logo
Poniedziałek, 25 stycznia 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Problem z kandydatami na chrzestnych.
Autor: patrycja (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-01-13 14:08

Witam, postanowiłam napisać tutaj, by się poradzić nim podejmę jakąkolwiek decyzję podczas wyboru chrzestnych. Ostatnio wciąż spieram sie z mężem w kwestii wyboru chrzestnych dla naszego synka, przez co chrzest odwlekamy. Moim zdaniem rodzice chrzestni powinni być osobami prawdziwie wierzącymi, żyjącymi wg zasad Kościoła i Boga. My takim małżeństwem własnie jesteśmy, dlatego też chcielibyśmy, by chrzestni naszego synka stanęli na wysokosci powierzonego im zadania. Problem pojawił się juz podczas szukania pod koniec ciąży. Nikt w rodzinie mojej ani męża nie spełnia tych warunków, większosć deklaruje się jako ateiści lub agnostycy, albo tacy, co formalnie są wierzący, ale niepraktykujący. Znajomych mamy niewielu, ale też nikt z nich nie chciałby zostać chrzestnym lub chrzestną. Ostatnio mąż zaczął szukać wśród dalszej rodziny, znalazło się dwoje kandydatów, którzy zgodziliby się pełnić tę odpowiedzialną rolę, tylko ja nie jestem do nich przekonana. Mąż przymknął już oko na wszystko i mówi, ze skoro się zgadzają, to byśmy nie wybrzydzali, bo dziecko ma 4 miesiące i on juz nie ma siły dłużej szukać i czekać z chrztem. Problem w tym, ze kandydat na ojca chrzestnego żyje w konkubinacie, mężowi powiedział, że przecież nie musi sie do tego przyznawać księdzu na spowiedzi, że na ślub jest jeszcze za młody- ma 23 lata. Natomiast kandydatka na chrzestną w ogóle nie chodzi do kościoła, ma ślub kościelny, bo rodzice jej tak chcieli, ona sama wyśmiewa sie z kościoła, ale mówiła, że chrzestną chętnie zostanie, że poświęci sie i pójdzie do spowiedzi. Szczerze mówiąc, jestem załamana, gdy to usłyszałam, a co najgorsze mąż już przymknął oko i twierdzi, że musimy ich wziąć, bo nie mamy innego wyboru i już nikt inny się nie znajdzie, że teraz powinniśmy już patrzeć, by ci chrzestni byli na papierku, a o katolickie wychowanie zadbamy sami. Co o tym myślicie? Czy nadal upierać się, by jednak nie odpuszczać, czy posłuchać męża i dać sobie spokój z poszukiwaniami bardziej odpowiednich kandydatów? Co najgorsze, rodziny z obu stron popierają zdanie mojego męża, ale my nie pochodzimy z rodzin praktykujących, a właśnie z takich, co deklarują wiarę, ale jej nie praktykują na co dzień. Prosze o jakąś radę, jak postąpić?

 Re: Problem z kandydatami na chrzestnych.
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2021-01-13 15:18

Sytuacja rzeczywiście trudna i nagląca. Może warto poszukać szerzej, nie tylko wśród rodziny i znajomych, ale we wspólnocie parafialnej? Może są w niej jakieś osoby, które cenicie i poważacie, które są dla Was autorytetami w zakresie wiary? Tak zrobiła moja znajoma, która w podobnej sytuacji poprosiła o trzymanie dziecka do chrztu lokalnego szafarza Eucharystii. Ostatecznie, według prawa kanonicznego udział rodziców chrzestnych w sprawowaniu sakramentu nie jest bezwzględnie wymagany (kan. 872 KPK: „Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego. Ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko wraz z rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki”). Zwróć uwagę na zwrot "jeśli to możliwe". Moim zdaniem warto porozmawiać z Waszym księdzem proboszczem na ten temat, może podpowie jakieś mądre rozwiązanie?

 Re: Problem z kandydatami na chrzestnych.
Autor: Mateusz (84.38.85.---)
Data:   2021-01-13 15:24

/.../

Pani Patrycja pisze m.in.:
"Znajomych mamy niewielu, ale też nikt z nich nie chciałby zostać chrzestnym lub chrzestną."

moderator

 Re: Problem z kandydatami na chrzestnych.
Autor: Teresa (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2021-01-13 15:38

Droga Patrycjo poszukiwanie idealnych kandydatów na chrzestnych może się jeszcze wydłużyć. Jak sama zauważyłaś i to potwierdzam, że zaczyna się pustynia żeby takowych znaleźć. Każdy z nas ma różne podejście do różnych spraw, jak również inną sytuację życiową. Nawet gdybyś znalazła idealnych chrzestnych, czyli głęboko wierzących, praktykujących itd. to nie jest pewne jakimi ludźmi staną się za jakiś czas, bo nawet głęboko wierzący mogą odwrócić się od Boga albo przestać praktykować. Na forum są wątki na ten temat, jedn z nich sprzed 12 lat: (klik). Chrzestna deklaruje, że pójdzie do spowiedzi, a może to będzie spowiedź która zmieni całe jej życie? Natomiast chrzestny nie powinien zataić przy spowiedzi, że jest z kimś związany bez ślubu bo spowiedź będzie świętokradzka to lepiej żeby został chrzestnym bez spowiedzi. Życzę powodzenia.

 Re: Problem z kandydatami na chrzestnych.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-01-13 15:40

Pan żyjący w konkubinacie zdecydowanie odpada.

 Re: Problem z kandydatami na chrzestnych.
Autor: frytka (---.centertel.pl)
Data:   2021-01-13 18:23

Kodeks Prawa Kanonicznego stanowi, że może być jeden chrzestny:
Kanon 873 - Należy wybrać jednego tylko chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych (klik). Może więc ta pani wystarczyłaby? statecznie poszłaby do spowiedzi, ale pana odradzam, skoro chce przystąpić do świętokradzkiej spowiedzi.

 Re: Problem z kandydatami na chrzestnych.
Autor: Kinga (---.pool-42.nexet.pl)
Data:   2021-01-13 19:41

U moich znajomych mamą chrzestną została babcia chłopca. Porozmawiałabym otwarcie z proboszczem. Może podsunie jakieś rozwiązanie.
Mam niemowlaka w domu, musieliśmy przesunąć jego Chrzest ze względu na nieplanowany zabieg i pobyt w szpitalu i nie wybaczyłabym sobie, gdyby coś się mu stało.
Jest jeszcze druga strona, chciałabym mieć kontakt z chrzestnymi, z czasem znajomości się urywają.
W każdym razie teraz najważniejsze, żeby jednak dziecko ochrzcić i nie zwlekać.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: