ustalony pewien punkt wyjscia, przynajmniej domniemany: para ludzi sobie nie wierzy.

" dzisiaj ja poprosze - o terapie. Boje sie, ze sie nie zgodzi". No cóż, zraniona osoba może w danej chwili się nie zgodzić. Trzeba to wziąć pod uwagę. Przy założeniu, że Twoje podejrzenia nie są słuszne i ją to bardzo boli - może nie być teraz gotowa na takie działania.

Pytanie: co musiałoby się stać, żeby każde z Was mogło zaufać drugiemu?
Zacznij może od siebie. Co musiałoby się stać, żebyś ufał żonie?
Co musiałoby się stać, żeby żona mogła Tobie zaufać?

 Re: Czy to na pewno sprawy zawodowe żony?
Autor: sio (---.centertel.pl)
Data:   2020-11-21 20:31

Polecam Nowennę Pompejańską w intencji ratowania tego małżeństwa.
Trzymaj się, Bóg jest z Tobą.

 Re: Czy to na pewno sprawy zawodowe żony?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2020-11-22 19:45

Myśli sfrustrowanego męża w czasach dzisiejszych...

Najlepiej to trzymać babę w domu. Tylko się wymknęła a już zajęła stanowisko kierownicze. A to nieco boli. Natomiast ja (mąż) zajmuję się córkami i pracuję w domu. Pomieszanie z poplątaniem, powinno być przecież odwrotnie ! a nie jest, szkoda.
Dlaczego żona nie poszła do spowiedzi? Ja byłem. Na pewno znowu ma jakiegoś kochasia, już kiedyś miała. No i ten telefonik. Dlaczego nie rozmawia tylko ze mną, nie uśmiecha się, nie okazuje czułości. Woli zdecydowanie telefonik, no i z kim tak gada? Że nie chce mi powiedzieć. Przecież to nie boli pokazać mężowi nr. telefonu, prawda? Itp., itd., etc.

Proponuję separację obu stronom na przemyślenie.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: