logo
Piątek, 22 stycznia 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Koreks (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-01-03 14:48

Stoję przed wyborem decyzji o zmianie pracy. Próbuję to rozeznać od kilku dni i o ile na początku byłem już zdecydowany co do zmiany pracy, to po wysłuchaniu wykładu o. Wacława Królikowskiego SJ właśnie o podejmowaniu decyzji i rozeznawaniu ich wg metody Św. Ignacego, pojawiła się wątpliwość co do wyboru i duża niepewność.

Skrótowo - pracuję od ponad 15 lat w jednej dość korporacyjnej firmie, mam wysokie stanowisko, zarabiam jak na lokalne warunki dobrze. Praca jest jednak wymagająca, stresująca i od jakiegos roku panuje spory i narastający bałagan organizacyjny - brak zaangażowania ludzi, niejasne odpowiedzialności, ciągły proces "udoskonalania" bałaganu, który wprowadza głównie zamieszanie itd. Chciałem od jakiegos czasu od tego odpocząć, bo miewam często już objawy wypalenia, bezsenność, ciągłe myślenie o obowiązkach, niewykonanych przez zespół obowiązkach za które jestesmy odpowiedzialni itd.
Z drugiej strony znam środowisko, ludzi, ograniczenia i minusy - jest to pewnego rodzaju strefa komfortu, bo niewiele mnie już tu zaskoczy i przy odpowiedniej zmianie nastawienia (mniej się przejmować) pewnie można to jakoś dalej wytrzymywać.

Dostałem ofertę pracy u konkurencji (mała kilkudziesięcioosobowa firma) - większe zarobki, nowy obszar do objęcia i rozwijania - również duża a nawet większa osobista odpowiedzialność, więcej wyjazdów w teren, ale jednocześnie jakieś szanse na "wypłynięcie na szersze wody", poznanie ludzi. Z minusów - dużo trudnych zagadnień, które będę musiał intensywnie przyswoić w krótkim czasie i bez gwarancji powodzenia. Do tego większa osobista odpowiedzialność za pewne obszary, które nie są moją najmocniejszą stroną, więc też od stresu nie ucieknę.

Żona mnie namawia na przejście - większe zarobki dadzą większy komfort życia, może jakaś pomoc domowa ale też niesie to ryzyko, że jeżeli nie sprawdzę się w nowej roli, to wówczas mogę zostać na lodzie po kilku miesiącach okresu próbnego.
Jestem praktycznie jedynym żywicielem w rodzinie - kredyt itd.

Zaufane osoby z otoczenia mają dość skrajne opinie co do pomysłu, więc nie bardzo mam się kogo jeszcze poradzić.

Pracy zmieniać nie muszę, ale to większe wynagrodzenie kusi mnie, bo umożliwiłoby szybszą spłatę zobowiązań.

Rodzinnie - kryzys małżeński od kilku lat. Dwoje dzieci, żona jest w kiepskim stanie psychicznym (m.in. z powodu tego, że nie udaje jej się zarabiać, tak jak by tego oczekiwała - działalność gospodarcza "hobbystyczna"). Zdarza jej się nadużywać alkoholu. W domu często są kłótnie o kwestie wychowania, wiary, wartości i postrzegania świata. Temat rzeka...

Modle się o światło Ducha Świętego, wypisałem sobie plusy i minusy - są i tu i tu i ciężko jest je jakoś jednoznacznie porównać.

Decyzję podejmę sam, ale może jakieś Wasze świeże spojrzenie da mi jakieś światło na sprawę.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Chłopina (---.centertel.pl)
Data:   2021-01-03 18:23

Nie rozumiem dlaczego o karierę pytasz na forum religijnym.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Koreks (---.centertel.pl)
Data:   2021-01-03 19:13

A co tu rozumiec? Taki sam temat, jak "trudna żona", "jaka jest dopuszczalna różnica wieku w związku".... i wiele innych :)
Wolę zapytać w środowisku katolików, bo szukam pomocy w rozeznaniu dobrej decyzji.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Michał (---.static.chello.pl)
Data:   2021-01-03 19:38

Patrząc na to od strony duchowej: różaniec, różaniec, różaniec, modlitwa do Ducha Świętego, adoracja przed Najświętszym Sakramentem i jeszcze raz różaniec - z prośbą o pomoc w rozeznaniu. Pewnie masz mało czasu na modlitwę, ale w tej kwestii warto ten czas zainwestować,
Można też poprosić Siostry z jakiegoś zakonu kontemplacyjnego o modlitwę w tej intencji - np. karmelitanki
Patrząc na to od str. ludzkiej - nikt oczywiście tu tej kwestii za Ciebie nie rozwiąże. Myślę natomiast , że gdybym był na Twoim miejscu zadałbym sobie kilka pytań:
Jak długo chcę pozostać w obecnym miejscu pracy? Na stałe? Do emerytury? Na 5-10 lat? Aż się nie pojawi lepsza okazja / praca?
Jak wygląda rynek w pracy w moim zawodzie i miejscu zamieszkania?
Co w sytuacji jeśli nowa praca nie będzie mi odpowiadać lub mnie zwolnią?
Czy znajdę sobie nową pracę? W jakim terminie? Czy w mojej okolicy?
Czy mogę przebierać w ofertach? Czy regularnie raz na kilka miesięcy pojawia się oferta pracy na stanowisku które by mi odpowiadało?
Czy mam "poduszkę finansową", czyli oszczędności które mi pozwolą przeżyć i spłacać kredyt przez kilka miesięcy w razie utraty pracy? Jeśli nie mam, to czy jestem w stanie taką "poduszkę" zbudować sobie w obecnej pracy? Czy będę w stanie zbudować sobie taką poduszkę w nowej pracy?
Czy nowa praca będzie korzystniejsza dla mojej rodziny? Czy mam szansę na to, że będę w niej spokojniejszy i będę lepiej spał?
No i pozostaje kwestia Waszego zdrowia psychicznego - jeśli Twój problem z bezsennością oraz kiepski stan psychiczny żony jest długotrwały, to może być tak, że obydwoje wymagacie pomocy co najmniej rozsądnego psychologa (bo są ponoć tacy co potrafią zaszkodzić), jeśli nie też psychiatry - Pan Bóg też przez nich działa.
Pozdrawiam i zapewniam o modlitwie.

=========

Zasady pisowni słownictwa religijnego

Duch Święty - piszemy całe słowa (wszystkie człony, bo to nazwa własna) i z dużej litery.

Ustaliła Komisja Języka Religijnego Rady Języka Polskiego (klik).

W dniach 21 I 2003 roku, 25 II 2003 roku i 25 III 2003 roku odbyły się posiedzenia zespołu roboczego Komisji Języka Religijnego Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN, w których udział wzięli zarówno członkowie Komisji, jak i goście zaproszeni jako eksperci w dziedzinie normy ortograficznej. Celem spotkań nie była zmiana istniejących przepisów ortograficznych, lecz przedstawienie propozycji ujednolicenia pisowni słownictwa religijnego, uściślenia niektórych reguł, niekiedy podanie dodatkowego uzasadnienia istniejących norm.
Propozycje ustaleń były konsultowane z Radą Naukową Konferencji Episkopatu Polski oraz z Komisją ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.
Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk zatwierdziła poniższe ustalenia na posiedzeniu plenarnym w dniu 7 V 2004 roku.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2021-01-03 20:19

Na Twoim miejscu poprosiłabym żonę o głęboką modlitwę za Ciebie o wsparcie Ducha Świętego w podjęciu dobrej decyzji.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Koreks (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-01-03 22:30

Dziękuję Michale za te pytania. Na część już podobnych sobie wcześniej odpowiedziałem, ale kilka nowych o których nie myślałem.
Modlitwa oczywiście wzmożona jest. Pomysł o zwrócenie się np. do Sióstr Karmelitanek też bardzo dobry. Dziękuję.

@G_JP - żona od kilku lat "niepraktykująca", jak to ostatnio gdzieś w którymś temacie było: wyznaje "dobroludzizm", Kościól i wiara katolicka jej mocno wadzi. Modli się podobno czasem, po swojemu i do "swojego" Boga.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-01-03 22:50

"to większe wynagrodzenie kusi mnie"

Za pokusami się nie podąża. Nie pochodzą od Pana Boga ;))
(Wypowiadam się tylko na temat rozeznawania duchowego, żartem. To Twoje - moim zdaniem - ma inny charakter).

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: B. (---.24.237.94.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2021-01-03 23:58

Koreks, pracę oferuje Ci firma konkurencyjna. Chyba gdzieś czytałam, że to zabronione prawem, tylko nie pamiętam w jakiej ustawie i jakiego szczebla to dotyczy.
Poza prawnym jest i aspekt moralny. Nowa firma otrzyma Ciebie jako pracownika, ale także Twoje np. kontakty zawodowe. Twoje stanowisko służbowe jest wysokie, a więc i "know how" związane z Twoją osobą jest znaczące. Aktualny chaos w Twojej firmie nie wpływa dobrze na Ciebie i na innych pracowników, nie dziwię się więc, że ludzie (może nie tylko Ty) myślą o zmianie pracy. Gdyby nie chodziło o konkurencję, sprawa byłaby prosta.
O rodzinie napisałeś: "kryzys małżeński od kilku lat. Dwoje dzieci, żona jest w kiepskim stanie psychicznym (m.in. z powodu tego, że nie udaje jej się zarabiać, tak jak by tego oczekiwała - Zdarza jej się nadużywać alkoholu".

Jeżeli zostałbyś w dotychczasowej pracy, spróbuj znaleźć czas (koniecznie), aby TE rodzinne problemy uregulować. Żonę dowartościuj, że Jej praca związana z wychowaniem dzieci jest ważniejsza, niż jakiekolwiek jej ewentualne zarobki, skoro Ty zarabiasz dobrze. Kredytów nowych nie zaciągaj. Nadużywanie przez Żonę alkoholu - nawet jeżeli "zdarza się", to wskazuje na problem. Czy wypełniacie jako rodzina podstawowe powinności wobec Boga? (modlitwa poranna i wieczorna dzieci i rodziców, coniedzielna Msza Św., regularna spowiedź i przyjmowanie Komunii Świętej). Może dobrze byłoby, gdybyś rozejrzał się i nawiązał kontakt z jakimś małżeństwem z Domowego Kościoła? Może wyjazd z żoną na weekendowe rekolekcje "Dialogi małżeńskie"? https://spotkaniamalzenskie.pl/
Co do zmiany pracy - pewna osoba miała pracę która w pewnym momencie przestałą być klarowna moralnie. Gdy podjęła decyzję o złożeniu wymówienia (w sytuacji bezrobocia), z serca jakby dosłownie "spadł ciężki kamień". Tego życzę także Tobie - żeby na sercu nie zalegał kamień.
Może zamów Mszę Św. w intencji uzyskania od Boga Światła w Twoich sprawach zawodowych i rodzinnych?
Serdecznie pozdrawiam.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-01-04 11:17

Jeżeli w umówię o prace nie na zapisu o zakazie pracy u konkurencji (np przez rok), to prawo tego nie zakazuje. Jeśli ma się pisać „chyba gdzieś czytałam, tylko nie pamiętam gdzie”, to lepiej nie pisać w ogóle, bo można kogoś wprowadzić w błąd w bardzo poważnej sprawie.
Przenoszenie swojego know-how i kontaktów przy zmianie pracy to normalna sprawa. Przecież nie zresetujemy sobie mózgu i doświadczenia. I znowu - jeśli nie ma zapisu w umówię o prace, to nie ma problemu, to nie jest kwestia moralności i zmiana pracy w takiej sytuacji nie jest żadnym grzechem.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Koreks (88.220.43.---)
Data:   2021-01-04 18:38

To teraz dopiero mi się rozeznanie uprościło... Mętlik mam totalny :)

Co do żony, to nie chcę rozwijać tego wątku, bo jest zbyt złożony i wielopłaszczyznowy. Dla przypomnienia - żona odwróciła się od wiary katolickiej.

Mam jeszcze dzień na podjęcie decyzji, więc zostaje modlitwa...

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2021-01-04 22:02

Zadaj sobie może pytanie: "Jakiej pracy JA chcę?"; zamiast: "Co będzie dobre dla żony?" Twoja odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Daj sie zaskoczyć. To Ty będziesz pracować w danym miejscu, nie żona. Jeśli będziesz w pracy nieszczęśliwy, nie będziesz też szczęśliwy wracając z niej. A nieszczęśliwy mąż nie uszczęśliwi rodziny. Nawet, gdyby zarabiał krocie.

Jeśli żona ma problem z alkoholem, to jest prawdopodobieństwo, że i Ty masz problem. Ze współuzależnieniem.

Czyli:

1) zaspokajasz potrzeby innych, a zapominasz o swoich
2) Twoje samopoczucie zależy od tego, czy uszczęśliwisz innych, a nie od tego, czego Ty na prawde chcesz.

Tym sposobem nikt nie jest szczęśliwy.

Bóg pragnie naszego szczęscia oraz tego, byśmy dzielili z innymi szczęscie. Szczegolne miejsce wśród tych "innych" zajmuje rodzina. We współuzależnieniu jednak chcemy uszczęśliwić innych, sami bedąc nieszczęśliwi. To droga do nikąd. Nie tego chce Bóg.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-01-05 02:07

> Zadaj sobie może pytanie: "Jakiej pracy JA chcę?"; zamiast: "Co będzie dobre dla żony?" Twoja odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Proponuję inne pytanie: "Co będzie najlepsze dla NAS (żony i Ciebie)?". A piszę na podstawie wieloletniego małżeńskiego doświadczenia. W małżeństwie trzeba zamieniać JA i TY na MY.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2021-01-05 13:40

Obawiam się, że to, co w zwyczajnym małżeństwie dobrze sie sprawdza, współuzależnionych zaprowadzi w ten sam ślepy róg, do którego zawsze ostatecznie trafiali.
Bo dla współuzależnionego "MY" oznacza "TY"........ "ja" jest całkowicie zależne od potrzeb "TY".

Nie pomijam żony. Wszak już wspominałam: nieszczęśliwy mąż nie uszczęśliwi żony. Choćby zaspokajał wszystkie jej potrzeby finansowe - szczęścia jej nie da. Z pustego naczynia nie nalejesz.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-01-05 17:23

"Obawiam się, że to, co w zwyczajnym małżeństwie dobrze sie sprawdza, współuzależnionych zaprowadzi w ten sam ślepy róg".

Koreks napisał: "Zdarza jej się nadużywać alkoholu". A takie rzeczy mają miejsce w zwyczajnych małżeństwach. I choć może to prowadzić do choroby alkoholowej, to jednak nie musi. Traktowanie współmałżonka jak alkoholika, a siebie jak współuzależnionego tylko dlatego, że ZDARZAJĄ się nadużycia może małżeństwu zaszkodzić, zamiast pomóc. Lekarstwa należy dawkować z umiarem, a nie stosować na wyrost.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2021-01-05 17:39

"Koreks napisał: "Zdarza jej się nadużywać alkoholu". A takie rzeczy mają miejsce w zwyczajnych małżeństwach."

W małżeństwach, ktore znam, takie rzeczy nie mają miejsca. A znam trochę małżeństw.

Poza tym: "zdarza sie" jest częstym eufemizmem stosowanym przez osoby i rodziny z historią alkoholową, aby nie zauważać problemu. "Nie jestem alkoholikiem, mi się tylko zdarza wypić". "On sobie wypije, zdarza mu się, ale to przecież normalne. W każdej rodzinie tak jest."

Zapewniam, że nie w każdej. Pisząc o małżeństwach, które znam, mam na myśli moich znajomych i przyjaciół. Wśród osób, którym pomagałam oczywiście występował taki problem. Inaczej nie potrzebowaliby pomocy.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Koreks (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-01-05 21:23

Decyzja podjęta. Dziękuję za Waszą pomoc.

Przy okazji wywiązała się ciekawa dyskusja...
Ten wątek współuzależnienia - trafny. Przerabiałem to już na początku kryzysu małżeńskiego, bo odkryłem, że w małżeństwie tak częściowo funkcjonowałem - sporo czytałem, próbowałem wprowadzać bardziej świadomie zmiany. Nie jest idealnie, ale myślę, że wykonałem w tym zakresie pewien progres.

Stawiam granice, dbam o swoją przestrzeń, pozwalam żonie na jej odpowiedzialność za to co robi itd.

Jednocześnie staram się świadome wykorzystywać tę moją "przypadłość/skłonność" pewnie czasem zatracając się dla potrzeb innych (w tym pracodawcy), ale staram się przy tym nie tracić tego, co ważne dla mnie.

Zmiana pracy nie była podyktowana chęcią zaspokojenia potrzeb żony.
W obecnej jest po prostu coraz trudniej i gdzieś pojawia się po prostu ściana. Coraz więcej doświadczonych pracowników odchodzi, dużo jest zwalnianych. Nie daje to poczucia bezpieczeństwa.

Odpowiedzią na pytanie "czego ja chcę" - jest dzisiaj "odpocząć". Nie robić nic. Zostawić pracę i zostać przez długich kilka miesięcy na bezrobociu :). Tylko czy to możliwe i odpowiedzialne? Niestety wg mnie nie a już na pewno nie w sposób planowany i rozsądny. Nie mam bogatych rodziców, nie mam miliona na koncie a z zasiłku się nie utrzymamy. Na zwolnienie nie pójdę, bo wypalenie zawodowe jeszcze nie jest wpisane w jednostkę chorobową - chociaż takie plany już są.

Został więc wybór rozsądku. Zmiany, która umożliwi zmianę otoczenia, środowiska i tego korporacyjnego "ładu" - wyniszczającego nawet najsilniejszych pracowników.

Podejmując lekko temat żony i tego, czy to decyzja dla niej, czy dla mnie...decyzja dotyka nas - żony, mnie i moich dzieci i nie wyobrażam sobie, by była podyktowana wyłącznie pobudkami osobistymi lub chęcią "usatysfakcjonowania" żony.
Starałem się rozeznać, by była najkorzystniejsza dla "MY".

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: A2 (---.rogozno.vectranet.pl)
Data:   2021-01-05 21:50

Proponuję: zwolnij się z tej firmy, i idź do firmy, co mniej zarobisz, ale gdzie spokojniej się pracuje. Na tym zyskasz. Sam piszesz o bezsennych nocach, żonie.... Potrzebujesz czasu, aby zająć się rodziną, sobą, swoimi sprawami. To jest ważniejsze od pieniędzy. Piszę na podstawie własnych doświadczeń.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-01-05 21:52

B, człowiek pisze, że żona odeszła od Kościoła, a Ty swoje standardowe pytanie:
"Czy wypełniacie jako rodzina podstawowe powinności wobec Boga? (modlitwa poranna i wieczorna dzieci i rodziców, coniedzielna Msza Św., regularna spowiedź i przyjmowanie Komunii Świętej)."
Czemu zawsze/często o to pytasz? Czy myślisz, że od wypełniania tych obowiązków problemy znikną?
[Może nie było jeszcze tego wpisu Koreksa dotyczącego religijności żony, gdy pisałaś; pozostaje jednak druga kwestia].

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-01-05 22:58

"W obecnej jest po prostu coraz trudniej i gdzieś pojawia się po prostu ściana. Coraz więcej doświadczonych pracowników odchodzi, dużo jest zwalnianych. Nie daje to poczucia bezpieczeństwa".

W Twoim pierwotnym opisie pominąłeś bardzo istotny aspekt. Wydawało się, że dotychczasowa praca ma sporo minusów, ale jest stabilna. A okazuje się, że jest inaczej. Życzę powodzenia w tej nowej :)

"Na zwolnienie nie pójdę, bo wypalenie zawodowe jeszcze nie jest wpisane w jednostkę chorobową - chociaż takie plany już są".

A urlop? Masz możliwość wzięcia? Rozumiem, że przy zmianie pracy, zwłaszcza na początku roku, może to być trudniejsze niż w normalnym trybie. Ale pomyśl o tym. Może mógłbyś dogadać się w tej kwestii z nowym pracodawcą? Zasygnalizować swoją potrzebę, bez ujawniania szczegółów. Pracodawca sam raczej z taką propozycją nie wystąpi, a na Twoją prośbę może przystać.

"W małżeństwach, ktore znam, takie rzeczy nie mają miejsca. A znam trochę małżeństw".

Po prostu, w tym przypadku wyczułaś problem alkoholowy lepiej niż ja. Koreks  posłużył się eufemizmem. Ale chciałabym zaznaczyć, że przytoczona powyżej Twoja argumentacja do mnie zupełnie nie trafia. Fakt, że TY się z czymś w życiu nie spotkałaś nie jest żadnym dowodem, że to coś nie ma miejsca :)

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: B. (---.191.22.222.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2021-01-06 12:26

"modlitwa poranna i wieczorna dzieci i rodziców, coniedzielna Msza Św., regularna spowiedź i przyjmowanie Komunii Świętej"
"Czemu zawsze/często o to pytasz? Czy myślisz, że od wypełniania tych obowiązków problemy znikną?"

Tak, zdecydowanie. Powoli życie rodziny zmieni się na lepsze. Z Bogiem wszystko jest lepsze. Bez Boga ani do proga. To nie tylko wiara, to także doświadczenie życiowe.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Koreks (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-01-06 14:31

B. myślę, że problemy nie znikną, bo wiara, modlitwa, sakramenty, nie odczarują trudnej rzeczywistości w której funkcjonujemy, natomiast myślę, że pomagają w podnoszeniu się z upadków, przezwyciężaniu tych trudności i problemów i dają więcej spokoju niż przy braku tejże wiary.

Tylko to ładnie wygląda w teorii, w praktyce, gdy mamy żonę/męża, którzy odwrócili się od Boga, wiary, praktykowania, ciągle walcząc z drugą stroną o to by zaprzestać wychowania w wierze, wówczas trudno mówić o wypełnianiu obowiązków przez całą rodzinę. Dochodzi i tak na tym tle do sporów (zarzutów w moją stronę) przy każdej nedzieli, święcie i modlitwach.

Do polepszenia sytuacji w rodzinie też trzeba dwojga (to apropos rekolekcji dla małżeństw :))...żona nie widzi potrzeby polepszenia naszych relacji, które na pewno miałyby pozytywny wpływ na dzieci. "Relacja" została ucięta kilka lat temu, "miłym sympatycznym kolegą", który odmienił życie mojej żony, otworzył jej oczy na życiowy błąd małżeństwa ze mną itd. Romans upadł, małżeństwo przetrwało, ale funkcjonuje na zgliszczach. Skupiamy się na jako takim wychowaniu dzieci - każdy trochę wg swojego systemu wartości, ale póki co pod jednym dachem.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: aga (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2021-01-06 18:14

Dziwie Ci się że pozwalasz na takie traktowanie siebie przez żonę. Nie dość, ze Cię zdradzała to jeszcze ma swoje fochy i roszczenia. Separacja z nią, aż się otrząśnie i zacznie normalnie zachowywać. Ewidentnej jesteś za pobłażliwy dla niej.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-01-06 19:24

B., wypełnianie powinności wobec Boga - jak to nazywasz to za mało. To w ogóle nie to pytanie. Pytaj o to, czy dla kogoś Bóg jest ważny, czy chce pełnić Jego wolę, czy się modli, czy chce się nawracać. Samo "wypełnianie" może być czynione bez serca i zaangażowania.
Z Bogiem życie jest lepsze - choć nie bezproblemowe. Ale z Bogiem, a nie wtedy, gdy faryzejsko wypełniamy paragrafy - tak (przynajmniej częściowo) odbieram Twoje pytania. Jakbyś widziała to na zasadzie: przyjdę do kościoła, łaska Boża zadziała, nie muszę się wysilać, pracować nad sobą, wszystko będę mieć załatwione.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Esteraady (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-01-06 20:11

Biedne dzieci... Ojciec po swojemu, matka po swojemu, a one pośrodku. Mimo wszystko próbujcie się dogadać w sprawach wychowania, dla dobra dzieci i ich poczucia bezpieczeństwa. one muszą mieć w życiu coś stałego.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: Koreks (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-01-06 22:09

@Esteraady...biedne, biedne. Też bym chciał, by było inaczej. Spójnie, jednakowo, ale to na dzisiaj w niektórych kwestiach niewykonalne.

Kompromisy dotyczące pewnych spraw czasami przychodzą łatwiej, inne właśnie dotyczące wiary niestety nie. Ja swoje, żona swoje. Żadne argumenty nie działają. Robię swoje z nadzieją, że może to kiedyś przyniesie owoce.

@aga - pełna zgoda. Często chętnie bym się odseparował, ale mimo naszych marnych relacji małżeńskich każde z nas kocha dzieci i dzieci tę miłość otrzymują. Mają też nas na wyciągnięcie ręki. Jedno z dzieci ostatnio powiedziało, że nie chce byśmy się kłócili bo boi się, że się wyprowadzę.
Dzisiaj nie potrafię tego zrobić ze względu na dzieci. Sam bym okropnie tęsknił a one za mną nie mniej.

Można debatować, czy taka sytuacja, gdzie są kłótnie,
kiepskie wzorce relacji mąż/żona są lepsze dla dobra dzieci.
Czy może separacja, jakiś mój większy teoretyczny spokój, brak kłótni rodziców i jakiś naprzemienny kontakt będzie lepszy. Docelowo może wtedy łatwiej o jakiegoś drugiego tatusia - wtedy żona szczęśliwa, to i dzieci szczęśliwe...

Na dzisiaj wybieram jednak obecność przy dzieciach.

Pokazuję im swój punkt widzenia, mówię, że mama ma inny, bo jest dorosła i ma do niego prawo. Będąc jestem w stanie też reagować, tłumaczyć.

Są tez jakieś elementy wspólne, które nie wywołują sporów - posiłki, rozmowy na różne luźne tematy, szkoła, zabawy itp.
Więc bywa też trochę "normalnie".

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: B. (---.191.22.222.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2021-01-07 01:56

Koreks, jest wielu byłych ateistów, którzy się nawrócili i teraz gorąco kochają Boga, a nawet dają świadectwa, dlatego co do żony nie trać nadziei. Znam sytuację, gdy człowiek, już chory, na wzmiankę bliskiej osoby że dobrze byłoby poprosić księdza, odpowiadał "daj mi spokój!" I tak kilka razy.
Kolejny raz zapytał "dlaczego tak ci na tym zależy?"
-Bo chcę żebyśmy byli razem w niebie.
W rezultacie ksiądz był, była spowiedź i rozgrzeszenie. Człowiek zmarł pojednany z Bogiem.
Jest wiele świadectw o nawróceniach, aktualnie nawet w różnych programach Tv.

W sytuacji jaką opisałeś sam raczej nie dasz sobie rady z nawróceniem żony. Masz też trudności z wychowaniem dzieci w wierze (widzą postawę mamy). Powierz więc tę sprawę Bogu, zamawiając systematycznie Msze Święte w intencji żony i rodziny. Takie Msze Święte są czymś naturalnym np. z okazji rocznic ślubu (możesz częściej). Bądź przygotowany na sarkazm żony, ale nie miej jej tego za złe, człowiek potrzebuje czasu. Naszym celem jest zbawienie (m.in. Twojej żony i dzieci) i życie wieczne z Bogiem w niebie.

Wygląda na to, że nie bardzo jesteś przygotowany na "kontry" żony w sprawach wiary. Zachęcam do oglądania np. programów "Wierzę w Boga", gdzie znane osoby m.in. ze świata muzyki, filmu, teatru, nauki, oraz polityki, sportu i Kościoła dzielą się swoimi świadectwami życia i wiary, nawrócenia. Najbliższy półgodzinny program ma być w Tv Trwam w tę sobotę, 9 stycznia, w godz. 15:30 - 16.
Czy oglądasz coroczne transmisje z koncertu „Jednego serca, jednego ducha” z Rzeszowa? jednegoserca.pl Z reguły (teraz jest pandemia) koncert ten jest w dzień Bożego Ciała. Są tłumy, jednym z głównych organizatorów jest Jan Budziaszek, były perkusista zespołu Skaldowie, teraz gorący i skromny orędownik Bożej miłości.
Powtórzę - nie trać nadziei co do żony i dzieci. Z Bogiem wszystko dobrze się ułoży.
Są na razie (!) trudności co do modlitwy żony i dzieci, zatem sam to rób. Dla dzieci fundamentalny, na całe życie, będzie widok ojca klękającego do wieczornego pacierza (wieczornej modlitwy). Twoja (w tej sytuacji na razie bez żony) coniedzielna Msza Św., regularna spowiedź i przyjmowanie Komunii Świętej to abc życia katolika. Coniedzielna Msza Św. to realizacja trzeciego Bożego Przykazania „Pamiętaj abyś dzień święty święcił”. Uczestnictwo w niedzielnej Mszy Św. to „miłosny obowiązek” wobec Boga, a opuszczenie niedzielnej Mszy Św. to grzech. Podczas Mszy Św. człowiek powinien przystąpić do Komunii Świętej, ale musi być w stanie łaski uświęcającej (po dobrej spowiedzi, bez grzechu ciężkiego od ostatniej spowiedzi).
Koreks, to nie jest mój wymysł ani zachcianka Kościoła, to sam Pan Jezus powiedział: "bierzcie i jedzcie" oraz „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (por. J 6,53). Z Bogiem będziesz miał potrzebne siły i pokój serca.
W wielu tych sprawach dobrze myślisz. Życzę Bożej pomocy.
Serdecznie pozdrawiam.

 Re: Rozeznanie decyzji ws zmiany pracy.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2021-01-13 18:38

Jako tak wieloletni pracownik myślę, że powinien Pan zaznajomić kierownictwo (korporacja) o przyczynach zmiany pracy i coś co spowodowałoby, że jej Pan nie zmieni. Czyli szczera rozmowa - nie podoba mi się to i to, chciałbym to i to. Po wysłuchaniu drugiej strony można podjąć świadomą decyzję. Nie jesteśmy niewolnikami i pracujemy tam gdzie chcemy i tam gdzie nas chcą.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: