logo
Sobota, 27 luty 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Karol (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2021-01-27 08:20

Niech będzie pochwalona Trójca Święta, szczęść Boże.

Bardzo chciałbym się uczyć okazywać miłość Bogu i to na full. Nie chodzi mi o miłość bliźniego, wiem, że miłość Bogu możemy okazać kochając bliźniego, ale nie o to chodzi. Chciałbym dowiedzieć się czy Boga można spytać 'Jak się czujesz? 'Co słychać?' jeśli On nic nie odpowie, a nawet jeśli odpowie to ja nie zrozumiem. Jak rozmawiać z Bogiem o Bogu, jeśli to jest niewykonalne? Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić, jakie przyjemności dla Boga mogę zrobić? Po prostu chciałbym uczyć się miłości do Boga do końca mojego życia.

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Wszystkich gorąco pozdrawiam.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2021-01-27 18:28

Bóg ma tylko jedno marzenie - zbawienie wszystkich ludzi. Ty możesz spełnić je dążąc do własnego zbawienia. Jak? Odpowiedź znajdziesz w Piśmie Świętym.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-01-27 19:06

"Jakie marzenia Boga Boga mógłbym spełnić, jakie przyjemności dla Boga mogę zrobić?"

Zgódź się na bycie Jego dzieckiem. I pozwól Mu na otwieranie Twojego serca, żeby ON mógł pielęgnować ziarna miłości, które w nim zasiał. Nie próbuj zwracać Mu samych ziaren (robisz to teraz). Nie o to w miłości chodzi. Miłość Boża najpierw musi zacząć w Tobie rozkwitać. Ucz się więc przyjmować od Boga Jego miłość. Dopiero wtedy będziesz mógł wiele (od)dawać.

"Po prostu chciałbym uczyć się miłości do Boga do końca mojego życia"

Oby Ci tych chęci nigdy nie zabrakło :) Bo to jest zadanie na całe życie.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-01-27 19:32

Karol, a wiesz o tym, że to Ty jesteś marzeniem Boga, Jego najlepszym prezentem i największą miłością?

Dla Niego nie musisz nic robić. I tak Cię będzie kochał.
Boga można nauczyć się słuchać. On może mówić np. przez słowa Pisma Świętego. Czytaj je tak, jakby mówiły o Tobie i pytaj Boga, co chce Ci powiedzieć, proś o światło Ducha Świętego. Jego Słowa możesz usłyszeć w słowach ludzi, którzy do Ciebie mówią. Im częściej będziesz Go słuchał, tym łatwiej Go usłyszysz.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-01-27 21:43

"Dla Niego nie musisz nic robić."
Niby tak. Nie musimy, bo On nas nie zmusza. Ale takie zdania brzmią mi niebezpiecznie. Czy będzie to właściwa realizacja wolności? Czy możemy to pociągnąć dalej i powiedzieć: nie musisz wypełniać przykazań, mąż nie musi kochać żony? Czy wypada nic nie robić? Czy wypada mówić, że nic nie musimy, bo tak nas kocha? Powiedziałabyś swojej siostrze czy bratu: nie musisz kochać mamy, ona i tak cię kocha.

Karolu, masz rację, że miłości do Boga nie da się okazywać tylko poprzez miłość bliźniego. Bogu nasza miłość należy się wprost, a nie dookoła. Jak okazywać? Spędzać czas - modlić się, dziękować Mu, uwielbiać Go, poznawać Go w Jego słowie.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-01-27 22:19

Margaret, obawiałam się, że forma tego zdania może być nieco nieakceptowalna, ale nie umiałam tego ująć inaczej. Chodziło mi o to, że miłość Boga mamy za darmo, bez naszych zasług, że co byśmy zrobili albo nie, On nas nie będzie kochał mniej ani więcej, bo już nas kocha najbardziej. Pisałam już o tym kiedyś: dla mnie wypełnianie przykazań to forma pokazania mojej miłości do Boga. Ja nie muszę nic robić, ale robię, bo kocham, bo chcę pokazać, że mi na Nim zależy.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: nowy (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-01-28 07:15

Staraj się regularnie korzystać z sakramentów - najlepiej aby podczas każdej mszy świętej przyjąć Komunię.
Warto uzbierać 9 pierwszych piątków miesiąca.

Staraj się przestrzegać 10 przykazań - aby to dobrze zrobić warto się zastanowić co każde z nich oznacza.
Polecam oryginalny ich zapis z Księgi Wyjścia 20,2-17 oraz
z Księgi Powtórzonego Prawa 5, 6-21.

אָנֹכִי ה' אֱלֹהֶיךָ אֲשֶׁר הוֹצֵאתִיךָ מֵאֶרֶץ מִצְרַיִם מִבֵּית עֲבָדִים.

לֹא יִהְיֶה לְךָ אֱלֹהִים אֲחֵרִים עַל פָּנָי, לֹא תַעֲשֶׂה לְךָ פֶסֶל וְכָל תְּמוּנָה אֲשֶׁר בַּשָּׁמַיִם מִמַּעַל וַאֲשֶׁר בָּאָרֶץ מִתָּחַת וַאֲשֶׁר בַּמַּיִם מִתַּחַת לָאָרֶץ. לֹא תִשְׁתַּחֲוֶה לָהֶם וְלֹא תָעָבְדֵם, כִּי אָנֹכִי ה' אֱלֹהֶיךָ אֵל קַנָּא, פֹּקֵד עֲוֹן אָבֹת עַל בָּנִים עַל שִׁלֵּשִׁים וְעַל רִבֵּעִים לְשׂנְאָי, וְעֹשֶׂה חֶסֶד לַאֲלָפִים לְאֹהֲבַי וּלְשֹׁמְרֵי מִצְוֹתָי.

לֹא תִשָּׂא אֶת שֵׁם ה' אֱלֹהֶיךָ לַשָּׁוְא, כִּי לֹא יְנַקֶּה ה' אֵת אֲשֶׁר יִשָּׂא אֶת שְׁמוֹ לַשָּׁוְא.

זָכוֹר אֶת יוֹם הַשַּׁבָּת לְקַדְּשׁוֹ. שֵׁשֶׁת יָמִים תַּעֲבֹד וְעָשִׂיתָ כָּל מְלַאכְתֶּךָ, וְיוֹם הַשְּׁבִיעִי שַׁבָּת לַה' אֱלֹהֶיךָ. לֹא תַעֲשֶׂה כָל מְלָאכָה אַתָּה וּבִנְךָ וּבִתֶּךָ עַבְדְּךָ וַאֲמָתְךָ וּבְהֶמְתֶּךָ וְגֵרְךָ אֲשֶׁר בִּשְׁעָרֶיךָ. כִּי שֵׁשֶׁת יָמִים עָשָׂה ה' אֶת הַשָּׁמַיִם וְאֶת הָאָרֶץ, אֶת הַיָּם וְאֶת כָּל אֲשֶׁר בָּם, וַיָּנַח בַּיּוֹם הַשְּׁבִיעִי, עַל כֵּן בֵּרַךְ ה' אֶת יוֹם הַשַּׁבָּת וַיְקַדְּשֵׁהוּ.

כַּבֵּד אֶת אָבִיךָ וְאֶת אִמֶּךָ לְמַעַן יַאֲרִכוּן יָמֶיךָ עַל הָאֲדָמָה אֲשֶׁר ה' אֱלֹהֶיךָ נֹתֵן לָךְ.

לֹא תִרְצַח.

לֹא תִנְאָף.

לֹא תִגְנֹב.

לֹא תַעֲנֶה בְרֵעֲךָ עֵד שָׁקֶר.

לֹא תַחְמֹד בֵּית רֵעֶךָ. לֹא תַחְמֹד אֵשֶׁת רֵעֶךָ וְעַבְדּוֹ וַאֲמָתוֹ וְשׁוֹרוֹ וַחֲמֹרוֹ וְכֹל אֲשֶׁר לְרֵעֶךָ.

plus wskazówki Pana Jezusa zawarte w Ewangelii.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-01-28 13:52

Estero, nie podejrzewam, że źle myślisz. Tak by można chyba napisać osobie, która w Bożą miłość do siebie wątpi, czuje się jej niegodna. Ale tu jest całkiem coś innego, na szczęście. Piękne jest to, że ktoś kocha Boga i chce Mu to okazać.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Marek Piotrowski (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-01-28 19:27

@nowy - myślę, że kolejność i nacisk powinny być odwrotne. To to, co jest w Ewangelii jest doskonałe, to przykazania są "wskazówkami" do Ewangelii, a nie odwrotnie (mimo, że dane zostały wcześniej, ale jako "cień rzeczy przyszłych" (por. Kol 2,17).

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Danusia (178.219.104.---)
Data:   2021-01-28 20:40

Karolu :) Kup lub wypożycz sobie "Dzieła Święty Jana od Krzyża" i postudiuj przez jakiś czas. Na pewno znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.
Nie masz racji sądząc, że z Bogiem nie można rozmawiać.
Niepokoi mnie to, co piszesz:
"Nie chodzi mi o miłość bliźniego, wiem, że miłość Bogu możemy okazać kochając bliźniego, ale nie o to chodzi."
Zapewniam Cię że właśnie o to chodzi, tak poznasz i pogadasz sobie z Panem Bogiem a ilu rzeczy się dowiesz, bo Jezus jest Słowem Ojca, które Jest, żyje pośród nas. A myślisz, że jak Go poznasz? Tylko przez drugiego człowieka, którego masz blisko siebie. Bóg jest realistą a nie fantastą. Oj Karolu, nawróć się.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: nowy (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-01-28 20:53

@ Marek Piotrowski
Moim zdaniem aby dobrze zrozumieć 10 Przykazań trzeba posługiwać się zarówno Starym jak i Nowym Testamentem:
"17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. 18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego." Mt 15, 17-20

Skupianie się tylko na Nowym Testamencie może spowodować, że pewne rzeczy nam umkną. Mam tu na myśli w szczególności znaczenie trzeciego przykazania.

PS te szlaczki w mojej wypowiedzi (2021-01-28 07:15) dodał moderator
Przez oryginalny zapis 10 przykazań miałem na myśli ich zapis w Starym Testamencie a nie w językach starożytnych.

-------

Z definicji (i logiki): nie ma kilku oryginałów, jest jeden.
moderator

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-01-28 22:38

@nowy: chętnie się dowiem, co umyka w NT odnośnie przykazań, a szczególnie 3.
Mam wrażenie że Twoje przestrzeganie przykazań traci faryzeizmem. Przemknęła mi nawet przez głowę myśl, że masz rozpisane w arkuszu kalkulacyjnym każde przykazanie na punkty i podpunkty i zaznaczasz krzyżykami albo w procentach na ile dany podpunkt wypełniasz. Pytałam już kiedyś: ufasz Bogu? Kochasz Go? Wierzysz w Jego miłosierdzie? Wiesz, że świętość nie równa się doskonałość.

P. S. Księże Moderatorze/Zastępco: Nowy chce oryginalne Przykazania, a Wy jakieś szlaczki wstawiacie, jak w przedszkolu normalnie. Nie wstyd Wam? ;)

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-01-28 23:02

Dobre. Śliczne szlaczki. Z Wj czy Pwt?

Danusiu, ale jak to, że Boga tylko przez drugiego człowieka? Masz na myśli, że ktoś nam Boga głosi, ktoś udziela sakramentów, ktoś napisał, przetłumaczył i wydrukował Biblię? Bezpośrednie działanie Bożego Ducha w nas to fantazja? Wyjaśnij, proszę.

Nowy, w tym pamiętaniu o ST masz na myśli sam Dekalog czy także inne przepisy?

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: nowy (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-01-29 00:51

@ Estera
Człowiek ma tendencję do naginania przykazań tak jak jest mu wygodnie. Pan Jezus ostrzega nas przed tym na przykład w poniższym fragmencie:

„8 Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, ». 9 I mówił do nich: «Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. 10 Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie4. 11 A wy mówicie: "Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie" - 12 to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. 13 I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».” (Mk 7, 8-13)

Żydzi naginali/omijali 4 przykazanie. Moim zdaniem katolicy w XXI wieku robią to w szczególności z 3 przykazaniem – czyli, że niedziela jest dniem odpoczynku (dla katolików dniem szabatu jest niedziela). Święcenie niedzieli odbywa się poprzez odpoczynek – to wynika ze Starego Testamentu. Znajdujemy sobie bardzo wiele wymówek aby nie odpoczywać w niedzielę.

Usprawiedliwieniem dla naszej nadaktywności (braku odpoczynku) w niedzielę mają być słowa Pana Jezusa zawarte w poniższym fragmencie:

„23 Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. 24 Na to faryzeusze rzekli do Niego: «Patrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno?» 25 On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? 26 Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara6, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». 27 I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. 28 Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu»”. (Mk 2, 23-28)

Mam na myśli to zdanie „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.”(Mk 2, 27)
Niestety biorąc to zdanie zapominamy o kontekście/realiach epoki i moim zdaniem źle je interpretujemy. Realia epoki były takie, że Żydzi mieli 612 zasad, które powinni przestrzegać. Wiele z nich dotyczyło tego co wolno, a czego nie wolno było robić w szabat. Jedna z nich mówiła np. ile kroków można przejść w szabat. Żydzi starając się zachować te wszystkie zasady tak naprawdę wykonywali w szabat pracę umysłową np. licząc swoje kroki itp. i w ten sposób łamali trzecie przykazanie
Jezus wypowiadając te słowa chciał im powiedzieć, że ideą szabatu jest odpoczywanie a nie koncentrowanie się przestrzeganiu zasad.
Te słowa Jezusa nie mogą być jednak usprawiedliwieniem dla wielu aktywności, które wykonują współcześni katolicy w niedzielę.
To co obecnie robią katolicy w niedzielę 100 – 200 lat temu było nie do pomyślenia. Przykazania i ich interpretacja są ponadczasowe skąd więc takie duże różnice w tym co katolicy robią w niedzielę?

Współcześni katolicy najlepiej przestrzegają trzecie przykazanie w niedzielę wielkanocną oraz 25 grudnia. Wszyscy siedzą w domu i odpoczywają – na mieście jest pusto, firmy pozamykane, wszystko zostało wcześniej wysprzątane, przygotowane, ugotowane. Gdybyśmy tak odpoczywali w każdą niedzielę to nasze zadowolenie z życia, zdrowie itd. byłoby dużo większe.

Mamy w niedzielę wykonywać tylko te prace, które są konieczne – i o znaczenie słowa „konieczne” rozchodzi się cała sprawa. Panująca epidemia pokazuje, że to co człowiekowi jest konieczne/potrzebne do funkcjonowania to rzecz względna.

@ Margaret
Moim zdaniem jeśli mamy coś dobrze zrozumieć ze ST to są to właśnie przykazania bo ich dobre rozumienie ma najbardziej praktyczny wymiar - są naszym drogowskazem każdego dnia.

Poniższe fragmenty wyraźnie mówią: Żadnej pracy w niedzielę! Każdy ma wypocząć!
„8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić3. 9 Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. 10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. 11 W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.” (Wj 20, 8-11)

„12 Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. 13 Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, 14 lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. 15 Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu.” (Pwt 5, 12-15)

Do powyższych wniosków doprowadziło mnie nie studiowanie teologii ale cierpienie i własne doświadczenie życiowe.

Problem z przykazaniami jest taki, że gdy człowiek zaczyna ich przestrzegać np na prawdę odpoczywa w niedzielę to się na początku źle czuje. Może odczuwać pustkę, przygnębienie, melancholię, może się pojawić poczucie winy i/lub wyrzuty sumienia, nuda, samotność - człowiek nie może spokojnie usiedzieć, chce zacząć coś robić aby uciec od tych wszystkich nieprzyjemnych odczuć. Umysł zaczyna płatać figle i pojawiają się myśli, że odpoczynek jest zły. Te wszystkie nieprzyjemne odczucia są wynikiem naszych złych uczynków.
Jeśli człowiek jest wytrwały to to wszystko minie i odpoczynek w niedzielę będzie przyjemny. Dzieje się tak dzięki łasce, którą Bóg obdarza tych, którzy przestrzegają 10 przykazań = tych, którzy Pana Boga miłują.

Dodam, że jeszcze długa droga przede mną, ale dzięki temu co już zrobiłem wyszedłem z poważnych kłopotów. To, że moje podejście nie spotyka się ze zrozumieniem ze strony ludzi mnie nie zniechęca. Moim mottem są słowa św. Pawła:
"10 A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa." (Ga 1, 10)

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-01-29 01:55

> Niepokoi mnie to, co piszesz:
"Nie chodzi mi o miłość bliźniego"

Niepotrzebnie się niepokoisz, Danusiu. Karol założył niedawno wątek o miłości bliźniego. Choć ma z tym trudności, tematu nie odrzuca. Wątek można bez trudu odszukać.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-01-29 02:14

"Warto uzbierać 9 pierwszych piątków miesiąca".

Karolu, nie ZBIERAJ pierwszych piątków. To na pewno nie jest marzenie Boga. Zostań czcicielem Boskiego Serca, a nie zbieraczem.
Różnicę między jednym a drugim próbowałam wyjaśnić tym wątku: (klik). Gdyby było niejasne, mogę wskazać jeszcze inny.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-01-29 12:11

Nowy, czy mam rozumieć, że wyrażone przez Ciebie opinie nie są oparte na nauce Kościoła, a na własnym subiektywnym wy/pomyśle?
Naprawdę uważasz, że częsty sposób spędzania świąt pt. siedzimy przy stole, gapimy się w jakiś ekran i jemy za dużo to prawdziwy odpoczynek, jakiego Bóg oczekuje?

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Y (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2021-01-29 13:13

A może, jak Samuel, módl się: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha (z 1 Sm 3).

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-01-29 15:43

@nowy: to właśnie Ty mi się jawisz jako ktoś przestrzegajacy tych 612 przykazań. Bez zastanowienia, bez miłości, prawo jest prawo, klapki na oczy i do przodu jak koń w zaprzęgu.
Nie podajesz żadnych konkretów odnośnie odpoczynku według Bożego zamysłu. Nie odpowiadasz też na żadne z moich pytań. Czy czytałeś Katechizm Kościoła Katolickiego, a szczególnie tę część o przykazaniach? Czy znasz list Jana Pawła II O świętowaniu niedzieli? Na jakich dokumentach Kościoła opierasz swoje tezy?

"ideą szabatu jest odpoczywanie a nie koncentrowanie się przestrzeganiu zasad"
Oj, zaplątałeś się i sam sobie przeczysz... Przecież właśnie do przestrzegania zasad namawiasz...
BTW: ja bym była ostrożna w stwierdzeniach "Jezus miał na myśli" - nikt z ludzi nie wie, co Jezus miał na myśli. Żaden człowiek nie przenikanie myśli Boga. Trochę pokory sugeruję.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Gabi (94.134.89.---)
Data:   2021-01-29 17:17

Karolu :-)

"Po prostu chciałbym uczyć się miłości do Boga do końca mojego życia."

Nie wiem, ile masz lat ani czym się zajmujesz. Czy jesteś uczniem, studentem, a może pracownikiem itd. Chodzi mi o to, że nasza/Twoja codzienność jest na wskroś przesiąknięta Jego Obecnością, tylko my o tym często nie pamiętamy i nie myślimy. A ON jest, TU i TERAZ. Teraz, gdy piszę do Ciebie ten tekst. Teraz, gdy czytasz te słowa skierowane do Ciebie, ON zagląda Ci przez ramię i czyta je razem z Tobą :-) Jest we wszystkim, co Cię otacza, choć ukryty, bo ON tutaj na Ziemi lubi się ukrywać i przyszedł do nas/do Ciebie, aby Cię odnaleźć. Tak ukochał i rozsmakował się w człowieczeństwie, że sam zapragnął zostać Człowiekiem i spędził na Ziemi 33 lata, w tym 30 lat ukryty w zwykłej codzienności. Możesz więc Go spotkać wszędzie: w domu, w szkole, na uniwersytecie, w pracy itd. ON pragnie się z Tobą zaprzyjaźnić, zostać Twoim najbliższym Przyjacielem i spędzić z Tobą całe Twoje życie, dzień po dniu, chwila po chwili. Ale nie chce się narzucać, nie chce być intruzem. Pragnie być oczekiwany, upragniony tak jak Ktoś najbliższy. Jeśli więc chcesz sprawić Mu radość, zapraszaj Go codziennie do swojego życia, gdyż każdy dzień jest Ci dany przez Niego, ON tka Twoją codzienność z ogromną czułością i troską. Wszystko otrzymujemy z Jego ojcowskich dłoni.

Jesteś nieustannie w Jego myślach, więc pozwól Mu, aby i ON zagościł na dobre w Twoich. Wszystko, co czynisz, czyń z myślą o Nim i dla Niego. Wszystko na Jego chwałę. Każdy najmniejszy drobiazg uczyniony z miłości do Niego nabiera nieskończonej wartości w Jego oczach. "Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie" (1 Kor 10, 31).

Proś Ducha Świętego, aby otworzył Twoje serce, oczy, uszy na Jego miłującą Obecność, abyś potrafił dostrzec Jego ślady w Twoim życiu, usłyszeć Jego natchnienia i pójść za nimi. Najkrótsza modlitwa to: Przyjdź, Duchu Święty!, zaś najdłuższą poszukaj sobie sam w internecie ;-) Módl się do Niego codziennie, a będziesz zaskoczony Jego działaniem, gdyż Jego największym marzeniem jest Twoje otwarcie się na współpracę z Nim. W taki sposób razem będziecie pisali Twoją niepowtarzalną historię życia.

Bóg jest Osobą i ma ludzkie Serce, więc oczywiście możesz rozmawiać z Nim jak z Osobą i np. zapytać: Jak się czujesz? Co słychać? ON z pewnością się ucieszy, ponieważ jest Bogiem bliskim. I odpowie Ci w zrozumiały dla Ciebie sposób, ale Jego języka uczymy się powoli (nauka każdego języka potrzebuje czasu i cierpliwości ;-), więc daj sobie i Jemu czas i miej cierpliwość. Nie rezygnuj, bądź wytrwały, wtedy Pan będzie widział, że Ci naprawdę zależy. „Do życia duchowego trzeba przystąpić z determinacją, czyli niezachwianym postanowieniem, iż się nie spocznie, póki się nie stanie u celu. Niech przyjdzie co chce, niech boli jak chce, niech szemrze kto chce, niech własna nieudolność stęka i mówi: nie dojdziesz, umrzesz w drodze, nie wytrzymasz tego wszystkiego, niech i cały świat się zwali z groźbami" (https://www.karmel.pl/rozmowa-ze-swieta-teresa-od-jezusa/3/).

Z pewnością uczestniczysz we Mszy św. i wiesz, że Eucharystia jest dziękczynieniem Bogu za wszystko, co dla nas uczynił. Eucharystia uczy nas, że całe nasze życie ma być nieustannym dziękczynieniem, co oczywiście nie zawsze jest łatwe, ale zostaliśmu stworzeni, aby wielbić Pana całą swoją istotą. Ucz się więc postawy wdzięczności i proś o nią.
„Liczyć skarby łask miłosiernych jest to liczyć liście na drzewach, albo gwiazdy na stropach niebieskich. Wśród nich bowiem żyjemy, nimi oddychamy, w nich zanurzeni jesteśmy, po nich - że tak powiem - depczemy - słowem nie masz dnia w naszym życiu, nie masz nawet momentu, w których by Ojciec Niebieski nie dawał nam setnych dowodów swego nieskończonego Miłosierdzia” (http://sopocko.pl/artykuly/38-sztuka-wdziecznosci/).

Reasumując, zakochaj się w swojej codzienności, gdyż ON tam się chce spotykać z Tobą, przeżywaj ją wraz z Nim, zaprzyjaźnij się z Nim i trwaj w nieustannej wdzięczności. „Gdy się przyzwyczaisz być zawsze w obecności Jego, a On będzie widział, że czynisz to z miłością i starasz się we wszystkim podobać się Jemu, już się od Niego, jak to mówią, nie odczepisz” ("Droga doskonałości" - Święta Teresa od Jezusa)

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2021-01-30 14:11

Jest tyko jedna rzecz, która jest całkowicie twoja własna, a nie pochodzi od Boga. I to jest jedyne co możesz Mu prawdziwie ofiarować - twoje grzechy. Cała reszta jest Jego darem.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Ditta12 (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2021-01-31 00:51

Pan Bóg nie ma marzeń. Gdyby je miał, to by znaczyło, że czegoś Mu brakuje, na coś czeka, coś chciałby dostać, a Pan Bóg jest pełnią. Ma wszystko czego potrzebuje i jest najszczęśliwszy z tym co ma. Nawet my nie jesteśmy Mu potrzebni. Stworzył nas z dobroci i miłości, ale gdyby nas nie było, niczego by Mu to nie ujmowało.

 Re: Jakie marzenia Boga mógłbym spełnić?
Autor: Mary (---.dsl.bell)
Data:   2021-02-01 19:01

Sluchaj nowy, mysle ze twoj tok myslenia nie jest wedlug wiary w naszego Boga. W Talmudzie czasami czarne jest biale i odwrotnie i my waszego sposobu myslenia nie musimy sie uczyc. Po prostu dyskutuj na ten temat z tymi ktorzy maja taki jak wy tok rozumowania, bedziesz szczesliwszy. Moze moderator go przeniesie na forum dyskusyjne tak jak mnie kiedys?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: