logo
Sobota, 18 września 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak być jednocześnie szczęśliwym i samotnym?
Autor: Marcin (---.centertel.pl)
Data:   2021-04-07 20:52

Witam. Nie jestem mężczyzną, którym zwątpił, że znajdzie kiedyś swoją przyszłą żonę. Ja po prostu nie lubię kobiet (choć to zbyt łagodne określenie sprawy). Wiem, że celem człowieka wierzącego nie jest bycie szczęśliwym podczas ziemskiego życia. Jak pisałem wcześniej moja niechęć, a później nienawiść do kobiet jest ze mną od początku mojego życia. Swoje "nawrócenie" miałem w 2015 roku. Tak naprawdę od tego przełomowego roku byłem zawsze katolikiem tylko na zewnątrz. Zastanawiając się nad swoją wiarą to od jakiegoś czasu zaczynam mieć wątpliwości. Przechodząc do sedna sprawy, chcę wiedzieć jak być jednocześnie szczęśliwym i samotnym?

 Re: Jak być jednocześnie szczęśliwym i samotnym?
Autor: Akittm (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2021-04-23 19:59

Nienawiść jest grzechem. To zdecydowanie nie jest dobre podłoże pod budowanie przyszłego życia/wyboru drogi życiowej. Na czym polega ta "nienawiść"?

 Re: Jak być jednocześnie szczęśliwym i samotnym?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-04-23 20:49

Bycie samotnym i szczęśliwym jest łatwe. Trzeba tylko ufać Bogu, mieć świadomość tego, że jest się Jego dzieckiem, mieć poczucie własnej wartości i pamiętać o tym, że moja wartość nie zależy od tego, czy jestem czy nie z drugą osobą. A Bóg jak najbardziej chce mojego szczęścia już teraz.
Dużo trudniej pogodzić szczęście z nienawiścią. W ogóle chyba się nie da. Potrzebujesz zmienić swoje myślenie i nastawienie do kobiet. Ja na ten przykład nic Ci nie zrobiłam, dlaczego mnie nienawidzisz?
Sugeruję dobrego psychologa, może być płci męskiej.

 Re: Jak być jednocześnie szczęśliwym i samotnym?
Autor: Mika (178.212.127.---)
Data:   2021-04-23 22:18

Uczucia nie są grzechem, nawet te negatywne. Nie podlegają ocenie moralnej. Dopiero pielęgnowanie ich w sobie, świadome podsycanie, wprowadzanie w czyn poprzez planowanie szkodliwych działań na podstawie tych złych uczuć jest grzechem.

 Re: Jak być jednocześnie szczęśliwym i samotnym?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-04-23 23:16

"Wiem, że celem człowieka wierzącego nie jest bycie szczęśliwym podczas ziemskiego życia".

"Wiesz" coś, co mnie trochę niepokoi. Skądś zaczerpnąłeś prawdopodobnie wzór - niezbyt szczęśliwego katolika i ten wzór ma coś zasłonić.
Człowiek wierzący ma jak najbardziej prawo być szczęśliwy za życia. Szczęścia na ziemi nie należy ani przekreślać, ani unikać, ani odpychać, ani zamykać na nie oczu - byle było to szczęście zgodne z czystym sumieniem. I choć to szczęście doczesne nie jest celem bezwarunkowym, ostatecznym, można się o nie starać dla innych i dla siebie, i można się nim spokojnie cieszyć. Dziękować i być wdzięcznym za każdy okruszek.

Niechęć i nienawiść do kobiet wymaga mądrego przepracowania. Być może doświadczyłeś jakiejś krzywdy. Ucieczka od takiej pracy, współpracy pod mądrym kierunkiem, nie da Ci pokoju ani szczęścia. Człowiek z ponad siły "poplątanym" wnętrzem nie jest szczęśliwy, to dosyć oczywiste.
Nienawiść niszczy nienawidzącego.
Twoja potencjalna nienawiść do mnie nic mi nie odbiera, nie rozbija mnie, a Tobie i tak jest źle.
Aby być szczęśliwym, nawet jeśli samotnym,warto uporządkować siebie.

 Re: Jak być jednocześnie szczęśliwym i samotnym?
Autor: Akittm (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2021-04-24 02:16

Nienawiść to nie jest samo uczucie. To obrana droga, na której człowiek nie potrafi patrzeć czystym sercem. Mi spowiednicy mówili, że nienawiść jest grzechem. Pierwszy, który tak powiedział stwierdził, że ciężkim. Gdyby nie wymógł na mnie konkretnego działania w postaci zmiany mojej postawy, nie zostałabym uzdrowiona (przy następnej spowiedzi Pan Jezus odebrał mi wszystkie uczucia, które mnie więziły, zanim jeszcze spotkałam tego człowieka, którego nienawidziłam) - przez to, że obiecałam na spowiedzi coś, co było dla mnie niemożliwością. Mówimy o pielęgnowanej postawie. Uczucia to co innego - są to kiełki, ale to od nas zależy czy pozwolimy im rosnąć. Można odczuć nienawiść, gdy ktoś nas zrani, ale można z tą nienawiścią walczyć i nie poddać się jej. Miałam i inne spotkania z nienawiścią. Za każdym razem Jezus mi pomógł. On zawsze mnie ocala. Nienawiść to piekło za życia. Nie da się nienawidzić i podążać za Panem Jezusem jednocześnie.
Nie da się uzyskać uzdrowienia z nienawiści, polegając wciąż tylko na usprawiedliwieniu: "uczucia są niezależne ode mnie", bo nienawiść to coś, co leży dalej.

Polecam Pierwszy List św. Jana Apostoła.

Pan Jezus chce Cię w pełni uzdrowić.
Nawrócenie nie sprowadza się tylko do jednego wydarzenia z przeszłości.

 Re: Jak być jednocześnie szczęśliwym i samotnym?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-04-24 15:41

Spójrz, jakie to dziwne. Pierwszy raz piszesz na forum, nie znam Cię jako człowieka, ale mogę stwierdzić, że Tobie wcale nie chodzi o nienawiść, a nawet o niechęć względem kobiet. Bo jakich to strasznych czynów jedna, albo nawet kilka (dobrze, zaszalejmy - kilkanaście) z nich dopuściły się względem Ciebie, że miałbyś ich nienawidzić? Próbowały Cię zabić? Doprowadziły do bankructwa i teraz żyjesz na ulicy? Musisz przez nie leczyć się psychiatrycznie? Wniosek jest taki, że albo nie rozumiesz słowa "nienawiść" albo celowo usiłujesz manipulować pojęciami po to, aby usprawiedliwić to, że nie chcesz mieć z nimi nic do czynienia, a już na pewno nie chcesz się z żadną ożenić. Jeśli w życiu nie weźmiesz ślubu, bo nie będziesz tego chciał - Twoja sprawa, ale czemu mają służyć wylewanie żalów na forum?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: