logo
Poniedziałek, 30 listopada 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Kiedyś zatajałem grzechy na spowiedziach.
Autor: Maciej (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2020-11-17 20:28

/.../

Odpowiedzi (pomocy?) szukaj nie po forach, ale w konfesjonale. Działa natychmiastowo.
moderator

 Re: Kiedyś zatajałem grzechy na spowiedziach.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2020-11-17 22:03

Macieju,

Dobrze, ze masz świadomość takich grzechów. Zatem idź natychmiast i wyznaj je. Nie ma co zwlekać dalej. Nie bój się, spowiednik nie wytarga Cię za uszy a i Pan Jezus ucieszy się z tej wizyty. Naprawdę warto, to czysty zysk -
przeogromne dobrodziejstwo :)

Zachęcam.

 Re: Kiedyś zatajałem grzechy na spowiedziach.
Autor: Ja (---.centertel.pl)
Data:   2020-11-18 09:27

Na jednych z rekolekcji ksiądz mówił ze po jednej świętokradzkiej spowiedzi (czyli tej na których zatajone są grzechy) każda następna tez jest nieważna dopóki nie wyspowiada się ktoś z zatajonych grzechów i z tej spowiedzi. Czyli nie tylko musisz jak najszybciej wyznać zatajone grzechy ale również przyznać się ze spowiadałeś się zatajając je. Nie zwlekaj z tym, to wielka łaska móc oczyścić się w sakramencie pokuty bez tego każde przyjmowanie Komunii świętej tez jest świętokradztwem.

 Re: Kiedyś zatajałem grzechy na spowiedziach.
Autor: Akittm (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2020-11-18 12:57

Gdy miałam jakieś niewyznane grzechy, (z tych ciężkich), to musiałam je wyznać + powtórzyć wszystkie spowiedzi (od tamtego czasu). Nie zatajałam specjalnie, ale z niewiedzy. Spowiednik powiedział, że w przypadku świadomego niewyznania grzechów ciężkich, spowiedź jest nieważna.

 Re: Kiedyś zatajałem grzechy na spowiedziach.
Autor: Maciej (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2020-11-20 09:49

Dziękuje za odpowiedzi. Odważę się i pójdę jak najszybciej kiedy będę gotowy

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: