logo
Środa, 22 września 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Mirabela (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-04-09 16:25

Szczęść Boże,

Bardzo bym chciała ubłagać u Boga pewną rzecz. Modlę się o to codziennie na różańcu (pośród wielu innych próśb, które zanoszę Matce Boskiej) i przynajmniej raz w miesiącu litanią do pewnej Świętej, którą wyznaczyłam na orędowniczkę w tej sprawie. Wierze w moc tych modlitw, ale tak bardzo zależy mi, że chciałabym zrobić coś jeszcze by modlitwy, prośba miała jeszcze większą szansę się spełnić.
Nie mam pomysł co takiego mogę Bogu ofiarować, by mnie wysłuchał, dlatego proszę o jakieś rady, pomysł. Coś co bym była w stanie zaofiarować.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Ewa (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-04-09 17:18

Trzeba prosić Boga o pomoc i ufać, że Pan wie co jest dla nas najlepsze. Wysłuchuje nas ale czasem daje nam coś innego. Zawsze wołam "bądź wola Twoja". Czyli nie nasza wola ale Pana Boga, nie należy się z Bogiem targować. Pani modlitwa jest szczera, myślę, że trzeba po prostu wytrwać na modlitwie i ufać Bogu.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Marek (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-04-09 17:22

Proponuję, żebyś na końcu każdej z tych modlitw dodawała: Ojcze /.../ nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!. (Łk 22,42)

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-04-09 17:26

"Nie mam pomysł co takiego mogę Bogu ofiarować, by mnie wysłuchał,"
Tu jest ryzyko. Handlu wymiennego. Można wpaść w pułapkę.
NIKT nie jest w stanie odpowiedzieć, jak - jaką ofiarą - przymusić Pana Boga do dokładnego spełnienia Twojej prośby.
To tak nie działa.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Andy72 (---.centertel.pl)
Data:   2021-04-09 17:40

I tak wszystko zależy od woli Boga, czy będzie chciał spełnić prośby.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Ona (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-04-09 18:33

Zaufać Bogu, że wie co robi. Powiedzieć "bądź wola Twoja, a nie moja". Nie musisz przekupywać Boga, zasługiwać, udowadniać że Ci się należy. On wie, co i jak zrobić.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: aga (---.static.ip.netia.com.pl)
Data:   2021-04-09 18:40

Pan Bóg to nie handlarz, któremu możesz coś ofiarować za dany towar. Z Bogiem się nie handluje.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Porada (23.129.64.---)
Data:   2021-04-09 19:38

Jeśli to, o co się modlimy nie przybliżmy nikomu nieba, to nie ma się co łudzić, że Bóg nam to łaskawie da. A co do ofiar, to nawet sam Jezus mówił, że w pewnych wypadkach potrzebna jest modlitwa i post (por. Mt 17,21). Ofiarować można post w postaci ograniczenia pokarmu, ale równie dobrze można odpuszczać sobie na bieżąco małe przyjemności. Możemy także ofiarować coś z siebie (czas, pieniądze) dla innych.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Piotr (---.wicom.pl)
Data:   2021-04-09 20:30

Prosze poczytac o Nowennie Pompejanskiej

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Marek Piotrowski (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-04-09 20:37

Nic nie możesz Bogu ofiarować. Prócz zaufania.
Poza tym On jest nieprzekupny.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-04-09 21:42

Jeśli Twoja prośba jest w swojej istocie dobra, szczera i szlachetna, to powinna się spełnić. Tylko czy jesteś w stanie określić ją właśnie w ten sposób?

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Mika (178.212.127.---)
Data:   2021-04-09 22:44

Błędne jest więc stwierdzenie, nadal popularne, że możemy sobie coś "wymodlić". Wszystko zależy od woli Boga. A co z tzw. szturmami do nieba, czemu mają służyć? I co z modlitwą za wstawiennictwem świętych? Oni chyba też mimo wszystko nie mają mocy wpłynięcia na wolę Bożą.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Mirabela (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-04-09 22:53

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi: zwlaszcza Autorow Porady i Piotra.
Nie chodzi o to żebym Boga miała zmuszać czy handlować. Ale jeśli nam bardzo na czymś zależy to sie wiecej staramy np jesli komus zalezy na zdaniu matury to wydaje pieniadze na korepetycje itp. Wiec skoro mi zalezy to wydaje mi sie, ze dobrze cos ofiarowac lub zrobic w tej intencji bo odmowic modlitwe jest latwo, nie wymaga to wiekszych wyrzeczen. Rzecz, o którą chcę się nie dotyczy bezpośrednio mojej osoby, ale myślę, że przyczyni się do dobra kościoła.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Ona (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-04-10 09:08

Mirabela, czy jeśli 3-letnie dziecko prosi swoich rodziców o coś do zjedzenia, bo jest głodne, to musi ich przekonywać, namawiać? Jesteśmy dziećmi Boga. Jeżeli prosimy z wiarą o rzeczy zgodne z Bożą wolą, to najważniejsza jest ufność, a nie mnożenie modlitw. Uwielbiam intuicję św. Teresy z Lisieux, Doktora Kościoła, która mówiła, że gest podniesienia igły z podłogi może zbawić świat, o ile będzie uczyniony z prawdziwą miłością. Bo Bóg chce naszej miłości, a nie zasług.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Danusia (178.219.104.---)
Data:   2021-04-10 12:29

Mirabello, każde działanie podjęte z miłości do Boga i bliźniego jest wysłuchane. Przyjęta w pokorze codzienność, w pełnieniu woli Bożej, jest niejako gwarancją wysłuchania, bo w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem. Bóg także daje nam pragnienia, które chce byśmy wypełnili.
Duch Święty jest nam po to dany, by oświecać, inspirować, burzyć i budować. Słuchaj natchnień i ruszaj naprzód.
Szczęść Boże.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2021-04-11 12:31

"Coś co bym była w stanie zaofiarować" Bogu.

Mirabelo,

Poniższe pouczenie znajdziesz w książce Vassuli Ryden pt. 'Prawdziwe życie w Bogu'.

"Tym, czego Ja pragnę, jest miłość, a nie - ofiara;
tym, czego Ja chcę, jest poznanie Mnie, a nie - całopalenie".
por. Mk 12,33; Ps 40,7; Ps 51, 18-19.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Danusia (178.219.104.---)
Data:   2021-04-12 10:48

Co do VASSULI RYDEN:
https://apologetyka.katolik.pl/rzekome-objawienia-vassuli-ryden/

RZEKOME ‚OBJAWIENIA’ VASSULI RYDEN
26 lipca 2019 Skomentuj
(fragment książki „Kościół i sekty w Polsce”, wydawnictwo „Stella Maris”, Gdańsk 1996)

W ostatnich latach rozwija działalność wykładową i publikatorską Vassula Ryden. Działa ona w różnych krajach, także w Polsce. Jest Greczynką wyznania greckoprawosławnego i mieszka w Szwajcarii. Przedstawia siebie jako osobę otrzymującą objawienia niebieskie, których treść przekazuje w ramach spotkań w salach i kościołach. Wydaje też książki w różnych językach, także w polskim (wyszło już kilka tomów), w których zawarta jest treść rzekomych objawień.

Wobec zawartych w książkach i przemówieniach błędów doktrynalnych, niektóre środowiska katolickie zwróciły się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o zajęcie autorytatywnego stanowiska w tej kwestii. W odpowiedzi na te prośby Kongregacja Doktryny Wiary wydała w dniu 6.10.1995 r. Notę, w której wyjaśnia stanowisko Kościoła i je uzasadnia. Dla katolików jest ono wiążące.

NOTA KONGREGACJI NAUKI WIARY

Wielu biskupów, kapłanów, zakonników, zakonnic i wiernych świeckich zwraca się do Kongregacji z prośbą o miarodajną ocenę działalności pani Vassuli Ryden, wyznania greckoprawosławnego, zamieszkałej w Szwajcarii, która posługując się żywym słowem oraz pismem, rozpowszechnia w środowiskach katolickich całego świata orędzia przypisywane rzekomym niebiańskim objawieniom.

Uważna i spokojna analiza całej sprawy, dokonana przez Kongregację w celu „zbadania duchów, czy są z Boga” (Por. l J 4,l), ujawniła – obok aspektów pozytywnych – także cały zespół elementów o zasadniczym znaczeniu, które w świetle doktryny katolickiej należy ocenić negatywnie.

Trzeba nie tylko zwrócić uwagę na podejrzany charakter zewnętrznych form, w jakich dokonują się owe rzekome objawienia, ale także podkreślić zawarte w nich pewne błędy doktrynalne.

Mówią one między innymi o Osobach Trójcy Świętej, posługując się tak niejasnym językiem, że prowadzi to do pomieszania właściwych imion i funkcji Boskich Osób. Rzekome objawienia obwieszczają, że wkrótce w Kościele zapanuje Antychryst. W duchu milenarystycznym zapowiadają decydującą i chwalebną interwencję Boga, który ma jakoby ustanowić na ziemi, jeszcze przed ostatecznym przyjściem Chrystusa, erę pokoju i powszechnego dobrobytu. Przewidują też bliskie już powstanie Kościoła, który miałby być swego rodzaju wspólnotą pan chrześcijańską, co jest niezgodne z doktryną katolicką.

Fakt, że wymienione wyżej błędy nie pojawiają się w późniejszych pismach Vassuli Ryden, jest znakiem, że rzekome „niebiańskie objawienia” są jedynie owocem prywatnych przemyśleń.

Ponadto pani Ryden, przystępując systematycznie do sakramentów Kościoła katolickiego – choć jest wyznania greckoprawosławnego – budzi niemałe zdziwienie w wielu środowiskach Kościoła katolickiego i sprawia wrażenie, jakoby stawiała się ponad wszelką jurysdykcją kościelną i normą kanoniczną, a przez to stwarza ekumeniczny nieład, który drażni wielu zwierzchników, kapłanów i wiernych jej własnego Kościoła, jako że łamie ona w ten sposób jego dyscyplinę.

Zważywszy na to, że mimo pewnych aspektów pozytywnych ogólny rezultat działalności Vassuli Ryden jest negatywny, Kongregacja wzywa biskupów, aby należycie pouczyli swoich wiernych oraz by na terenie swoich diecezji nie dopuszczali do rozpowszechniania jej idei. Apeluje także do wszystkich wiernych, aby nie uznawali pism i wypowiedzi pani Vassuli Ryden za nadprzyrodzone oraz by zachowali czystość wiary, którą Chrystus powierzył Kościołowi.

Watykan, 6 października 1995 r. (L’Osservatore Romano, wyd. pol., 1/1996, s. 66)

STANOWISKO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO WOBEC OBJAWIEŃ PRYWATNYCH

Jako katolicy wierzymy w Boga, który objawił się w Jezusie Chrystusie. On stanowi szczyt i pełnię objawienia i „nie należy się już spodziewać żadnego nowego objawienia publicznego przed chwalebnym ukazaniem się Pana” (KO 4). Istotę objawienia stanowi Chrystus i Jego dzieło zbawienia. Tak pojęte objawienie zostało przeznaczone dla wszystkich ludzi. W jaki sposób dociera ono do nich? Chrystus ustanowił Kościół, który jest wspólnotą religijną i instytucją hierarchiczną. Głosi on Ewangelię Chrystusa wszystkim ludzkim pokoleniom. Kościół broni objawienia przed błędnymi ujęciami i w sposób autorytatywny odsłania nam prawdziwy sens Pisma świętego. Ponadto autoryzuje, wyjaśnia, zatwierdza i wprowadza w życie różne sposoby głoszenia Ewangelii i nauczania kościelnego. Obejmuje ono Eucharystię, sakramenty i sakramentalia, liturgię i modlitwy, rozmaite nabożeństwa i drogi życia duchowego, uświęcenie i przepojenie życia ludzkiego przez ustalenie świętych czasów i symboli, uporządkowanie życia przez prawo i dyscyplinę. To wszystko stanowi sferę pojęć, wartości, nakazów, kształtów i ram życia religijnego, liturgicznego ludzi związanych z Chrystusem i Kościołem. Ich przyjęcie, stosowanie w życiu rozgrywa się na płaszczyźnie wiary. Ta zaś rodzi się, rozwija i pogłębia także w Kościele i przez Kościół. Katolik bowiem wyznaje swą wiarę Chrystusowi – dając w niej odpowiedź na objawienie – nie na drodze literackich czy naukowych badań nad Ewangelią, lecz przez sakramentalne i personalne włączenie się do tętniącego prawdą Bożą i życiem Bożym Kościoła.

Katolik wierzy głęboko w to, że Kościół jest zbudowany na fundamencie apostołów. Oznacza to, że w czasach apostolskich Kościół stanowili ci, którzy gromadzili się wokół apostołów z Piotrem na czele i przyjmowali w wierze słowa Chrystusa: „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi” (Łk 10,16). W tych słowach Chrystus potwierdził obietnicę swej trwałej obecności w posłudze nauczycielskiej apostołów i ich następców. Święty Paweł wyraził wiarę Kościoła apostolskiego zobowiązującym stwierdzeniem, iż Kościół jest „filarem i podporą prawdy” (l Tm 3,15). Tę wiarę wyrażał Kościół w każdym pokoleniu, Ś w. Ignacy z Antiochii pisał w 108 r.: „Wszyscy bowiem, którzy należą do Boga i do Jezusa Chrystusa, stoją przy biskupie”. Św. Cyprian stwierdził w III w.: „Dla nikogo Bóg nie może być Ojcem, jeśli Kościół nie jest mu matką”, zaś św. Augustyn w V w.: „Nie wierzyłbym sam w Ewangelię, gdyby autorytet Kościoła mnie do tego nie skłaniał”.

Papież Jan Paweł II uczy w swej encyklice „Odkupiciel człowieka” iż „jest rzeczą konieczną, by Kościół w wyznawaniu i nauczaniu wiary pozostawał ściśle wierny wobec Bożej prawdy i by ta wierność wyrażała się w żywej postawie zgodnej z rozumem uległości. Sam Chrystus Pan w trosce o tę wierność dla prawdy Bożej przyobiecał Kościołowi specjalną pomoc Ducha Prawdy, wyposażył w dar nieomylności tych, którym zlecił przekazywanie tej prawdy, jej nauczanie -jak to dokładnie określił Sobór Watykański I, a powtórzył Sobór Watykański II” (RH 19).

KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO O OBJAWIENIACH PRYWATNYCH

KKK zawiera w n. 67 następujące stanowisko:

„W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie należą one jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest „ulepszanie” czy „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. Zmysł wiary wiernych, kierowany przez Urząd Nauczycielski Kościoła, umie rozróżniać i przyjmować to, co w tych objawieniach stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub świętych skierowane do Kościoła.

Wiara chrześcijańska nie może przyjąć „objawień” zmierzających do przekroczenia czy poprawienia Objawienia, którego Chrystus jest wypełnieniem. Chodzi w tym wypadku o pewne religie niechrześcijańskie, a także o pewne ostatnio powstałe sekty, które opierają się na takich „objawieniach”.

OPINIA TEOLOGICZNA

Objawienia prywatne w nowy sposób akcentują niektóre prawdy wiary (np. Niepokalane Poczęcie Maryi), które mają sens zbawczy lub praktyki religijne (np. odmawianie różańca, praktyki pokutne, kult Serca Jezusowego, miłosierdzia Bożego), mające na celu ożywienie i pogłębienie życia religijnego. Wyraża w nich na nowo zbawczą wolę, stosownie do historycznych potrzeb, daje ożywczy impuls życiu Kościoła. Innymi słowy w objawieniach tych chodzi o aktualizowanie Bożego Objawienia i przybliżanie ludzi do Boga. Bóg nie daje ich na użytek poszczególnych osób, które są adresatami, lecz większej grupie osób dla dobra Kościoła lokalnego lub powszechnego (np. Lourdes, Fatima). Znany teolog niemiecki Karol Rahner uważa, że są one zawsze ukierunkowane na cały Kościół.

Do objawień prywatnych należy podchodzić poważnie i krytycznie. Tymczasem ludzie są niecierpliwi i to w dwojaki sposób. Część wierzących żąda od Kościoła nauczającego lub poszczególnych duchownych, aby je natychmiast ogłosić jako autentyczne, część zaś – w tym zwykle i dziennikarze – aby je odrzucić jako iluzje czy mistyfikacje. Obydwie postawy nie są słuszne, bowiem właściwie tego typu zjawiska można ocenić dopiero po ich gruntownym przebadaniu, a więc stwierdzeniu, czy rzeczywiście mamy do czynienia z objawieniami czy też nie. Badania są złożone i trudne. Wymagają fachowych analiz i długiego czasu. Należy w nich uwzględnić i jasno ustalić:

czy są zgodne z Objawieniem Bożym;
czy treść ma charakter religijny (jeśli świecki, to nie mogą uchodzić za objawienia w ścisłym tego słowa znaczeniu);
wszystkie okoliczności, czyli kontekst, który winien mieć charakter religijny. Strona zjawiskowa nie może być sensacyjna, ekstrawagancka, spektakularna, gdyż przysłaniałaby treść objawień (Bóg nie działa na pokaz, lecz dla celów zbawczych);
ich formę, a więc czy są to objawienia w dostrzegalnej zmysłowo formie dla adresata i ewentualnie świadków, czy też w formie wyobrażeniowej i wewnętrznej (te są bardzo trudne do weryfikacji), lub w postaci wizji mistycznych, słyszalnego głosu;
czy osoba doznająca objawień jest zdrowa psychicznie, zrównoważona, krytyczna, nie ulegająca złudzeniom, halucynacjom, nie jest podatna na sugestię oraz czy jest prawdomówna i szczera, czy nie szuka rozgłosu i sławy oraz korzyści materialnych (to samo dotyczy świadków);
czy są potwierdzone przez inne znaki Boże, np. cuda;
czy są trwałe owoce, a więc czy rzeczywiście wpłynęły na ożywienie i rozwój życia religijno-moralnego, powstanie nowych form pobożności, praktyk religijnych, miejsc kultu, itp.
Gdy tego brak, należy powątpiewać o ich autentyczności. Gdy spełniają się wszystkie owe kryteria, i to równocześnie, można je uznać za wiarygodne. Gdy któreś z nich nie spełnia się, można powątpiewać o ich autentyczności. (Ks. M. Rusiecki).

Jako przykład właściwego rozeznawania objawień oraz zasad jakimi owe rozeznawanie się kieruje odsyłamy do komentarza teologicznego na temat objawień Fatimskich autorstwa Prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. J. Ratzingera [„Komentarz teologiczny”]

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: AsiaBB (---.play-internet.pl)
Data:   2021-04-12 22:23

Moja odpowiedź pewnie ci się nie spodoba. Miałam czas, że tak bardzo się o coś modliłam, tak gorąco i całym sercem, jedna nowenna, druga, trzecia. Bo tak bardzo mi zależało. Chodziło o obecność w moim życiu jednej osoby (nie chłopaka) ale Bóg nie wysłuchał mojej modlitwy, nie pomogło żadne "proście a otrzymacie". Byłam zdruzgotana i to parę ładnych lat. Do tego momentu, kiedy zrozumiałam, że odejście tej osoby było ogromna łaska, że to otworzyło mnie na innych ludzi, że przestałam żyć życiem tej osoby. Dziś nie chciałabym już powrotu tej osoby, bo widzę, jak byłam zaślepiona ta relacja. I chwała Bogu, że nie wysłuchał. Nie wiem jak jest w twoim życiu, nie wiem nawet o co ty się modlisz. Wierzę, że ci bardzo zależy i z całego serca życzę Ci spełnienia tej prośby. Proszę tylko, żebyś nie obrażała się na Pana Boga, kiedy będziesz się modlić, i modlić i nic. Bo być może za jakiś czas dopiero coś zobaczysz. Jeszcze tego nie widzisz, ale Bóg tak. On kocha Ciebie nieskończenie mocno i widzi nieskończenie więcej od Ciebie. Pozwól się prowadzić. Bądź dzieckiem.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Mirabela (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-04-14 12:38

Asiu, moja prośba nie dotyczy tak bezpośrednio mojego osobistego życia, nawet nie o mnie chodzi. I wiem, że to o co proszę nie stanie się natychmiast, dlatego nastawiam się na długotrwałe modlitwy, może nawet kilkudziesięcioletnie, jeśli będę tyle żyć.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Anna (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2021-04-14 20:13

Warto się skupić na realizacji woli Bożej, zamiast na realizacji woli własnej, choćby się wydawała genialna.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Mirabela (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-04-14 22:56

Dobra, dość. Sugerujecie mi, że chcę z Bogiem handlować, że idę za wolą Bożą itp. Ale modlić się to jeszcze nie grzech.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Ona (---.30.18.155.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-04-15 12:46

Może zamiast się obrażać, warto przeczytać sekcję "zanim zapytasz"? Jest tam taki piękny punkt: "12. Korzystającym z pomocy przypominamy, że każdy z odpowiadających radzi, jak potrafi - z własnego punktu widzenia, według własnych doświadczeń i osobistego rozumienia naszej wiary. Dlatego pytający proszeni są o pokorę w czytaniu odpowiedzi. Nikt nie jest zobowiązany do stosowania rad uzyskanych na Forum.

Wydaje mi się, że niektórzy oczekują udzielania odpowiedzi doskonałych. Tymczasem ja do takich odpowiedzi wcale nie pretenduję. Doskonały jest tylko Bóg, a ja nie jestem w stanie wyjść poza krąg własnego doświadczenia życiowego (własne świadectwo). Choć były w nim także osoby chore psychicznie, czy o taką chorobę podejrzewane, to nie wydaje mi się to istotne dla poprawności odpowiedzi. Nie tworzymy tu jako pracy zbiorowej podręcznika poprawnych odpowiedzi. Rozumiem, że moje (i wielu innych) mogą czasem denerwować. To normalne i naturalne. Ważne by Bóg wykorzystał ten materiał, jaki stanowią. Poza tym, rzadko kiedy ktoś dostaje pojedynczą odpowiedź. Zawsze jest szansa, że ktoś drugi uzupełni braki poprzednich.
Michał"
Wbrew pozorom, jak najbardziej można się modlić w sposób grzeszny (nie sugeruję, że Ty tak robisz).

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-04-15 14:48

Tak mi się z wypowiedzią Onej skojarzył cytat z klasyki:
"A na całe Kargulowe plemię i pole spuść, dobry Panie, wszystkie plagi egipskie. Tylko się nie pomyl i nas, Pawlaków, sąsiadów Kargulowych, nie doświadczaj, bo my się swojej miedzy trzymamy."
Pozdrawiam.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: stokrotka (---.icpnet.pl)
Data:   2021-04-16 12:09

Bóg zawsze wie, co dla nas jest najlepsze. Czasami trudno nam całkowicie zaufać Opatrzności Bożej. Kiedyś miałam chłopaka, pojechałam za nim na studia. Chłopak był z bardzo katolickiej rodziny, okazało się, że sam w sobie był bardzo poraniony. Zdradzał mnie. Odcięłam się od niego, pomimo tego, że bardzo bolało. Okazało się, że w rok po zerwaniu poznałam swojego męża - też człowiek bardzo poraniony przez życie (DDA), ale wartości ma na swoim miejscu, Boga też :)

Ufaj Bogu, zachęcam Cię do przeczytania objawień o Bogu Ojcu :)

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: najmądrzejsza (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2021-04-16 14:00

Myślę, że modlić się możesz tak jak chcesz. Masz czas, możliwości. Modlitwa nie tyle polega na mnożeniu różnych praktyk, tylko najbardziej na zaufaniu Bogu. Oczywiście, że możesz modlić się w swojej konkretnej intencji. Nikt nie wie, i nie zna intencji twojego serca, tylko Bóg. I nie wiemy, oprócz samego Boga, czy to zgodne z wolą Bożą. Więc módl się, ufaj, a w przyszłości, może nawet odległej dowiesz się czy jest to zgodne z Jego wolą. Więc warto, ale pamiętaj, że Bóg lubi dawać nie tylko to o co prosimy, a nawet więcej, czy trochę inaczej niż sobie wymarzyliśmy.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Gabi (---.versanet.de)
Data:   2021-04-16 18:06

Mirabelo :-)

Piszesz: "Nie mam pomysł co takiego mogę Bogu ofiarować, by mnie wysłuchał, dlatego proszę o jakieś rady, pomysł. Coś co bym była w stanie zaofiarować."

Pan nie pragnie żadnych ofiar. ON pragnie nas samych, naszych serc, naszego całego życia, naszej miłości na naszą skromną miarę.

"Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń" (Oz 6, 6).

Oddaj Mu swoje serce, swoją ludzką miłość, taką, na którą Cię obecnie stać. ON jest Miłosierdziem nieskończonym, więc wszystko, co czyni w naszym życiu, wypływa z Jego nieskończonego Miłosierdzia. Bądź spokojna i pewna, że wysłucha Twojej prośby w najlepszy sposób, ponieważ kocha każdego bezgranicznie i Sam wie najlepiej, co jest dla nas prawdziwym dobrem. Jeśli chcesz sprawić Mu radość, obdarz Go swoim zaufaniem, gdyż nic Go tak nie uszczęśliwia jak nasza ufność.

"Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest - ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką Mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca" (Dzienniczek 1578).

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-04-16 22:55

"skoro mi zalezy to wydaje mi sie, ze dobrze cos ofiarowac lub zrobic w tej intencji bo odmowic modlitwe jest latwo, nie wymaga to wiekszych wyrzeczen. Rzecz, o którą chcę się nie dotyczy bezpośrednio mojej osoby, ale myślę, że przyczyni się do dobra kościoła".
"I wiem, że to o co proszę nie stanie się natychmiast, dlatego nastawiam się na długotrwałe modlitwy, może nawet kilkudziesięcioletnie"
"Dobra, dość. Sugerujecie mi, że chcę z Bogiem handlować, że idę za wolą Bożą itp. Ale modlić się to jeszcze nie grzech."

Mirabelko, a czy z ręką na sercu możesz przyznać, że starałaś się rozeznać, czy intencja, w której chcesz się modlić przez kilkadziesiąt lat, jest zgodna z wolą Bożą? Przecież wyrażasz się o niej w ten sposób: "mi zależy", "myślę, że przyczyni się". Nic natomiast nie wspominasz o próbie rozeznania. Czyżbyś jednak porwała się na jakiś modlitewny maraton bez żadnego duchowego wyczucia, czy Bóg tego od Ciebie chce, i czy to, o co chcesz prosić, jest Mu miłe?

Myślę, że jeśli faktycznie będziesz się starała modlić, a nie tylko odmawiać łatwe modlitwy, to z czasem dotrze do Ciebie, jak swoją modlitwę ulepszyć, i co do niej dodać.

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-04-16 23:10

"A co z tzw. szturmami do nieba, czemu mają służyć? I co z modlitwą za wstawiennictwem świętych?"

Mika, przyłączenie do prawdziwie dobrego towarzystwa zawsze, w taki czy inny sposób, wychodzi człowiekowi na dobre :)

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Weronika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-04-18 15:59

Zapuszczałam włosy (bardzo mi zależało żeby mieć długie włosy). Nie przewidziałam, że w trakcie zapuszczania włosów zachoruję na nowotwór, będę musiała poddać się chemioterapii i wypadną mi wszystkie włosy. Teraz jestem łysa i wiem, że Bóg wie co robi. Módl się żebyś potrafiła zgadzać się z Bożą wolą 🙂

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: NAJmądrzejsza (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2021-04-28 14:09

Jezus w Ewangelii, zawsze powtarzał
/.../

Powołując się na słowa Jezusa należy podać źródło cytatu: księgę Biblii, rozdział i wiersz.
moderator

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Najmądrzejsza (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2021-04-29 13:41

Mk 10, 46-52

Niewidomy pod Jerychem

46 Tak przyszli do Jerycha. Gdy wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. 47 A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» 48 Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!» 49 Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go». I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». 50 On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa. 51 A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». 52 Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Najważniejsza jest Twoja wiara, wraz z nim zaufanie Jezusowi, że On to rozwiąże najlepiej. W Ewangeliach przewijają się jak mantra słowa Jezusa - "twoja wiara cię uzdrowiła". Jeśli wiary zabraknie, zbyteczne są wszelkie praktyki.
Pozdrawiam serdecznie

 Re: Bardzo mi zależy, by wymodlić pewną rzecz.
Autor: Ania (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-05-05 23:55

Mirabelko, domyślam się, że całym swoim sercem chcesz pełnić wolę Boga, a Twoje silne pragnienie jest łaską od naszego Stwórcy. To przez pragnienia m.in. zostajemy powołani do pewnych zadań, działań. W tej sytuacji pozostaje mi napisać krótko - więcej wiary :-)

Niech Bóg obdarza Cię potrzebnymi łaskami

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: