logo
Poniedziałek, 18 stycznia 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Trudna żona.
Autor: Jarek (---.centertel.pl)
Data:   2020-12-01 10:40

Nie umiem sobie poradzic, i nie wiem jak reagowac na agresje żony w moim kierunku. Jesteśmy malzenstwem od 3 lat, mamy rocznego dzisiusia. Jak się nie zgodzę na propozycje zony (np żeby dziecko szło razem z nią do jej rodziny, a jest koronwirus) to jest awantura i grożenie wezwaniem policji, rozwodem. Ciagle twiedzi ze wyszła za mnie tylko po to żeby jej mama wyszła z depresji. Godziłem się na wiele, mieszkałem u jej rodziców, i sam z nimi nigdy się nie pokłociłem. Ale jak zaczeła grozić swojej matce, to spakowała rzeczy i kazała sie przeprowadzić do moich rodziców. I tu nie jest lepiej, awanturuje sie co prawda tylko ze mna, ale nadal są grożby. Nie jest tak iż ja nic nie pomagam przy dziecko. Mimo ze rano do pracy, to ja wstaje w nocy karmic dziecko, ja zmywam naczynia w ktorym dziecko je. Przed wyjsciem do pracy przygotowywuje żonie śniadanie. Jak jest pranie czy prasowanie, też sie tym zajmuje. Obiad teraz jej gotuje moja mama (jej teściowa). Rozmawiałem z jej ojcem (moim teściem) i w sumie wydaje mi się ze to depresja poporodowa, albo jakas nerwica. Ale ani do lekarza, albo do psychologa nie pojdzie. Mam tego wszystkiego dość, nie bardzo możemy coś wynająć,ze wzgledu na przyszle plany mieszkaniowe. Z drugiej strony, to bym nawet obiadu nie miał jakby ona miala cos gotować. Nie wiem jak reagowac na tej krzyki, grożby. Staram sie zachowac spokoj, ale nie zawsze daje radę.

 Re: Trudna żona.
Autor: Mary (---.centertel.pl)
Data:   2020-12-14 22:53

Nowenna do Matki Bożej Rozwiązujacej Węzły lub Pompejańska w intencji tej sytuacji. Poczytaj o tym

 Re: Trudna żona.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-12-15 23:27

Może czas przestać godzić się na wszystko, przestać robić wszystko za nią, przestać traktować ją jak nietykalną księżniczkę. Ona wie, że może wszystko i na wszystko jej pozwalasz i wykorzystuje to. Ona robi cokolwiek w domu? Swoimi rzeczami i jedzeniem dla siebie może się zająć sama.
Ty też możesz wezwać policję do awantury, wiesz o tym?
Możesz też iść do psychologa, na kurs asertywności.
Sorry, ale brzmisz trochę jak ciapa, pantoflarz, nie dojrzały facet. Jak mówił śp. ks. Pawlukiewicz: w małżeństwie jak w łóżku: facet musi być twardy, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie.

 Re: Trudna żona.
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2020-12-16 10:08

"Mężczyzna musi być twardy", jak to ujęła Estera. Musisz być konsekwentny i "poskromić złośnicę" tkwiącą w twojej żonie. Pozwoliłeś jej przekraczać dozwolone granice i ona z tego korzysta. Określ te granice na nowo. To na pewno nie będzie łatwy i szybki proces. Jednak jeśli okryjesz przed nią twarz silnego psychicznie i konsekwentnego w postawie mężczyzny, jest szansa na zmianę jej postępowania. A wszystko podeprzyj nieustającą modlitwą.
Aby zbudować nowy porządek, niestety najpierw należy spodziewać się bałaganu. Bądź silny, ale nie despotyczny, bądź konsekwentny w swojej postawie i wytrwaj.

 Re: Trudna żona.
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-12-16 20:28

Ależ nie przesadzajcie - z takiego gadania o "zawsze twardym mężczyźnie" biorą się potem statystyki samobójstw i depresji wśród mężczyzn, którym nikt nie powiedział, że jest OK być czasami słabym, wrażliwym i potrzebującym pomocy. To żaden wstyd. Nie żyjemy w średniowieczu, wiedza na temat ludzkiej psychiki trochę się od tamtych czasów rozwinęła.

Terapia dla Ciebie - być moze, ale to przede wszystkim żona brzmi jak ktoś, komu by się ona przydała. Może jest jakas osoba, której zdanie żona poważa, która mogłaby Ci pomóc w jej przekonaniu? Nie da się zdiagnozować nerwicy, deprecji, czy choroby dwubiegunowej przez internet, ale zachowanie żony zdaje się wskazywac na jakis rodzaj zaburzeń.

Wizyta u psychologa czy psychiatry to żaden wstyd ani objaw słabości - czy śmiejemy się z kogoś, że idzie do lekarza z bolacym gardłem? "Boląca dusza" czy "bolący umysł" to taka sama choroba jak każda inna i należy ja leczyć, a nie ignorować i mieć nadzieję, że zniknie sama.

 Re: Trudna żona.
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-12-23 18:28

To znaczy tak, uogólniać się da tylko na podstawie jednostkowych doświadczeń. Więc ja uogólniam na podstawie mojego jednostkowego doświadczenia. Wszystkie żony są trudne. Przez pierwsze 25 lat. Potem nie.

 Re: Trudna żona.
Autor: aga (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2020-12-24 04:09

Wszystko mija kiedyś. Daj żonie czas. Psychiatra czy psycholog nie zawsze pomogą. Depresja jeśli ja ma także mija po jakimś czasie. Nie trzeba od razu brać tabletek. Zaufaj Bogu i dawaj żonie wsparcie bo ona cierpi. Ale nie wysyłaj jej na sile do lekarza jak nie chce. Czas leczy rany i choroby duszy.

 Re: Trudna żona.
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-12-25 16:09

Czas nie leczy depresji, tylko ją pogarsza. Takimi namowami o unikaniu lekarza można komuś zrobić krzywdę. Znowu: czy jak ktoś złamie nogę, dowodzimy go od wizyty u chirurga i założenia gipsu, bo „kiedyś samo się zrośnie”?
Miałam w kręgu bliskich znajomych taki przypadek odwlekania leczenia „bo wstyd”, „bo może samo minie” itd, i nie skończyło się to dobrze, dlatego jestem bardzo wyczulona na takie „dobre”, ale nieprzemyślane rady.

 Re: Trudna żona.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2020-12-27 22:00

Pewnie, że każdy chorobowy stan mija. Nieleczony rak też. Przecież o zmarłym nie powiemy, że nadal choruje.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: